jutka1 Dzisiejsze wpisy :-) 04.05.17, 10:52 minniemouse 04.05.17, 01:23 A ja doszlam do wniosku ze najlepiej nie obcinac tylko zapuscic bo z czasem mozna zawsze wygladac elegancko a ala Catherine Deneuve. a tak to tniesz i tniesz.... tylko ta farba, no fakt. po tylu latach, oj jak meczy. a moze wez zostaw siwe i farbuj tylko koncowki jak tu np cos takiego s-media-cache-ak0.pinimg.com/736x/69/4c/49/694c4920ec3d49c6e88f7509a6c95020.jpg albo takie, tylko wiecej koloru z przodu s-media-cache-ak0.pinimg.com/originals/a2/bf/95/a2bf95114372ca71270b6de0b62ef13c.png rzecz w tym aby przy twarzy byl kolor. reszta niewazna. i to mozna zrobic samemu, grzebieniem, w domu. tylko dobre ciecie jest wazne. M Minnie maria421 04.05.17, 07:44 Wczoraj troche slonko poswiecilo, ale szybko sie zmeczylo. Dzisiaj znow szarosc panuje. Ogladalam wczoraj debate Macron- Le Pen, chcialam sie przyjrzec Macronowi. Przyjrzalam sie i szybko stwierdzilam ze jest to glupi, pusty, arogancki smarkacz ktory slini sie jak Gomulka i uzywa tak samo "madrych" argumentow jak nasz Duda. Le Pen slaba, slabiutka. Forma debaty , czyli bezposrednia rozmowa kandydatow,ktora szybko przemienila sie w pyskowke , tez mi sie nie podobala. Biedna Francja :-( ewa553 04.05.17, 08:36 no i masz, Jutka. Nie wiadomo teraz komu sekundowac. Rozczarowalas mnie tym Macronem. jutka1 04.05.17, 09:37 ewa553 napisała: > no i masz, Jutka. Nie wiadomo teraz komu sekundowac. Rozczarowalas mnie tym Mac > ronem. ********** To nie Jutka, tylko Maria. :-) ewa553 04.05.17, 10:08 noi pacz pani, skad mi sie wzielo ze to Ty debaty sluchalas? W wypadku Maryski musze wziasc (wziac?) poprawke, bo sie z jej pogladami politycznymi czesto nie zgadzam:) Obie Was pozdrawiam przepraszajac za pomylke. ewa553 04.05.17, 10:18 wlasnie zadzwonil do mnie szef urzedu socjalnego aby mnie zawiadomic, ze zostalam wybrana jako wzorowa wolontariuszka, dostane wyroznienie i dyplom z rak samego ministra, ze bedzie wielka uroiczystosc z wieloma prominentami, a odbedzie sie to wszystko w sobote 20.maja. To jest sobota kiedy to bede nad jeziorem Como!!!! Oczywiscie urlopu nie przesune, ale zal mi jak cholera. Satysfakcja ze jestem doceniana zostanie mi, ale byloby milo dostac osobiste gratulacje pana ministra... jutka1 04.05.17, 10:46 Nie przejmuj się, satysfakcja najważniejsza. Gratulacje, Ewciu! :-) jutka1 04.05.17, 10:46 Nie ma za co przepraszać. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: O pierdułach --- Odc. 363 :-))) 04.05.17, 11:55 Ewa , gratulacje, wzorowa wolontariuszko! Co do Macrona i Le Pen, Ewuniu, ja sie dopiero wczoraj Macronowi przyjrzalam, bo do tej pory francuscy kandydaci zwisali mi luznym kalafiorem. Tak wiec podeszlam do niego bez uprzedzen. Le Pen jakby nie wiedziala czego sama chce. Ale to nie nasz problem, naszym problemem jest Duda, ktory moze juz lepiej robi jak na narty jezdzi i nie pitoli o dziedzicznej winie "zdrajcow" czy o zmianie konstytucji. Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 363 :-))) 04.05.17, 14:54 Wcale nie jest lepiej jak Duda jezdzi na narty, Mario, bo po drodze poowoduje wypadki:) Tak wiec nie ma na dude lekarstwa i jak ktos napisal na fejsie: spieprzaj (Dudo). Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 363 :-))) 04.05.17, 14:58 Wrocilam wlasnie z przemilej "wycieczki". Pojechalysmy z Edda aby< oddac w sklepie sportowym moj shirt sportowy, bo mi byl za ciasny. Shirt byl tani, a oddajac go zobaczylam sliczna ale droga bluzke na wedrowki. Obliczylam ze bluzka nie jest droga, bo przeciez oddaje shirt, a wiec mnniej place:) Przed zakupamiu bylysmy na pysznej rybce w restauracji, a po zakupach u Wlocha na naszym ulubionym deserze: Espresso z kulka lodow waniliowych. Raj w gembie no i dzien uratowany. A wiec nie nalezy sie niczym przejmowac, bo faktycznie nigdy nie jest tak zle, zeby nie moglo byc lepiej:) Czego i Wam zycze (cyt.) Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 363 :-))) 04.05.17, 15:48 gratulacje Ewo, cieszy mnie docenianie pracy wolentariackiej tutaj trzeba sobie godziny skumulowac, by ktos zauwazyl qc nie rozpoznawalo tego ,ze bylam wolentariuszka w Ontario i NJ... wyglada, ze mialas naprawde fajny dzien u mie wiosna juz chyba sie oswoila, caigle bluza albo cienki plaszczyk potrzebuje, ale zielen wszedzie bzy zaczynaja tworzyc paki, tulipany moje lapia kolor, na miescie juz pootwierane kupilam sobie bilet lotniczy do Zurichu, mam przy okazji zobaczy Marsylie tym razem :) licze na gruntowe truskawki! eksperymentuje z buleczkami owsianymi, gf, co to maja wyrastac przez noc w lodowce, owszem troszke sie powiekszyly, a poniewaz ja pieke w ceramice, to teraz sie musi misa ogrzac w temp pokojowej, zanim wstawie do piekarnika May the forth/force be with you :) I know, I'm a nerd Odpowiedz Link
ewa553 Re: O pierdułach --- Odc. 363 :-))) 04.05.17, 16:02 kiedy lecisz do Zürich i na jak dlugo, Rose? U mnie juz sa gruntowe truskawki i o dziwo aromatyczne i slodkie. Bo normalnie te pierwsze nie maja zadnego smaku, tylko super wyglad. Marsylii zazdroszcze jest na pewno super ciekawa. Czy m-k pracuje teraz w Szwajcu? Odpowiedz Link
ania_2000 Re: O pierdułach --- Odc. 363 :-))) 04.05.17, 20:51 ja nigdzie nie lece terytorialnie - tylko lece tu do was sie pochwalic latem!!! co u nas sie zrobilo od wczoraj do dzisiaj. jest obecnie 27 C!;) i slonecznie - ale upal! jutro juz powrot do normalnosci - czyli 16C. na te okolicznosc wczoraj polowa biura uciekla z pracy a dzisiaj rowniez czesc juz przebiera nogami jakby sie tu ulotnic. tym bardziej ze na Waterfront mamy impreze - Cinco de Mayo, i juz zaczynaja polewac margarite od dzisiaj:) Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 363 :-))) 04.05.17, 21:15 z tym cinc de mayo to podobno wiekszy ubaw, swietowane bardziej w Stanach, a zwlaszcza w Cali, niz we wlasciwym meksyku niemniej kuliranie ja jak najbardziej nie wiem , czy nargerita, czy mezcal ,ale poswietuje Odpowiedz Link
roseanne Re: O pierdułach --- Odc. 363 :-))) 05.05.17, 14:57 nie bylabym tak do konca pewna, czy to super... - zdecydowanie inaczej w Montrealu, a raczej bliskich okolicach stan powodziowy - przyjacielstwo bylo ewakuowane wczoraj wieczorem, mieszkaja na wysepce i wysokie ryyzko, ze do weekendu most moze zmyc i nie bedzie mozliwosci opuscic wyspy - tam tylko domy, zadnego sklepu, zadnego medyka... Odpowiedz Link
jutka1 TGIF 05.05.17, 10:15 Pada deszcz, jest ciemno i buro. Jasny gwint, niech już zacznie świecić słońce i niech się ociepli! :-/// Pracuję dzisiaj. Nie chce mi się, ale mam termin. I ciągle mam naSRUJ. I jestem nieprzysiadalna (cycat). Milszego dnia Wam życzę. :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: TGIF 05.05.17, 10:30 Znowu dzisiaj wstalam za wczesnie, czyli kolo osmej rano. Nigdy wiecej! Bo co ranka budzi mnie promienne slöonce i blekitne niebo, poczym jak sie rozkrece radosnie, to slonce znika a niebo zasnuwa sie chmurami. Obiecanki-cacanki. Zaczne wstawac kolo dziesiatej, to oszczedze sobie rozczarowan... Odpowiedz Link
kan_z_oz Sobota 06.05.17, 03:56 Noc byla bardzo chlodna jak na tutejsze warunki. Zima wiec juz w pelni dzieki silnym powiewom wiatru z poludnia. Odebralismy dzisiaj rano sowe (Tawny frog-mouth owl) ze szpitala Steva Irwina, ktora znalezlismy oszolomiona na poboczu drogi. Adas ma sie dobrze i bedzie wieczorem wypuszczony na wolnosc. Narazie siedzi w pudelku w naszym domu i sie grzeje przy kominku. Zdjecia ze szpitala. Odpowiedz Link
minniemouse Re: Sobota 06.05.17, 04:36 to jest zywa sowa? ja myslalam ze wisiorek! zloty!! to z lewej ze lancuszek :) a szpital bardzo ladny, jaki czysty.. Minnie Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Sobota 06.05.17, 04:52 Sowa jest zywa i do tego calkiem duza. W koncu zywi sie polnymi myszami i szczurami. Wieksza wiec od kruka. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Sobota ogrod 06.05.17, 06:41 Czesc roslin juz przekwita. Wczesne gatunki kamelii maja juz ostatnie kwiaty. Pozniejsze odmiany zaczynaja dopiero kwitnac. Sa juz pierwsze kwiaty. Na niektorych doslownie - pierwszy i jedyny kwiat. Dojrzewaja dynie, ktore samo sie wysialy. Mam wiec w najdziwniejszych miejscach. Lezaca na sciezce lub wiszace miedzy kwiatkami. Sloneczniki sa chetnie odwiedzane przez pszczoly, wiec trzymam z tego powodu. Dojrzewaja tez mandarynki. Niedawno wsadzony kardamon i jicama obecnie niewiele robia. Wygladaja dobrze wiec chyba im nic nie dolega? Imbir i pietruszka sobie niezle radza. A tutaj, chinski karczoch - ktos pytal i wyglada roslina. (gatunek gdzie zjada sie korzenie) Plony wlasne oraz pochodzace z wymiany za prace lub miod. (oprocz dyni, ktorych w tym roku bede miala dosyc). Dzisiaj nic nie robie w ogrodzie wiec pochodzilam pstrykajac. Odpowiedz Link
maria421 Re: Sobota ogrod 06.05.17, 08:59 Kanie, Twoje piekne zdjecia poprawiaja nastroj na caly dzien. Pogoda tez jakby sie poprawiala, slonce swieci , mam nadzieje ze tak bedzie przez caly dzien. Milej soboty! Odpowiedz Link
ewa553 Re: Sobota ogrod 06.05.17, 09:17 Kanie, cudowne zdjecia, ciekawy reportaz. Co za rajski ogrod.. Jestem pelna podziwu dla Twojej i Malzonka roboty. Stworzyliscie niesamowity swiat, ktorego Wam zazdroszcze. Bede do tych zdjec nieraz wracac. A sowa wyglada jak obrazek na kocyku:) Namalowany. U nas piekne slonce, ktore podobno ma zostac caly dzien, wiec ogrod, ogrod! MUSZE dzis zasadzic pomidory, a nie porzygotowalam grzadki, czyli palikow. Bedzie robota. Ale potem wynagrodze sobie grillem zamiast gotowania. Zycze wszystkim duzo slonca, szczegolnie w Warszawie, gdzie sie dzis dzieje. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Sobota ogrod 06.05.17, 10:24 Super fotki! Dzięki Kanie. Tutaj ciągle pochmurno, popaduje albo pada, z bardzo krótkimi przerwami na blade słońce zza chmur. Jutro zapowiadają to samo. Gdzie ta wiosna? Muszę dziś popracować, dopiero jutro mam dzień wolny. I tyle. Miłej soboty :-) Odpowiedz Link
jutka1 Niedziela 07.05.17, 16:37 Pogoda na świecie: do kitu. :-( Wczoraj się trochę rozjaśniło, dzisiaj znowu zimno, ciemno i wietrznie. Zapowiadają burzę. Ech... Wczoraj nie zdążyłam zrobić wszystkiego, co zaplanowałam, dzisiaj zaspałam (nie pamiętam, kiedy mi się zdarzyło obudzić o 10:45) i do 15:00 pracowałam. Dopiero teraz mam wolne. A jutro przechodzę do pracy nad następną rzeczą, na którą mam 3 dni czasu. Wpadlo mi dość nagle i późno, więc nici z planowanego na wtorek wieczorem dwudniowego wyjazdu na czeską stronę. :-/ Z cyklu "kulinaria": w sklepiku dzisiaj naglę organismus zaczął sie domagać ... kaszanki! No mu zapodałam. Zjadlam 3/4, więcej nie mogłam. Ciekawe, czego mam niedobory, że musiałam zjeść kaszankę. :-) Trzymam kciuki za Francję. Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela 07.05.17, 17:04 Tu tez pogoda zupelnie nie majowa. Jutka, pusc kciuki, Macron i tak wygra. Ja dopiero wczoraj sie dowiedzialam ze kiedy panstwo Macron zaczeli ze soba romansowac on mial zaledwie lat 15, ona 40, meza, 3 dzieci , i byla jego nauczycielka. Trumpowi zarzucano ze jest macho, ze ma zone o cwierc wieku mlodsza od siebie, ale przeciez Trump nie uwiold Melanii kiedy ta miala 15 lat! Natomiast historie Macronow prasa na sile "uromantycznia". Nie podoba mi sie typ, ale niech sie Francuzi martwia. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela 07.05.17, 17:18 Mario, ale ona nie miała z nim nic wspólnego, kiedy on byłm uczniem. Zdobywał ją już jak był pełnoletni i trochę czasu mu to zajęło... Więc Twoje "wyroki" są trochę kulą w płot. Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela 07.05.17, 19:04 jutka1 napisała: > Mario, ale ona nie miała z nim nic wspólnego, kiedy on byłm uczniem. Zdobywał j > ą już jak był pełnoletni i trochę czasu mu to zajęło... Więc Twoje "wyroki" są > trochę kulą w płot. > Macron is married to Brigitte Trogneux[103], 24 years his senior,[104] who was his teacher in La Providence High School in Amiens.[105][106] They first met when he was a 15-year-old student in her class, and she was 39, but were officially a couple only after he turned 17.[107][108] His parents initially attempted to separate the couple by sending him away to Paris to finish the final year of his schooling, as they felt his youth made this relationship inappropriate,[5][108] but the couple stayed together after he graduated, and they married in 2007. Wikipedia. Oficjalnie stali sie para jak mial 17 lat, zdobywac (on ja czy ona jego) musieli wiec wczesniej. No i w wieku lat 17 jeszcze nie byl pelnoletni przeciez. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Niedziela 07.05.17, 22:05 OK Mario, to ja nie doczytałam w takim razie. Ale i tak mnie to nie bulwersuje. :-) Miłość to miłość, i nie ma na nią rady. :-) Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Niedziela 08.05.17, 00:39 Zupelnie mnie nie interesuje kto bedzie rzadzil Francja czy Holandia, bo ma praktycznie zero wplywu na moj kraj. We Francji bylo tez chyba do przewidzenia? Malo sie w sumie zmienia. Po lewicy, przychodzi prawica po tej ostatniej znowu powrot do praciwy. Czasem w ramach przeprowadzania zmian, wybierane jest skrajne ugrupowanie...nic nie zmieniajace i wszystko jedno z ktorej strony skrajne. Tfuj...polityka obecna. Wole juz dokonczyc ogladanie "Game of Thrones" jako 'spokojny'serial dla dzieci...haha Nie bede nawet komentowac tej milosci zonatej/dzieciatej baby 40-to letniej do ucznia. Jest to karalne, powinno zostac i sie jej upieklo, bo wiele lat temu wykrecila taki numer. Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela 08.05.17, 08:40 jutka1 napisała: > OK Mario, to ja nie doczytałam w takim razie. > > Ale i tak mnie to nie bulwersuje. :-) > Miłość to miłość, i nie ma na nią rady. :-) > Jutka, ja nie potepiam nikogo, sprzeciwiam sie tylko stosowaniu roznych kryteriow w ocenie podobnych faktow. Wczoraj w GW wielki tytul "Obiecal jej ze sie z nia ozeni jak mial 17 lat". To by bylo baaardzo romantyczne gdyby nie fakt, ze 17 latek obiecywal to zonatej kobiecie z trojka dzieci, kobiecie ktora mogla by byc jego matka..... Zaloze sie ze gdyby Melania Trump w wieku lat 17 mowila ze wyjdzie za zonatego Trumpa, to by bylo ze "rozbija malzenstwo i dla kasy wchodzi sa sterego faceta". Odpowiedz Link
maria421 Poniedzialek 08.05.17, 08:41 Co to za maj zeby o tej porze musiec zapalac lampe a biurku bo tak ciemno? Ale i tak milego dnia :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek 08.05.17, 08:54 Tutaj są prześwity słońca, więc bez lampy. Ale maj do kitu, fakt. Zaraz ma przyjechać pan od komputerów i wymienić mi w pececie kartę sieciową, bo coś ta stara szwankuje. Przez to musiałam nastawić budzik na siódmą i jestem niewyspana. :-/ Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
ewa553 Re: Poniedzialek 08.05.17, 09:35 Po ladnej, ogrodowej sobocie, lalo u nas wczoraj jak z cebra. Lalo jak jechalismy na wycieczke i lalo jak wracalismy z wycieczki. Ale...na wycieczce, czyli w gorkach nie spadla ani kropla deszczu! A to zaledwie 40 km. No mowie od dawna, ze mieszkam w rewelacyjnej czesci kraju:) Jezeli Marysiu 17-latek obiecuje starszej od siebie pani, ze sie z nia ozeni, to nie znaczy ze rownoczesnie mowi: rozpieprze twoje malzenstwo, pieprzyc dzieci i tzw.mala stabilizacje. Zakochal sie i juz, a jak wiemy na uczucia nie ma rady. I to on sie zakochal, a nie ona najpierw, a wiec nie moze byc mowy o uwiedzeniu go przez nia. Zakochal sie w nauczycielce, co nie jest rzadkoscia. W tej sytuacji nie zastanawial sie nad jej stanem cywilnym. I sa od tylu lat przykladnym mnalzenstwem bez skandali, ze mogliby wszyscy dac spokoj tej "aferze". Ale nie daja spokoju, bo przeciez prasa tego rodzaju zyje sensacjami. Az mnie dziwi ze nie pisza ze oni np. uprawiali seks w sali gimnastycznej itd. U mnie zaczal sie pracowity tydzien, mam wiele do zalatwienia, bo juz za 10 dni urlop.. Mam nadzieje ze wyrobie, bo nie mam ochoty myslec na urlopie o sprawach niezalatwionych. Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedzialek 08.05.17, 19:31 Ewa, jezeli facet (obojetnie w jakim wieku) mowi zameznej kobiecie ze sie z nia ozeni, to liczy na to ze uda mu sie rozpieprzyc jej malzenstwo. W niemieckim kodeksie karnym jest paragraf pod nazwa Sexueller Mißbrauch von Schutzbefohlenen, ale to by dotyczylo jej, nie jego. Naprawde nie ma co uromantyczniac. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Poniedzialek 08.05.17, 19:45 ja to widze inaczej, Marysiu. Facet mowiacy zameznej pani ze ja poslubi nie liczy na to ze rozpieprzy jej malzenstwo, tylko ze ja zdobedzie na zone. Twoja wersja jest taka, ze facetowi ta kobieta jest obojetna, wazne aby rozpieprzyc jej malzenstwo i tylko o to rozpieprzenie chodzi. Tak ja Twoj tekst rozumiem. Moim zdaniem facet w tej sytuacji musi sie liczyc z rozpieprzeniem, ale na cos liczyc, a sie z czyms liczyc to ogromna roznica, prawda? Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedzialek 08.05.17, 20:37 Ewa, jak ma facet poslubic zamezna kobiete, nawet z milosci, bez rozpieprzenia jej malzenstwa? Juz pomijajac czy tak bylo czy jest to tylko plotka gazetowa , pozostaje faktem ze byl to romans nauczycielki (do tego zameznej i majacej 3 dzieci) z nieletnim uczniem. To jest dla mnie chore! Wiem , takie przypadki sie zdarzaja, nawet w Polsce byl przypadek ze jakis uczen mial dziecko ze swa nauczycielka, ale to jest chore. Nauczycielka popelnia przestepstwo w swietle kodeksu karnego. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek 08.05.17, 20:49 maria421 napisała: > Ewa, jak ma facet poslubic zamezna kobiete, nawet z milosci, bez rozpieprzenia > jej malzenstwa? > > Juz pomijajac czy tak bylo czy jest to tylko plotka gazetowa , pozostaje faktem > ze byl to romans nauczycielki (do tego zameznej i majacej 3 dzieci) z nieletni > m uczniem. To jest dla mnie chore! Wiem , takie przypadki sie zdarzaja, nawet w > Polsce byl przypadek ze jakis uczen mial dziecko ze swa nauczycielka, ale to j > est chore. Nauczycielka popelnia przestepstwo w swietle kodeksu karnego. ********** Mario, po pierwsze nie wiemy, kiedy rozpoczęli relacje seksualne. Być może wcale żadnego prawa nie złamała, a przy tym na ostatni rok szkoły średniej rodzice wysłali go do Paryża, a więc nie miała juz z nim zależności nauczyciel-uczeń. We Francji "age of consent" to 16 lat, a 18 jeśli starsza z osób jest na pozycji "autorytetu". Jeżeli nie rozpoczęli relacji seksualnych do jego zmiany szkoły, to nikt tu nie złamał prawa. Po drugie, małżeństwo NIE jest rzeczą świętą i na zawsze, przynajmniej według światopoglądu wielu ludzi. Miłość to miłość. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Poniedzialek 09.05.17, 00:06 U 16-17 to latka hormony buzuja jak szalone. Zakochuje sie i odkochuje w ciagu tygodnia. Robi, rzeczy jakich nikt inny nie robi. Z tego wzgledu nazywa sie to dorastaniem. Z tego wzgledu, ktos pracujacy w szkole sredniej jako nauczyciel ogladajacy takich podrostkow latami i w dziesiatkach, probojacych podrywac wszystko co wyglada atrakcyjnie, nie wdaje sie w uklad romantyczny. No chyba, ze chce porozmawiac o pokemonach...mieli seks i wiadomo, ze z takim malolatem najlepszy. Tfuj..po to jest wiek legalny i w przypadku podrostka meskiego dla dojrzalej kobiety z dziecmi to nie powinna patrzec na nic ponizej 20-tu. Byloby po milosci gdyby zalotow nie przjela, bo malotal obdarowalby bardzo szybko inna pania uczucia rownie goracymi. Wiadomo wiec... Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Poniedzialek 09.05.17, 00:11 Do tego corka tej Pani byla w tej samej szkole czy nawet klasie co Macron. Poruta. Wspolczuje dzieciakom i Panu mezowi. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek 09.05.17, 00:51 A jak facet ma partnerkę w wieku córki, to jest OK, tak? Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedzialek 09.05.17, 07:33 jutka1 napisała: > A jak facet ma partnerkę w wieku córki, to jest OK, tak? > Jezeli jest ona maloletnia, to absolutnie nie jest OK. Odpowiedz Link
maria421 Wtorek 09.05.17, 07:35 Dzisiaj nie jest tak ponuro jak wczoraj, nie musze zapalac lampy na biurku, ale termometr pokazuje tylko 5 stopni. Podobno ma sie ocieplic. Podobno. Milego dnia :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek 09.05.17, 09:25 Tutaj termometr pokazuje 3 stopnie. Maks dzisiaj: 8 C. BRRR. Ciemno, zimno, ponuro. Jestem zawalona robotą, i muszę to zrobić mimo niechcieja. Ech. Wczoraj zrobiłam barszcz ukraiński, i nie muszę dziś gotować, dzięki niebiosom (niechciej). I tyle. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Wtorek 09.05.17, 09:39 ewa553 napisała: > rany, Jutka, chyba wpadne na ten barszczyk... ************ Zapraszam. :-) Odpowiedz Link
xurek Re: Wtorek 09.05.17, 11:21 Wrocilam z NY z bolem kazdego stawu, miesnia i sciegna, w stanie permanentnego zmeczenia i otepienia. Doc najpierw twierdzil ze sie za duzo ruszalam, potem ze nadwaga za bardzo obciaza stawy (szczegolnie ten barkowy i lokiec, n’est pas ), potem, ze napewno w samolocie zlapalam jakiegos wirusa a potem w koncu zrobil badana krwi, odszczekal glupoty, wwalil mi zastrzyki z cortyzonem do 3 stawow i wyslal na szereg badan. Wczoraj otrzymalam pierwsze wyniki: mam reumatyczne zapalenie stawow i znajduje sie w „aktywnej fazie choroby“. Dostalam walizke informacj na temat, przekaz do fizjoterapeuty, reeumatologa, jakiegos instytutu badania schorzen reumatycznych w Bazylei, dietetyka i masazysty. Plus karton pelny lekow (glownie jakies witaminy, rybne oleje, proszek z tkanki chrzastkowej, srodki przeciwbolowe, badges do przykejania na stawy itd). Cos mam wrazenie, ze obsluga reumatyzmu moze nie pozostawic mi czasu na zycie :). W ramach zwalczania choroby jako pierwsze zrobilam sobie wczoraj drinka i skonstatowalam, ze zycie jest niesprawiedliwe i ze tego reumatyzma powinnien byl dostac ktosc inny. Pozy tym leje, jest zimno, paskudnie, ale zawodowo ciekawie, bo wczoraj mialam ciekawa rozmowe na temat nowych perspektyw zawodowych a dzisiaj mam nastepna. Kto wie, moze cos fajnego z tego wyjdzie i dojde wreszcie do mojej wymarzonej pozycji dobrze platnego konskultanta bez zadnej odpowiedzialnosci kierowniczej. Odpowiedz Link
roseanne Re: Wtorek 09.05.17, 14:53 klpootow reumatycznych wspolczuje z calego serca, pod katem znajomosci tematu z zycia z twojej listy nie mialam tabletek z chrzastek tylko... powodzenia w rozowach, trzymam kciuki za oknem 3 Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Poniedzialek 09.05.17, 08:19 Pewnie, ze nie jest ok, jak malotelnia 16-17 lat ma romas z nauczycieleem i do tego dzieciatym/zonatym. Do tego malotelniej grozi nieplanowana ciaza, o ile ten nauczyciel nie zadba lub rodzice nie zaopatrza w tabletki antykoncepcyjne (co robia w przypadku boyfrienda czesto). Niemniej, aby nie ciagnac tej milosci i tematu - zobaczymy. 40 lat to wiek kryzysu wieku sredniego. Pani zafundowala sobie odtrutke, zobaczymy co zrobi sam Macron zblizajacy sie do 40-tki. Roznica 25 lat w takim ukladzie jest bezlitosna i nie jest to osad moralnosci tylko fizycznych mozliwosci. 16-17 latek w szkole sredniej nie jest mezczyzna. Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedzialek 09.05.17, 08:42 kan_z_oz napisała: > Pewnie, ze nie jest ok, jak malotelnia 16-17 lat ma romas z nauczycieleem i do > tego dzieciatym/zonatym. Do tego malotelniej grozi nieplanowana ciaza, o ile te > n nauczyciel nie zadba lub rodzice nie zaopatrza w tabletki antykoncepcyjne (co > robia w przypadku boyfrienda czesto). W Polsce to nauczycielka zaszla w ciaze z uczniem : kalisz.naszemiasto.pl/artykul/sad-w-kaliszu-rozpoczal-sie-proces-nauczycielki-oskarzonej,2262232,artgal,t,id,tm.html Odpowiedz Link
maria421 "Naked Attraction" 09.05.17, 09:01 Wczoraj wieczorem ogladajac TV przeskakiwalam z kanalu na kanal, mialam dosyc gadajacych glow i ich pustych slow, filmy byly juz w polowie akcji, wiec zatrzymalam sie na troche na tym : www.rtl2.de/sendung/naked-attraction-dating-hautnah/inhalt i zdebialam! Do studia, w ktorym bylo chyby 6 kolorowych kabin, weszla moderatorka i jej gosc- mloda kobieta. W kazdej z kolorowych kabin znajdowal sie jeden nagi mezczyzna. Najpierw odslonieto dolna czesc kabin i kobiety zaczely oceniac penisy kandydatow. Potem kandydaci sie odwrocili i kobiety ocenialy ich posladki. Pozniej nastapila odslona twarzy. Kobieta bedaca gosciem eliminowala jednego po drugim penisa, pardon, kandydata , kiedy zostalo ich tylko dwoch , ona sama musiala sie rozebrac do naga i dopiero wtedy wybrala jednego na randke. Potem bylo odwtotnie, w kabinach byly kobiety i facet najpierw ogladal je od dolu podziwiajac tauaze, piercingi, zarost czy tez jego brak lub modelowanie, potem posladki.... Potem wylaczylam telewizor :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedzialek 09.05.17, 07:38 kan_z_oz napisała: > U 16-17 to latka hormony buzuja jak szalone. Zakochuje sie i odkochuje w ciagu > tygodnia. Robi, rzeczy jakich nikt inny nie robi. Z tego wzgledu nazywa sie to > dorastaniem. Z tego wzgledu, ktos pracujacy w szkole sredniej jako nauczyciel o > gladajacy takich podrostkow latami i w dziesiatkach, probojacych podrywac wszys > tko co wyglada atrakcyjnie, nie wdaje sie w uklad romantyczny. > No chyba, ze chce porozmawiac o pokemonach...mieli seks i wiadomo, ze z takim m > alolatem najlepszy. Tfuj..po to jest wiek legalny i w przypadku podrostka meski > ego dla dojrzalej kobiety z dziecmi to nie powinna patrzec na nic ponizej 20-tu > . > Byloby po milosci gdyby zalotow nie przjela, bo malotal obdarowalby bardzo szyb > ko inna pania uczucia rownie goracymi. Wiadomo wiec... Kan, podpisuje sie pod tym obiema rekami! Odpowiedz Link
maria421 Re: Poniedzialek 09.05.17, 07:49 jutka1 napisała: > Mario, po pierwsze nie wiemy, kiedy rozpoczęli relacje seksualne. Być może wcal > e żadnego prawa nie złamała, a przy tym na ostatni rok szkoły średniej rodzice > wysłali go do Paryża, a więc nie miała juz z nim zależności nauczyciel-uczeń. W > e Francji "age of consent" to 16 lat, a 18 jeśli starsza z osób jest na pozycji > "autorytetu". Jeżeli nie rozpoczęli relacji seksualnych do jego zmiany szkoły, > to nikt tu nie złamał prawa. Jutka, oczywiscie ze nie wiemy kiedy mieli pierwszy kontakt seksualny, ale skoro w gazetach pisza ze on w wieku lat 17 obiecal jej ze sie z nia ozeni, to znaczy ze musieli zaczac kiedy ich zwiazek podpadal pod kodeks rowniez we Francji. > Po drugie, małżeństwo NIE jest rzeczą świętą i na zawsze, przynajmniej według ś > wiatopoglądu wielu ludzi. Oczywiscie ze nie, dlatego nie bulwersuje mnie Petru :-) Ciagle jednak uwazam ze zwiazek pomiedzy nauczycielem/nauczycielka i niepelnoletnim uczniem/uczennica jest tabu, i nie bez przyczyny zajmuje sie tym tez kodeks karny. > Miłość to miłość. Kodeksy karne nie uznaja tego za okolicznosc lagodzaca. > > > Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek 09.05.17, 09:07 maria421 napisała: > skoro w gazetach pisza ze on w wieku lat 17 obiecal jej ze sie z nia ozeni ********** Ja z gazet zrozumiałam, że ją zawiadomił, nie obiecał. > , to znaczy ze musieli zaczac kiedy ich zwiazek podpadal pod kodeks rowniez we Francji. ********** Też niekoniecznie. Ale nie będę już kontynuować tematu. Podobno nie tak dawno wyszła biografia tej pani, chętnie przeczytam i zweryfikuję swoje - fragmentaryczne, przyznaję - informacje. Odpowiedz Link
roseanne Re: Poniedzialek 08.05.17, 18:49 zimno, mokro stan powodziowy trwa dzis padal snieg, odczuwalna -1 co jest?! Odpowiedz Link
jutka1 Re: Poniedzialek 08.05.17, 19:12 Rose, w PL na jutro i pojutrze zapowiadają śnieg. Wprawdzie nie w moich okolicach, ale 2 tygodnie temu też nie zapowiadali, a śnieżyło. Kurdę. :-/ Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Niedziela 08.05.17, 09:51 Mario, gazety stosuja rozne kryteria. Wiele gazet nie gloryfikowala zwiazku Macrona. GW stosuje natomiast sensacyjne tytuly od lat, bo tak sprzedaje artykuly. Gdybanie, ze wszystkie inne gazety tez by tak robily gdyby dotyczylo to Trumpa-Melanie, jest tylko gdybaniem. GW z cala pewnoscia tak. W kwestii Trump-Melania, nie chodzilo o roznice wieku. W koncu byla dosrosla, jak sie zdecydowala na zwiazek, czego nie mozna powiedziec o Macronie. Melanie poslubila pieniadze, co mnie ani dziwi, ani oburza. Wcale tez mnie nie dziwilo, gdy gazety zaczely o tym pisac. Odpowiedz Link
xurek Re: Niedziela 09.05.17, 10:52 Rozgladajac sie w okol stwierdzam, ze ludzie coraz mniej zajmuja sie mysleniem i wyciagnaiem z owego wiarygodnych wnioskow, poswiecajac rownoczesnie coraz wiecej czasu chlonieciu i kolportowaniu obojetnie jak grubymi nicmi szytej propagandy tudziez tworzenie takowej osobiscie. Marcron zakochal sie z wzajemnoscia w swojej nauczycielce bedac jeszcze uczniem. Nauczycielka (wg. rzetelnej szwajcarskiej prasy (czyli nie-brukowcow) w porozumieniu z jego rodzicami) zareagowala najlepiej jak mogla forsujac przeniesienie ucznia do innej szkoly w innym miescie. Bedac pelnoletnim nie-uczniem Macron pozostal wierny swojej ideii poslubienia bylej, znacznie starszej od siebie nauczycielki, do czego doprowadzil ok 10 lat pozniej. Tyle infromacji z mediow, reszta to nasz zdrowy rozsadek. Moj mi podpowiada, ze gdyby ta wersja byla nieprawdziwa i ich zauroczenie w tamtej fazie bylo w rzeczywistosci sekretnym seksualnym zwiazkiem, w ktorym nauczycielka wykorzystujac swoja pozycje uwiodla ucznia to a): biorac pod uwage pozycje rodzicow Macron wylecialaby byla ze szkoly i otworzono by przeciwko niej postepowanie karne, co z cala pewnoscia byloby dzisiaj jednym z glosniejszych tematow tych wyborow I b): zwiazek ten juz dawno by nie istniaj, bo dojrzaly Macron z latwoscia uwolnilby sie z sidel podstepnej nauczycielki. Ten zwiazek nie opiera z zadnej strony na poslubieniu pieniedzy badz wplywow, zadna ze stron nie robi wrazenia psychicznie labilnej i nie posiada takowej „przeszlosci“ (w przeciwnym razie prasa juz dawno by to wywlekla), wiec musi opierac sie na czyms innym, a to co pozostaje, to zaangazowanie uczuciowe. Dziwne, niecodzienne, z trudnym i polaryzujacym poczatkiem, ale moim zdaniem wiarygodne. Swiete oburzenie na temat „rozbicia malzenstwa“ wionie taka hipokryzja, ze az mnie w nosie kreci. Wiekszosc rozpadajacych malzenstw Iksinskich, Zetowskich i innych Przecietnych „rozbijana“ jest przez uczucia rodzace sie do partnera poza zwiazkiem, kazdy z nas z cala pewnoscia zna osobiscie co najmniej kilka takich przypadkow ale jakos nikt nie oburza sie na nie na forum. Dla mnie rozstrzasanie w obrazliwo-pogardliwo-poblazliwy sposob prywatnego zycia politykow w celu ich dyskredytacji jest dowodem braku kultury zarowno politycznej jak i osobistej. Jest to bardzo prymitywny sposob wyrazu dezaprobaty dla programow badz kierunkow politycznych. Mnie osobiscie historia pana Macron bardzo fascynuje, bo dokonal w swoim mlodym zyciu wielu zupelnie nieoczekiwanych wolt, wybral kilka razy sposob zycia / reakcji absolutnie odbiegajacy od utartych norm i osiagnal kilka zawodowych sukcesow. Moim zdaniem jest to wiarygodna baza do wiary w to, ze moga mu sie udac zmiany, ktore wplyna pozytywnie na przyszlosc Francji i Europy. Co bynajmniej nie znaczy, ze jest swietym bez wad. Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela 09.05.17, 11:14 Xurek, istnieja fakty obiektywne i ich interpretacja. Obiektywnym faktem jest romans niepelnoletniego Macrona z nauczycielka, czyli cos co jest spolecznie nieakceptowane i moze nawet podpadac pod kodeks karny. Ten obiektywny fakt jest teraz "uromantyczniany" bo dotyczy on Macrona , "zbawce Europy" jak go niektore media euforycznie okreslaja, i to jest wlasnie hipokryzja, bo gdyby ten fakt dotyczyl Le Pen, bylby przez te same media zupelnie inaczej przedstawiony. Przypomina mi sie obrona Polanskiego, o czym tu tez dyskutowalismy. Nie chodzi tyle o kwestie prawne przedawnienia, ekstradycji itp. tylko o fakt ze on jednak molestowal 13-latke... Odpowiedz Link
xurek Re: Niedziela 09.05.17, 11:25 Mario ty bylas przy tym? I skad masz te "obiektywne fakty"? Bo ja jak dotad to sie objetywnie dowiedzialam jedynie, ze sie w sobie zakochali, co nie jest ani romansem ani przewinieniem karnym ani niczym, czym mozna swiadomie kierowac. Reszta to wszystko domniemania, skad zas bierzesz ten "romantyzm" to ja zupelnie nie wiem, w naszej prasie go nie ma. Z tego, co sobie przypominam, Polanski rowniez nikogo nie "molestowal". Twoj manipulatywny wybor slow jest dla mnie bardzo niesmaczny. Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela 09.05.17, 11:41 Xurek, ani ja , ani Ty nie bylysmy "przy tym", ja sie opieram na Wikipedii ktora donosi : They first met when he was a 15-year-old student in her class, and she was 39, but were officially a couple only after he turned 17.[118][119] His parents initially attempted to separate the couple by sending him away to Paris to finish the final year of his schooling, as they felt his youth made this relationship inappropriate i podaje zrodla. Tak jak Ty mozesz sobie wyobrazac ze byla to platoniczna milosc i ze czekali z seksem az Macron bedzie pelnoletni, tak ja moge sobie wyobrazac ze bylo inaczej. I tak samo moge Ci zarzucac "manipulatywny wybor slow" kiedy piszesz "sie w sobie zakochali, co nie jest ani przewinieniem karnym, ani niczym czym mozna swiadomie kierowac", a nie bierzesz wcale pod uwage tego ze bylo to miedzy niepelnoletnim uczniem a nauczycielka i ze moglo to nie byc tylko platoniczne. Odpowiedz Link
xurek Re: Niedziela 09.05.17, 11:59 a ty czytasz to co przytaczasz? Bo ja widzie, ze jak sie zakochali (mial wtedy 15), to sie rozdzielili, on poszedl do szkoly w Paryzu i automatycznie przestal byc jej uczniem. W wieku 17, po zakonczeniu przez niego szkoly, zeszli sie z powrotem mimo tego, iz przez dwa lata byli fizycznie rozdzieleni. Powtarzam (po raz ostatni): Twoje wypowiedzi w kontekscie wyborow politycznych sa dla mnie niesmacznie manipulatywne. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Niedziela 09.05.17, 12:16 kurcze, oczy mnie bola jak powtarzacie o "objektywnych faktach". Skad wy to macie? Fakty sa faktem, wiec nie moga byc obiektywne czy subjektywne:) Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela 09.05.17, 12:56 ewa553 napisała: > kurcze, oczy mnie bola jak powtarzacie o "objektywnych faktach". Skad wy to mac > ie? Fakty sa faktem, wiec nie moga byc obiektywne czy subjektywne:) > Slusznie, fakty sa faktami. A fakty sa takie, ze kiedy Macron mial 17 lat, jego rodzice poslali go do szkoly w Paryzu zeby zakonczyc jego romans z nauczycielka, a jej zabronili sie do niego zblizac dopoki on nie ukonczy 18 lat. Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela 09.05.17, 12:53 Xurek, tak czytam, rowniez zrodla : In an exclusive interview, Prof Monjou told how the heartbroken teenager was exiled to Paris aged 17 by his parents who were furious at their son's scandalous affair and warned the mother-of-three to 'stay away' until he turned 18. Read more: www.dailymail.co.uk/news/article-4446466/Emmanuel-Macron-exiled-Paris-escape-Brigitte.html#ixzz4gZrilDR3 Follow us: @MailOnline on Twitter | DailyMail on Facebook Ten ich romans byl tak niewinny, ze wsciekli rodzice poslali go do szkoly w Paryzu i zabronili nauczycielce zblizac sie do niego az nie skonczy 18 lat. Mozesz sobie na to patrzec jak chcesz, tylko badz laskawa zejsc z piedestalu i przestan mnie pouczac ze mowienie o ogolnie znanych faktach jest "niesmacznei manipulacyjne" tylko dlatego ze dotyczy to poskromiciela Le Pen w ktorym pokladasz nadzieje. Odpowiedz Link
xurek Re: Niedziela 09.05.17, 16:06 no to jak? trzymala sie od niego z daleka do 18-ki czy tez do 17-ki, wyslali go do Paryza jak mial 15 i wrocil jak mial 17 czy na abarot? Sama sobie przeczysz i taplasz sie z luboscia w tych niesmacznych plotach. Nic lepszego do roboty niz grzebanie w czyjejs prywatniej przeszlosci na podstawie tak niesamowicie "wiarygodnych zrodel"? Ja sie z tego wypisuje bo poziom przerazajaco niski. I jak juz tu pisalam uwazam wywlekanie prywatnego zycia politykow za obzydliwe, obojetnie z jakiej sa partii, czy mi sie podobaja czy nie i czy pokladam w nich jakies nadzieje czy tez wrecz przeciwnie. Ja niczyjego prywatnego zycia nie wywlekam na zadne forum, bo uwazam to za obzydliwe. Ty najwyrazniej sie w tym lubujesz. Odpowiedz Link
maria421 Re: Niedziela 10.05.17, 17:02 xurek napisała: > no to jak? trzymala sie od niego z daleka do 18-ki czy tez do 17-ki, wyslali go > do Paryza jak mial 15 i wrocil jak mial 17 czy na abarot? Sama sobie przeczysz > i taplasz sie z luboscia w tych niesmacznych plotach. Nic lepszego do roboty n > iz grzebanie w czyjejs prywatniej przeszlosci na podstawie tak niesamowicie "wi > arygodnych zrodel"? Ja sie z tego wypisuje bo poziom przerazajaco niski. I jak > juz tu pisalam uwazam wywlekanie prywatnego zycia politykow za obzydliwe, oboje > tnie z jakiej sa partii, czy mi sie podobaja czy nie i czy pokladam w nich jaki > es nadzieje czy tez wrecz przeciwnie. Ja niczyjego prywatnego zycia nie wywleka > m na zadne forum, bo uwazam to za obzydliwe. Ty najwyrazniej sie w tym lubujesz > . Xurek, nie zachowuj sie jak belferka pouczajaca co jest poprawne i wobec kogo, ok? Odpowiedz Link
maria421 Sroda 10.05.17, 17:04 Wreszcie prawdziwie majowa pogoda, posadzilam kwiatki na balkonie. Jutro mam zamiar posadzic kwiatki na klombie. Trawe w ogrodku juz wczoraj skoskilam , po raz pierwszy w tym roku. Odpowiedz Link
kan_z_oz Czwartek 11.05.17, 00:06 Mija tak tydzien za tygodniem. U mnie zima w pelni. Kominek chodzi juz na okraglo. Temperaturowo nie jest zle ale wciaz utrzymuje sie spora wilgotnosc powietrza. Nie wiem jakim cudem przy tym suchym wietrze?? Nie pracujemy prawie wcale w ogrodzie, bo jest naprawde nieprzyjemnie nawet przy slonecznej pogodzie. Moze uda sie troche w ten weekend? Gdyby tylko troche sie uspokoilo. Poza tym to marza mi sie dlugie wakacje w najbardziej egzotycznych miejscach na swiecie...haha...no wiec lece w miedzyczasie do pracy...hlehle Odpowiedz Link
xurek Re: Czwartek 11.05.17, 09:16 Mam za soba trzydniowa sesje roztaczania wizji na temat przyszlosci konsumpcji medialnej. Nasluchalam i naogladalam sie przy tym rzeczy dla mnie strasznych i szokujacych, rozwazam teraz zrezygnowanie z udzialu w cywilizacji, zakupienie paru hektarow w glebi Nowej Papui i rozpoczecia zycia z epoki kamienia lupanego. Jako przyklady zupelnego surrealizmu (przynajmniej dla takiej starej ciotki jak ja) polecam zapoznanie sie z fenomenami takimi jak PC bang w Korei PD i w tym kontekscie lifestyle tamtejszej mlodziezy, fenomen Hikikomori z Japonii oraz turystyka pienkosci z Chin do Korei w celu nabycia „modnej twarzy“ albo samojezdzacych samochodow Tesla. Dzisiaj rano wstalam z przekonaniem, ze nie mam najmniejszego pojecia, jak wygladala bedzie nasza przyszlosc, byc moze po porodzie wszczepia nam jakiego komputera do glowy, ktory zasapi nam mame, tate, kochanka, przyjacol, dyskoteke, miejsce pracy, urlop itd. Do tego jakis pojemniczek przyszyty do d…. z docking device do odprowadzenia odpadow (albo moze daja sie one przerobic na prad dla tego compa w glowie), jakis dozownik substancji odzywczych przyspawany do zoladka i kolka z motorkiem zitegrowane w stopach na wypadek, gdyby w naszym wielofunkcyjnym boxie sie palilo i musielibysmy jednak przed smiercia go opuscic. Pogoda nic sobie nie robi z mojego czarnowidztwa i zapodaje wiosne na pelny regulator, ale ponoc tylko do jutra, gdzie to mamy powrocic do pogody dla telewizorow (oops, przepraszam, dla smart electronic devices). Trawa posiana w ogrodku wreszcie zaczyna rosnac, wszystko kwitnie a moj reumatyzm jakby postanowil opuscic stawy i schowac sie w jakims kacie. Krotko mowiac jest calkiem niezle. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek 11.05.17, 09:28 Tak, Xurku, wizja pewnie słuszna. Tylko, na szczęście, nasze pokolenie tego już nie doświadczy na własnej skórze. Ostatnio przeczytałam gdzieś, że słynny geniusz-naukowiec wieszczy, że na ziemi mamy jeszcze 100 lat i trzeba uciekać. I pomyślałam, że mam to w nosie. Tak tak. Tutaj się wreszcie rozjaśniło, świeci słońce, ma być 18 C. Od jutra przez kilka dni będzie padać, zapowiadają też burze. No, maj. Idę pracować, terminy mnie gonią. Miłego dnia. :-) Odpowiedz Link
xurek Re: Czwartek 11.05.17, 11:20 Doskonale Cie rozumiem, moj stosunek (pewnie z racji posiadania potomstwa) jest nieco mniej obojenty. Ale powoli tez sklaniam sie ku potrzasaniu glowa z niedowierzaniem i ironicznemu usmiechowi miast rwania wlosow z glowy. No i w tem negatywnym zapedzie zapomnialam o „virtual boyfriend“, co byc moze byloby warte rozwagi jako alternatywa do meza robiacego burdel, miewajacego humory, starzejacego sie, obrastajacego sadlem, wydajacego nierozsadnie kase badz posiadajacego na boku mloda i kosztowna kochanke. No i jest malenka szczypta nadziei, ze sie nam ta technologia sypnie i wrocimy wszyscy do recznego lupania kamienia, bo satelity absolutnie niezbedne do calkowitego transferu zycia z realu do wirtualu zagrozone sa…… smieciami na orbicie :) :) :). Ponoc tak juz nasmiecilismy odpadajacymi czesciami rakiet, tarcz ochronnych I innych pustych puszek po kosmicznym zarciu, ze nasza orbita przypomina powoli pierscienie saturna, zderzenie z takim smieciem konczy sie nieodwolalnie wypadkiem z toru i albo powrotem na ziemie = spaleniu sie w atmosferze albo odlotem w kosmiczna dal. Niby mozna by temu zapobiec programujac odpadajace czesci tak, by wracaly I spalaly sie w atmosferze miast wiecznego krazenia po orbicie, ale wymagaloby to inwestycji w paliwo nie przynoszacej zyskow, wiec mozemy spac spokojnie, ze nikt tego nie zrobi i orbity nie wyczysci. Pozostaje tylko miec nadzieje, ze nie nasyfimy do tego stopnia, ze slonca nie bedzie widac :) :) :). Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek 11.05.17, 16:01 Też o tych śmieciach kosmicznych czytałam ostatnio, nawet jakieś zdjęcia pokazywali. Swoją drogą, rodzaj ludzki to brudasy. :-D A propos, czytałam też ostatnio, że nie wolno się za często kąpać ani myć głowy. :-) To, że szampony antyłupieżowe powodują łupież, już latem 2008 najbliwszemu forumowi referowałam, hahahaha :-) Skończyłam robotę dzisiejszą i jestem wolnym człowiekiem do jutra. Jutro finalizuję duży raport, już gotowy w 95%, i weekend wolny. Jippi. :-) Odpowiedz Link
xurek Re: Czwartek 11.05.17, 16:20 ja tez juz w ostatnich podskokach na dzis, za chwile pakuje manatki i wybieram sie najdluzsza droga do dworca przez cieply i sloneczny Zürich. Skoro jestes wolna, to moze wpadniesz na kawe :)? Jutro pracuje tylko pol dnia, potem fizjo a potem bede piekla 60 rogalikow z szynka i serem na weekendowe proby choru. Za dwa tygodnie jade na tydzien do polski posunac sprawy nadmorskie do przodu. Zajmie mi to jednak tylko kilka godzin w trzy dni, reszte zamierzam poswiecic na obciecie wlosow, doprowadzenie do ladu pazurow, danie do uszycia dwoch kreacji, koncert corki - flecistki moich przyjaciol i pare spotkan towarzyskich. Mama namawia mnie na serie 5 masazy z racji owego reumatyzmu i problemow z kregoslupem. Moze dam sie skusis. Z tym myciem glowy to juz wiedzialam intuicyjnie od zawsze, bo nie cierpialam jako niemowle, nie cierpialam jako nastolat i nie cierpie nadal :). Mycie glowy to dopust bozy, ktory to wykonuje tylko raz w tygodniu uzywajac w miedzyczasie suchego szamponu :). Odpowiedz Link
jutka1 Re: Czwartek 11.05.17, 16:25 Kawa to następną razą, bo dzisiaj już mi sie nie chce wychodzić z domu. :-))) Odpowiedz Link
roseanne Re: Czwartek 11.05.17, 17:07 jesli masz dostep do masazu ultradzwiekami to bardzo polecam, mam od sierpnia, raz na miesiac milo , ze zurich sloneczny, zobaczymy, jak bedzie za dwa tygodnie Odpowiedz Link
ewa553 Re: Czwartek 11.05.17, 21:48 u nas dzis pogoda doszczetnie "zgupla". Przed poludniem bylo 14 stopni, po poludniu nagle podskoczylo na 26!!!, po kilku godzinach tego upalu zaczelo lekko padac i temp.spadla do 16 stopni. I jak tu nie swirowac przy tych naglych skokach temp.?? Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Czwartek 12.05.17, 00:23 Powinnam wiec nie zyc. Dwa razy dziennie mycie glowy...lol. Klopoty z bolami dolnego odcinka plecow najczesciej powoduje miesien "psoes" ledzwiowy wiekszy? Przyczepiony do dolnego odcinka kregoslupa i miednicy. Jego oslabienie zazwyczaj powoduja skrocone miesnie nog (humstrings) te z powyzej kolana z tylu nogi. Te ostatnie zazwyczaj oznaczaja, ze skrocone sa tez miesnie lydki (szpilki, obcasy. Brakuje wiec rownowagi miedzy tylem i przodem nogi (siedzacy tryb zycia i brak rozciagania oraz wzmacniania ). To pozwala, ze miednica jest wypchnieta w przod (kaczy kuper) i ten ledzwiowy rozciagniety. Mechanika jest bardzo prosta i szybka do naprawienia o ile nie ciagnie sie to latami, gdy zmiany zaczynaja dotykac ukladu kostnego. Masaz nalezy zaczynac od NOG!! Oczywiscie masujac tez plecy. Pan maz konczy wlasnie kurs masazu. W sumie nic nowego nie odkryl, tylko oswiezyl co ogolnie znane. Odpowiedz Link
kan_z_oz Re: Czwartek 12.05.17, 00:29 sorry - psoes jest zazwyczaj skrocony. Nie mozna go bezposrednio tez masowac, bo jest to miesien gleboki kregoslupa do ktorego masaz nie ma dostepu. Odpowiedz Link
ania_2000 Re: Czwartek 12.05.17, 00:44 Ja bole krzyza, i okolic to znam od wielu lat. Jedyne co na niego dziala u mnie to jest gym - czyli aktywnosc fizyczna. Do czego sie zmuszam po 8 godzinach siedzenie a na tylku w pracy. Ostatnio kupili nam tzw standing desks - ze mozna sobie stac. I takie pilki duze - ze mozna na nich siedziec. Moze cos pomoze. Probowalam chiropractic adjustments ale mi nie pomoglo, zreszta nie lubie takich spraw i szybko sie zniechecilam. Mysle ze elektrody sa najlepsze - bo to ci wnika gleboko. No i gym:) Odpowiedz Link
minniemouse Re: Czwartek 12.05.17, 00:41 jutka1 napisała: A propos, czytałam też ostatnio, że nie wolno się za często kąpać ani myć głowy. smile To, że szampony antyłupieżowe powodują łupież, już latem 2008 najbliwszemu forumowi referowałam, hahahaha lol a pieniadze nie przynosza szczescia, a SPF powoduje raka, od tluszczu sie nie tyje lolol a co ja mam powiedziec jak ja mam potwornie tlusta skore a wlosy to jeszcze tlusciejsze? do tego sucha tez, a jakze bo mozna miec skore tlusta od oleju i sucha bo brak wody wiec sie luszczy. no tez uzywam suchego szamponu a wlasciwie sypkiego pudru pod kolor wlosow bo inaczej zbankrutowalabym na tych szamponach. szampony i tak sa na bazie maczki kukurydzianej albo ziemniaczanej lub talku tak samo jak sypkie pudry, wiec na jeden gwizdek wychodzi. dobrze jest miec puszek i tym nakladac. Minnie Odpowiedz Link
roseanne Re: Czwartek 12.05.17, 02:47 apropos suche szamponu to mje dziecie preferuje zwyczajny puder dla niemowlat :) a potem latwo go wyczesuje masaz masazem, ale to prawda, cwiczenia, zwlaszcza izometryczne wzmaniajace so podstawa drug dzien bez deszczu, w sobote i niedziele leje = taka juz nasza tradycja,weekendy sa so przesiedzenia z ksiazka lub przed ekranem, civilization 6 ostatnio.. Odpowiedz Link
jutka1 TGIF :-))) 12.05.17, 08:36 Oj tak, TGIF! Trochę ciężki był ten tydzień. Planuję do 12:00 wypchnąć robotę i zacząć weekend. Zobaczę, czy się uda. :-) Świeci słońce, jest teraz 13 C, ma dojść do 19 C. Może być. A do tego okazuje się, że jednak nie będzie dziś padać. Super. Jak skończę pracować to siądę z książką i prasą w ogrodzie. Miłego dnia :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-))) 12.05.17, 13:21 Wczoraj posadzilam kwiatki w ogrodzie na klombie (klomb uprzednio przekopalam), przed domem w donicach i na cmentarzu. Dzisiaj posprzatalam chalupe i jestem domna z mojej pracowitosci . Jest cieplo, troche padalo, ale to taki majowy deszcz. Mielgo piatkowego popoludnia. Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF :-))) 12.05.17, 16:32 Udało mi się zacząć weekend przed 14:00. Spędziłam ponad godzinę w ogrodzie, na lunch zrobiłam sobie guacamole, poczytałam, pogapiłam się na okoliczności przyrody (włącznie z "moim" bocianem, który pół godziny kołował nade mną i okolicznymi poletkami). I rzeczywiście mam wolny weekend. WOW. Kulinarnie postanowiłam w weekend powrócić do korzeni (hahaha) i wykonać kotlety mielone i buraczki na ciepło, do tego kasza gryczana. HA! Nie wiem, co mnie wzięło, ale w sklepiku zawołało mnie mięso na mielone, więc cóż zrobić: jak woła, to kupiłam. :-) A buraki mam, bo nie zdążyłam ich nastawić na zakwas. :-) Poza tym, za fejsbukową poradą Luizy narwałam bzu i nastawiłam kwiaty w słoiku na herbatę. :-) www.herbiness.com/herbatka-z-kwiatka-czyli-karmelowy-smak-lilaka/ Wydaje mi się, że miałam wielce efektywny i pracowity dzień. Mogę więc ze spokojnym sumieniem obejrzeć ostatni EVER :-( odcinek The Blacklist, oraz początek nowego sezonu Fargo. :-))) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: TGIF :-))) 12.05.17, 16:47 Milego piateczku! Widze ze w PL piekna pogoda - u nas niestety nadal nie tak jak trzeba, temperatury nie rozpieszczaja, chociaz wszystko ladnie kwietnie. W niedziele mamy dzien matki - miala byc wycieczka w gory, ale chyba nic z tego nie bedzie, bo ma padac. Jutka - ciekawa jestem z czym jesz guacamole? :) Czy avocado w PL jest powszechne? Tutaj jest bardzo, i bardzo go lubie dodawac prawie do wszystkiego:) BTW Cudne zaopatrzenie w waszym sklepiku jest - a mielone z buraczkami i kasza to mi dopiero smaku narobily. Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF :-))) 12.05.17, 16:56 ania_2000 napisała: > Jutka - ciekawa jestem z czym jesz guacamole? :) ********* Dzisiaj zjadłam samo guacamole, bez niczego. Było pycha. > Czy avocado w PL jest powszechne? Tutaj jest bardzo, i bardzo go lubie dodawac prawie do wszystkiego:) ********* W supermarketach i lepszych warzywniakach jest zawsze. Dla mnie mój sklepik sprowadza z giełdy. :-))) > BTW Cudne zaopatrzenie w waszym sklepiku jest - a mielone z buraczkami i kasza to mi dopiero smaku narobily. ********* Kocham mój sklepik miłością bezkresną. :-D Ostatnio zaczęli mi (na moją prośbę oczywiście) sprowadzać mleko owsiane/ryżowe, awokado, cykorię i ser pleśniowy. :-) Właściwie co chcę, to mi sprowadzą najpóźniej za 2 dni. Tylko przez to mało teraz bywam "w mieście". :-) Odpowiedz Link
ania_2000 Re: TGIF :-))) 12.05.17, 16:59 Jutka - polecam na sniadanie grzanke posmarwoana guac i na to na jajko - ugatowane po pol twardo:) Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF :-))) 12.05.17, 17:00 ania_2000 napisała: > Jutka - polecam na sniadanie grzanke posmarwoana guac i na to na jajko - ugatow > ane po pol twardo:) *********** AAAAA! Brzmi super! Jeśli mi oczywiście kiedykolwiek zostanie guac z dnia poprzedniego. :-) Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-))) 12.05.17, 18:19 Ewa, podgipsuj jakos to kolano, zeby Ci sie nie rozlecialo. Tez za mna chodza kotlety mielone i mloda kapusta :-) Co do avocado, to ostatnio czesto sobie robie taki lunch : podsmazam lekko chleb na oleju, na to ukladam pokrojone w paski i spryskane cytryna avocado, na to paseczki lososia wedzonego, a na wszystko jajko po benedyktynsku. Pycha! Odpowiedz Link
ania_2000 Re: TGIF :-))) 12.05.17, 19:18 Tak, tak Mario - spryskane cytryna i posolone plasterki avocado pasuja do wszystkiego:) zamiast lososia na grzance/toscie mozna jeszzcze przypieczony kawalki boczku, a zamiast jajka - pomidor. Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF :-))) 12.05.17, 19:30 ania_2000 napisała: > zamiast lososia na grzance/toscie mozna jeszzcze przypieczony kawalki boczku, > a zamiast jajka - pomidor. *********** Dręczycielka i sadystka. O! :-) Odpowiedz Link
roseanne Re: TGIF :-))) 12.05.17, 19:55 cale grono derczycielek awokado ostatnio u mnie 2$ za sztuke wielkosci kurzego jajka, casami sie udaje kupic woreczek 5 sztuk za 6, ale konsystencjji kamienia i wcalenie chca zmieknac, nie mialam dobrego awokado od jesienii, cierpie przerazliwie, bo przez dlugi czas byly dla mnie substytutem masla na kanapki Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF :-))) 12.05.17, 20:26 roseanne napisała: > awokado ostatnio u mnie 2$ za sztuke wielkosci kurzego jajka, casami > sie udaje kupic woreczek 5 sztuk za 6, ale konsystencjji kamienia i wcalenie chca zmieknac, ********** W sklepiku wiejskim 5 PLN za dużą dorodna sztukę. Kilka dni w szufladzie z jabłkiem, zmiękło na perfekt. Odpowiedz Link
roseanne Re: TGIF :-))) 12.05.17, 20:34 Metode z jablkiem lub bananem, w szufladzie lub tofrebce papierowej znam, ale w przypadku wielu nie dzialalo, nadal twarde, zgrzytajace prawie pod nozem Odpowiedz Link
ania_2000 Re: TGIF :-))) 12.05.17, 20:44 ta, z tym avocado to trafic ciezka sprawa:) ja macam - i skorka ma byc lekko zbrozowiala - ale jak to sie trafi, to sie widzi jak sie przekroi:) jak juz sie przekroi - to najlepsza metoda zeby srodek nie zbrazowial to caly miazsz zalac zimna woda - ja to robie w pudeleczku i do lodowki. Zostawianie pestek czy skrapianie sokiem cytrynowym nie dziala. U nas sa srednio ok 1$ za duza sztuke. Odpowiedz Link
maria421 Re: TGIF :-))) 12.05.17, 20:04 ania_2000 napisała: > zamiast lososia na grzance/toscie mozna jeszzcze przypieczony kawalki boczku, > a zamiast jajka - pomidor. Z przypieczonymi kawlakami boczku tez robie, ale zawsze na wierzch jajko po benedyktynsku. Odpowiedz Link
minniemouse Re: TGIF :-))) 13.05.17, 02:37 maria421 napisała: podsmazam lekko chle b na oleju, na to ukladam pokrojone w paski i spryskane cytryna avocado, na to paseczki lososia wedzonego, a na wszystko jajko po benedyktynsku. o matko, brzmi swietnie ale nie boisz sie ze utyjesz?? M Odpowiedz Link
ewa553 Re: TGIF :-))) 12.05.17, 16:49 No niestety u nas bez juz dawno zbrazowial na krzakach i herbaty zrobic nie moge. Nie mam wprawdzie zrujnowanej watroby, nie bralam od dawna antybiotyki, nie pale, skore twarzy mam pomarszczona, ale niechora:), no ale zapobiegawczo wyczyscilabym sobie watrobe. Zapamietam przepis na przyszly rok. Poza tym przezylam dzis cos dziwnego: poszlam do ortopedy bo od pewnego czasu boli mnie kolano przy schodzeniu z gorek. Zrobil Rtg i stwierdzil, ze mam od dawna pekniete kolano, zaczal mi wmawiac ze musialam kiedys pasc na to kolano. Nic takiego nie pamietam, a chyba bym zauwazyla? Pokazal zdjecie, faktycznie jest zlamanie jak z obrazka. Ale to mnie nie boli, lecz cos innego w kolanie i zdecydowalam sie na akupunktore, ktora mi juz w innych przypadlosciach pomogla. A co ze zlamaniem/peknieciem? Nic. Kolano nie rozpadlo sie w ostatnich latach to i wytrzyma jeszcze:) Odpowiedz Link
ewa553 Re: TGIF :-))) 12.05.17, 16:51 P.S. Tez mnie dzis zawolalo mielone i robie kotleciki, a do tego mlodom kapustke. Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF :-))) 12.05.17, 16:59 ewa553 napisała: > P.S. Tez mnie dzis zawolalo mielone i robie kotleciki, a do tego mlodom kapustke. ********** No paczpani. To może w gwiazdach dzisiaj jest zapis na mielone? :-) Na razie nie kupuję młodej kapusty, czekam na lokalną. Wtedy tak sie objem, że pęknę. :-D Odpowiedz Link
xurek Re: TGIF :-))) 12.05.17, 21:04 u mnie zostawianie pestki w zrobionym guacamole pomaga przeciwko szczernieniu. Ja dodaje do guacamole grobno posiekany pomidor i czesto krewetki, tez lubie avocado w kazdej postaci. U nas nie mozna kupic dojzalego, zawsze potrzebuje 3-4 dni, duze ladne avocago kosztuje ok. 3 CHF. @ Jutka, czyba potrzebny nowy pierdulon, wiec praca na dzis jeszcze nie skonczona :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: TGIF :-))) 12.05.17, 21:23 xurek napisała: > @ Jutka, czyba potrzebny nowy pierdulon, wiec praca na dzis jeszcze nie skonczona :) ********* Już idę w przerwie w Fargo. A propos, super niespodzianka: to nie był ostatni EVER odcinek The Blacklist, jeszcze dwa odcinki zostały. :-))) Yay! :-) Odpowiedz Link