Dodaj do ulubionych

Dobre wiadomosc w sprawie konstytucji

15.03.04, 21:44
Ha, Hiszpania zapowiada racjonalne stanowisko w sprawie konstytucji.

serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,1967919.html
Rozgladamy sie wokol i kogo widzimy? Bardzo ciekawe :-))
Obserwuj wątek
    • ertes Re: Dobre wiadomosc w sprawie konstytucji 15.03.04, 21:51
      Mlody czlowieku, widze ze lekcja udzielona ci przez Xurka i Dona niewiele dala.
      A szkoda.
      Poza tym kopanie Polski gdzie sie da i jak sie da odbywa sie na Primie. Polecam.
    • maly.ksiaze Czy uważasz, że poprzednie stanowisko... 15.03.04, 23:15
      ...Hiszpanii i Polski było irracjonalne?

      Pozdrawiam,

      mk.
      • ertes Re: Czy uważasz, że poprzednie stanowisko... 15.03.04, 23:50
        hehe dla niektorych wszystko jest irracjonalne co jest niezgodne na przyklad ze
        stanowiskiem Niemiec...
        • artur666 co masz na mysli... 16.03.04, 00:47
          ..piszac `niezgodne`?


          ertes napisał:

          > hehe dla niektorych wszystko jest irracjonalne co jest niezgodne na przyklad
          ze
          > stanowiskiem Niemiec...
    • plesser Re: Dobre wiadomosc w sprawie konstytucji 16.03.04, 07:47
      Ertesie, lekcje staram sie pobierac u wybranych przez siebie nauczycieli. Jesli
      znajdziesz sie w tej grupie, bede wiedzial jak sie z Toba skontaktowac. Prosze
      daruj sobie do tego czasu swoj patarnalizm.

      Stanowisko rzadu polskiego, ktore z racji posiadania polskiego obywatelstwa
      moge swobodnie poddawac krytyce, jest zas nieracjonalne, bo jest sprzeczne z
      interesami spoleczenstwa jesli sytuacje rozwazyc bez emocji. Interesy Niemiec
      nie maja nic do rzeczy. Z kopaniem Polski nie ma to nic wspolnego (sorry, ale z
      tekstami o matce i kalaniu gniazda niezaleznie od tego zly adres). W interesie
      spoleczenstwa jest zas silna i sprawnie dzialajaca EU, bo struktury panstwa
      polskiego nie sa ani silne ani sprawnie dzialajace.

      Teraz Polska zostala sama jako hamulcowy w sprawie konstytucji. Panstwa Europy
      Srodkowo-Wschodniej, w interesie ktorych chciala przemawiac juz dawno pukaja
      sie w glowe (Czesi zawsze mieli talent do racjonalnej polityki i jak zawsze
      lepiej na tym wyjda). Nawet Miller zrozumial, ze samotne blokowanie teraz
      konsytucji bedzie o wiele trudniejsze i ze taka postawa bedzie na w stosunkach
      miedzynarodowych przynosiala Polsce jeszcze wieksze straty. Straty bardzo
      wymierne i odczuwalne beda wewnatrz EU jeszcze przez lata.
      • plesser Socjalista, ale w tej kwestii madrze madrze gada 16.03.04, 07:59

        - Europa musi powrócić do postrzegania nas jako kraju proeuropejskiego, kraju,
        który nie tworzy podziałów na starą i nową Europę - stwierdził lider
        socjalistów José Luis Rodriguez Zapatero

        www.rzeczpospolita.pl/gazeta/wydanie_040316/swiat/swiat_a_1.html
        • emre_baran Ertes sie nie zalapal. 16.03.04, 08:51
          Wiec moze ja na nauczyciela! Mam kredencjaly i liczne tandemy! Rozpoczne
          edukacje od zadania domowego. Porsze sie nauczyc wierszyka:

          Oda do UE.

          It started off so well
          They said we made a perfect pair
          I clothed myself in your glory and your love
          How I loved you
          How I cried...
          The years of care and loyalty
          Were nothing but a sham it seems
        • lalka_01 Re: Socjalista, ale w tej kwestii madrze madrze g 16.03.04, 09:02
          Tyle glupot na raz, i to zaraz w pierwszym dniu urzedowania...
          • plesser Re: Socjalista, ale w tej kwestii madrze madrze g 16.03.04, 09:39
            Lalko, niewatpliwie glupota jest wycofywanie sie z Iraku w taki sposob, bo
            wychodzi na to, ze terroryzm to znakomity sposob do nie tylko zmieniania
            rzadow, ale takze polityki tych rzadow i to z dnia na dzien, ale to inny temat.

            Konstytucja to klasyczny przypadek dylematu wieznia- wszyscy wybieraja nie
            dobre, ale najlepsze (dla siebie) rozwiazania i wszyscy z tego powodu
            przegrywaja zostajac z najgorszym mozliwym w reku.

            Emre, widac reke mistrza- to juz znacznie bardziej pedagogiczne podejscie :-)
            Wierszyki, piosenki- fajnie. To ja tez zapodam:

            When love breaks up
            When the dawn light wakes up
            A new life is born
            Somehow I have to make this final breakthrough
            Now

            A tak na marginesie, squrviam watek w skadinad interesujacym temacie
            mentorstwa:
            Mam takie szczescie, ze dzieki swojej Nebenjob mam kontakt z wieloma
            przedstawicielami generacji 70 + wiec swoich dziadkow. Sa to rozni ludzie- od
            emerytowanego sedziego trybunalu konstytucyjnego do prostych robotnikow. Prawie
            zawsze sa to jednak ludzie, na podstawie zycia ktorych mozna by pisac ksiazki.
            Na mentorow nadaja sie czesto idealnie i staram sie z tych kontaktow wyciagac
            jak najwiecej.

            Kiedy wiec pojawia sie na horyzoncie, ktos z generacji moich rodzicow (z
            ktorymi zawsze mialem pelne szacunku, ale partnerskie stosunki) i zaczyna w
            nienaturalny sposob prezyc miesnie, do czego nie jestem przyzwyczajony, zawsze
            na zasadzie kontrastu do tych majacych wiele dystansu i takiego wewnetrznego
            spokoju dziadkow, dochodze do wniosku, ze kandydatowi na mentora blizej jest w
            danym momencie do mojego 20- letniego gowniarstwa, niz mu sie wydaje. Nie jest
            to jakas porazajaca swa moca konstatacja- wywoluje raczej usmiech.
            • emre_baran w kewsti breakthrough. 16.03.04, 10:02
              plesser napisał:

              > Somehow I have to make this final breakthrough
              [...]

              Drama Jewropejski:

              Mr Javier Solana:

              dos gardenias para ti
              con ellas quiero decir
              te quiero, te adoro, mi vida.
              ponles toda tu atencion
              porque son tu corazon y el mio.

              Co sie tlumaczy na nasze:

              i have my own bullet proof vest Most of my enemies dead I got about two left
              Until my last breath Im sendin niggas bullet holes Innocent bystanders get hit
              tryin to be heroes you know how we roll every where that we go Its fofoscalicos,
              and desert eagles!
              • starypierdola Co to za tlumaczenie! 16.03.04, 10:16
              • starypierdola Tlumaczenie?? 16.03.04, 10:18
                Cos tu nie bardzo. Dwa zupelnie rozne teksty. Hiszpanski o kwiatach i milosci a
                angielski o terroryzmie ....
                SP
                • emre_baran licencja poetika 16.03.04, 11:23
                  I jak Ci sie tak podoba to jeszcze cos przetlumaczE:

                  Mueren ya las ilusiones del ayer
                  que sacié con lujurioso amor
                  y mueren también con sus promesas crueles
                  la inspiración que un día te brindé.

                  na nasze:

                  Już razem pijemy
                  Ten szampan dla mas
                  I wszystko w nim znajdziesz
                  Smród, siarę i kwas
                  • starypierdola Re: licencja poetika 16.03.04, 16:50
                    Splendid!
                    SP
              • plesser impressed 16.03.04, 10:21
                Wow, emre, really impressed :-O

                Rewanzuje sie klasyka niemieckiego hiphopu (bardzo ciekawy muzycznie album-
                Freundeskreis ‘Esperanto’- polecam), bo zdaje sie, ze zaczyna mi przypadac
                rola ‘You may say I am a dreamer, but I am not the only one’, wiec jak juz to
                juz :-)))

                Esperanto ist die Sprache der Liebe
                die nach und nach alle sprechen werden
                Esperanto und an diesem Tag
                wird die Hoffnung neu geboren
                • emre_baran There's my problem. 16.03.04, 11:11
                  plesser napisał:

                  > Wow, emre, really impressed :-O [...]

                  To sie posuwa za daleko! Why is it that no matter what city i am in i attract
                  gay men. I was at work to speak with my advisor when a little flamboyant asian
                  boy walks up to me and starts up a conversation as if we were age old friends.
                  Do they find comfort in me in some strange motherly way ? I have no clue. Don't
                  take me wrong i don't have a problem with anybodies sexual orientation. Most of
                  my male friends are gay and i love them to death. Let me tell you i get
                  approached 10x the amount by gay men then i do by straight men, actually i
                  seldom ever get approached by straight men!
                  • plesser Re: There's my problem. 16.03.04, 11:20
                    Boszz, zeby od razu wszystko sprowadzac do sexu. Impressed przez Twoje
                    predyspozycje do mentorswa. Niniejszym, przyznanym przez Ertesa autorytetem
                    hmmm ‘mlodego czlowieka’, oglaszam Cie Padre Emre. Teraz musisz trzymac
                    standard.

                    Ps. Wedle mojej najlepszej wiedzy jestem straight, wiec mentorstwa w sprawach
                    seksu bede szukal gdzie indziej :-)
                    • emre_baran El Carretero 16.03.04, 15:30
                      Yo soy guajiro y carretero
                      Y en el campo vivo bien
                      Porque el campo es el edén
                      Mas lindo del mundo entero
                      Chapea el monte, cultiva el llano
                      Recoge el fruto de tu sudor.

                      No i polecam sie na przyszlosc jakbys cos niewiedzial to sie pytaj, Young
                      Grasshopper!
                      • plesser Yes, Sir! ntxt :-)) 16.03.04, 16:51
                      • starypierdola El Guajiro! 16.03.04, 16:53
                        Hermano Primo!!! No to ty tu przyjezdzaj do mnie:
                        Calavasito, La Guajira, Colombia

                        Mamy tu wszystko co pozwoli Twojej poezji w Castellano rozwinac skrzydla.

                        SP
                        • emre_baran bledne kolo 17.03.04, 15:05
                          nie chce ale musze wysmiewane przez ichczasowe elity okazalo sie gleboko
                          filozoficzne, ja bym chcial ale nie moge bo wtedy tylko cygara i lyskacz i
                          wysiadywanie na poreczy w towarzystwie innych porcz mankis.
                      • jutka1 No no Emre widze ze lubimy Buena Vista? ;))) ntxt 17.03.04, 11:18

                        • emre_baran nic nie lubimy 17.03.04, 11:20
                          po prostu nie mamy innego wyboru, takie czasy.
                          • jutka1 Re: nic nie lubimy 17.03.04, 11:26
                            emre_baran napisał:

                            > po prostu nie mamy innego wyboru, takie czasy.
                            ********
                            zacycuje mojego Idola:
                            "Zadaje klam!!!"

                            Bzdura, mociumpanie. Zawsze mamy wybor, a na czasy nie zwalaj bo to niefer w
                            stosunku do zegara.

                            Amen.

                            Cmok.
                            :)))))))))

                            Fan Nr 2
                            • plesser Re: nic nie lubimy 17.03.04, 11:35
                              Jutka, w z kogo ten cytat z klamem. Zegar to i tak ma przerypane, wiec nic juz
                              nie pomoze.
                              • jutka1 Re: nic nie lubimy 17.03.04, 11:42
                                plesser napisał:

                                > Jutka, w z kogo ten cytat z klamem. Zegar to i tak ma przerypane, wiec nic
                                juz nie pomoze.
                                ********
                                Jak to z kogo, zerknij na niedawny wontek na najjasniejszym forumie :))))
                                A co do zegara to wiem ze ma przerypane, ale lezacego sie nie kopie ;))))))
                                • plesser Re: nic nie lubimy 17.03.04, 15:42

                                  > Jak to z kogo, zerknij na niedawny wontek na najjasniejszym forumie :))))

                                  Nie moge znalezc. Jutka, Ty sie nie rob bardziej tajemnicza Jutka, jak jestes i
                                  powiedz mi jak chlopu- kawa na lawe.
                                  • jutka1 Re: nic nie lubimy 17.03.04, 15:55
                                    plesser napisał:

                                    > Nie moge znalezc.Jutka, Ty sie nie rob bardziej tajemnicza Jutka, jak jestes i
                                    > powiedz mi jak chlopu- kawa na lawe.
                                    *********
                                    Proszembardzo :)
                                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=10879393
                                    J. :))))
                            • emre_baran nie mamy wyboru 17.03.04, 15:49
                              i wewnetrzny przymos, co sie juz bylo obczytalo i poznawczo wyekspluatowala w
                              wieku XX wieku zniewolania jednostki przez panstwo (w szczegolnosci totalitarne
                              ), nie mamy wyboru i oczywiscie dziekuje ale wole tandemy, chyba sie juz
                              zapomnialo prosze pani. robie se kolejne naciecie na nodze stolowej.
                              • jutka1 Re: nie mamy wyboru -- Emre! :)) 17.03.04, 16:00
                                emre_baran napisał:

                                > nie mamy wyboru i oczywiscie dziekuje ale wole tandemy, chyba sie juz
                                > zapomnialo prosze pani. robie se kolejne naciecie na nodze stolowej.
                                *******
                                Niczego sie nie zapomnialo, to Ty chyba zapomniales jak Cie bilam torepkom
                                bezlep. Jakby co to moge zrobic onkor, no problem..
                                Tandemy masz jak w banku, ale noge stolowa to zostaw w spokoju, wystarczy ze
                                jedna osoba trzyma punktacje. I btw, i tak wygrywam, bo tak ma byc i zostalo
                                dawno z gory ustalone. O!!!!
                                • emre_baran uwaga! 17.03.04, 16:33
                                  zebyscie tych tandemow nie mosieli przekazywac w BECZKACH zamiast butelek!
                      • plesser Re: El Carretero 17.03.04, 16:35
                        No i polecam sie na przyszlosc jakbys cos niewiedzial to sie pytaj, Young
                        Grasshopper!

                        Padre, kurcze, chyba naprawde zostaniesz moim mentorem. Nawet gdy odcedzic
                        malowanego ptaka, bo do drobiu nigdy nie mialem smykalki i nie sadze bym na
                        starosc zapalal miloscia do inwentarza, to i tak zostaje duzo, co to
                        taki ‘mlody czlowiek’ :-) moglby podlapac. To, co moge zalozyc watek mentorski?
        • maly.ksiaze Re: Socjalista, ale w tej kwestii madrze madrze g 16.03.04, 16:12
          > - Europa musi powrócić do postrzegania nas jako kraju proeuropejskiego,
          > kraju,
          > który nie tworzy podziałów na starą i nową Europę - stwierdził lider
          > socjalistów José Luis Rodriguez Zapatero
          Plesser, mam wrażenie, że traktujesz wszystkich wokół jako głupszych od siebie.
          To tłumaczyłoby Twoje założenie, że poprzednia ekipa hiszpańska, postępując
          irracjonalnie, chciała sobie strzelić w stopę.

          Tak naprawdę kompromis był 'w powietrzu', na co pono wskazywało zachowanie i
          Hiszpanów Aznara, i Polaków. Zapatero, skacząc do deklaracji w dzień po
          wyborach, jedynie osłabił swoją pozycję negocjacyjną. W efekcie również -
          pozycję swojego kraju w Unii na długie lata. W zamian za 'postrzeganie nas jako
          kraju proeuropejskiego' przez najbliższe trzy miesiące, bo tyle trwa polityczna
          wdzięczność. Oczywiście, nie będzie zupełnie źle, bo Niemcy nie będą chcieli,
          aby stracił twarz...

          Dylemat więźnia jest metaforą nietrafną, bo zakłada symetryczność efektów i
          brak możliwości negocjacji. Natomiast w tym przypadku negocjacje miały miejsce,
          a - czego by nie mówić - o symetrii między Hiszpanią i Polską z jednej strony,
          a Franacją i Niemcami nigdy nie mogło być mowy.

          Pozdrawiam,

          mk.
          • plesser Re: Socjalista, ale w tej kwestii madrze madrze g 16.03.04, 16:43
            Zalozenie nieracjonalnosci dotyczylo w wiekszej mierze Polski, bo jej polityka
            byla bardziej denerwujaca i mniej wbrew pozorom bylo w niej niz u Hiszpanow
            chlodnej kalkulacji. Nie znam ponadto hiszpanskiej sceny politycznej i nie
            orientuje sie w wenatrzkrajowych aspektach problemu.

            Ksiaze, oczywiscie kompromis byl ostatnio w powietrzu, ale nie jest kwestia,
            czy kompromis, bo wierze, ze mimo wszystko zainteresowani zachowuja resztki
            zdrowego rozsadku, ale jaki kompromis. Z federalistycznego punktu widzenia- a
            taki reprezentuje zarowno gdy jest po drodze z Niemcami, jak i gdy nie jest z
            nimi po drodze- wyjscie nowego hiszpanskiego rzadu przed szereg hamulcowych to
            bardzo dobry krok w kierunku najlepszego w obecnych warunkach kompromisu :-)

            Nie wiem czy traktuje wszystkich jako glubszych od siebie. Dziekuje za
            podzielenie sie swoim odczuciem. Postaram sie w najblizszym czasie zwrocic na
            to uwage komunikujac sie.

            Wiem natomiast, ze w ostatnim artykule w GW Verheugen pisal o Polsce w tonie
            dostosowanym do sposobu w jaki ta prowadzi swoja polityke zagraniczna- by
            polski czytelnik odnosil wrazenie, ze jest przez piszacego dopieszczany i, ze
            bierze sie pod uwage jego historyczna odmiennosc i jedyna w swoim rodzaju
            rodzajnosc, ktory to jednak ton dla pobocznego obserwatora byl tonem jakim mowi
            sie do malego dziecka. Tak tez traktuje i jeszcze przez jakis czas bedzie sie
            Polske traktowalo w EU. Czy to dobrze, czy zle- ocene pozostawiam Tobie.
            • maly.ksiaze Re: Socjalista, ale w tej kwestii madrze madrze g 16.03.04, 17:24
              plesser napisał:

              > [...] mniej wbrew pozorom bylo w niej niz u Hiszpanow
              > chlodnej kalkulacji.
              Miałem podobne odczucie. Powiedzmy, że kabotyńskie deklaracje 'Nicea albo
              śmierć' można sobie było odpuścić. To nie zmienia jednak faktów (patrz niżej).

              > Nie wiem czy traktuje wszystkich jako glubszych od siebie. Dziekuje za
              > podzielenie sie swoim odczuciem. Postaram sie w najblizszym czasie zwrocic na
              > to uwage komunikujac sie.
              Proszę bardzo. Bardzo się cieszę, gdy mogę komuś pomóc. Przepraszam za
              mentorski ton, ale wydaje mi się, że popełniasz błąd częsty wśród osób
              piszących analizy podlane polemiką. Dopisywanie 'obiektowi' irracjonalizmu i
              głupich błędów tam, gdzie różnicę da się wytłumaczyć różnymi 'danymi
              wejściowymi'. Czyli - założeniami.
              Ja na przykład wierzę w europejski federalizm - w tym sensie, że uważam go za
              ideę szczytną i słuszną. W takiej sytuacji oczywiście konstytucja przesuwająca
              choć trochę charakter głosowań z 'głosu państw' na 'głos obywateli' jest
              rzeczą dobrą. Ale, szczerze mówiąc, obserwując rozwój sytuacji stałem się
              sceptykiem jeśli chodzi o możliwość bliskiego tej idei zrealizowania. Ci,
              którzy mówią o federacji i jedności, bardzo chyżo uciekają się do
              protekcjonizmu i adminstracyjnych barier.

              W związku z moimi wątpliwościami doskonale rozumiem, że jeśli ktoś nie jest
              ścisłą federacją zainteresowany lub nie wierzy w możliwość jej zrealizowania,
              może mieć do sprawy inne podejście - i chcieć *innych* rozwiązań. Takich na
              przykład, które pozwoliłyby wprowadzać retorsje za cudzy protekcjonizm.
              Oczywiście, myśl o jakichkolwiek retorsjach wydaje się paskudna wśród ludzi
              darzących się wzajemnie zaufaniem - ale ja naprawdę nie widzę podstaw do
              nieograniczonego zaufania.

              > Tak tez traktuje i jeszcze przez jakis czas bedzie sie
              > Polske traktowalo w EU. Czy to dobrze, czy zle- ocene pozostawiam Tobie.
              Polskę będzie się traktowało w UE jako ubogiego kuzyna niezależnie od tego, co
              zrobi. Przede wszystkim dlatego, że jest ubogim kuzynem. Rozumiem, że Polacy
              powinni siedzieć cicho, bo są biedniejsi niż Francuzi?

              Pozdrawiam,

              mk.
              • plesser Re: Socjalista, ale w tej kwestii madrze madrze g 16.03.04, 17:40
                Ksiaze, rozumiem Twoj tok rozumowania. Zauwaz jednak, ze panstwa czlonkowskie-
                jakkolwiek by sie nie psztykaly miedzy soba slabe sa w retorsjach w obliczu
                protekcjonizmu.

                Panstwa czlonkowskie maja w koncu od zawsze legitymacje procesowa by
                naginajacego reguly zaskarzyc do ETS. Nikt jednak tego nigdy nie robil i nie
                robi (no moze Polska zacznie :-). Zawsze podpuszcza sie Komisje Europejska, by
                to ona skarzyla i ta w wielu sytuacjach skarzy. Polsce za opoznienia w
                przygotowaniach do czlonkostwa po lapach daje takze Komisja, bo innym panstwom
                czlonkowskim nie wypada. Jesli wiec jest ktokolwiek mogacy stawiac czola
                protekcjonizmowi i partykularyzmom, to sa wlasnie instytucje wspolnotowe, ktore
                nalezy wzmacniac.

                Takze dlatego, ze Polska jest ubogim kuzynem w jej interesie lezy silna Unia.
                • maly.ksiaze Re: Socjalista, ale w tej kwestii madrze madrze g 17.03.04, 14:50
                  Cieszę się, że nie rozmawiamy już o 'irracjonalności'.
                  Czyli uważasz, że nawet jeśli nowa konstytucja odbierze jakimś tam krajom pewne
                  możliwości, to nic złego się nie stanie, bo instytucje się za nami wstawią. Na
                  mocy nieformalnych obyczajów.
                  Czyż nie lepiej jest jednak mieć na te instytucje większy wpływ w takim razie?
                  Zformalizowany.
                  Bo przecież przede wszystkim o to chodziło w tych negocjacjach. Nie o czynienie
                  instytucji słabszymi, czy mocniejszymi, jak piszesz, ale o system głosowania.

                  Pozdrawiam,

                  mk.
                  • plesser Re: Socjalista, ale w tej kwestii madrze madrze g 17.03.04, 15:39
                    Legitymacja krajow czlonkowskich umozliwiajaca pozywanie innego kraju za
                    lamanie prawa wspolnotowego to konkret, ale z omowionych wzgledow nikt z niego
                    nie korzysta, bo do nieczego konstruktywnego takie wojny miedzy panstwami
                    czlonkowskimi by nie doprowadzily. Podobnie byloby moim zdaniem z prawem weta w
                    Radzie. Jeden kraj nie wymusi na drugim zachowan pro-wspolnotowych- moze sam
                    najwyzej zachowac sie destruktywnie, ale to problemu nie rozwiazuje, a go
                    zaostrza.

                    Dodatkowe glosy w Radzie to nie polityka miedzynarodowa, ale wylacznie
                    psychologia na wewnetrzny uzytek w pewnym sensie dalej wiec rozmawiamy
                    o 'nieracjonalnosci' :-)

                    Polska i tak nie bedzie wykorzystywala dlugo od akcesji swoich mozliwosci i to
                    wcale nie dalego, ze jest ubogim kuzynem, ale dlatego, ze wpierw musi sie
                    nauczyc jak poruszac sie we wspolnotowej dzungli. Wazniejsze dla zabezpieczania
                    interesow niz prawo weta w Radzie sa naplywajace do zaopiniowania kilogramami
                    projekty wsplnotowych aktow prawnych, ktorych w Warszawie nie ma komu czytac i
                    przedstawicielstwa regionow w Brukseli, ktore to regiony dopiero w Warszawie
                    kompiluje sie odgornie dzielac Gorny Slask w polowie i przylaczajac
                    Opolszczyzne do Wroclawia, a Katowice do Krakowa.
                    • maly.ksiaze Irracjoność według illuminati 17.03.04, 16:41
                      plesser napisał:
                      > Radzie. Jeden kraj nie wymusi na drugim zachowan pro-wspolnotowych- moze sam
                      > najwyzej zachowac sie destruktywnie, ale to problemu nie rozwiazuje, a go
                      > zaostrza.
                      To trochę nie tak. UE ciągle jest, nawet w nowym scenariuszu, instytucją
                      państw. Nie ma tak, aby uchwalanie praw korzystnych dla jednych, mniej
                      korzystnych dla drugich, dało się dokońca 'trzymać w ryzach' poprzez
                      zaskarżanie ich do sądów. Rozumiałem przeto opór Polski i Hiszpanii przed
                      konstytucją, która odbierze im *zbyt dużo* wpływu (o zachowaniu parytetu z
                      Nicei nikt tak naprawdę chyba nie marzył; dlatego hasło 'Nicea albo śmierć'
                      było tak głupie).

                      Ja to bym chciał (szczerze), żeby Europa została koniec końców konfederacją w
                      stylu Kanady. Z rządem centralnym, ale i z silnymi rządami krajowymi. Ale
                      takiej umowy nikt nikomu nie proponuje.

                      > Dodatkowe glosy w Radzie to nie polityka miedzynarodowa, ale wylacznie
                      > psychologia na wewnetrzny uzytek w pewnym sensie dalej wiec rozmawiamy
                      > o 'nieracjonalnosci' :-)
                      Tylko wtedy, kiedy zapomni się, że ta cała heca ma służyć właśnie
                      temu 'wewnętrznemu' aspektowi. Czyli ludziom, którzy w tych krajach żyją.
                      Myślałem, że już mi się udało Cię przekonać, że nie wszystko, z czym się nie
                      zgadzasz dowodzi głupoty tych, co owo inne stanowisko zajmują.

                      Chciałem Ci na jedną rzecz zwrócić uwagę. Większość krajów UE wprowadziła dość
                      znaczne ograniczenia dla 'nowych', zwłaszcza jeśli chodzi o pracę, w ramach
                      tzw. okresów przejściowych. Głównie 'psychologia na wewnetrzny uzytek' - czy
                      też to oceniasz jako nieracjonalne zachowanie? Bo ja powiem Ci szczerze,
                      uznałbym to za zachowanie zupełnie racjonalne (w myśl zasady: dmuchaj na zimne)
                      w ramach optyki 'najpierw MY, a potem szczytne idee'. Tylko dlaczego czynisz RP
                      zarzut z przyjęcia takiej samej postawy, jaką od czasu do czasuu zajmują
                      wszystkie kraje Unii? Czy naprawdę przypuszczasz, że gdyby Polska była miła,
                      słodka i podpisywała co trzeba - pozostałe kraje szczodrze by jej to
                      wynagrodziły?

                      Pozdrawiam,

                      mk.
                      • plesser Interesy ponad wszystko 17.03.04, 17:24
                        Czy naprawdę przypuszczasz, że gdyby Polska była miła,
                        słodka i podpisywała co trzeba - pozostałe kraje szczodrze by jej to
                        wynagrodziły?

                        Nie uwazam, ze Polska nie powinna sie zajmowac politycznym awanturnictwem.
                        Blokowanie konstytucji nie bylo niczym innym, bo z zabezpieczaniem wlasnych
                        interesow mialo malo wspolnego. Zabezpieczanie wlasnych interesow w Unii polega
                        glownie na zagospodarowaniu tych paczek z projektami aktow prawa wspolnotowego
                        przychodzacych do Warszawy. To nie jest jednak medialne.


                        Ponizej podales dobry przyklad. Bliski skorze ludzi wokol mnie, wiec kilka
                        refleksji:

                        „Głównie 'psychologia na wewnetrzny uzytek' - czy
                        też to oceniasz jako nieracjonalne zachowanie? Bo ja powiem Ci szczerze,
                        uznałbym to za zachowanie zupełnie racjonalne (w myśl zasady: dmuchaj na zimne)
                        w ramach optyki 'najpierw MY, a potem szczytne idee'.”

                        Jak najbardziej. Mysle (nie tylko mysle, mam zamiar dzis powiedziec to na
                        spotkaniu z przewodniczacym Bundestagu w lokalnym domu kultury jesli bede mial
                        szanse), ze zamkniecie przez Niemcow rynku pracy dla rocznikow baby-boomowych
                        poczatku lat 80, ktore obecnie w Polsce wchodza na rynek pracy i z braku
                        przestrzeni zyciowej musza emigrowac bylo nieracjonalne. Okresy przejsciowe
                        wprowadzono wbrew zdrowemu rozsadkowi po to, by nie musiec stawic czola presji
                        spolecznej.

                        Otworzenie rynku pracy jest musem. Nie ze wzgledu na szczytne idee, ale ze
                        wzgledu na to, ze ci ludzie- przynajmniej grupa absolwentow szkol wyzszych nie
                        majacych w Polsce szans na prace- maja duzy potencjal, ktorego Niemcy (i inne
                        kraje stosujace okresy przejsciowe) potrzebuja w perspektywie najblizszych 20-
                        35 lat nawet jesli sytuacja na rynku pracy obecnie nie jest rozowa. Nalezalo
                        przynajmniej umozliwic tym ostatnim osiadlanie sie w Niemczech.

                        Jedynymi, ktorzy ten potencjal postanowili wykorzystac sa Irlandczycy i
                        Brytyjczycy. Jestem pewien, ze mimo, ze w pierwszych miesiacach czlonkostwa
                        bada z tego powdu siarczyscie klac, w dlugoplanowej perspektywie skorzystaja.
                        Sciagna do siebie najlepszych, bo tylko ci daja sobie rade. Europa
                        kontynentalna, ktora rocznikow babyboomowych polskiej mlodziezy potrzebuje o
                        wiele bardziej niz Wyspiarze, przespala sprawe. Za piec, siedem lat kiedy mina
                        okresy przejsciowe bedzie po ptokach- sytuacja demograficzna w Polsce bedzie
                        taka, jak jest wszedzie, albo tylko troche lepsza, a ludzie ktorzy mogli
                        wzbogacic Niemcy, czy Austrie znajda do tego czasu swoj kawalek podlogi gdzie
                        indziej.

                        Wiec jesli burmistrz Frankfurt nad Odra mowi, ze trzeba stworzyc wyjatki
                        umozliwiajace mlodym malzenstwom z Polski osiedlanie sie w jego pustoszejacym
                        miescie, na co rzad federalny sie krzywi, bo musialby zrobic cos obiektywnie
                        rzecz biorac porzadanego, ale trudnego spolecznie do przeprowadzenia, to ja
                        jestem zadowolony, ze przynajmniej w tej kwestii burmistrz mojego miast ma
                        jaja.

                        Podsumowujac, okresy przejsciowe to, tak, glownie 'psychologia na wewnetrzny
                        uzytek'. Zarowno w sprawie konsytucji, jak i okresow przejsciowych interesy
                        byly niestety na dlaszym planie.
                        • maly.ksiaze Re: Interesy ponad wszystko 18.03.04, 16:12

                          plesser napisał:
                          > Nie uwazam, ze Polska nie powinna sie zajmowac politycznym awanturnictwem.
                          > Blokowanie konstytucji nie bylo niczym innym, bo z zabezpieczaniem wlasnych
                          > interesow mialo malo wspolnego.
                          Widzę, że masz wyrobioną opinię, na którą nie mam szans wpłynąć. Polscy
                          negocjatorzy to awanturnicy i idioci, których działalność ma mało wspólnego
                          z 'zabezpieczaniem własnych interesów'. Dobrze, niech i tak będzie.

                          Pozdrawiam,

                          mk.
                          • plesser Re: Interesy ponad wszystko 18.03.04, 17:38
                            Nie wiem, kim sa polscy negocjatorzy, bo ich nie znam :-) ale nadzorujacy ich
                            politycy dlugofalowe interesy mieli w glebokim powazaniu.

                            Szkoda, Ksiaze, ze nie mogles wczoraj posluchac jak ten Wolfgang Thierse walil
                            prosto w oczy, ze trzeba wreszcie stawic czolo rzeczywistosci w sprawie reform
                            socjalnych. Jak wypunktowywal i przekonywal konkretami, jak ideologiczny belkot
                            rozbrajal wykazujac, ze poslugujacy sie nim krzycza o solidarnosci spolecznej,
                            ale wcale nie mysla o solidarnosci miedzypokoleniowej i zyja na kredyt na koszt
                            obecnej mlodziezy i przyszlych generacji. Piekne to bylo i mimo, ze SPD to
                            zdecydowanie nie moje klimaty mialem dla faceta duzo uznania. A stara
                            komunistyczna gwardia (autentycznie jedna babcia wstala i tak sie wlasnie
                            przedstawila) duzo komentowala pod nosem, ale glownie zaciskala zeby, bo
                            wiedziala, ze Thierse ma racje z ta koniecznosci stawiania czola
                            rzeczywistnosci.

                            Takiej debaty o interesach bym sobie zyczyl w Polsce w kontekscie jej miejsca w
                            EU. Twarde interesy, ale przede wszystkim realizm, nie daydreaming i trzepot
                            husarskich skrzydel.
                            • plesser BTW, was nice talking to ya ntxt 18.03.04, 17:39
                            • maly.ksiaze Re: Interesy ponad wszystko 19.03.04, 16:23
                              plesser napisał:

                              > Nie wiem, kim sa polscy negocjatorzy, bo ich nie znam :-) ale nadzorujacy ich
                              > politycy dlugofalowe interesy mieli w glebokim powazaniu.
                              Nie wiem, gdzie je mieli. Nie znam ich, choć wiem, że niemal na całym świecie
                              modnym jest pogardzać politykami.
                              Ważne jest, że ja po prostu nie jestem do końca pewien *jakie* one są, te
                              długofalowe interesy. Ty wiesz?

                              Pozdrawiam,

                              mk.

                              PS. Mnie również było miło.
      • ertes Re: Dobre wiadomosc w sprawie konstytucji 16.03.04, 16:32
        Oczywiscie ze samemu bedzie trudniej. Niestety choc ten hiszpanski idiota nie
        wiadomo co jeszcze wymysli.
        Coraz bardziej zaczyna wygladac ze to Polska jest bardziej potrzebna Unii niz
        Unia Polsce. Jestem ciekaw jak by wygladalo glosowanie dzisiaj potem gdy banda
        oszustow unijnych wycofala sie z wiekszosci najwazniejszych obietnic.
        Nie sadze zeby w interesie Polski lezalo zostanie wasalem Niemiec czy Unii do
        ktorego ci ostatni daza.


        • plesser Re: Dobre wiadomosc w sprawie konstytucji 16.03.04, 16:49

          > Coraz bardziej zaczyna wygladac ze to Polska jest bardziej potrzebna Unii niz
          > Unia Polsce.

          Tak, Ertesie, Polska jest w koncu tradycyjnym Chrystusem narodow :-)
          Dlatego przeciez poswieca sie w bronie innych krajow regionu i europejskiego
          ladu, mimo, ze reszta przyszlych czlonkow puka sie w glowe, kiedy slyszy o tym,
          ze Polacy sa rzecznikami ich interesow w procesie negocjowania konstytucji.

          Przypomina mi sie taka karykatura Mleczki- spotyka sie na granicy dwoch
          facetow, podaja sobie dlonie, wymieniaja teczki. - Dobra- mowi jeden- wy
          dajecie nam kase. My dajemy wam wartosci :-)
          • ertes Re: Dobre wiadomosc w sprawie konstytucji 16.03.04, 16:58
            hmmm ja nic nie pisalem o Chrystusie ani o byciu rzecznikiem innych.
            Patrzac na to z daleko mam takie wrazenia jak opisalem.
            Nie wyglada to w zadnym razie na partnerstwo ana zwykle wykorzystywanie.
            Skoro juz wspominasz o innych to chyba laczna liczba ludnosci nie przekracza 1/3
            Polski.
            Najwyrazniej roznimy sie w rozumieniu slowa "partnerstwo".
        • maria421 Re: Dobre wiadomosc w sprawie konstytucji 16.03.04, 17:00
          ertes napisał:

          > Oczywiscie ze samemu bedzie trudniej. Niestety choc ten hiszpanski idiota nie
          > wiadomo co jeszcze wymysli.
          > Coraz bardziej zaczyna wygladac ze to Polska jest bardziej potrzebna Unii niz
          > Unia Polsce. Jestem ciekaw jak by wygladalo glosowanie dzisiaj potem gdy banda
          > oszustow unijnych wycofala sie z wiekszosci najwazniejszych obietnic.
          > Nie sadze zeby w interesie Polski lezalo zostanie wasalem Niemiec czy Unii do
          > ktorego ci ostatni daza.
          >

          Jak ja lubie takie teksty!
          "hiszpanski idiota", "banda oszustow unijnych", "zostanie wasalem Niemiec".
          Ertes, zostaw to krasomowstwo Lepperowi, Ciebie stac na wiecej.

          Nie dodaje wlasnego komentarza, bo musialabym wlasciwie powtorzyc tylko to, co
          powiedzial Plesser.
          • ertes Re: Dobre wiadomosc w sprawie konstytucji 16.03.04, 17:25
            Gdybym napisal to o Bush'u i USa podejrzewam ze nie zwrocilabys uwagi ;)
            • maria421 Re: Dobre wiadomosc w sprawie konstytucji 17.03.04, 10:59
              ertes napisał:

              > Gdybym napisal to o Bush'u i USa podejrzewam ze nie zwrocilabys uwagi ;)

              Sprobuj napisac tak o Bushu i USA. Moze zwroce uwage.
    • chlopzmazur Re: Dobre wiadomosc w sprawie konstytucji 16.03.04, 16:57
      Niestety, jak dotychczasowy przebieg dyskusji i dobor argumentow pokazal,
      niektorym argumentacja w stylu Leppera lezy bardziej niz jakiekolwiek dobro
      Polski i Europy.
      Czesciowo mozna to byc moze wytlumaczyc nieznajomoscia spraw europejskich (a
      przy tym nieprzeparta checia pokazania swego "besserwisserstwa" na kazdy
      temat), ale moze to tez byc cicha nadzieja, ze Polsce jednak w Europie sie nie
      uda. Ta ostatnia (nadzieja) musi byc jednak ubrana w piorka patriotyzmu, mozna
      nimi przyslonic prawdziwe intencje.
      Zas argument "kto nie jest z nami, ten popiera Niemcy" jest tak glupi, ze
      szkoda czasu na odpowiedz.

      W Polsce dyskusja na temat postawy w stosunku do planowanej kostytucji nabrala
      nowej jakosci. Coraz czesciej zamiast grania na emocjach, dyskutuje sie za i
      przeciw planowanej konstytucji. Coraz wiecej umiarkowanych politykow otwarcie
      neguje koniecznosc trwania przy polskim stanowisku za wszelka cene, wielu
      dostrzega nieprawdziwosc przytaczanych argumentow.

      Bardzo ciekawie i neutralnie analizuje sytuacje ponizszy artykul z Polityki.
      Warto przeczytac.

      polityka.onet.pl/162,1150608,1,0,2440-2004-08,artykul.html
      • plesser Re: Dobre wiadomosc w sprawie konstytucji 16.03.04, 17:12

        > W Polsce dyskusja na temat postawy w stosunku do planowanej kostytucji
        nabrala
        > nowej jakosci. Coraz czesciej zamiast grania na emocjach, dyskutuje sie za i
        > przeciw planowanej konstytucji. Coraz wiecej umiarkowanych politykow otwarcie
        > neguje koniecznosc trwania przy polskim stanowisku za wszelka cene, wielu
        > dostrzega nieprawdziwosc przytaczanych argumentow.

        Chlopie, w rownie wywazony sposob w Polityce pisal na ten temat Adam
        Szostkiewicz. Sprawa przewijala sie tez w wypowiedzial specjalistow od
        stosunkow polsko- niemieckich w podobnym swietle.
        Ale z politykow tylko Olechowski, dopiero co powstali Zieloni i bodaj
        mlodzierzowka SLD wypowiadali sie podobnie. Ten pierwszy stal sie celem ataku
        PiS-u a Rokita pospieszyl wkotce potem z haslem ‘Nicea albo smierc’, ktore
        zapedzilo rzad w kozi rog. Od tamtego czasu chyba niewiele sie zmienilo (?)
        Staralem sie sledzic sprawe dokladnie. Jedynie Kwas rozpoczal przygotowania do
        odczarowania sytuacji, co moze nie byc latwe, gdy wczesniej czesc opinii
        publicznej wywolana zostala z twarzami umalowanymi w barwy narodowe i flagami
        reprezentacji Polski do telewizorow.


        • ertes Re: Dobre wiadomosc w sprawie konstytucji 16.03.04, 17:22
          Prosze jak moja teoria sie potwierdza: 4 glosy z Niemiec a wygladaja jak jeden.
          Niemiecka propaganda nie jest gorsza niz tutejsza nasza hehe.
          • plesser Re: Dobre wiadomosc w sprawie konstytucji 16.03.04, 17:26
            Widzisz Ertes, jeszcze jeden glos i juz bedzie 5 kolumna :-)
          • chlopzmazur Re: Dobre wiadomosc w sprawie konstytucji 16.03.04, 17:33
            ertes napisał:

            > Prosze jak moja teoria sie potwierdza: 4 glosy z Niemiec a wygladaja jak
            jeden.

            a Twoj jeden wystarczyl, zeby powialo Lepperem.
            • ertes Re: Dobre wiadomosc w sprawie konstytucji 16.03.04, 18:34
              Rozumiem ze to ma byc nowa obelga z braku innych argumentow na tych co maja inne
              zdanie niz mieszkancy Niemiec?
              mylycja i tego typu juz sie znudzily? A moze to tylko domena frustratow z Australii?
          • maria421 Re: Dobre wiadomosc w sprawie konstytucji 17.03.04, 10:58
            ertes napisał:

            > Prosze jak moja teoria sie potwierdza: 4 glosy z Niemiec a wygladaja jak
            jeden.
            > Niemiecka propaganda nie jest gorsza niz tutejsza nasza hehe.

            Ertes, to sa 4 POLSKIE glosy z Niemiec, podadne tak polskiej jak i niemieckiej
            propagandzie....
            • plesser Re: Dobre wiadomosc w sprawie konstytucji 17.03.04, 11:16
              > Ertes, to sa 4 POLSKIE glosy z Niemiec, podadne tak polskiej jak i
              niemieckiej
              > propagandzie....

              Przepraszam, moze i poddany polskiej i niemieckiej propagandzie, ale moj
              otumaniony glos jest slaski, wiec ewentualnie 3 polskie i jeden slaski :-P
              Tak czy siak z ertesowego punktu widzenia 5 kolumna :-)
        • chlopzmazur Re: Dobre wiadomosc w sprawie konstytucji 16.03.04, 17:26
          plesser napisał:

          > Ale z politykow tylko Olechowski, dopiero co powstali Zieloni i bodaj
          > mlodzierzowka SLD wypowiadali sie podobnie. ...
          > ...Jedynie Kwas rozpoczal przygotowania do odczarowania sytuacji

          Rownierz Mazowiecki, Geremek, a ostatno takze Oleksy.
          • plesser Re: Dobre wiadomosc w sprawie konstytucji 16.03.04, 17:30

            Mazowiecki i Geremek faktycznie, ale- nad czym ubolewam- UW juz chyba sie nie
            podniesie :-(
            Jozek to byl zawsze rozsadny facet. Dobra, to znaczy, ze sprawy ida w dobrym
            kierunku.
      • starypierdola konstytucja itd. 16.03.04, 17:24
        Dobrze ze ja tez jeszcze spie to nie musze sie wtracac!
        :-)))
        SP
    • ertes Re: Dobre wiadomosc w sprawie konstytucji 24.03.04, 18:42
      Wyglada na to ze Shroeder dogal sie z Millerem w sprawie kompromisu.
      Wilk syty i owca cala?
      Tylko ze Miller jest na wylocie jak i cala jego SLD. Moze Niemcy stwierdzili ze
      lepiej dogadac sie z nim niz nastepca (Lepper?).
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka