Dodaj do ulubionych

Swieto Pracy - Labor (Labour) Day

03.09.04, 16:15
Wszystkim pracusion z okazji Swieta Pracy wszysstkiego najlepszego!

Przyjemnego dlugiego weekendu!

SP
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: Swieto Pracy - Labor (Labour) Day 03.09.04, 16:39
      Wszystkim hamerykanskim wspolforumowiczom, jak rowniez czytajacym z US, zycze
      milego dlugiego week-endu!!!

      Have fun... I nie zapomnijcie, ze od wtorku jasne spodnie i jasne buty siem nie
      noszom... (joke alert... ;-)))
      • i.p.freely Re: Swieto Pracy - Labor (Labour) Day 03.09.04, 16:45
        > Have fun... I nie zapomnijcie, ze od wtorku jasne spodnie i jasne buty siem
        nie
        > noszom... (joke alert... ;-)))

        'Off-white' sie odkurzy i tez bedzie dobrze.
        • jutka1 Re: Swieto Pracy - Labor (Labour) Day 03.09.04, 16:56
          i.p.freely napisał:

          > 'Off-white' sie odkurzy i tez bedzie dobrze.
          ********
          Jeno bardzo "off" .....
          :-))))))))
    • ertes Re: Swieto Pracy - Labor (Labour) Day 03.09.04, 16:59
      Ja chodze bez butow. Czy mam popastowac stopy?
      Zostaly nam jeszcze dwa dni do 6.4 i wiecej. Jestem ciekaw czy im wyjdzie
      przepowiednia. Ocenili ja na 50%.
      • jutka1 Re: Swieto Pracy - Labor (Labour) Day 03.09.04, 17:04
        ertes napisał:

        > Ja chodze bez butow. Czy mam popastowac stopy?
        > Zostaly nam jeszcze dwa dni do 6.4 i wiecej. Jestem ciekaw czy im wyjdzie
        > przepowiednia. Ocenili ja na 50%.
        ********
        Kalifornia rzadzi sie osobnymi regulami... :-))))) Nie musisz nic pastowac.
        Co do 6.4, kup wode, swieczki i baterie, na wszelki wypadek. To w 94 to bylo
        chyba 6.7 (? nie pamietam...), i przezylam. Trzym sie.
        :-))))
      • don2 Re: Swieto Pracy - Labor (Labour) Day 03.09.04, 17:06
        ertes napisał:

        > Ja chodze bez butow. Czy mam popastowac stopy?
        > Zostaly nam jeszcze dwa dni do 6.4 i wiecej. Jestem ciekaw czy im wyjdzie
        > przepowiednia. Ocenili ja na 50%.
    • chris-joe Re: Swieto Pracy - Labor (Labour) Day 03.09.04, 20:42
      a ja w Kanadzie wlasnie zaczynam obchodzic NASZ Labor Day long weekend i bez
      waszych zyczen!
      Wypchajcie sie!
      • ertes Re: Swieto Pracy - Labor (Labour) Day 03.09.04, 20:47
        Swietuj, swietuj bo niedlugo znowu moze byc wojna.
        Tym razem z Dania ale okazuje sie ze chodzi o cos wiecej niz kilka skal.
        Nasza bohaterska armia ostatnio flexowala swoje rahityczne miesnie na polnocnej
        frontierze.
        • chris-joe Re: Swieto Pracy - Labor (Labour) Day 03.09.04, 20:53
          czyli jest szansa, mowisz, ze nasze trzy czolgi i dwa motocykle przegraja wojne
          z Dania? Kurcze, dunska okupacja to nie takie glupie rozwiazanie- moze wreszcie
          ktos posprzata w Montrealu.
          • ertes Re: Swieto Pracy - Labor (Labour) Day 03.09.04, 20:56
            A tak powaznie to kilka krajow sobie ostrzy zeby na polnocne tereny Kanady ktore
            Kanada uwaza za swoje a inni za eksterytorialne. Stad manewry naszych "wojsk: na
            polnocy w ostatnim czasie. A wszystko przez to globalne ocieplenie i topnienie
            lodowcow.
            • chris-joe Re: Swieto Pracy - Labor (Labour) Day 03.09.04, 21:04
              Kanada od Stanow po Rosje!
              No, wlasnie, te granice polnoce nigdy wlasciwie nie byly jednoznacznie
              okreslone. Ale niech tylko ktos odkryje tam cos wartosciowego...
              • ertes Re: Swieto Pracy - Labor (Labour) Day 03.09.04, 21:11
                Wlasnie o to chodzi ze tam jest cos wartosciowego :)
                Nie wiem czy pamietasz ta w miare ostro szarapnine z Dania o jakies skalki na
                Atlantyku? Tam jest ropa. A na polnocy Kanady jak juz powoli otwiera sie
                Northern Passage czyli skrocenie drogi do Europy o kilka ladnych tysiecy mil. A
                Kanada juz planuje to otaksowac :) Zreszta kto ma Northern Passage ten ma
                wladze... Dlatego Dania, USA i Rosja tam sie kreca.
                Znowu jakis czas temu Amerykanie oglosili przetarg na wiercenie ropy gdzies na
                polnocy. I nikt sie nie zglosil na taka lukratywna propozycje. Okazalo sie ze
                Kanada uwaza ze ten kawalek oceanu nalezy do nich i firmy niechcialy zadzierac.
            • starypierdola No, Etres, tu masz problem! 04.09.04, 01:32
              Bo to wlasnie Ameryka nie uznaje Kanadyjskich roszczen do North-Western Passage
              i uwaza je za wody miedznarodowe.

              A w zwiasku z oczekiwanym ociepleniem za jakies 10 lat to bedzie "ice-free"
              passage przez caly rok!! 7,000 km blizej z UK/Europy do Japonii/Chin.

              To kogo popierasz: Kanade czy USA??? Pamietaj ze jak wybuchnie wojna to Cie
              zamkna w jakim obozie dla "enemy combatants"!

              SP
              • jutka1 Re: No, Etres, tu masz problem! 04.09.04, 01:44
                wojna hamerykansko-kanadyjska??
                hmmm.

                Pierdolo, nawet ja nie wiem, kogo bym poparla...
                Jutka (prawie obywatelka Kanady ;-)))))
                • starypierdola Teraz widzisz po co Ertesowi Polski paszport!! nt 04.09.04, 02:07
                • ertes Re: No, Etres, tu masz problem! 04.09.04, 02:10
                  Kilka lat temu podcas referendum w Quebec eksremisci po obu stonach robili plany.
                  Niepodleglosciowcy mieli nadzieje, ze kanadyjskie wojsko na terenie Quebec w
                  ktorym sluza i dowoadza glownie zabojady przejdzie na strone Quebec. Gdy tak sie
                  stalo to federalisci a raczej najbardziej radykalni planowali przerwanie dostaw
                  pradu z Quebec do USA. A trzeba wiedziec ze Quebec zasila wiekszosc Nowej Anglii
                  z Nowym Jorkiem wlacznie. Gdyby cos takiego sie stalo to w ciagu najwyzej 3 dni
                  Kanada stalaby sie stanem USA. Co mnie osobiscie by nie przeszkadzalo.

                  Jutus zanim zdazylabys sie zastanowic kogo poprzec to 18 sprawnych kanadyjskich
                  mysliwcow i 50 czolgow zdazyloby sie zepsuc ;) A zolnierze obrabowaliby Food
                  Banks ktore ich dokarmiaja.

                  W 1993 roku podczas o malo co wybuchu wojny z Hiszpania kanadyjskie okrety
                  wojenne nie mogly doscignac hiszpanskiej lodzi rybackiej. Ot, taka Kanada ma
                  nowoczesna armie.
                  • starypierdola Ertes, liczy sie historia! 04.09.04, 08:11
                    Nie pamietasz ze w czasie ostatniej wojny Kanadyjsko-Amerykanskiej spaliliscie
                    (Wy, Kanadyjczycy) nam (Amerykanom) Bialy Dom i wogole narobiliscie
                    zamieszania!!

                    Na szczescie Andrew Jackson sie opamietal, oglosil ze wojna wygrana, i
                    natychmiast podpisalismy pokoj w Ghent!!! I dla tego A.J. jest na 20-to
                    dolarowkach!!!

                    Ale Twoj najwiekszy problem to ze bedziesz 'enemy combatant'. Tyle ze moze nie
                    illegal i nie skonczysz w Guantanamo. Choc nie wiadomo, bo munduru nie nosisz.

                    :)))
                    SP
      • starypierdola Sorry, Man! Ty obchodzisz Labour Day!!! n/t 04.09.04, 01:28
    • starypierdola Perelka z Polonijnej laczki ... 06.09.04, 18:05
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=44&w=15531937&a=15532267

      :)))
      SP
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka