Dodaj do ulubionych

ZEBRANIE KLUBU NR 75 -- Bez tematu....

31.08.04, 12:17
Otwieram nowe Zebranie, na ktorym proponuje dyskutowac zaciekle bez tematu, nie na temat
i bez ladu i skladu...

W ten sposob bedzie to Zebranie, na ktorym scurvianie bedzie niemozliwe, bo anything goes.

Sama sie odklikowywuje, i wyruszam w podroz do powiatu w celu spozycia. Jak mi sie bedzie
chcialo, to moze tez kupie skrzynki na jablka i gruszki. Obrodzily w tym roku...

Zostawiam wam zupe z soczewicy, krzynke zywca, i wielki bukiet postrzepionych astrow -
lila, biale, rozowe i lososiowe. Cudo. Zapalam tez w kominku, bo Drwal jakos kranowych
zaluzji nie ponial, i zimno jak w psiarni. Niestety na dlugo nie starczy, bo drew nie ma, jeno
te dwa badyle....

Bajfornau :-))))))

Ruda (glodna :-)
Obserwuj wątek
    • akawill Re: ZEBRANIE KLUBU NR 75 -- Bez tematu.... 31.08.04, 13:14
      Dwa badyle to je symbol a grzać to ja mogę ale jak ktoś przyniesie. c2h5-och!
      znaczysie.
      • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 75 -- Bez tematu.... 31.08.04, 18:13
        akawill napisał:

        > Dwa badyle to je symbol a grzać to ja mogę ale jak ktoś przyniesie. c2h5-och!
        > znaczysie.
        *********
        No to pieknie. Zhajcowalam symbol w postaci 2 badyli.... meki piekelne mnie czekaja, i na mily
        Bog chyba sie pochlastam.
        ;-)
        Przeca ci przytargalam krzynkie zywca, to nie jest c2h5-och! ??
        Pazerny jakis, kurdebalans ..... ;-))))
    • basia553 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 75 -- Bez tematu.... 31.08.04, 14:31
      Otwieram nowe Zebranie, na ktorym proponuje dyskutowac zaciekle bez tematu, nie
      na temat
      i bez ladu i skladu...

      Ale sie usmialam - jak mröwka! A kto sie do tej pory trzymal Porzadku Obrad?
      Odpowiadam: nikt. I to stanowi o uroku tych Zebran, ze nikt nikogo do niczego
      (do zadnego tematu) nie zmusza, a nawet jak spröbuje, to bezskutecznie.
      A wiec: auf ein Neues!!!
      • don2 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 75 -- Bez tematu.... 31.08.04, 14:34
        Alez Basiu,zasady nalezy przypominac ! dla porzadku :))))
        • morsa Re: ZEBRANIE KLUBU NR 75 -- Bez tematu.... 31.08.04, 14:50
          Jak bez tematu, to ja sie tutaj wkleszcze;-)
          Padam na pysk, zbyt duzo pracy,
          jutro mam ostatni egzamin. Wszystkie prace
          wyslane, przed chwila oddalam ostatnie
          wypociny. Przeslijcie jakies dobre fluidy, prosze...
          • basia553 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 75 -- Bez tematu.... 31.08.04, 14:56
            Stukam wylacznie dwoma palcami, trzymajac oba kciuki za Ciebie, morsa!!!
            No, to zawsze pomaga!
            • jan.kran Re: morsa + badyle + chili 31.08.04, 16:28
              Za Morse sciskam mooocno :-))))

              A drzewo zgodnie z obietnica przytargalam w duzej ilosci , pozyczylam w fabryce
              spory wozek ( fabryka lezy w parku) topor mam zawsze na podoredziu a akurat
              wczoraj slonce zajrzalo do Oslo to badyle nie sa taki mokre....


              Podrzucam chili con carne. Wstalam dzis o szostej rano , zeby przed pojsciem do
              fabryki zrobic dzieciom obiad:-))))


              Po szychcie chce sobie spokojnie poklikac bez wyrzutow sumienia , ze piskleta
              glodne.

              Dorzucam jakies czerwone wino , chyba cabernet i oddalam sie sciskajaco i
              trzymajaco kciuki. K.
              • basia553 Re: morsa + badyle + chili 31.08.04, 16:34
                a te Twoje biedactwa malutkie Kranie, to by bez Twojego gotowania o porannym
                swicie padly z glodu przy pelnej lodöwce? Rany, co z nich wyrosnie...
                Ja goscilam w tym roku mlodziezy sztuk 3 w wieku lat 12, 14 i 18. Jak byli
                glodni to sobie robili co tam ktöry chcial. Zaden nie zmarnial..
                • jan.kran Re: morsa + badyle + chili 31.08.04, 16:42
                  Basiu, od osmiu miesiecy pracuje w kazda sobote i niedziele. Bardzo czesto
                  jeden z tych dni 14 godzin. Piskleta gotuja , robia zakupy i daja sobie rade.

                  Ale oboje chodza do bardzo wymagajacych szkol , do tego Mloda ma dalej problemy
                  z noga. Wiec staram sie w ciagu tygodnia troche Im ulzyc :-))) K.
          • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 75 -- Bez tematu.... 31.08.04, 18:48
            Morsuniu, fluidy wysylam, kciuki bede trzymac, polamania nog zycze!!!

            (w imieniu swoim i narzeczonej, biensjur ;-))))
            • jan.kran Re: ZEBRANIE KLUBU NR 75 -- Bez tematu.... 31.08.04, 19:01
              Jutka nie uzywaj slowa Ordnung , bo Ci sie dostanie ze chcesz forum
              zgermanizowac.

              Chyba niedlugo to tylko tu bede przebywac , bo znowu Toska zaczyna:-)))) K.

              A tak w ogole to wlaczam znana hitlerowska szansonistke M. Dietrich. I ide sie
              czegos napic :-)))) K. Germanofil.
        • jutka1 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 75 -- Bez tematu.... 31.08.04, 18:46
          don2 napisał:

          > Alez Basiu,zasady nalezy przypominac ! dla porzadku :))))
          *********
          dokladnie tak, jak Don napisal...
          ordnung itepe....
          :-)))))
    • basia553 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 75 -- Bez tematu.... 31.08.04, 19:47
      Na litosc boska Kranie: Marlene hitlerowska ?!?!?!?! Chyba Ci samoloty
      zaczynaja latac (patrz wontek Xura). Przeciez ona byla bardzo przeciw, co na
      kazdym kroku podkreslala!!!!!!
      • jan.kran Re: ZEBRANIE KLUBU NR 75 -- Bez tematu.... 31.08.04, 19:54
        basia553 napisała:

        > Na litosc boska Kranie: Marlene hitlerowska ?!?!?!?! Chyba Ci samoloty
        > zaczynaja latac (patrz wontek Xura). Przeciez ona byla bardzo przeciw, co na
        > kazdym kroku podkreslala!!!!!!

        TO BYLA IRONIA ( capsy). Ja juz dostaje lekkkiego kociokwiku od tych
        niemieckich watkow :-)))) Jezuuu , jak ja lubie DE. ..
        I czemu sie wszyscy takiego milego , demokratycznego krajub czepiaja:-))))

        Juz wole Marie z Islamem niz Toske :-pppp

        Ide sie poklocic z Donem na inny watek. K. Germanofil :-)))))
        • basia553 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 75 -- Bez tematu.... 31.08.04, 20:21
          a mnie nie lubisz, do cholery? Ja przeciez bardzo Niemcy lubie i jestem tu u
          siebie, cokolwiek by ktokolwiek powiedzial (a niech se möwia, mam to w de)
          • don2 Re: ZEBRANIE KLUBU NR 75 -- Bez tematu.... 31.08.04, 20:38
            basia553 napisała:

            > a mnie nie lubisz, do cholery? Ja przeciez bardzo Niemcy lubie i jestem tu u
            > siebie, cokolwiek by ktokolwiek powiedzial (a niech se möwia, mam to w de)
          • jan.kran Re: ZEBRANIE KLUBU NR 75 -- Bez tematu.... 01.09.04, 16:07
            basia553 napisała:

            > a mnie nie lubisz, do cholery? Ja przeciez bardzo Niemcy lubie i jestem tu u
            > siebie, cokolwiek by ktokolwiek powiedzial (a niech se möwia, mam to w de)


            Lubie Cie Basiu i wiekszosc Forumowiczow , ale na razie jakos mi tak , ze ide
            sobie wykopac nore ....

            Czytac pewnie bede ale pisac to mi serdecznie odechcialo , nawet w moim
            ulubionym Klubie.

            Pewnie niedlugo znowu sie odezwe. K.
    • basia553 Bojem siem 31.08.04, 21:31
      Wlasnie wyszla ode mnie policja. Bo musialam, po prostuz musialam do nich
      zadzwonic. Möj pozornie mily sasiad z göry (chyba juz o nim pisalam), ktöry
      albo sam wychowuje mala cöreczke albo ja miewa na dluzsze odwiedziny, znowu
      dostal ataku szalu. Wrzeszczal nieprzytomnie, czegos takiego dawno nie
      slyszalam. Mala krzyczala ze strachu i plakala, gonili sie po mieszkaniu i byly
      przewracane meble. Juz rok temu zadzwonilam do urzedu zajmujacego sie sprawami
      maloletnich i chcieli z nim pogadac. I dlugo byl spoköj. Ale czy to powöd aby
      mu pozwolic na takie ataki na Mala? Nawet jak potem jest cicza to mysle: co on
      jej teraz zrobil? No wiec policja ze mna pogadala i poszli obejrzec mala.
      A ja sie boje, ze ten milo wygladajacy pan moze dostac szalu jak mnie znowu
      spotka w klatce schodowej. Moze mi tylko porysuje auto albo poprzebija kola?
      Znowu przesralam u kolejnego sasiada (po tej od papugi).
      • jutka1 Re: Bojem siem + rachunki 31.08.04, 21:52
        nie boj sie Baska.
        jakby co, zawolaj krana z toporem, mnie z zolta lina i z torepkom-bezlep, i damy mu takiego
        czadu, ze popamieta. Ja dla takich ludzi litosci nie mam.

        boli mnie glowa i ucho, tak poza tym. mam nadzieje, ze to nie zapalenie ucha, bo mnie chyba
        jasny szlag trafi!

        poza-poza-tym, przyszedl dzis rachunek za telefon. pardon, rachunek przyszedl 10 dni temu,
        tylko ja skrzynki nie otwieralam. i sie najpierw zdziwilam, potem zirytowalam, potem sobie
        przypomnialam, ze dzwonilam tu i tam oraz ze udzielam sie forumowo mimo urlopu, i teraz z
        podkulonym ogonem pojde jutro na poczte i zaplace. :-(((((

        J. - bankrut ;-)))))))
    • jutka1 Sroda - przedwyjazdowa 01.09.04, 07:44
      Ostatni pelny dzien w Domu.. :-(
      Obudzilam sie o 6:30, po 5 godzinach snu, zlana potem od koszmaru. Ucho ciagle pobolewa,
      obawiam sie, czy zmiany cisnienia podczas lotu nie pogorsza sytuacji. Zobaczy sie w praniu.

      Dzien sloneczny jak na razie, moze uda mi sie pokultywowac na zakonczenie pobytu?

      Stawiam wielki dzban kawy. Mocna jakniewiemco, bo musi mnie na nogi postawic.

      I tyle. Pakowanie, zalatwianie ostatnich zaleglych spraw i spotkan, dzien bedzie wypelniony. I
      tym nijakim akcentem odpelzam kroczonc do swiata w realu, ktory ch..owy potrafi byc czasem,
      ale ja sie nie dam!! O!!

      bfn,
      R. :-)))))))
      • starypierdola Jutka, jaki tam koszmar1 01.09.04, 07:55
        1 wrzesnia; straszymy!!!

        :)))
        SP
        • starypierdola Opsssss....... 01.09.04, 07:58
          Pomylilo mi sie. Mialo byc od Nowego Roku a ja zaczalem dzisiaj! Przepraszam
          za pomylke i obicuje nie straszyc do tego czasu.

          SP
          • jutka1 Re: Opsssss....... 01.09.04, 08:44
            starypierdola napisał:

            > Pomylilo mi sie. Mialo byc od Nowego Roku a ja zaczalem dzisiaj! Przepraszam
            > za pomylke i obicuje nie straszyc do tego czasu.
            *********
            :-)))))
            nie, to byl koszmar, chociaz chcialam ci powiedziec, ze bedziesz miec konkurencje...

            swierdzilam, ze mam juz ducha w Domu. duch jak na razie zrobil dwie rzeczy na moich oczach,
            ale sobie dumam, ze to dobry i psotliwy duch, wiec sie go nie boje...
            :-))))))))))))
            • basia553 Re: Opsssss....... 01.09.04, 09:44
              Alez Jutka, to nie inny duch. To Stary Pierdola pod innym nickiem:))))))
              • jutka1 Re: Opsssss....... 01.09.04, 09:56
                basia553 napisała:

                > Alez Jutka, to nie inny duch. To Stary Pierdola pod innym nickiem:))))))
                ***********
                no popatrz !!!! Nie poznalam go !! :-))))
                teraz wszystko jasne... ;-)
    • jutka1 Ostatni wpis z heimatu :-(((( 02.09.04, 12:18
      Niniejszym odcinam kable. Koncze sprzatanie i pakowanie, i wyruszam w droge.

      Zamelduje sie wieczorem, ojala.

      Zostawiam gar kapusniaku i pol butelki wodki Debowa. Do tego sok pomidorowy.

      Wszystkim macham lapka,
      Pitunia-w-podrozy :-)))))))))))))))))))))))
    • jutka1 a kuku 02.09.04, 21:42
      jezdem ;-)

      w Paryzu leje. przekopalam sie przez 5.5 tygodni korespondencji, rozne kwiatki
      znalazlam, z ktorymi bede sobie jutro dawac rade, poszlam na dol do sklepiku po
      mleko, wino, owoce i jajka, ech te powroty....

      stawiam flaszke na stole i oddalam sie melancholijnie myslac o heimacie...

      J.
      • ani-ta Re: a kuku 02.09.04, 21:47
        pers jest?
        odkurzony?:)

        korespondencje posegreguj sposobem asystenckim:) podrzuc do gory - co spadnie
        na stol/biurko czytasz od razu, co spadnie krzeslo/sofe - czytasz jutro...
        reszte z podlogi miotelka... i do kosza:)

        milych 3 miesiecy w paryzewie juteczko! i wracaj nam szybko do zasciankowa!:)

        a.:))
        • jutka1 Re: a kuku 02.09.04, 21:50
          ani-ta napisała:

          > pers jest?
          > odkurzony?:)
          *********
          odkurzony, caly i zdrowy, nie martw sie... :-))

          > korespondencje posegreguj sposobem asystenckim:) podrzuc do gory - co spadnie
          > na stol/biurko czytasz od razu, co spadnie krzeslo/sofe - czytasz jutro...
          > reszte z podlogi miotelka... i do kosza:)
          **********
          nie moge - pare zaleglych rachunkow tam jest.... :-))

          > milych 3 miesiecy w paryzewie juteczko! i wracaj nam szybko do zasciankowa!:)
          **********
          Od poniedzialku zaczynam pierwsze formalnosci, listy ws. rezygnacji z kablowki,
          komorki, ubezpieczenia mieszkania, itepe itepe... cos mam przeczucie, ze te 3
          miesiace mina bardzo szybko ...

          J. :-)
      • ertes Re: a kuku 02.09.04, 22:12
        Jeszcze 4 tygodnie :))))))))))
        • jutka1 Re: a kuku -- ertes, :-))))) ntxt 02.09.04, 22:51

          • morsa Dzieki za fluidy 03.09.04, 10:59
            i kciuki. Poszlooooooo!Jak po mydle!
            Jaka ulga!
            • don2 Re: Dzieki za fluidy 03.09.04, 11:14
              jag gratulerar,jag med :))))))
              • maria421 Snilo mio sie 03.09.04, 14:46
                ze tym razem ja robilam zlot forumowy. Ale nie bylo to w Niemczech, tylko w
                moim starym mieszkaniu w Lodzi. Byly jakies dziewczyny, o ktorych tylko
                wiedzialam, ze jedna jest Basia, a druga Jutka. Byla tez jakas mala chuda, o
                ktorej myslalam, ze to pewno Morsa, ale nie bylam pewna.
                Morsa, czy Ty jestes mala i chuda i masz ciemne, krotkie wlosy?
                Najgorsze, ze przyplatalo sie jakichs dwoch pijakow (ktorych N.B. nie
                kojarzylam z nikim z forum !) i postanowilam ich nakarmic i napoic. Dalam im
                jakies ciasto, ktore sie ciagnelo jak pajeczyna...
                A potem jeszcze mowilam cos po francusku i po lacinie, ale sama nie wiedzialam
                co.
                • sabba Re: Snilo mio sie 03.09.04, 15:02
                  maria sio do watku o forumowaych siennikach:)

                  A co do imprezy i niezapowiedzianych gosci kiedys jako mloda i otwarta na zycie studentka urzadzalam impreze w akademiku, bylma z kolezanka ktora pomagala mi zarcie robic, cale pietro puste tylko my dwie w kuchni kroimy jablka czy cos tam. Ktos zapukal do drzwi, to byl mlody chlopak cudnej urody, wychudzony, zaczakl opowiadac ze jego dziewczyna zwiala z jakiegos zamknietego zakladu i on jej pomogl, hjest glody i chcve jesc, no to mu dalysmy. Posiedzial z nami, pogadal, nawet bylo przyjmenie az w koncu powiedzial ze on chetnie tez przyjdzie na moja impreze i zcy ja nie mam nic przecowko temu ze on na ta impreze przyjdzie goly jak pan bog go stowrzyl. Na to ja ze moze raczej nie, co prawda przeciw goliznie nie mam nic ale moze goscie maja i nie lubia, poza tym cos mi sie dziwny zaczal wydawac ten chlopak. Koniec koncem wdalam sie w nim w dyskusje i on zaczal na mnie wymachiwac nozem ale w koncu sie wyniosl. Boziz ale zesmy sie strachu najadly z kolezanka.
                • jutka1 Re: Snilo mio sie 03.09.04, 15:08
                  maria421 napisała:

                  > ze tym razem ja robilam zlot forumowy. Ale nie bylo to w Niemczech, tylko w
                  > moim starym mieszkaniu w Lodzi. Byly jakies dziewczyny, o ktorych tylko
                  > wiedzialam, ze jedna jest Basia, a druga Jutka. Byla tez jakas mala chuda, o
                  > ktorej myslalam, ze to pewno Morsa, ale nie bylam pewna.
                  **********
                  Sabbcia Cie wyrzucila na watek o siennikach, ale ja zaznaczam, ze w Klubie mozna
                  pisac o czy i o kim sie chce!!! Sabbciu, skopiuj na siennik, ale nie wyrzucaj.....

                  I'm honored to have been in your dream. :-))))))))))

                  J. :-)
                  • sabba macie racje 03.09.04, 15:14
                    kobieto z piegami, sie poprawiam, zadanie wykonane!
                    • jutka1 Re: macie racje 03.09.04, 15:21
                      sabba napisała:

                      > kobieto z piegami,
                      **********
                      Sabbciu, zebys widziala, ile tego teraz!!!!!
                      :-)))))))))
                      • sabba no przecie 03.09.04, 15:23
                        po takiej kultywacji, podlewaniu, masowaniu, itepe to ja sie innych efektow nie spodziewam:) oby ci slonce zimowe tez piegow napstrzylo!:)
                        • jutka1 Re: no przecie 03.09.04, 15:25
                          slonce zimowe, tfu, zniszczy cala zmudna robote!!!
                          no, chyba ze sie do cieplych krajow wybiore.... ;-)))
                          • sabba a w jakiej 03.09.04, 15:27
                            to bajce ktos sobie piegi przyklejal? nie pamietam..Pipi moze?
                            • jutka1 Re: a w jakiej 03.09.04, 15:43
                              sabba napisała:

                              > to bajce ktos sobie piegi przyklejal? nie pamietam..Pipi moze?
                              *********
                              ona nie musiala chyba, sadzac po filmach.... ;-)))))))
                              • sabba Re: a w jakiej 03.09.04, 15:44
                                no wiem ze gdzies tam im wiecej piegow tym ladniej (jako i zyciu hehe:)) ale nie wiem gdzie..:)
                                Moze sobie przypomne jak pojde sie kultywowowac w koncu do domu bo juz nie moge usiedziec....
    • jutka1 Nie na temat 03.09.04, 22:16
      Poszlam dzis, w ramach rytualow, na obiad na moj taras na rogu. Kultywujac
      piegi, obserwowalam bacznie zycie - w przerwach miedzy czytaniem o tej czy owej
      katastrofie czy konflikcie czy ofiarach. Ulica byla tloczna, pelna energii jaka
      tylko po urlopach i odpoczynku mozna en masse zobaczyc...
      Ja tez ciagle energie mam, i wypoczeta jestem, nie powiem, ale nie wiem, na ile
      mi starczy. Wiesci z wysiadywalni nie sa zbyt dobre, podobno czekaja na mnie,
      zeby ktos mogl odwalic kawal roboty zwiazanej z Rosja, i mam juz wizje harowania
      przez nastepny miesiac-dwa. A moze i dobrze, odciagnie moja uwage od innych rzeczy.

      Puszczam sobie the Commitments, nalewam brouilly, i dalej kontempluje. Na razie
      wszystkim,

      Jutka
      • szfedka Kto by to powiedzial ;) 03.09.04, 23:11

        • jutka1 Re: Kto by to powiedzial ;) 03.09.04, 23:14
          siestro, czy z moim j. pol. cos nie tak, czy jestem glabem, czy po prostu nie
          rozumiem, co napisalas?...
          • ro-bert Re: Kto by to powiedzial ;) 04.09.04, 00:56
            jutka1 napisała:

            > siestro, czy z moim j. pol. cos nie tak, czy jestem glabem, czy po prostu nie
            > rozumiem, co napisalas?...

            Kann es sein, dass Du dich MIT deiner Schwester nicht verstehst? (joke alert!)
            • jutka1 Re: Kto by to powiedzial ;) 04.09.04, 01:03
              ro-bert napisał:

              > Kann es sein, dass Du dich MIT deiner Schwester nicht verstehst? (joke alert!)
              ********
              Uokurdebalans!!!
              Rozumiem po niemiecku!!!.... Bede germanista!!........ Bede uczyc
              niemieckiego....... ;-))))))))

              hehehehehehehe ;-))))))))
              Jutka :-)
    • jutka1 sobota w wielkim miescie 04.09.04, 15:23
      Po dwugodzinnej kultywacji w czasie lunchu z Malaria, z ktora nagadac sie nie
      moglysmy bo jednak prawie 6 tygodni niewidzenia itepe, widze w TV info, ze jutro
      ma byc tez slonecznie... i dobrze, przed ping-pongiem z malarzem zapodam jeszcze
      2 godziny na tarasie.. Przy okazji zaplace zalegla reszte piniondza i zabiore
      wreszcie obraz, zarezerwowany 2.5 roku temu - niech go niebiosa blogoslawia, ze
      trzymal tyle czasu. Ja wiem, dalam zaliczke etc etc, ale 2.5 roku to lekka
      przesada.

      I na tym na razie zawiesze do odwolania swoj nalog czyli zakochiwanie sie w
      obrazach i nabywanie ich droga kupna. W PL, przynajmniej na poczatku, nie bedzie
      mnie stac.

      Puszczam kwintet Django Reinhardt'a "Hot Club of France"
      • jan.kran Re: Statek do Mlocin. 04.09.04, 23:57
        Wczoraj udalam sie na wycieczke zakladowa statkiem. Po Oslofjord. Mam dosc
        mieszane uczucia choc mi sie podobalo, ale opinie zszargalam sobie doszczetnie.

        Wycieczka trwala cztery godziny i byly piekne okolicznosci przyrody, bo co jak
        co ale urody temu krajowi nie brakuje.

        Natomiast poniewaz nic nie jadlam caly dzien a do tego mam stres non-stop to
        sie upilam :-)))

        Tanczylam najpierw z dyrektorem fabryki ( tanczy tak samo fatalnie jak ja ja
        wiec szlo nam swietnie ) a potem z szefowa mojej tasmy.

        Malo pamietam , ale dzis w pracy koledzy witali mnie wesolymi anegdotkami i
        jakos czuje sie przyjeta w kolektyw , bo jak wiadomo Norweg nie wylewa za
        kolnierz:-)))

        Do tego moja narebana kolezanka podrywala mnie usilnie. Jest naprawde bardzo
        atrakcyjna i czukam sie mile polechtana , ale z drugiej str. ciezko mi bylon po
        norwesku i w pijanym widzie wytlumaczyc ze mamy odmienne orientacje
        seksualne :))))

        Z kolei grupa innych kolezanek za wszelka cene probowala mnie przekonac , ze
        powinnam z nimi isc w tango i w najblizszej knajpie na rogu zapoznac jakiegos
        sympatycznego Norwega. One mnie bardzo namawiaja na norweskiego narzeczonegpo,
        bo nie chca co bym opuscila Kraj Dorsza i zadanie sie z Wikingiem ma
        gwarantowac pozostanie tu.

        Kaca nie miewam wiec dzielnie podazylam na druga zmiane. Oczekuje z
        niecierpliwoscia na nastepna wycieczke choc troche obawiam sie z spotkania z
        szefem , szefowa i koleznka ( nie pracuja w lykend wiec na razie mnie ominelo).
        K.
    • jutka1 sloneczna niedziela.... 05.09.04, 11:05
      Za jakas godzine pojde na taras mojej knajpeczki na rogu i pokultywuje nad
      obiadem...
      Potem ping-pong i odebranie obrazu...
      Potem lektura i ostatnia kupka papierow z banku, jakies cos tam mam powypelniac
      i wyslac...

      W sumie niedziela jak niedziela - moglo byc o wiele gorzej... :-))))))))

      Bonjour, toi ;-)

      J. :-)
      • ani-ta a ja TYLKO susze tornister:))))))ntxt 05.09.04, 12:54
        • grazyna4600 Re: a ja TYLKO susze tornister:))))))ntxt 05.09.04, 13:31
          czyzby tyle wody swieconej uzyl ksiadz ;)))))
          • ani-ta Re: a ja TYLKO susze tornister:))))))ntxt 05.09.04, 16:18
            powiem tak:

            nie zalowal!
            a Demolka wedlug zasady "strzezonego Pan Bog strzeze"... trzy razy tornister
            podstawila;)))))))

            gdzie jej okrzyk sprzed jakichs 3-4lat "nie po ocach plose pana!"?:)))))


            inne matki-polki-przezorne... OTWIERALY tornistry coby do srodka tez sie troche
            dostalo...:)))))

            a.:)))
          • ani-ta Re: a ja TYLKO susze tornister:))))))ntxt 05.09.04, 16:20
            aaa...
            a jak tak "zupelnie przypadkiem"... wzielam swoja nowa (wymarzona) torbe
            skorkowa...:)))))
            skory ekologiczne do tej pory nie byly godne... ale ta jest absolutnie
            wymarzona!:) taaaaka wieeeeelka... pojemna... z przegrodkami...:)))))))))
            ilez ja do niej UPCHNE!!!!:)))))

            a.:)))))
    • ani-ta placek drozdzowy bez tematu:) 05.09.04, 17:04
      jako antytalent absolutny cukierniczy, zwykle nie odbieram ludziom chleba i
      korzystam z oferty punktow wykwalifikowanych zwanych cukierniami.
      ale od wczoraj cos za mna chodzilo... odganialam, robilam zaslony dymne...
      baaaa nawet w lustro zernelam... i nic! dalej chodzilo... marzenie o ciescie -
      koniecznie drozdzowym!!!
      dzisiaj moja sasiadeczka sabotazystka, ktora umie jak nikt przewidziec moje
      leki i marzenia... przyniosla mise (bo miska to jest mlodsza siostra tego)
      sliwek! sliwki wegierki dojrzale, pachnace... az sie prosily... do placka
      drozdzowego:))))
      tak wiec... ksiege kucharska otwarlam na stronie w indeksie znalezionej...
      odkrylam po raz sto siedemdziesiaty siodmy, ze nie mam wagi kuchennej, wiec
      bedzie odmierzanie kubkowe, w tym samym czasie odkrylam, ze nie wiem ile wazy
      kubek cukru (nigdy nie wiem!!!) - wsypalam kubek - mialam wsypac 100-150g -
      mysle, ze wystarczy?:)
      a w chwili obecnej do moich nozdrzy dociera zapach.... aaaaach... zapach...
      placka drozdzowego ze sliwkami:))))))))))


      STRESZCZAJAC:
      zapraszam szanownych klubowiczow na ciacho!:)

      a.:)))

      • don2 Re: placek drozdzowy bez tematu:) 05.09.04, 17:16
        od rana zawody jezdzieckie,potem ide na grzyby-nie rozumie jak mozna w tak
        pielna pogode siedziec przy kompie :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
        • ani-ta Re: placek drozdzowy bez tematu:) 05.09.04, 17:21
          mozna:P
          trza pralce jesc dac, zmywarke wypakowac, zelazku przypomniec do czego sluzy,
          CIASTO NIEDZIELNE UPIEC... wiesz... ludzie lubia sobie robote wynajdowac:)))

          ale tych grzybow... ooooch jak zazdraszczam!:))))

          a.:)
        • jutka1 Re: placek drozdzowy bez tematu:) 05.09.04, 18:06
          don2 napisał:

          > od rana zawody jezdzieckie,potem ide na grzyby-nie rozumie jak mozna w tak
          > pielna pogode siedziec przy kompie :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
          **********
          ja nie siedzialam.... swoja droga, nie badz zyla, nasusz pare grzybow, co?
          plizplizpliz.... :-))))))))))
          • don2 Re: placek drozdzowy bez tematu:) 05.09.04, 20:22
            powrot z grzybow-sciemniac sie zaczelo.Grzyby nie w lesie a na sciezce
            rowerowej,przez las biegnacej.prawie pelna "reklamowka" kilka
            prawdziwkow,maslaki i takie jak prawdziwki co rosna pod brzozami i maja
            ceglastego koloru kapelusze,znaczy po bokach sciezki:))
            • ani-ta kozlaki albo muchomory?:) 05.09.04, 20:29
              tych drugich jutce nie susz!
              a.:)))
              • don2 Re: kozlaki albo muchomory?:) 05.09.04, 20:36
                ani-ta napisała:

                > tych drugich jutce nie susz!
                > a.:)))
                • jutka1 Re: kozlaki albo muchomory?:) 05.09.04, 20:43
                  bedziesz mi kurdebalas muchomory w bialych hamerykanskich rajtuzach
                  suszyc???????????

                  eeee sama pojde na grzyby w takim razie... jakby mnie dlugo nie bylo na
                  najgrzybliwszym forumie, to zawiadomcie policje i rodzine...
                  :-)))))))))
                  • ani-ta jutus nie matrw sie! 05.09.04, 20:45
                    zaopiekuje sie persem... najlepiej jak bede umiala;)))


                    a.:)
                    • jutka1 Re: jutus nie matrw sie! 05.09.04, 20:50
                      Ty anitko jeno mojej smierci wygladasz..... ;-))))))))))))
                      Pers jedzie na razie do Heimatu. Na gorze w hall'u jest akurat na dlugosc
                      wystarczajaco miejsca, zeby sie zmiescil ;-))))
                      • ani-ta Re: jutus nie matrw sie! 05.09.04, 20:52
                        nie smierci... ino o zaginieciu myslalam!
                        w koncu by cie przeca znalezli! a jak bys miala szczescie to w rownie dobrym
                        stanie co tych zlnierzy w alpach... co to w okolicach 1918roku zagineli!:)
                        PRAWNUKI ich poznaly!

                        a.:))))))
                    • don2 Re: jutus nie matrw sie! 05.09.04, 20:50
                      tego iranczyka to pewno francuskie mole juz nadgryzaja:)))))))))))))))
                      • jutka1 Re: jutus nie matrw sie! 05.09.04, 20:52
                        don2 napisał:

                        > tego iranczyka to pewno francuskie mole juz nadgryzaja:)))))))))))))))
                        ********
                        nonononono.............
                        nic w mojem domu nikogo nie nad-gryza, wypraszamse !!!! ;-)))))))))))))
                        • jutka1 Re: jutus nie matrw sie! 05.09.04, 20:52
                          jutka1 napisała:

                          > nic w mojem domu nikogo nie nad-gryza, wypraszamse !!!! ;-)))))))))))))
                          *********
                          no chyba ze mnie. zab czasu hehehehehehehehe
                          ;-)))))))))
                        • ani-ta uuuufffff.....:) ntxt 05.09.04, 20:53
                • ani-ta SZOK!!!!!!!!!!!!!!! 05.09.04, 20:44
                  ja w maluchach bylam przebrana za muchomora!!!!!!!!!!!!
                  dokladnie tak jak opisales!

                  boszzzz... cud ze mnie nikt nie ususzyl!

                  a.:)
    • ani-ta spia? czy grzyby susza?:) 05.09.04, 22:13
      muchomorki koffane odezwijcie sie!
      a.:)
      • starypierdola Re: spia? czy grzyby susza?:) 05.09.04, 22:18
        Wszyscy swietuja. Labor Day + Long Weekend
        :)))
        SP
        • ani-ta Re: spia? czy grzyby susza?:) 05.09.04, 22:24
          ile mozna swietowac?!
          nooszzzz... kto to slyszal?!:PPPPPP

          a.:))))
      • jutka1 Re: spia? czy grzyby susza?:) 05.09.04, 22:19
        ani-ta napisała:

        > muchomorki koffane odezwijcie sie!
        ********
        jezdem jezdem
        jedno oko na forumach stylzam, drugie na Tony Soprano....
        :-)
        • ani-ta Re: spia? czy grzyby susza?:) 05.09.04, 22:22
          Tony dalej w depresji?:)
          a jak szanowna zonka? <ona mnie wrecz fascynowala...>

          a.:)
          • jutka1 Re: spia? czy grzyby susza?:) 05.09.04, 22:32
            ani-ta napisała:

            > Tony dalej w depresji?:)
            > a jak szanowna zonka? <ona mnie wrecz fascynowala...>
            ********
            Tony w depresji, z zonka w separacji, degrengolada i wiecej nie powiem!! :-))))
            (najnowszy sezona sie zaczyna....)

            J.
    • jan.kran Re: Niespodziewany koniec lata ? 05.09.04, 22:27
      Ja nic nie swietuje , niczego nie kultywuje , nic nie pieke a gotuje mlodziez.

      Ja tylko toalety i toalety :-))))

      Ale za to sie dziwie , nie na temat, bo to jest temat Klubu.

      Juz myslam , ze koniec, ze nadciaga ohydna jesien i depresyjna norweska zima.

      Ale te kilka paskudnych dni to bylo oszustwo i zmylka przyrody.
      W Oslo jesy LATO. Slonce, cieplo i Norwedzy oraz Norwezki w strojach skapych :-
      ))))

      Ja nawet dzis wyciagnelam swoja w i o s e n n a spodnice w maki w ramach
      radosci ze slonca ...

      Wasza Makowa Panienka.
      • ani-ta Makowa Panienko:) 05.09.04, 22:36
        a moze sprzedasz nam jakas anegdotke z Domu Swawolnej Starosci?:)

        u mnie jest taki magizny trojkat: z jednej strony cmentarz, z drugiej DSS a z
        trzeciej przedszkole;) od kiedy tu mieszkam zastanawia mnie - kto to tak
        ustawil? bo o ile dwie pierwsze lokalizacje rozumiem - transport kosztuje... to
        ta trzecia?

        a.:)
        • jan.kran Re: Makowa Panienko:) 05.09.04, 22:40
          Anita jestem zbyt zmeczona na anegdoty...
          Ale jak ktos uwaza , ze to jest spokojne miejsce pracy to sie myli.
          Milosc , zdrada i inne uczucia wystepuja tak jak i gdzie indziej :-)))

          K.
          • ani-ta Re: Makowa Panienko:) 05.09.04, 22:47
            kranie - nikt kto mial babcie/dziadka w podeszlym wieku, a sam byl czlowiekiem
            doroslym z pewnoscia tak nie stwierdzi!:)

            moja babuszka, kobitka kochana, wyksztalcona, bez wiekszych luk w pamieci i
            zdziwaczen... ostatnio niechcacy zalala sasiadow... ot przypadek! mieszkanie ma
            ubezpieczone, wiec nikt sie tym przesadnie nie przejal... do momentu, kiedy
            sasiedzi nie zadzwonili do mojej mateczki z powiadomieniem, ze "babcia
            kategorycznie zaprzecza jakoby u niej powodz byla!":) mateczka po krzyzowym
            ogniu pytan skierowanym do babci osiagnela odpowiedz: "a bo mi sie nie chcialo
            z nimi gadac!":)))))))
            proste!
            zna ich tylko niespelna 50lat! zbyt krotko na przyznanie sie do zalania;PPPP

            a.:)))
            • grazyna4600 Re: Makowa Panienko:) 05.09.04, 23:15
              ani-ta napisała:

              > kranie - nikt kto mial babcie/dziadka w podeszlym wieku, a sam byl
              czlowiekiem
              > doroslym z pewnoscia tak nie stwierdzi!:)
              >
              > moja babuszka, kobitka kochana, wyksztalcona, bez wiekszych luk w pamieci i
              > zdziwaczen... ostatnio niechcacy zalala sasiadow... ot przypadek! mieszkanie
              ma
              >
              > ubezpieczone, wiec nikt sie tym przesadnie nie przejal... do momentu, kiedy
              > sasiedzi nie zadzwonili do mojej mateczki z powiadomieniem, ze "babcia
              > kategorycznie zaprzecza jakoby u niej powodz byla!":) mateczka po krzyzowym
              > ogniu pytan skierowanym do babci osiagnela odpowiedz: "a bo mi sie nie
              chcialo
              > z nimi gadac!":)))))))
              > proste!
              > zna ich tylko niespelna 50lat! zbyt krotko na przyznanie sie do zalania;PPPP
              >
              > a.:)))
              jednym slowem udali sie twojej babci, sasiedzi kapusie , ktorzy pewnie
              mieszkaja na parterze i nie maja okazji kogokolwiek zalac ;)))) masz super
              babcie , podoba mi sie :))))
              • ani-ta babuszka:) 05.09.04, 23:51
                grazynko:)
                sasiedzi mieszkaja na 2 pietrze:)
                sa z babcia i nami zaprzyjaznieni od lat, pomagaja nam bardzo, gdyz babcia od
                8lat z hakiem nie wychodzi z domu, wiec chociazby cos takiego jak zle odlozona
                sluchawka telefonu u babci juz nie jest powodem do stanow przedzawalowych
                mateczki:) problem zalanego mieszkania polegal na tym, ze w lipcu wymieniali im
                wszystkim rury... wiec sasiedzi sie zebrali w sobie i chalupke odremontowali
                jak trza:) a tu taki klops... zaciek! a babuszka... miala akurat faze... "nie
                beda mi byle sasiedzi przerywac krzyzowki/serialu/haftowania
                obrusiku/itp.":)))))

                kochana jest... ale jej pomyslowosc ostatnimi czasy nas lekko przeraza;)

                a.:)
                • grazyna4600 Re: babuszka:) 06.09.04, 00:00
                  Anitko rozumiem , tylko tak sobie zartowalam o sasiadach, ale babcia i tak mi
                  sie podoba:)))) niemartw sie :)
                  • ani-ta Re: babuszka:) 06.09.04, 00:04
                    :))))
                    martwic to ja sie bede jak ona mnie nie bedzie chciala wpuscic do chalupy!:)
                    juz raz tak do konca serialu (MOda na sukces) koczowalam... tylko, ze wtedy
                    byla oficjalna wersja: nie slyszalam dzwonka!
                    <dzwonek podnosi umarlego z grobu! w kazdym razie tak nam sie wydaje>

                    a.:)))))
    • jutka1 Poniedzialek po... 06.09.04, 12:03
      ... 6 tygodniach nieobecnosci w biurze...
      Hmmm. 578 maili, z czego pewnie 95 % tylko dla informacji, ale musze sie
      przekopac i sama stwierdzic, czy moge wykasowac. Zajmie mi to pewnie do konca
      dnia.

      W ramach odpoczynku od pracy zagladam do Klubu, cisza i pustka, ale widze ktos
      butelke szampana na lodzie zostawil, ciekawe kto? Jesli otworze i troche
      wypije, to sie wyda? a moze sie nie wyda?... eeee otwieram i robie sobie kir
      royal. Mniam.

      Moszcze sie na szezlongu, puszczam Joss Stone, i tak do lunchu poleze, potem
      ide na taras kultywowac i nadrabiac zaleglosci informacyjne z przyjaciolka, a
      popoludnie juz jakos zleci.

      Z powodu powrotu reaktywuje instytucje kity - komu nudno to zapraszam do
      skoku. ;-)
      • ani-ta Re: Poniedzialek po... 06.09.04, 20:08
        nooo ladnie!
        towarzystwo spi/pracuje/udziela sie realnie... jutka jak zalegla z flaszencja
        na szezlongu... tak zastygla i oznak zycia nie daje...
        a ja mam przerwe na relaks!
        i cio? i nicio!:(

        a.:)
        • jutka1 Re: Poniedzialek po... 06.09.04, 20:13
          anitko, wpadne za jakies pol godziny, ok? :-)))))
          • ani-ta OK:) ntxt 06.09.04, 20:20
            • jutka1 c.d. 06.09.04, 20:50
              Upal znowu - 30C..
              W wysiadywalni zalatwilam sporo, a i duza robota, ktora mnie straszyli, okazala
              sie nie taka znow duza. Nie miesiac-dwa, ale z tydzien moze. yippie. :-)

              Od jutra zaczynam pierwsze wyjazdowe kroki logistyczne: najpierw musze
              potwierdzic, od kiedy nie musze wysiadywac, potem poszukac przewoznika do
              przeprowadzki i zarezerwowac date, i napisac listy do kablowki, komorki,
              ubezpieczenia mieszkania. Reszte moge zalatwic pozniej.

              Zapomnialam dodac, ze wczoraj wygralam w setach 3:1 :-)))))))))))

              Jutka ;-)
              • ani-ta Re: c.d. 06.09.04, 21:01
                noszzzz... KoNgRaTuLeJsZyN!!!
                jaka corka - taka matka!:))
                ja bylam miedzyszkolna mistrzynia klas czwartych w podstawowce;)))
                co prawda sukces byl jednorazowy (jako ze zdalam do klasy V:PPP)... ale
                byl!:))))
                a.:))
                • jutka1 Re: c.d. 06.09.04, 21:08
                  w ping-ponga?

                  jest tak goraco, ze nic sie czlekowi nie chce. Jeno swieczke w oknie zapalilam..
                  • ani-ta Re: c.d. 06.09.04, 21:23
                    zielony stol, paletki koniecznie chinskie, biala pileczka (choc w tym roku na
                    kaszubach gralam POMARANCZOWA!!!) i serwowanie po przekatnej:)
                    aaa... podkrecam mistrzowsko... natomiast scinam "na patelnie":)))))) inaczej
                    nie umiem:))))
                    a.:)))

                    P.S.
                    jak postawisz w Zoltym Domu stol do ping-ponga... to masz mnie na karku jak w
                    banku! a jak jeszcze dokupisz stol do bilarda... to bedziesz musiala zasieci
                    postawic zebym nie wracala zbyt szybko:))))))))
                    • jutka1 Re: c.d. 06.09.04, 21:30
                      mysle o tym - ale o bilardzie to juz nie... :-)

                      jesli zdecyduje sie na kupno, mozemy zagrac mecz albo dwa jak sie zjawisz :-)
                      • ani-ta Re: c.d. 06.09.04, 21:57
                        hmm... podnosze rzucona rekawice!
                        dwa mecze! przeca REWANZOWY musi byc;))))

                        a.:))))
                        • jan.kran Re: Niepewnie klimatowo. 06.09.04, 22:35
                          Wiec jak sie patrze na termometr i niebo to lato w pelni na Polnocy.
                          Ale przyroda znowoz nie da sie tak latwo oszukac , bo dzis biegnac do pracy
                          poslizgnelam sie na kasztanie malo co nie wpadajac do strumyka na oczach zalogi
                          i podpiecznych. Strumyk wartki i rwacy choc plytki.

                          Kasztan oznacza jednakowoz jesin , nespa ?

                          W pracy nikt mnie nie uwaza za upadla alkoholiczke, nawet ciagle mi kolejna
                          robote proponuja i sa sympatyczni.
                          Wiec pojade na nastepna wycieczke zakladowa jak bedzie okazja :-))))


                          Princessa zniknela z szezlonga wic szybko wskoczylam na jeszcze cieple
                          miejsce .-)))))

                          Najpierw posprzatalam troche w Klubie , otworzylam szeroko okno na ogrod
                          klubowy i sie napawam wieczornym spokojem....


                          Do jedzenia podrzucam fajitas, dopeltgekochtes Schweinefleisch i kurczaka z
                          mango.
                          Te dwie ostatnie potrawy wymagaja szeri wiec to gorsze zuzyla Mlodziez
                          kulinarnie a to lepsze , manzanilla dwie butelki ( ma sie ten gest) stawiam na
                          stole Klubowym.
                          Potrawy nie zostaly przygotowane przeze mnie , bo sie sprytnie wywijam od
                          robienia obiadkow i zrzucam na inne barki.

                          Chyba jednak nigdy sie nie nadawalam na Hausfrau und Mutter , ale odkrylam to
                          kilkadziesiat lat za pozno:-pppp

                          Muzycznie Joni Mitchell i sciskam. K.

                          • jan.kran Re: kasztany i maryla. 06.09.04, 23:35
                            Wiec pojutrze mam wolne i ide zbierac kasztany. Wpadne do Klubu i zrobimy
                            konkurs na najladniejsze zwierztko kasztanowe.
                            Princessa pewnie wykona bociana , ja losia i dorsza a Anita GRZYB :-))))

                            A tu podrzucam text piosenki , bez zadnych aluzji ofkors...

                            www.pipol.pl/displaypl.php?sig=marylarodowicz-bossanova
                            K jesienno -letni.
                            • ani-ta oooj kranie;))) 06.09.04, 23:40
                              ja wiem, zem skrecona;))

                              i tu wlasnie OLSNIENIE!!! w mojej starej "pracy" kasztanowce rosly piekne i
                              plodne... co roku zbieralam pelna siate dla Demolci, tesciowej, babci i mojej
                              mateczki (te trzy ostatnie wkladaja je pod lozko, do kieszeni itp. bo ponoc na
                              reumatyzm pomagaja)... w mojej nowej "pracy" jest LYSE POLE! ani jednego
                              drzewa... tylko trawa i beton:(
                              trza bedzie stare katy odwiedzic! jak nic!:)))))))))))

                              a.:))
                            • chris-joe Re: kasztany i maryla. 06.09.04, 23:40
                              no to ja bede robil za zabe (lo lo).

                              To w nawiasie chyba tylko jutka zalapie, po czym natychmiast zasloni uszy w
                              przerazeniu :)
                              • jutka1 Re: kasztany i maryla. 06.09.04, 23:53
                                chris-joe napisał:

                                > no to ja bede robil za zabe (lo lo).
                                >
                                > To w nawiasie chyba tylko jutka zalapie, po czym natychmiast zasloni uszy w
                                > przerazeniu :)
                                ********
                                Oj!!!!!*
                                Gesia skorka!!!!!!!
                                Przerazenie!!!!!!!!
                                ruja i porobstwo, skandal, zamykam zebranie!!!!!

                                ;-))))))))))))))
                                • ani-ta zglaszam zapotrzebowanie na: 07.09.04, 00:02
                                  1) tlumaczenie!
                                  2) nowy watek klubowy!

                                  z wyrazami szacunku
                                  corka
                                  a.:)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka