minniemouse
11.12.15, 10:17
..a dokladnie przylecieli dzisiaj pierwsi uchodzcy z Syrii, ponad setka, wyladowali na lotnisku Pearsona
w Toronto.
zostali przywitani z wielka pompa i circumcision - Trudeau osobiscie, jakas kobita z rzadu
(ktora z twarzy znam ale nazwiska nie pamietam (niska blondynka, dojrzala), telewizja, wywiady, ojciec wital swoich z trudem wyrwanych nowemu rezimowi 2-ch synow wiec byly ochy i szlochy, wypowiadal sie jakis 20-letni stazem uchodziec, minister (chyba) pochodzenia syryjskiego - tez uchodziec,
zorganizowano zbiorke darmowych kurtek na zime i rekawiczek coby swiezo przybyli nie zmarzli,
przybyli dostali tez w prezencie misie z listkiem klonowym, ksiazeczki o Kanadzie i takie tam.
a dzieci, zdaje sie z World Vision, (tez kurka nie pamietam dokladnie) zrobily powitalne plakaty.
Nu i dumania co dalej beda robic uchodzcy - wiec jedni pojda spac w pobliskim hotelu, inni jada dalej do Calgary, Montreal, Vancouver. nastepnie wszyscy beda dokladnie procesowani.
"Syryjski" minister dawal rady (na pytanie dziennikarza Brada) co robic gdy przypadkiem spotkamy jakiegos swiezo upieczonego emigranta - Syryjczyka badz Syryjke- wiec nalezy powiedziec
"I'm Canadian, welcome in Canada. we are happy to have you here. we were immigrants once, too." - podobalo mi sie to.
przypomnialo mi to moje wlasne powitanie na lotnisku w Toronto. nieco skromniejsze ale rownie zyczliwe - przez pewnego pracownika ministra, ktory niech zostanie bezimienny,
a z ktorym lekko schlalismy sie w samolocie, i ktory po wyladowaniu cieplo objal mnie jedna reka za ramie i powiedzial z duma
"Welcome in Canada!" :)
no ale do rzeczy, do rzeczy - wiec - no bylo na co popatrzec. nawet wzruszajace to bylo.
znaczy, to powitanie na Pearsonie.
jednoczesnie za chwile poinformowano nas ze ISIS zagrozila ataki na Kanade. zagrozeniem objete sa Vancouver, Ottawa, Toronto i cos jeszcze. oops. no niech to...
Minnie