25.06.04, 10:34
Jako ze Daddy bardzo zajety meczami, Piranha idzie spac z mamusia.
Mamus, ale musimy „play“.
Mamusia juz wie o co chodzi (pray) wiec zaczynamy “Aniele Bozy, Strozu moj…..
id”, az do “Amen” wszystko gra.
Mamusiu, ale jeszcze zapomnielismy powiedziec God zeby dziadek E.. byl zdrowy.
Masz racje, zaczynamy: “panie Boze, spraw ……”.
Piranha: “pani Bozowa, spraw…..”.
Nieee, muszisz do pana Boga.
Niee, ja wole do pani Bozowej.
Pani Bozowej nie ma. Jest tylko pan Bog.
Pani Bozowa JEST I lepiej ja poprosmy, bo ty mi tez pozwalasz robic banki
mydlane w domu a daddy nie…..
Nie, Pani Bozowej NIE MA.
To kto jest mamusia od pana Boga?
Eeeee, hmmmm, Bog nie ma mamusi?
Nie ma? Ona umarla i jest w niebie?
Nie, Bog to Bog ale ma syna Jezusa i jego mamusia jest Swieta Maria, Matka
Boska.
Ta sama co “Matko Boska cos ty tu narobil?
Eeeee….. taaaak….. ta sama.
To ona jest zona Pana Boga wiec jest Pani Bozowa.
Nie, ona byla zona…… (tu mamusia zaczaila zanim powiedziala)… wiec pan Bog
chcial miec syna i poszukal dla niego mamusi i wyslal Ducha Swietego, ktory
ja zapytal, czy chce byc mamusia syna bozego.
Duch Swiety? Jaki to jest duch?
To jest taki duch, ktory jest wszedzie i wszystko widzi i jest bardzo dobry i
wszystkim pomaga.
Taki jak Friendly Goast? Mamy go na video?
Nieee…. nie mamy. Duch Swiety nie jest na video.
Jest na DVD?
Nie, on jest naprawde i wszedzie ale nie na video.
To jak mam go widziec?
S, sluchaj, jest juz pozno i trzeba spac. Albo chcesz, zebym Ci opowiedziala
o synu bozym i bedziesz juz cicho albo spimy natychmiast.
OK, dooobra, to opowiadaj.
Wiec Duch Swiety zapytal, Maria sie zgodzila i pan Bog sprawil, ze byla w
ciazy i urodzila Jezusa, jego syna.
Mamusiu, ale tylko jeszcze jeden raz zapytam. Moge?
Pytaj.
On sprawil tak jak tatus ze ja sie urodzilem?
Eeee...... taaak..... tak podobnie.
To czemu sie z Maria nie ozenil?
S!!!!!!! Mialo byc jedno pytanie !!!!!!!!
OK, opowiadaj dalej.
To juz wszystko.
A kiedy urodzil sie Jezus? Jak mnie jeszcze nie bylo?
Tak, baaardzo dawno temu – jak nie bylo ciebie, ani mnie, ani daddy, ani
nawet dziadka I.... (ma ponad 90 lat).
Tak dawno? A pan Bog? Kiedy sie urodzil?
(tu mamusia zupelnie zidiociala….)
pan Bog byl zawsze.
Zawsze? Co to jest zawsze?
No od poczatku swiata.
A kto zrobil swiat?
Pan Bog.
To on byl przedtem?
S!!!!!!!!!!! koniec! Spimy!
Dobrze, ale jeszcze tylko szybko mi powiedz, kto zrobil pana Boga.
S….. nie wiem. Nie mam pojecia.
OK, mamus, nie szkodzi, ja jutro zapytam w church albo daddy to cie potem
naucze kto go zrobil. I kto zrobil pania Bozowa Matke Boska.
Dobranoc….
Dobranoc synku mowi mamusia dlawiac sie ze smiechu.

Chyba zainstaluje podlsuch jak daddy i church beda sie tlumaczyc :)))))).

Xurek
Obserwuj wątek
    • sabba Re: Modlitwa 25.06.04, 11:49
      kurcze, Xurku skad wiesz ze nie ma Pani Bog?:) Ja bym za to glowy nie dala.....:))))
      • basia553 Re: Modlitwa 25.06.04, 12:23
        Xurku, Ty powinnas zainstalowac podsluch jak Wy z Malym rozmawiacie!!!
        Zapisuje sie jako pierwsza po ta CD!
        • don2 Re: Modlitwa 25.06.04, 15:13
          Politycznie poprawnie obecnie juz zaczyna sie uzywac formy ona/on Bog. zreszta
          w czasach " rozpasanej tolerancji " moze byc i obojnak ,czemu nie.
          • jutka1 Re: Modlitwa --- Don, :))))))))))))) ntxt 25.06.04, 15:29

          • xurek Don, poprosze jeszcze 25.06.04, 16:06
            o jednoznaczne i latwoprzyswajalne wyjasnienie, co to jest polityczna
            poprawnosc i obojniak :))))). No i jak bys jeszcze wiedzial, kto zrobil Boga to
            bylabym dozgonnie wdzieczna :))))

            Xurek
            • don2 Re: Don, poprosze jeszcze 25.06.04, 18:02

              na 1 pyt.odpowiem : juz byla o tym mowa
              na2.pyt.odpowiem: ona i on w jednej osobie ( widzialem na video) uwazamm ,ze to
              calkiem praktyczne !
              na3.odpowiem : jako byly zastepowy ,druzyn Walterowskich.Czerwonego
              Harcerstwa,ktore zalozyl sp.Jacek Kuron i przeszedlszy tam niezle pranie mozgu
              stwierdzam,ze Boga nikt nie zrobil.Bo wg gawedy harcerskiej przy ognisku
              wygloszonej przez druha Kuronia,Bog nie istnieje.PS syna masz dociekliwego i
              jak go nie bedziesz powstrzymywac w szukaniu prawdy to kto wie do czego dojdzie
              ----------------------------------------
              swiat jest piekny-podciagnelem rolety w oknach
    • ertes Re: Modlitwa 25.06.04, 16:11
      Biedne dziecko indoktrynowane od mlodosci zamiast poczytac Andersena.
      • xurek indkoktrynowane w jakim sensie? 25.06.04, 16:19
        ze w ogole sie ma modlic czy jak? (pytam na powaznie).
        Andersen & Co jest przerabiany przed modlitwa :)))). Ja "nieproszona" sie nie
        modle :))).

        Xurek

        PS: ostatnio mielismy dyskusje o rzeczach "martwych i zywych" gdzie w pocie
        czola w koncu wyjasnilam, ze np. samochod ani sam nie jezdzi ani nie mowi itd.
        A piec minut pozniej w telewizorni jakis idiotyczny maly rzech jezdzil sam po
        ulicach, ratowal ludzi i gadal ile wlezie. To samo ze zlota rybka - ta w zoo
        nie chce gadac za cholere a ta w ksiazce gada wiecej niz ja pisze :))))).
        I wychowaj tu dziecko....
        • ertes Re: indkoktrynowane w jakim sensie? 25.06.04, 17:44
          Aaaa to sie uspokoilem bo myslalem ze wychowujesz dziecko na katola.
          Andersen da mu poczucie rzeczywistosci wsrod tych wszystkich porwan, zlych
          ludzi, ciezkich przypadkow i szczesliwych zakonczen.

          Gdy moj syn mial 3,4 lata jedgo ulubionym pytaniem bylo "A czemu?".
          Ja dochodzil do 50 na raz to konczylem dyskusje stwierdzeniem ze zaraz dostanie
          w dupe. I wyszedl na calkiem rozsadnego faceta.
          • lucja7 Re: indkoktrynowane w jakim sensie? 25.06.04, 18:51
            Biles dziecko?
            A rozsadny bo nie dostal odpowiedzi i zaakceptowal?
            Wychowanie to trudna sprawa, okazuje sie:)))
            lucja7.
            • ertes Re: indkoktrynowane w jakim sensie? 25.06.04, 19:01
              Oczywiscie ze bilem. Nic tak nie dociera do mlodej glowy jak porzadne lanie.

              > Wychowanie to trudna sprawa, okazuje sie:)))

              Dopiero teraz to zauwazyles?
              • jan.kran Re: indkoktrynowane w jakim sensie? 25.06.04, 21:23
                Xurku, bardzo mi sie podoba sposob rozmowy Twojej z Malym. Rozmowa o Bogu nie
                musi Go wyprowadzic na katola ani zaindoktrynowac.
                Bardzo trudne sa to rozmowy . Piranha jest dzieckiem ciekawym swiata ,
                nieprzecietnym.
                Mysle , ze powinnas kierowac sie intuicja.
                I moze jakims rozsadnym ksiedzem , niekoniecznie katolickim.
                Droga do Boga jest dluga i trudna i dobrze miec na niej rozsadnych
                przewodnikow. K.
                • ertes Re: indkoktrynowane w jakim sensie? 25.06.04, 21:26
                  Po co mu zara ksionc?

                  Ja moge mu wytlumaczyc o co biega w tym interesie z bogiem.
                  • basia553 Re: indkoktrynowane w jakim sensie? 25.06.04, 21:28
                    Ty Ertes prowokatorski dostaniesz dzisiaj jeszcze ode mnie kopa (a jesli nie
                    to tylko dlatego, ze Hexenschuss ciagle mnie jeszcze trzyma w lapie zaborczej).
                  • jan.kran Re: indkoktrynowane w jakim sensie? 25.06.04, 21:30
                    ertes napisał:

                    > Po co mu zara ksionc?
                    >
                    > Ja moge mu wytlumaczyc o co biega w tym interesie z bogiem.

                    To mnie tez podlacz do tlumaczen, bo ja dopiero zaczynam kumac. K.
                    • ertes Re: indkoktrynowane w jakim sensie? 25.06.04, 21:36
                      Zauwazylem. Jestes na dobrej drodze.
                      Moze nawet niedlugo stwierdzisz ze Norwegia jest w Europie. Jak myslisz?

                      Ale jestem dumny z Ciebie bo myslalem ze nie zrozumiesz na czym polega
                      akceptacja miejsca zamieszkania. To pierwszy krok do tego zeby Twoje dzieci byly
                      szczesliwe.
                      Takze swoje zadowolenie z zycia w Oslo musisz przeniesc na rodzine. Radze Ci
                      rowniez nie przywiazywac tyle uwagi do ex. Bedziesz zdrowsza psychicznie gdy
                      wreszcie przestaniesz jego widziec jako zrodlo wszelkiego zla.

                      Kto jeszcze do mnie po porady?
                      • maria421 Indoktrynacja 27.06.04, 11:26
                        Ertesie, indokrtynacja to rowniez wmawianie dziecku opowiesci ze nie ma Boga,
                        ze byl BIG BANG, ze czlowiek pochodzi od malpy, ze katole sa glupi, a glowna
                        cecha ksiezy jest pedofilia.

                        Taka indoktrynacja wbijana do glowy przez pupe moze niekiedy jednak dac
                        zupelnie odwrotny do zamierzonego skutek.
    • starypierdola E, Xurek,... 27.06.04, 17:45
      ... rozpuszczasz brzdaca ze juz nie wie na czym mu d..a jezdzi. Wprowadz troche
      realizmu do jego zycia. Inaczej i on i Ty bedziecie mieli problemy.

      Rozwaz dodanie mu brata i/albo siostry, albo obojga. Zaraz znormalnieje i
      zacznie przystowywac sie do zycia realnego, nie urojonego.

      Powodzenia. Potrzebujesz pomcy z tymi dodatkowymi dziecmi??

      SP
      • xurek ciekawa filozofia :))) 28.06.04, 09:48
        "rozpuszczasz brzdaca ze juz nie wie na czym mu d..a jezdzi. Wprowadz troche
        realizmu do jego zycia. Inaczej i on i Ty bedziecie mieli problemy."

        Patrz, a ja myslalam, ze odpowiadanie na pytanie dziecka to rozszerzanie jego
        choryzontow i zacheta to myslenia a rozpuszczanie polega na czyms zupelnie
        innym, np. spelnianiem kazdej zachcianki.

        Problemy bedziemy mieli tak czy siak - wychowanie bez problemow istnieje chyba
        tylko w teorii.

        Pomocy przy dodatkowych dzieciach nie potrzebuje, poniewaz takowych nie
        planuje, bo mnie plan taki absolutnie przerasta.

        Xurek
        • starypierdola Re: ciekawa filozofia :))) 28.06.04, 16:04
          >>>dodatkowych ... nie potrzebuje, poniewaz takowych nie
          planuje,...<<<

          Too bad for your son! Robisz mu krzywde.

          SP
          • basia553 Re: ciekawa filozofia :))) 28.06.04, 17:52
            Ojej, ojej, a Ty masz pewnie tuzin dzieci, Ziutek. Co?
            • starypierdola Cala kupe .... 28.06.04, 17:54
              ... jak by co to moze zaadoptowac... nawet z Polski, albo z Chin, albo z
              Nigierii...

              SP
          • xurek SP, zapraszam serdecznie 29.06.04, 10:34
            na forum "rund-ums-baby.de" i podforum "mammis mit 3+" czy podobnie. Tam mozemy
            dyskutowac na temat "instytucji jedynaka" do upadlego i nigdy nie bedzie nudno
            badz spokojnie badz kulturalnie. Nigdy tez nie dojdziemy do wspolnego zdania
            badz przynajmniej zrozumienia, a gdyby nawet nieszczescie takie mialo nam sie
            zdarzyc, to przejdziemy na forum "mamy pracujace" i do konca dni naszych
            bedziemy sie klocic na temat pracy zawodowej matek. To som dopiero fora i
            tematy! Przy nich nawet Swiatlo z "Turbaniarzami" wysiada :)))))))

            Xurek
            • starypierdola Dziekuje za zaproszenie ... 29.06.04, 14:55
              ... ale nie skorzystam. Jestem w wieku gdzie mnie ten temat nudzi.

              "Kazdy jest kowalem swego losu". Wiec Ci poradzilem jak ten los kowalic zeby Ci
              bylo latwiej.... Nic mnie to nie kosztowalo ... I kazdy Polak to nauczyciel ...

              Gwoli wyjasnienia: nie oczekuje ze zmienisz styl zycia i pojdzesz za moja rada.
              Uff....

              SP
              • xurek A moze sie mylisz :))? 29.06.04, 16:07
                Tematy same w sobie moze i nudne, ale jakie epitety i inne „miecze slowne“
                klocace sie mamusie sa w stanie wymyslic i w jakim kierunku „scurvic“ rozmowe
                moze by Cie zdziwilo :))).
                No ale jak juz nie chcesz, to polecam jeszcze forum „Partnerschaft“ z np.
                dyskusja z ostatniej chwili na temat „wie oft Sex“ i najnowsza mnie
                przynajmniej zadziwiajaca teoria, ze pary, ktore ze soba czesto sypiaja robia
                to tylko dlatego, iz poza tym nie maja sobie nic do powiedzenia :))). Czy moze
                na to forum tez jestes „nie w tym wieku“ :))))?

                PS no i bardzo dziekuje, ze nie oczekujesz „zastosowania sie“.

                Xurek
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka