don2
10.01.04, 14:33
fenomen ,ktory zauwazylem juz dawno a ktory nie ma nic wspolnego z
szowinizmem. zapraszam do dyskusji wszystkich ,ktorzy sa dluzej za granica
i na codzien spotykaja inne " nacje ".oczywiscie inni tez moga sie wypowiadac
pelna demokracja.Po tej preambule przejde do meritum sprawy.
otoz twierdze,ze polacy maja przez nature im darowana unikalna szanse
uczenia sie jezyka obcego -poprawnie w fonetyce.A blizej chodzi mi o tzw
prawidlowa melodie i opanowanie niuansow regionalnych itp. wymienia
nacje ,ktore nie maja szans na pozbycie sie swoich wrodzonych " inwalidztw
mowy " Czesi,wegrzy,rosjanie,niemcy,francuzi,wszelakie arabskie
dialekty,chinczyki i inne azjaty,anglosasi i afrykanczyki wsiakie.aby nie
spowodowac fali przykladow o murzynach mowiacych " normalnie po polsku"
lub chinczyka z akcentem NY.che wyjasnic ,ze mam na mysli ludzi doroslych,lub
wieku juz po przedszkolnym.Wiadomo ,ze dzieci nie maja zadnych z tym
problemow. Ale jak ktos slyszal czecha lub wegra lub ruskiego mowiacego np
po niemiecku pojmie o czym pisze.No to " go ahed " jak mowia polacy po
zagranicznemu.