Dodaj do ulubionych

"Krotki esej o chamie"

07.07.18, 18:13
autorstwa Durczoka, wklejam i polecam lekture :


"Kołtun rządzi i rozdaje. Cham nazwie kobietę szlampą. O co ten wrzask? Przecież to nie kurwa, bo po niemiecku powiedział. Na „Timmermannsa pulchne rączki”, ktoś spuszcza kubeł pomyj. A to przecież tylko rozpoznanie bojem.

Chamstwo stało się cnotą. Wylazło z podziemia, przestało się kryć, wstyd pokryło bezczelnością. Spod budy z piwem przeniosło się na salony. Zalało śmierdzącym szambem pół Polski. I się rozlewa.

Kołtun rządzi i rozdaje. Śmieje się, szeroko rozdziawiając gębę. Bo dziś w Polsce co spojrzysz, to albo gęby albo twarze. Gęba nie zna granic. Im głupiej i prymitywniej, tym większy poklask i uciecha. Na partyjnych spędach, na internetowych forach, w mętnych czeluściach twittera. Czasem kołtun wyższy w hierachii zmarszczy brwi, czytając Ziemkiewicza komentarze o „parchach”. Zmarszczy, a potem puści oko do swoich i z szelmowskim uśmiechem powie: tak… No właściwie to nie powinien tak redaktor mówić, niepotrzebne, wiecie, to było. Jedną ręką machnie, drugą da na swoje media kolejne miliony. Z Polaków oczywiście kieszeni. Czasem zamilknie, kiedy Gmyz nazwie kobietę szlampą. Przecież to nie kurwa, bo po niemiecku powiedział, więc o co to wrzaski? A Najważniejszy Polak patrzy i czeka. Kupi to wyborca czy nie? Jak nie, to się tego Gmyza na korespondenta w Bukareszcie popchnie. A jak kupi, to uzysk wielki, bo kolejne terytorium oznaczone. Kolejna granica przesunięta. Posłanka od brukselskiej szmaty też idzie jak forpoczta i rozpoznanie bojem. Ot, takie jednoosobowe komando do badania granic chamstwa. Zacznie od brukselskiej szmaty, a na „Timmermansa pulchne rączki” spuści kubeł pomyj.

Czasem też, kołtun wyższy, da niespodziewane wsparcie. Kibole stają się patriotami, a zwykli naziole użytecznym elektoratem. Nikt nikogo nie zapyta: panie, a tak wieczorem, normalnie, jak już pan idzie spać, to nie rzyga pan na swój widok w lustrze?

No nie zapyta. Nie zapyta, bo kołtun ma na pstryknięcie palcem maleńkich kołtuniątek wiele. Zażyczy, to zdyszani pędem do kasy i sławy, zameldują się z kamerą i mikrofonem gdzie Najwyższy każe. Kołtuniątka migiem pojęły, że stawianie kłopotliwych pytań to śmierć z głodu i zapomnienia. Więc robią za klęcznik i podnóżek, za wycieraczkę, wysłuchują bez sprzeciwu kolejne kazanie jadem znaczone. A potem meldują się w kasie po frukta, pańskim gestem sypane przez Najwyższego.

Z ekranu leje się gnojówka. Szczucie. Niszczenie. Wdeptywanie w ziemię. Im przeciwnik groźniejszy, tym większe gnidy kieruje się na front przeciw niemu. A ludzie patrzą i łykają. W końcu nie o nich chodzi, w końcu to ci starzy złodzieje, dawni, to dobrze, że siedzieć idą. Nie oni do tego sądu wyższego pójdą, gdzie im tam, z miasteczka albo wsi jakiś sąd wyższy potrzebny. Machną ręką, Koronę Królów obejrzą, i spać. Bo rano do roboty trzeba. A poza tym, kradli i będą kraść. Tylko ich trzeba przy tym korycie zmieniać co jakiś czas.

Kołtun ma prawo do nawrócenia. Taki kołtun nawet przydatniejszy, bo przecież wdzięczność za wskrzeszenie z gadziego marginesu, każe mu wykonać każdy rozkaz. Nawet jeśli z kilometra śmierdzi cwaniakiem i hosztaplerem.

Może i był za tej wojny jaruzelskiej prokuratorem. Ale Panie - kto bez grzechu? A pan wiesz, nasz przewielebny mówił, że ten wiesz pan, ten od choroby filipińskiej, to on żyd z dziada pradziada? I polaków po wojnie mordował. On, albo i ojciec, kto ich tam wie. To co oni tego prokuratora tak się czepiajo?

Elegancko uczesany kołtun zaciera rączki, bo przecież historia i Najwyższy misję mu powierzyli. Tych morderców z sądu wyższego pogonić, swoich wstawić, to od razu wszystko pójdzie jak z płatka. Że co? Że ja oskarżałem opozycję za Jaruzelskiego? A pan skąd? Aaaa…. Niemieckie radio. To wszystko jasne. Pan mnie tu, Polaka prawdziwego, uczył patriotyzmu nie będzie. A i wyraźnie powiem - nie oskarżałem, tylko pomagałem! Te oskarżenia to stawiałem żeby krzywdy nie zrobić. Gorsze mogłem postawić. Gdybym tylko chciał.

Kołtun - odbiorca to łyka. Kłamstwo sto razy powtarzane staje się prawdą. 500 złotych na dziecko dała nam władza, z tych miliardów co je złodzieje wcześniejsi ukradli. Ale teraz, chwała bogu i kochanemu naszemu najwyższemu, wracają do ludzi.

Kołtun nie ma granicy. Nie drgnie mu brew. Nie drgnie powieka. Kołtun z każdym miesiącem jest w swoim łgarstwie sprawniejszy. Kupują wszystko, to w końcu też uwierzą, że nareszcie my ich w tej zafajdanej Europie porządku uczyć będziemy.

Kołtun nie myśli, kołtun kombinuje. Kołtun ma obok cwaniaka, nieocenioną pomoc w kombinowaniu. Dwóch kołtunów i dwie wsie omami. A kiedy przyjdzie szczególnie sprytny jaki, to i miastowych zaczaruje.

Co teraz robić pytasz? Nie wiem. Na pewno myśleć. To teraz pierwsze przykazanie.

I potem jeszcze księdza Malińskiego można wspomnieć, i jego najkrótsze kazanie świata:

Chamiejemy Bracia, chamiejemy…"
Obserwuj wątek
        • maria421 Re: "Krotki esej o chamie" 08.07.18, 10:07
          Kanie, ja na ekonomi i finansach panstwowych sie nie znam, wiec nigdy w tych tematach sie nie wypowiadam. Nie wiem, czy Polske stac, czy nie. Robie tylko takie porownanie- Polska placi € 125,- a bogate Niemcy € 180.- na dziecko. Roznica jest taka ze Niemcy placa na kazde dziecko, na trzecie i czwarte nawet wiecej.
          Jak zestawiam te liczby, to mysle ze pewnie jednak Polske na to nie stac.

          PiS kupil sobie wyborcow tym 500+, i oczywiscie zadna partia ktore chce wygrac wybory nie moze tego cofnac, bedzie musiala to przebic.

          Ale ten esej nie jest o 500+, jest o tym, ze PiS nakreca najgorsze instynkty w spoleczenstwie, bo sam sie nimi zywi, bo dzieki nim instnieje.


          • kan_z_oz Re: "Krotki esej o chamie" 08.07.18, 12:41
            Oczywsicie zdaje sobie sprawe, ze esej nie jest o 500+.

            Tez sie na ekonomii zbytnio nie znam ale nie wierze w 'cudowne' znalezienie pieniedzy na 500+ oraz obnizenie wieku emerytalnego do 60, gdy wszystkie kraje mi znane staraja sie swiadczenie socjalne obnizac a wiek emerytalny wydluzac. Glownie tez z braku pieniedzy w budzecie.

            Australia placi na dzieci tylko w zaleznosci od dochodu. Becikowe sie nie sprawdzilo i zostalo tutaj dawno temu wycofane. Byly produkowane dzieci jako zrodlo dochodu, ktore nie mialy wiekszych szans aby wyrwac sie z oblednego kola zubozenia umyslowego, gdzie ciaza jest praca. Dzieci takich rodzicow glownie robily to samo (oczywiscie zawsze sa wyjatki). Generacje, ktore nigdy nie pracowaly i do takowej sie nie nadawaly. PiS nic nowego nie wymyslil.

            'Chamienie' spoleczenstwa jest moim zdaniem zwiazane ze znikaniem klasy sredniej. Idealow niestety nie daje sie jesc ani placic nimi rachunkow. Gdy zaczyna sie walka o przetrwanie to kultura, maniery czy nawet wyksztalcenie sa w niskiej cenie.
            Cala ta masa jakby jej nie zwal martwi sie tylko o to by dostac $$ teraz. Co bedzie za lat 10-20 przy takiej gospodarce to rozwazania intelektualne czyli w tym ukladzie mniejszosci.
            • maria421 Re: "Krotki esej o chamie" 08.07.18, 13:17
              kan_z_oz napisała:

              > Tez sie na ekonomii zbytnio nie znam ale nie wierze w 'cudowne' znalezienie pie
              > niedzy na 500+ oraz obnizenie wieku emerytalnego do 60, gdy wszystkie kraje mi
              > znane staraja sie swiadczenie socjalne obnizac a wiek emerytalny wydluzac. Glow
              > nie tez z braku pieniedzy w budzecie.

              PiS do wyborow prezydenckich i parlamentarnych szedl z halsem ze rzad PO-PSL zostawil Polske w ruinie, ze PO to byla banda zlodziei, ze wszysto rozkradli. Jednoczesnie PiS obiecywal 500+. Myslacy czlowiek by sie zapytal "z czego, skoro cala Polska rozkradziona", ale kmiot nie mysli...

              > Australia placi na dzieci tylko w zaleznosci od dochodu. Becikowe sie nie spraw
              > dzilo i zostalo tutaj dawno temu wycofane. Byly produkowane dzieci jako zrodlo
              > dochodu, ktore nie mialy wiekszych szans aby wyrwac sie z oblednego kola zuboze
              > nia umyslowego, gdzie ciaza jest praca. Dzieci takich rodzicow glownie robily t
              > o samo (oczywiscie zawsze sa wyjatki). Generacje, ktore nigdy nie pracowaly i d
              > o takowej sie nie nadawaly. PiS nic nowego nie wymyslil.

              W Niemczech rozbudowany mocno socjal tez doprowadzil do tego, ze sa rodziny ktore od paru pokolen zyja z zasilkow i nie widza zadnej potrzeby zeby to zmienic.

              > 'Chamienie' spoleczenstwa jest moim zdaniem zwiazane ze znikaniem klasy srednie
              > j. Idealow niestety nie daje sie jesc ani placic nimi rachunkow. Gdy zaczyna si
              > e walka o przetrwanie to kultura, maniery czy nawet wyksztalcenie sa w niskiej
              > cenie.

              Co to jest wlasciwie ta klasa srednia? Powinni to byc ludzie z wyzszym wykszatalceniem, prawda? Tymczasem wyzsze wyksztalcenie tak spospolicialo, ze wlasciwie do niczego nie zobowiazuje.

    • ertes Re: "Krotki esej o chamie" 08.07.18, 18:30
      Tacy jestesmy.
      20 lat wolnosci zamiotlo nasz prawdziwa nature pod stol ale kurdepel i spolka umiejetnie ja wykorzystali i wylazla.
      Dowcipy o Polakach znikad sie nie wziely.
      Lata zaborow i okupacja to byl pogrom inteligencji i klasy sredniej. Zostalo samo chloptswo a wiec i zostala prawdziwa, chlopska mentalnosc.
      • chris-joe Re: "Krotki esej o chamie" 14.07.18, 01:38
        "Lata zaborow" nie zabily inteligencji ("pogrom" w historii oznacza cos innego...), Ertes, bo wlasnie w tych latach ona wlasnie powstawala. I kwitla, pod wszystkimi trzema zaborami. "Klasa srednia" to nieco inna historia, choc pokrewna. Inteligencje spustoszyla okupacja, oraz PRL. I, oczywiscie, 21 wiek ;)
        • maria421 Re: "Krotki esej o chamie" 15.07.18, 09:57
          Niedawno minela 10 rocznica smierci Geremka. Na FB Trzaskowski zamiescil taki wpis :

          Bronisław Geremek uczył mnie Cywilizacji europejskiej w Kolegium Europejskim w Natolinie, po francusku. Był poważny, zadumany i srogi. Dostałem najwyższą notę na roku, bo mój ówczesny francuski nie pozwolił na oratorskie popisy i zmusił do wypowiedzi chłodnej, precyzyjnej i oszczędnej. Profesor lubił konkret. Pamiętam, że referowałem credo Edgara Morina z „Penser l’Europe”. Czułem się, jakbym zdawał egzamin życia u biblijnego patriarchy z obrazów Rembrandta. Książkę zrozumiałem 10 lat później. A kiedy w 2015 roku wręczałem Edgarowi Morinowi nagrodę na szczycie ministrów europejskich Trójkąta Weimarskiego w Paryżu, miałem nieodparte wrażenie, że z obrazów zawieszonych na ścianie pałacu przy Quai d’Orsay spogląda na mnie lekko rozbawiony profesor. A jednak warto było czytać Morina.

          Wpis, oczywiscie, moze byc uznany za gornolotny i samochwalczy, ale dla Patryka Jakiego byl okazja do zaatakowania Trzaskowskiego slowami

          " Czy takiej chcemy Warszawy? Czy chcemy Warszawy do ktorej prezydenta mozna przyjsc tylko jezeli sie mowi po francusku" .

          dalej bylo cos, co , parafrazujac pamietnego Pana Kierownika (kto pamieta?), brzmialo "bo kto mowi po francusku ten bedzie czyscicielem kamienic".

          Jaki , ktory nawet po polski nie potrafi mowic tak, jak na polityka przystalo, uwaza swoja ignorancje za punkt przewagi nad bardziej wyksztalconym kandydatem.

          Z Jakim wraca stare. Wraca to, co bylo zaraz po 1945 roku. Wraca dyktatura ciemniakow.
            • kan_z_oz Re: "Krotki esej o chamie" 26.07.18, 09:11
              Z tego co widzialam na Podhalu czy na Sadeczczyznie to PiS trzyma sie tam mocno. Otrzymalam tez wyjasnienie dlaczego.
              W poprzednich latach kobieta ze wsi sprzedajaca na targu jajka od swoich kur musiala placic za zezwolenie za zajmowanie sie sprzedaza, na ktore jej nie bylo stac. Tak samo zreszta jak ktos kto nazbieral grzybow czy jagod w lesie. Kara za handel bez takowego 100PLZ.

              Ktos zajmujacy sie natomiast sprzedaza jako glowny dochod musial co miesiac uiszczac ZUS 1200PLZ nawet jesli sprzedaz byla tylko latem bo zima trudno stac na mrozie. Dla wielu to 1200PLZ stanowilo wiecej niz 50% calego dochodu, nawet jesli uprawiali sprzedaz caly rok.

              Nie moge komentowac, bo nie znam sie czy takie przepisy akurat instnialy oraz kto je wprowadzil. PiS obiecal zniesc oplaty dla handlujacych marchewka oraz obnizyc ZUS do 600PLZ dla tych ktorzy maja drobna dzialalnosc handlowa.
              Pierwsze podobno juz zrobil. Drugie ma wprowadzic.
              • jutka1 Re: "Krotki esej o chamie" 26.07.18, 10:59
                kan_z_oz napisała:

                > Z tego co widzialam na Podhalu czy na Sadeczczyznie to PiS trzyma sie tam mocno
                > . Otrzymalam tez wyjasnienie dlaczego.
                > W poprzednich latach kobieta ze wsi sprzedajaca na targu jajka od swoich kur mu
                > siala placic za zezwolenie za zajmowanie sie sprzedaza, na ktore jej nie bylo s
                > tac. Tak samo zreszta jak ktos kto nazbieral grzybow czy jagod w lesie. Kara za
                > handel bez takowego 100PLZ.
                >
                > Ktos zajmujacy sie natomiast sprzedaza jako glowny dochod musial co miesiac uis
                > zczac ZUS 1200PLZ nawet jesli sprzedaz byla tylko latem bo zima trudno stac na
                > mrozie.
                *********
                Istnieje bardzo prosty mechanizm zawieszania działalności gospodarczej, i wtedy się ZUSu nie płaci.

                > Nie moge komentowac, bo nie znam sie czy takie przepisy akurat instnialy oraz k
                > to je wprowadzil. PiS obiecal zniesc oplaty dla handlujacych marchewka oraz obn
                > izyc ZUS do 600PLZ dla tych ktorzy maja drobna dzialalnosc handlowa.
                > Pierwsze podobno juz zrobil. Drugie ma wprowadzic.
                **********
                Mniejszy ZUS = mniejsza emerytura za X lat. Oczywiście, dla comiesięcznego budżetu teraz to ważne. Ja już troche inaczej na to patrzę.
                • ewa553 Re: "Krotki esej o chamie" 26.07.18, 13:28
                  ja tak jak Ty Jutka: juz po trzydziestce myslalam ku uciesze znajomych, co bede miala jak przejde na emeryture. Trzydziesci lat pozniej jak przeszlam na emeryture, to wiedzialam ze nie warto oszczedzac na wplatach wtedy kiedy sie te pieniadze ma. Bo jak sie jest starszym i dorobic nie mozna, to wazne jest aby ta emerytura starczala na mile zycie. Rolnik oszczedza na wplatach a potem jojczy ze ma za mala emeryture
                  • kan_z_oz Re: "Krotki esej o chamie" 26.07.18, 14:50
                    W ramach tego dorabiania. Dlaczego zbieranie grzybow przez emeryta i ich sprzedaz byly traktowane jako handel? Niemiecki emeryt ma przeciez pozwolenia aby to co produkuje w swoim ogrodku sprzedac. Prawda?

                    Nie do konca tez rozumiem wpis, ze dokonywanie wyzszych wplat = sie wyzszej emeryturze. Rozumiem, ze pieniadze wszystkie trafiaja do budzetu panstwa. W takim ukladzie to liczy sie tylko czy dane panstwo ma mocna gospodarke. W przypadku slabnacej gospodarki i wszystko jedno z jakiego powodu przy malejacych wplywach do skarbu panstwa beda oznaczaly zamrozenie podwyzek emerytalnych az do nastepnego wzrostu. Trudno planowac cokkoliwek w ukladzie gdy nie ma kontroli na wplacanymi pieniedzmi.

                    Wyzsze wplaty w ukladzie gdy pieniadze ida na fundusze emerytalne, ktore sa nastepnie inwestowane natomiast zapewniaja wyzsze emerytury. W takim ukladzie jest mozliwosc decydowania w co sie inwestuje.

                    Mile zycie emeryta?? Chyba tylko juz w Niemczech.

                    Konflikt miedzy rolinikiem i miastem jest stary. W Polsce do tego bardzo brzydki.
                    U mnie rolnicy nie odchodza na emerytury tak dlugo jak tylko moga pracowac. Rolnictwo jest stylem zyciem. Jesli maja emerytury to zaczynaja z nich korzystac bardzo pozno i tylko gdy gospodarstwo przejmuja dzieci. Inaczej sprzedaja wszystko.
                    • jutka1 Re: "Krotki esej o chamie" 26.07.18, 15:07
                      Kanie, tutaj system emerytalny jest taki, że wysokość emerytury zależy o tego, ile do kasy ZUSu wpłacił dany obywatel. Co roku ZUS wysyła każdemu zawiadomienie, ile do tej pory się wpłaciło, i ile to oznacza dla wysokości emerytury danej osoby w 2 scenariuszach: a) przechodzi na emeryturę dzisiaj, i b) przechodzi po osiągnięciu wieku emerytalnego.

                      PiS obniżył wiek emerytalny, co oznacza, że każdy człowiek, jeśli przejdzie na emeryturę, będzie mniej dostawał. A najmniej kobiety, którym obniżono wiek emerytalny do 60 lat, przez co stracą średnio 30% emerytury (i tak niewysokiej) - i to jest granda.
                      Oczywiście, teoretycznie można dalej pracować i nie pobierać emerytury. Tylko jeśli ktoś ma umowę o pracę, to pracodawca automatycznie wygasza umowę w dniu urodzin wieku emerytalnego, i może (ale nie musi) podpisać nową umowę. Pracodawcy najczęściej żegnają się z pracownikiem, bo na jego miejsce mogą zatrudnić kogoś młodszego i tańszego.

                      Co do rolników. Obejmuje ich inna kasa emerytalna, czyli KRUS (Kasa Rolniczego Ubezpieczenia społecznego). Mają plus całe życie, że składki są o wiele niższe niż w ZUS. Minus jest taki, że emerytury z KRUSU to jakieś śmieszne groszowe sprawy, i dlatego rolnicy nie przechodzą na emerytury tak długo jak się da.
                    • maria421 Re: "Krotki esej o chamie" 26.07.18, 18:34
                      kan_z_oz napisała:

                      > W ramach tego dorabiania. Dlaczego zbieranie grzybow przez emeryta i ich sprzed
                      > az byly traktowane jako handel? Niemiecki emeryt ma przeciez pozwolenia aby to
                      > co produkuje w swoim ogrodku sprzedac. Prawda?

                      Moze miec pozwolenie. Przypuszczam ze jedynie bez problemow mozna sprzedawac np. truskawki czy kwiaty z wlasnego pola ktore kupiec sam sobie zrywa.
                      Jezeli np. zrobi marmolade z tych truskawek, to potrzebuje pozwolenie z gminy, musi sie potem chyba jakos rozliczac, dokladnie nie wiem.

                      > Mile zycie emeryta?? Chyba tylko juz w Niemczech.

                      Tez juz nie, a podobno ma byc jeszcze gorzej.
                      Wlasnie sprawdzilam ze przecietna emerytura w Niemczech (w starych Landach) , wynosila w ubieglym roku niecale € 1400 brutto, ale jest bardzo wiele osob ktore maja o wiele mniej, glownie kobiety ktore , ze wzgledu na wychowanie dzieci, albo mialy dluga przerwe w pracy, albo pracowaly na pol etatu.

                      mnie rolnicy nie odchodza na emerytury tak dlugo jak tylko moga pracowac. Rol
                      > nictwo jest stylem zyciem. Jesli maja emerytury to zaczynaja z nich korzystac b
                      > ardzo pozno i tylko gdy gospodarstwo przejmuja dzieci. Inaczej sprzedaja wszyst
                      > ko.

                      Dawniej bylo tak, ze rodzice przekazywali gospodarke dzieciom i tworzyla sie rodzina wielopokoleniowa w ktorej wszyscy o wszystkich dbali. To oczywiscie bardzo redukuje koszty utrzymania.

                      • kan_z_oz Re: "Krotki esej o chamie" 30.07.18, 05:21
                        W ramach obserwacji w Podhala. Zauwazylam w czasie kilkunastu godzin jezdzenia samochodem, jak rowniez w trakcie krotkiego lotu z Krakowa do Wiednia, ze na calym Podhalu malo kto i co uprawia.
                        To znaczy pola sa. Na niektorych jest trawa i siano ale zniknely zboza, ziemniaki i inne uprawy. Zniknely tez owce. Widzialam jedno stado, doslownie kilka krow, dwa konie i pare kur.

                        Pojawily sie w zamian na kazdym kroku i w kazdej chalupie 'wolne pokoje na wynajem'. Pojawili sie tez 'lapacze' gosci na te pokoje obstawiajacy wjazdy i ronda w Zakopanym.

                        PiS owksa czesc rodziny twierdzila, ze sie goralom nie oplaca bo unia placi za ugory co sie podobno lepiej oplaca. Jestem w stanie zrozumiec, ze moze sie oplacac bogatym zachodnim krajom aby zmniejszyc ilosc pol uprawnych w Polsce, ktore moga produkowac towary w konkurencyjnych cenach ale nie jestem w stanie zrozumiec jak to sie oplaca samym rolnikom??

                        Czy tez to Podhale slynace z lanow zbozowych w przeszlosci zbzikowalo?? Jak tez przeliczac swoj domowy ogrodek i kurnik?

                        Rosna natomiast wszedzie na tych polach chalupy i bardzo okazale.

                        Zdecydowanie oplaca sie uprawa w Slowacji i Austrii. Widac bylo gdzie zaczyna sie granica z Polskimi gorami.
                        • jutka1 Re: "Krotki esej o chamie" 30.07.18, 07:32
                          kan_z_oz napisała:

                          > PiS owksa czesc rodziny twierdzila, ze sie goralom nie oplaca bo unia placi za
                          > ugory co sie podobno lepiej oplaca. Jestem w stanie zrozumiec, ze moze sie opla
                          > cac bogatym zachodnim krajom aby zmniejszyc ilosc pol uprawnych w Polsce, ktore
                          > moga produkowac towary w konkurencyjnych cenach ale nie jestem w stanie zrozum
                          > iec jak to sie oplaca samym rolnikom??
                          *************
                          Zasady bezpośrednich dopłat dla rolników są takie same dla wszystkich krajów Unii Europejskiej, więc dopłaty za ugory są identyczne dla rolników z Francji, Włoch, Litwy czy Polski. Nie jest to opłata za "powstrzymanie polskiego rolnika od produkcji, żeby nie zalał reszty kontynentu produktami w konkurencyjnej cenie".

                          Podejrzewam, że przestawienie się na ugory jest kwestią organizacji rynku rolnego i handlu w Polsce, gdzie rolnicy oddają plony do skupu, skup ustala bardzo niskie ceny i zmusza rolników do sprzedaży po tych cenach, a potem w efekcie konsument za to płaci w sklepie cenę z kosmiczną marżą. I rzeczywiście (w tym roku o tym jest szczególnie głośno), produkcja jest kompletnie nieopłacalna.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka