Dodaj do ulubionych

prywatnosc

03.12.20, 16:27
otwieram nowy watek, coby Kan i Stokrotna mogly w spokoj, bez udzial innych, korespondowac na "swoim" watku.

Ertes, niezupelnie sie zgadzam z ta przekladnia "Facebook - Forum".

Owszem, osoby, z ktorymi jestem (badz bylam) zaprzyjazniona na FB znaja moje imie i nazwisko, osoby, ktore tylko czytaja to forum i nie maja ze mna zadnych innych koneksji, nie powinny byc w stanie znalezc tych informacji tylko na postawie gazetowego forum. czy sie myle?

Inna sprawa, jezeli ktos z tutejszych forumowiczow poda te dane tutaj, czego moim zaniem nie powinien robic.
Obserwuj wątek
    • maria421 Re: prywatnosc 03.12.20, 16:46
      Podobnie jak Xurek uwazam ze nalezy trzymac osobno dwa zbiory FB i P2 i nie przenosic wiadomosci z jednego zbioru na drugi.
      • xurek Re: prywatnosc 03.12.20, 16:51
        nie mowiac juz o informacjach zdobytych na drodze pozaforumowych / pozafacebookowych, czyli zupelnie prywatnych wymian.
        • maria421 Re: prywatnosc 03.12.20, 16:57
          xurek napisała:

          > nie mowiac juz o informacjach zdobytych na drodze pozaforumowych / pozafacebook
          > owych, czyli zupelnie prywatnych wymian.

          Pelna zgoda.

          Kazdy moze udostepniac swoje prywatne wiadomosci tylko na tyle, na ile chce.

          Oczywiscie trzeba sie ciut otworzyc zeby rozmowca mogl sobie wyobrazic kto sie pod jakim nickiem kryje.
          Np. maria421 to wdowa, ma corke i wnuczke, pochodzi z Lodzi, rodzine ma w Poznaniu.
          Wystarczy.
    • ertes Re: prywatnosc 03.12.20, 17:24
      Oczywiscie Twoje prawo. Jesli uwazasz ze tu chcesz zachowac anonimowosc to nikt nie tego nie kwestionuje.
      Tutaj na forum mamy wielokrotnie mniejsze exposture niz na facebbok.
      Do czego zmierzam to wytlumaczenie ze "ujawnienie" imienia i nazwiska tak naprawde niczego nie zmienia.
      Wiec caly ten cyrk spowodowany kanowym "ujawnieniem" stoktortkowej tozsamosci nie doprowadzil do niczego negatywnego poza malo rozsadnym cieciem watkow i awantura na forum, tora, notabene, wrocila razem z nickiem 100x.
      A zreszta poza dokladnym napisaniem imienia i nazwiska wiekszosc z nas i tak sie na tyle otworzyla ze o anonimowosci mowy nie ma.

      To nie ze ktos czyha poza forum zeby dowiedziec ze ja jestem Tomek , Xurek jest Alicja a Luiza to tak naprawde Beata...
      • xurek Re: prywatnosc 03.12.20, 17:56
        mnie tak na dobra sprawe zwisa. ale mojemu malzonkowi nie, on lubi secrects :). aczkolwiek jest w tym bardzo niekonsekwentny, jak zreszta w calej masie spraw, ot taka artystyczna dusza :).

        opublikowanie swojego nazwiska w ksiazce to moim zdaniem zupelnie inny "kaliber". wtedy konczy sie prywatnosc i trzeba sobie z tego zdawac sprawe, zanim sie czlowiek zdecyduje na taki krok.

        to mnw. tak samo jak z publikowaniem zdjec pod swoim nazwiskiem: beda wisialy w necie rowniez za sto lat. zawsze powtarzam to moim mlodym wspolpracownikom wklejajacym na portale zdjecia zapitej geby, z jointem w gebie, siusiajacych w krzaki po jakiejs popijawie itp itd. jako 20-takom im to nie przeszkadza, uwazaja to nawet za zabawne, pytanie tylko, co beda uwazali za 20 lat. albo jaki wplyw bedzie to mialo na ich przyszle kariery, jezeli np. zdecyduja sie zostac konerwatywnymi politykami :)
    • stokrotna Re: prywatnosc 03.12.20, 18:23
      A ja się nazywam Dorotka :)
      Wiele osób mnie zna z realu, - te soby mogą liczyć na poszanowanie ich prywatności.

      Co do "konfliktu" Kanowo - Stokrotnego, to widzę, że jest wielka ochota aby to wałkować, wydawać opinie, osądy i orzekać kto winien, a kto ma.

      O prawach autorskich do tekstu decydują przepisy :) Prawo do praw autorskich trzeba udowodnić. Ergo, prawo do przedmowy napisanej i podpisanej przeze mnie, mam ja. Chyba, że je, na podstawie umowy dwustronnej, przekazałam osobie trzeciej. Jednym jest licencja na korzystanie z tekstu w celach niekomercyjnych, innym, w celach komercyjnych. Osoba ta musi więc udowodnić, iż takie prawa posiada. I to nie mnie, czy forumowi ale platformie na której usiłuje sprzedawać swoje produkty, prawda?

      Wymądrzania się ników na forum na ten temat - są wymądrzaniem się ników na ten temat.


      Pozdrówka ciepłe dla wszystkich i miłego wieczoru :)
      • ertes Re: prywatnosc 03.12.20, 18:39
        Wyluzuj juz Dorotka. Wystarczy awantur.
        Zgadzam sie mama Luiza ze to zaczyna byc nudne.
        • stokrotna Re: prywatnosc 03.12.20, 18:48
          Przecież Xurek założył ten wątek specjalnie po to " otwieram nowy watek, coby Kan i Stokrotna mogly w spokoj, bez udzial innych, korespondowac na "swoim" watku", abym tu pisała.

          Też się zgadzam z Luizą, warto abyś się zastosował do jej poleceń, a skoro swędzą ręce - maść kup, jak coś przeszkadza - nie czytaj.

          Tacy wszyscy rządni informacji, to po prostu odpowiadam, z grzeczności. W czym tkwi problem?
          • ertes Re: prywatnosc 03.12.20, 18:56
            W tym w jaki sposob piszesz. Xurek probowal ci to wytlumaczyc.
            Nie jestes pepkiem swiata wiec nie musisz kazdego postu brac do siebie.
            Naprawde. Wyluzuj.
          • xurek Re: prywatnosc 03.12.20, 19:00
            powoli twoje wpisy naprawde zaczynaja byc nuzace. przenioslam tutaj temat prywatnosci na forum byscie mogly z kanem dyskutowac o waszych sprawach prywatnych na zalozonym przez Kana w tym celu watku. Wszyscy zrozumieli, jestem przekonana, ze Ty rowniez, wiec po jaka cholere ten wpis? ani madry, ani zabawny, ani mily ani w ogole nic :(
            • stokrotna Re: prywatnosc 03.12.20, 19:14
              NIe, po prostu zrozumiałam opacznie, natomiast głównie chciałam odpowiedzieć w sprawie prywatności. Oraz odniosłam się Twojej opinii, że "opublikowanie swojego nazwiska w ksiazce to moim zdaniem zupelnie inny "kaliber". wtedy konczy sie prywatnosc i trzeba sobie z tego zdawac sprawe, zanim sie czlowiek zdecyduje na taki krok" - gdyż ja nie opublikowałam swego nazwiska w książce. Poproszono mnie o przygotowanie tekstu, który miał być dystrybuowany prywatnie, teks wysłałam. Licencji do dystrybucji w jakikolwiek sposób nie udzieliłam. Więc, skoro ktoś wziął tekst, i z nim wyprawia co mu się podoba, ani mnie o zdanie nie pytając, ani umowy nie posiadając - a na dodatek publikując tutaj swoje roszczenia, a reszta to z upodobaniem wałkuje, a ja tylko odpowiadam. Skoro Cię nudzę, to po co czytasz, po co piszesz, po co wygłaszasz opinie?

              Też mojemu partnerowi nie odpowiada naruszanie prywatności. Naszej.
              • ertes Re: prywatnosc 03.12.20, 19:24
                Co ciekawe to tematu nie bylo od kwietnia czyli odkad zniknelas z forum.
                Pojawil sie znowu razem z twoim niespodziewanym powrotem.
                Moze powinnas nawiazac prywatny kontakt z Kanem i wyjasnic cala, dosc nieprzyjemna sytuacje.
                Wciagacie cale forum w wasze prywatne rozrachunki.
                Szkoda ze przez te 8 miesiecy od ostatniego wpisu na forum nie odezwalas sie do kana ktora najwyrazniej czuje sie bardzo dotknieta.

                > Też mojemu partnerowi nie odpowiada naruszanie prywatności. Naszej.

                A ktoz narusza wasza prywatnosc??? W jaki sposob?
                • maria421 Re: prywatnosc 03.12.20, 19:27
                  ertes napisał:

                  .
                  > Moze powinnas nawiazac prywatny kontakt z Kanem i wyjasnic cala, dosc nieprzyje
                  > mna sytuacje.
                  > Wciagacie cale forum w wasze prywatne rozrachunki.

                  Tez uwazam ze ta sprawa powinna byc zalatwiona miedzy Kanem i Stokrotna pozaforumowo.
                • xurek Re: prywatnosc 03.12.20, 19:34
                  ja bym nawet powiedzials ze nie bylo o tym mowy az do wpisu stokrotnej na watku kana do akawila. i na tym watku tez nie o tym byla mowa az do wpisu stokrotnej.
              • xurek Re: prywatnosc 03.12.20, 19:29
                ktos tutaj naruszyl prywatnisc twojego partnera???????? gdzie??????

                z tego co widze ksiszka kana zostala wydana z twoim wstepem i nazwiskiem w 2012 roku. i ty dopiero w 2020 z wpisu na tym forum sie o tym dowiedzialas?????? trudno mi w to uwierzyc.
                • stokrotna Re: prywatnosc 03.12.20, 19:34
                  xurek napisała:

                  > z tego co widze ksiszka kana zostala wydana z twoim wstepem i nazwiskiem w 2012
                  > roku. i ty dopiero w 2020 z wpisu na tym forum sie o tym dowiedzialas?????? tr
                  > udno mi w to uwierzyc.

                  Nie rozumiem Xurek, skoro jesteś znudzona, i uważasz, że to sprawa na priv między stronami sporu, to po co te komenty, prywatne Twoje dylematy i wypytywanki?

                  Mam na to odpowiadać i udowadniać, że nie jestem wielbłądem? Nikowi z internetów?
                  Dziwne to jakieś....
                  • maria421 Re: prywatnosc 03.12.20, 19:40
                    stokrotna napisała:

                    > Nie rozumiem Xurek, skoro jesteś znudzona, i uważasz, że to sprawa na priv międ
                    > zy stronami sporu, to po co te komenty, prywatne Twoje dylematy i wypytywanki?

                    Bo Ty sama grzejesz temat.
                  • xurek Re: prywatnosc 03.12.20, 19:46
                    nie rozumiesz roznicy miedzy slowami nuzacy i nudny czy znow tylko udajesz bo ci tak pasuje jako podklad do nastepnej odpowiedzi nie na temat?

                    po co przenioslas twoj spor z kanem na ten watek? te na ktorych juz sie toczy nie wystarczaja?

                    i tak, jezeli sugerujesz ze my na tym forum naruszamy prywatnosc twojego patnera to oczekuje odpowiedzi na moje pytanie gdzie i pytanie ertesa w jaki sposob.
                • maria421 Re: prywatnosc 03.12.20, 19:34
                  xurek napisała:

                  > ktos tutaj naruszyl prywatnisc twojego partnera???????? gdzie??????
                  >
                  > z tego co widze ksiszka kana zostala wydana z twoim wstepem i nazwiskiem w 2012
                  > roku. i ty dopiero w 2020 z wpisu na tym forum sie o tym dowiedzialas?????? tr
                  > udno mi w to uwierzyc.
                  >

                  Much ado about nothing , uzywajac slow poety :-)
                  Czyli po naszemu- zwykle bicie piany.
                  • ertes Re: prywatnosc 03.12.20, 19:39
                    Dokladnie Mario!
                    Ale wiesz, jak ktos lubi bic piane to ja bije i tak zamist po prostu powiedziec przepraszam, to jest wielka pomylka.
                    • stokrotna Re: prywatnosc 03.12.20, 19:50
                      No to przestańmy "bić pianę" i zrzucać winę jeden na drugiego, ok?

                      Jeśli chodzi o prywatność - owszem, czasem się coś wypsnie, co nie powinno. Niejednokrotnie pisałam rozpaczliwe prośby do Adminów o usunięcie jakichś moich potknięć. A także przypominałam, że to nie jest ukryte forum, tylko widoczne.

                      Nie grzeję tematu, ale skoro Kan podniosła publicznie roszczenie w tonie rygorystycznym, misinterpretując faky - to musiałam odpowiedzieć. Obwinianie mnie o to, że ktoś się tak do mnie odnosi po powrocie i pisanie, że mój powrót spowodował lawinę guana, no weźcie. Guano jest winne lawinie guana, i jak widać, każdy został umazany. Guano obwiniajcie, ja tu tylko przyszłam popisać w spokoju bo miałam bardzo trudny czas od wiosny. Nie jest to powód aby się na mnie rzucać jak na padlinę, bo jeszcze nie padłam. A spytał kto chociaż czy jestem ok? A jak mnie nie było, zainteresował się kto? Napisał na priv? Skontaktował? No własnie.

                      Ale rzucać kamulcami, pecynami kupy i jadzić - to proszę ile Was tu się roi. Wstyd.
                      • maria421 Re: prywatnosc 03.12.20, 19:56
                        Dorotko, a czy gdybym zapytala dlaczego Cie tak dlugo nie bylo na forum, co sie z Toba przez ten czas dzialo, to nie byloby to ingerowanie w Twoja prywatnosc?

                      • ertes Re: prywatnosc 03.12.20, 20:00
                        Chyba nie rozumiesz wlasnie prywatnosci forum, ktora zreszta dzis sie lepiej wyjasnia. Przynajmniej dla mnie.

                        Po pierwsze ty i kan mialyscie 8 miesiecy na prywatne wyjasnienie swoich problemow po tym jak rozdarlas szaty, skasowalas kanowe watki i zniknelas.
                        Po drugie prywatnosc tego forum o ktorym tez piszesz to ze nikogo nie obchodzi twoje prywatne zycie ani twoje prywatne problemu dopoki sama o nich nie napiszesz. Vide problemy zdrowtne mojego syna, ktore notabene zostaly juz prostacko potraktowane, ale tak juz jest jak prywatne zaczyna byc publiczne.

                        > A spytał kto chociaż czy jestem ok? A jak mnie nie było, zainteresował się kto? Napisał na priv? Skontaktował? No własnie.


                        Muisz sie dobrze zastanawic czy chcesz prywatnosci czy nie. Nie mozna miec tylko troszke i tylko wtedy gdy odpowiada.

                        >Ale rzucać kamulcami, pecynami kupy i jadzić - to proszę ile Was tu się roi. Wstyd.

                        Ja bym sie zastanawil nad czyms takim. Przez ostatnie 8 miesiecy mielismy duzo goracych dyskusji. Bah, ja i CJ okladamy sie na rozne strony i rozne sposoby.
                        Roznica taka ze ogranicza sie to watkow w ktorych mamy odmienne zdanie a nie rozewa sie po calym forum.
                        Po prostu wysluchaj rad i wyluzuj.
                        Ale najpierw z Kanem umow sie na prywatny zoom session i zalatwcie co macie do zalatwienia.
                      • xurek Re: prywatnosc 03.12.20, 20:00
                        mam ci jeszcze raz zacytowac wszystkie twoje nieprzyjemne wpisy na moj temat nie poprzedzone ZADNYM komentarzem z mojej strony na Twoj temat?

                        uzalasz sie nad brakiem zainteresowania forum? a ty sie zainteresowalas tym jak sie poczula kan albo tym jak czuje sie "forumowiczka, ktora tutaj przez ciebie przestala pisac" (wolny cytat z kilku twoich wypowiedzi)?

                        i wciaz mnie ciekawi jak naruszylismy prywatnosc twojego partnera
                        • stokrotna Re: prywatnosc 03.12.20, 20:11
                          Hm, no widzę, że dużo urazów tutaj jest.

                          Komplementy Ci też prawiłam Xurek.

                          Nie użalam się, dlatego nie opisuję detali.Zrobiłam kilka fajnych wątków. Dla swojej i waszej przyjemności.

                          Większość napisała do mnie bardzo miłe przywitanie.

                          Kilka ników ma jakieś osobiste urazy, kilka pewnie się wkurza o cośtam i usiłuje odreagować. Proszę odreagować nie na mnie.

                          A Twojego partnera Xurek? Bo coś pisałaś, o swoim partnerze.
                          • stokrotna nuzacy i nudny 03.12.20, 20:20
                            ... czytacz google, bo teksty po nocy czyta mi czytacz - odczytał nudzący. Sorki :) Jaka jest różnica? Skoro Ty, której to w ogóle nie dotyczy, napisałaś na ten temat furę wpisów, to pomyś jaka znużona/znudzona się ja czuję, skoro wałkuje temat stado ników?

                            Twierdząc przy okazji, jakie/jacy są znużeni, znudzeni i to przeze mnie wszystko. Tak, ja Wam kładę ręce na klawiaturach, lub na komórkach i każę pisać. No proszę.
                            • ertes Re: nuzacy i nudny 03.12.20, 20:25
                              Stokrocia nie prowokuj juz. Naprawde wystarczy.
                              Zacznij pisac na tych watkach ktora uwazasz ze fajne i sympatyczne a zalozone przez ciebie dla nas.
                              • stokrotna Re: nuzacy i nudny 03.12.20, 20:32
                                Pisałam dzisiaj na Edukacyjnym.
                                Czemu się czujesz sprowokowany?
                                W jaki sposób? Wyjaśnij?
                                Serio bym chciała wiedzieć.
                                Czy sądzisz, że każdy mój wpis to prowokacja pod Twoim adresem?
                              • stokrotna Re: nuzacy i nudny 03.12.20, 20:54
                                ertes napisał:
                                > Zacznij pisac na tych watkach ktora uwazasz ze fajne i sympatyczne a zalozone p
                                > rzez ciebie dla nas.

                                Voila. Ze mną jak z dzieckiem :) Serce na tacy.
                                Skoro już zaspokoiłam Waszą ciekawość, to zapraszam. Z partnerkami/partnermi lub samobić, ehem samotrzeć:

                                forum.gazeta.pl/forum/w,14420,170821646,170821646,Shall_we_dance_czyli_watek_taneczny_.html
                                • stokrotna Re: nuzacy i nudny 03.12.20, 21:41
                                  > ertes napisał:
                                  > > Zacznij pisac na tych watkach ktora uwazasz ze fajne i sympatyczne a zalo
                                  > zone p
                                  > > rzez ciebie dla nas.

                                  A tutaj wątek poetycki. Czytał to ktoś? Jakaś burzliwa debata na 30 wpisów? Bo nie widzę.

                                  forum.gazeta.pl/forum/w,14420,170892234,170892234,Watek_poetycki_Min_i_ktokolwiek_kogo_to_obchodzi.html
                                • stokrotna Re: nuzacy i nudny 03.12.20, 21:51
                                  > ertes napisał:
                                  > > Zacznij pisac na tych watkach ktora uwazasz ze fajne i sympatyczne a zalo
                                  > zone p
                                  > > rzez ciebie dla nas.

                                  A ten?

                                  forum.gazeta.pl/forum/w,14420,170889375,170889375,Luzna_mysl_o_Forum_gdzie_ci_faceci_.html
                                  Pies z kulawą nogą nie zajrzał. Za to wałkowanie z upodobaniem awantur, tworzenie coraz to nowych wątków na ten temat - kilkanaście, 30, 40 wpisów w kilka godzin. I niki się na nich produkujące - mnie obarczają winą, twierdząc iż to ja spowodowałam Tia... sama tutaj piszę ze sobą, na tych wątkach awanturniczych. Może po prostu Wy mnie wciągacie w jakieś swoje burze w dziurze, co?
                                  • xurek Re: nuzacy i nudny 03.12.20, 22:13
                                    Za to wałkowanie z upodobaniem awantur, tworzenie coraz to nowych wątków na ten temat - kilkanaście, 30, 40 wpisów w kilka godzin. I niki się na nich produkujące - mnie obarczają winą, twierdząc iż to ja spowodowałam Tia... sama tutaj piszę ze sobą, na tych wątkach awanturniczych. Może po prostu Wy mnie wciągacie w jakieś swoje burze w dziurze, co?

                                    case study na przykladzie tego jednego watku:

                                    Ilosc wpisow: 32 (100%)
                                    wpisy Maria: 6 (18%)
                                    Wpisy Ertes: 7 (22%)
                                    Wpisy Xurek: 8 (25%)
                                    Wpisy Stokrotna: 11 (35%)

                                    Ilosc wzmianek o Stokrotnej przed pojawieniem sie Stokrotnej na watku: 0 (0%)


                                    Macisz, prowokujesz, obrazasz a jak w koncu ludzie maja serdecznie dosc i zaczynaja odpowiadac pienknym za nadobne to kreujesz sie na nieszczesna napadana ofiare.

                                    Jeszcze raz powtorze za Ertesem i Maria: przez ten caly czas, przez ktory Cie tutaj nie bylo, NIKT nic o Tobie albo Twoich sprawach z Kanem nie wspominal. Od kiedy wrocilas zadajesz sobie bardzo wiele trudu, by wciaz znajdowac sie w centrum uwagi. Jezeli nie udaje sie za pomoca innych tematow, przechodzisz na prowokacje.

                                    To jest nuzace = meczace w przeciwienstwie do nudnego, czyli obojetnego, latwego do obejscia.

                                    No i wciaz czekam na wyjasnienie, gdzie i jak naruszylismy prywatna sfere TWOJEGO partnera.
                                    • stokrotna Re: nuzacy i nudny 03.12.20, 22:35
                                      Hm, ale po co te wyliczenia?
                                      Po co mam wyjaśniać cokolwiek?
                                      Stokrotna 35%, bo mieliście do mnie mnóstwo pytań - we troje (Xurek+Maria+Ertes) 65%
                                      Czemu coś nie napiszesz o tańcu, książkach, facetach, fryzurach, czemu akurat tutaj, skoro jesteś znużona, zmęczona, czujesz się sprowokowana, zmącona, obrażona?
                                      Dlaczego uważasz, że się "kreuję na nieszczęsną ofiarę"?
                                      Nikt o mnie nie pisał, bo mnie nie było, to chyba logiczne. Masz pretensję, że sobie przyszłam i piszę? Było lepiej beze mnie? Tobie? Przeszkadza Ci moja obecność i to że ludzie zwracają na mnie uwagę? To nie zwracaj.
                                      • xurek Re: nuzacy i nudny 03.12.20, 23:00
                                        mecza mnie twoje wieczne prowokacje i niezrozumiale wpisy, odwracanie kota ogonem, zupelnie odlotowe odpowiedzi i to gdzie czlek sie nie obejzy.

                                        ten watek mial byc o prywatnosci w dzisiejszym "medialnym swiecie", chcialam sie dowiedziec, na ile to, co ja mysle, ze "przedostaje sie w eter" pokrywa sie z rzeczywistoscia, dowiedziec sie, jak inni postrzegaja swoje zamkniecie / otwarcie w tej sytuacji, mialam mase pytan w glowie, na ktore odpowiedzi naprawde mnie interesuja. dlatego przenioslam temat z kanowego watku tutaj.

                                        a ty zarznelas go wiecznym kreceniem sie wokol wlasnej osi niby jakis derwisz, ktoremu pekly hamulce, przylazlas tutaj bog jeden wie po co z tym samym, co walkujesz na watku kana i jeszcze paru innych. nie ma przed tym ucieczki, chyba zeby sie kompletnie wycofac z forum, co juz pare z tak niewielu piszacych tutaj nikow zrobilo.

                                        ale ja nie chce sie wycofac, ja chce pisac i czytac na interesujace mnie tematy.

                                        to nie ludzie zwracaja na ciebie uwage Stokrotna, to ty wymuszasz swoim natretnym i wnerwiajacym zachowaniem ich uwage. trzy osoby cie prosza, bys przestala, a reszta przestala pisac.......
    • ania_2000 Re: prywatnosc 04.12.20, 07:57
      Aboslutnie sie zgadzam - to Forum to jest Forum na ktorym jestesmy znani pod nickami - i juz. Cala reszta - to co chcemy ujawnic zalezy tylko i wylacznie od nas.
      Facebook to jest kompletnie co innego - i nie nalezy stawiac znaku rownosci.
      Jezeli natomiast chcemy polaczyc nasze znajomosci tutaj ze znajomoscia na FB - to juz nasze prywatne sprawy.

      Inna rzecz - nie ma czegos takiego jak prywatnosc online. Nawet tutaj, jakby ktos chcial to by doszedl do tego who is who - tylko jakie to ma znaczenie? To ze ktos pozna moje imie i nazwisko? So what?
      Poniewaz nie jestem znanym szpiegiem ukrywajacym sie przed slusznym wymiarem sprawiedliwosci to mi to wisi i powiewa.
      Natomiast bardzo szanuje to, ze ktos ma odmienne zdanie na ten temat i nigdy bym nic tutaj nie napisala o kims co znam prywatnie z innej platformy.
      To mowilem Ja, Jarzabek :)
      • maria421 Re: prywatnosc 04.12.20, 09:24
        Dorota, na tym forum nie ma obowiazku pisania, kazdy pisze tu dobrowolnie i na tematy jakie go interesuja czy na jakie ma cos do powiedzenia, wiec nie rozumiem Twoich pretensji ze niektore Twoje watki sie nie rozwinely. Watek taneczny sie rozwinal, inne nie. Tak to juz z watkami bywa.
        • stokrotna Rozwinięcia wątków lub nie :) 06.12.20, 19:24
          maria421 napisała:

          > Dorota, na tym forum nie ma obowiazku pisania, kazdy pisze tu dobrowolnie i na
          > tematy jakie go interesuja czy na jakie ma cos do powiedzenia, wiec nie rozumie
          > m Twoich pretensji ze niektore Twoje watki sie nie rozwinely. Watek taneczny si
          > e rozwinal, inne nie. Tak to juz z watkami bywa.

          To był żart Marysiu. Chciałam po prostu pokazać, że ludzie genralnie lubią wątki, gdzie są konflikty. Wątki "konfliktowe" automatycznie ściągają więcej uwagi. Ale przecież, to każdy sam decyduje, prawda? Ja nikogo do pisania na wątku konfliktowym nie zmuszam, ani też nie "wymuszam uwagi" - bo takie padły zarzuty. Zrzucanie na innych winy za to gdzie się samemu pisze, to odrobinę niepoważne ;)
          • maria421 Re: Rozwinięcia wątków lub nie :) 06.12.20, 19:33
            Nieprawda. Watek kulinarny i watek o modzie sa bezkonfliktowe i juz maja setki wpisow.
    • xurek virtual integrity 06.12.20, 16:23
      co o tym myslicie? Ja na przyklad jestem w necie tym, kim jestem w rzeczywistosci i mam te same „ramy zachowania”, jakie mam w rzeczywistosci. I takie oczekiwania w stosunku do innych.

      przekonalam sie juz wiele razy, ze moje spojrzenie na sprawe jest co najmniej przedwczorajsze i niesamowicie naiwne. ludzie tworza w niecie wiele diametralnie od realnych roznych osobowosci, z najprzerozniejszych powodow. gama zachowan tez czesto odbiega daleko od tego, do czego zdolna / gotowa jest dana osoba w realnym zyciu.

      jestem pewna, ze jezeli czas wirtualny stanowi istotna czesc naszego czasu aktywnego, to nasze „wirtualne zycie” ma wplyw na nasza psyche. nie jestem tylko pewna tego, jaki. macie jakies opinie na ten temat?
      • maria421 Re: virtual integrity 06.12.20, 16:39
        Xurku, ja jestem ja. Na FB pod wlasnym imieniem i nazwiskiem , moj nick forumowy "maria" to moje drugie imie, numerek 421 nadal mi system logowania sie na GW. Na forum pisze od zawsze pod tym samym nickiem.

        Jestem osoba ktora w realu nie ma zwyczaju wiele o sobie opowiadac i to sie tez przenosi na forum.

        Kreowanie wirtualnych bytow, pisanie pod roznymi nickami, czy korzystanie z anonimowosci zeby
        dowalac innym moze bawic malolatow, ja jestem na to za stara. Kazda moja opinia wyrazona czy to na forum czy na FB jest moja, autentyczna, nie wykreowana na potrzebe chwili.

        • ertes Re: virtual integrity 06.12.20, 16:46
          Mnie wlasnie ta anonimowosc kiedys, lata temu zafascynowala i stad byla moja wielonikowosc i dowalanie kazdemu spod innego nicka. Ale to bylo dawno.
          Teraz staram sie byc tutaj dokladnie taki sam jak w realnym zyciu.
          Jaka widze roznice to ze w realu czesto odpuszcze zrobienie uwagi lub komentarz a tutaj zdarza mi sie duzo rzadziej.
          • xurek Re: virtual integrity 06.12.20, 17:18
            znam osobe, ktora wykreowala sobie "lepsza osobowosc" w "wirtualu". mlodsza, pelniejsza sukcesow zawodowych i prywatnych. zdjecia, ktore umieszcza sa zdjeciami "podkradzionymi" komus, kogo zna wirtualnie ale w "oddzielonym przedziale pod jeszcze innym nikiem :)". osoba ta nie jest zaczepna, nikomu nie dokupuje, uzywa tej wirtualnej osobowosci wylacznie do poczucia sie lepiej. ja wiem o tym, bo zupelnie przypadkowo sie dowiedzialam i dotrzymuje obietnicy milczenia. ale zafascynowalo mnie to na tyle, ze "sledze" ten wirtualny byt i za kazdym razem czuje sie glupio, tak jakbym zagladala komus do lazienki przez dziurke od klucza. i rownoczesnie nie moge pozbyc sie wrazenia, ze ta poprawa samopoczucia poprzez ten "lepszy wirtualny by" odbywa sie tylko na powierzchi, a pod powierzchnia, podswiadomie, nastepuje "przywrocenie rownowagi" poprzez gorsze samopoczucie. ale moze sie myle, nigdy nie rozmawiamy o tym, jest to temat tabu, co tez w sumie jest jakies takie sztuczne.
            • maria421 Re: virtual integrity 06.12.20, 18:54
              Bywa ze ludzie maja potrzebe dowartosciowania sie i anonimowosc w interenecie im to umozliwia, ale zeby sie posuwac do kradziezy cudzych zdjec?

              • stokrotna Re: virtual integrity 06.12.20, 19:16
                maria421 napisała:

                > Bywa ze ludzie maja potrzebe dowartosciowania sie i anonimowosc w interenecie i
                > m to umozliwia, ale zeby sie posuwac do kradziezy cudzych zdjec?

                W ramach eksperymentu społecznego "pożyczyłam" kiedyś na 24h zdjęcie Siostry Godlewskiej.
                Dobryboże... Ile ja wtedy lajków dostałam... Zaproszeń.... Jak ja mądrze...pisałam. I w ogóle.

                Byłą kiedyś też aplikacja symulująca jak byś wyglądał/ała jako łysy. FB pomieszał zdjęcia moje i mego partnera, postarzył o 10 lat plus zrobił ze mnie/nas - Hindusa. Imponujące to było.

                Fajna też była appla, gdzie robiło cię w Jacka Sparrow. Miałam brodę, i w ogóle. Dobre to było.
              • xurek Re: virtual integrity 06.12.20, 19:35
                jezeli chcesz zaistniec wirtualnie w "lepszej formie", to potrzebujesz "lepsza wizualizacje" :). A jezeli ma to byc "byt trwaly", to musi to byc homogeniczna dlugodystansowa wizualizacja :). Wlasnie mi zaswitala mysl, ze moze to jest rynkowa luka :)? Moze nalezy sprzedawac taki "foto - set" dla tych, ktorzy chca stworzyc sobie "realnego awatara" - co to jezdzi na urlopy, spedza czas z rodzina, robi selfies itp itd :)
                • ertes Re: virtual integrity 06.12.20, 19:52
                  Mialem kiedys znajomych ktorzy pracowali w Hollywood. Pewnie nadal pracuja.
                  Kolega robil kapitalne zdjecia. Naprawde byl/jest artysta tzw FX.
                  Kolezanka trudno powiedziec co robila ale byla/kest dosc ciekawym studium psychologicznym.
                  W kazdym razie byla dosc okragla czasami nawet bardzo okragla.
                  Ale na wszystkich zdjeciach wygladala jak modelka. Niektore wisialy nawet u nich w domu na scianach. Po prostu mistrzyni fotoszopu.
                  Co bylo dla mnie wrecz nie do zrozumienia ze nie miala wogole zadnego wstydu czy oporow zeby pokazywac nam te zdjecia gdzie mielismy dokladnie inaczej wygladajaca osobe na zywo..
                  • kan_z_oz W kwestii wyjasnienia 06.12.20, 23:05
                    Praw do druku. Kazdy kto zazadal, jak np; zdjecie - zostala uiszczona oplata oraz zdobyte pozwolenie na powielanie w pewnej ilosci. Kwota nie byla wielka - $100AUD, za korzystanie z czyjejs pracy.

                    Stokrotka nie zadala niczego w momencie przeslania jej juz gotowej kopii ksiazki przed zamieszczeniem publicznym na stronach internetowych (roznych) czy pozniej na Amazon. Oczywiscie, ze doskonale wiedziala, bo byly rozne rzeczy dyskutowane w dziesiatkach mejli prze wiele miesiecy.

                    Zdanie mozna zmienic. Nalezalo mnie poinformowac. Wyciecie watku wystarczylo. Darcie 'przescieradla' nalezalo zrobic prytawnie. Oczy tak samo widza piszac pretensje na Forum, jak pretsensje prywatnie - taka sama praca.

                    Nie odzywalam sie bo po pierwsze; Byla chora i tak oznajmila odejscie na miesiace.
                    Po drugie jakis czas temu porosila aby jej nie zaklocac spokoju gdzie ma dosc virtualnych zaklocen roznych.

                    Zostalo, ze sie skontaktuje, jak poczuje potrzebe. Adres mejla naprawde zgubilam. Moj jest zawsze taki sam; wozniak@bigpond.com

                    Obecnie nic nie potrzebuje, oczekuje. Uwazam sprawe za zakonczona i dla mnie rozwiazana.
                    Znajomosc mozna zakonczyc znacznie latwiej jesli komus nie pasuje. Tak to odebralam. Prywatnosc tylko pretekst.
                    Kopia zostala przeslana na poczatku roku 2012, bo w marcu byla juz na Amazon plus chyba 10-ciu innych stronach.
                    Musztarda po obiedzie. Obecnie jest ukradziona przez jakas bande, ktora ja ma na sprzedaz i nie mam pojecia kto to jest. Tyle na temat praw autorskich, pozwolen, prywatnosci.
                    • kan_z_oz Re: W kwestii wyjasnienia 06.12.20, 23:27
                      Stypulacja, ze ksiazka moze byc tylko publikowana na okreslonych przez autora wstepu platformach, spowodowalaby moja rezygnacje z zamieszczenia wstepu do ksiazki, jako latwiejsza opcje.
                      Nikt z ludzi zaangazowanych; korekta, proof-reading, grafika, zdjecia takich wymagan nie mial. Recenzja napisana przez JK Rowling pewnie mialaby cala mase.
                      • kan_z_oz Re: W kwestii wyjasnienia 06.12.20, 23:42
                        Kradziez praw autorskich jest tak powszechna, ze o ile ktos nie ma milionow oraz poteznego zespolu prawnego to jest to walka mrowki ze sloniem. Rozumiem, ze o kradziez praw autorskich zostalam tutaj oskarzona oraz mozliwosc wyplacania? royalties? Jest to absolutna bzdura. W przypadku nowego autora 85%-90% royalties zabiera publisher obecnie od autora. Cala reszta jest niewidoczna. Takiego publisher oczywiscie nalezy najpierw znalesc.
                        • ertes Re: W kwestii wyjasnienia 07.12.20, 01:06
                          Dla mnie najśmieszniejsze w tym wszystkim jest to że te brudy by wogole nie wyszły na światło forumowe gdyby nie histeryczne krzyki na pojawienie się Kanowej książki.
                          I co jeszcze śmieszniejsze że ten ostatni cyrk na temat prywatności toczy się gdy kilkanascie wątków poniżej jak wół jest link do Amazon gdzie jak wół widnieje imię i nazwisko Dorotki łącznie z nickiem który notabene straciła za awantury na forum.


                          Ale, ale Kanie. Nie idź na urlop.
                          • kan_z_oz Re: W kwestii wyjasnienia 07.12.20, 05:37
                            Urlop potrzebuje, bo nie mialam od wiekow i kovidowej przerwy nie licze jako urlop.

                            Nie wiem czy chodzi o prywatnosc czy tez chodzi o wyplacenie hononorarium autorskiego za napisanie tekstu literackiego, ktory bez watpienia nie przyniosl mi fortuny ale zostal powielony - no wlasnie - ile razy? tylko w ramach wymiany ksiazek na Amazon. Wstep akurat dostepny wszedzie bez potrzeby sciagania i placenia.
                            • ertes Re: W kwestii wyjasnienia 07.12.20, 06:35
                              Ja nie za bardzo rozumiem.
                              To kto napisal ksiazke a kto wymyslil?
                              Ksiazka nie dla mnie, przedmowa tez nie. Nawet nie jestem w stanie przeczytac.
                              Ale ciekawi mnie o co wlasciwie chodzi skoro juz wszyscy jestesmy wciagnieci w awanture?
                            • maria421 Re: W kwestii wyjasnienia 07.12.20, 09:00
                              Czyli, jak zrozumialam, miedzy Kanem a Stokrotna nie istniala zadna pisemna "umowa o dzielo" z okreslona cena (jednorazowa, czy tez procentem od sprzedazy) i warunkami publikacji.

                              Jezeli takiej umowy nie bylo, to Stokrotna - swiadoma przeciez ze jej tekst bedzie publikowany wraz z jej imieniem i nazwiskiem razem z ksiazka autorstwa Kana gdziekolwiek Kan , jako autor ksiazki zdecyduje- nie ma zadnych podstaw do stawiania Kanowi jakichkolwiek zarzutow.

                              Ksiazka bez wstepu moze istniec, ale wstep do ksiazki bez ksiazki? Dlatego smieszy mnie robienie z wstepu, stanowiacego 1/100 testu ksiazki (przykladowo, bo nie wiem ile ksiazka ma stron) , jakiegos odrebnego dziela wartego specjalnej, odrebnej ochrony i determinujacego publikacje calej ksiazki.
                              Kan w nowym wydaniu moze przeciez ze wstepu zrezygnowac.

                              • xurek Re: W kwestii wyjasnienia 07.12.20, 09:44
                                jak juz gdzies wsomnialam, na Amazonie pisze, ze ksiazka lacznie ze wstepem istnieje od 2012 roku. mnie najbardziej dziwi to "przebudzenie" po osmioletnim "snie"? nie wierze, ze ktos przez 8 lat nie jest swiatdomy tego, ze napisany przez niego wstep jest czescia wydanej i udostepnionej do sprzedazy ksiazki. trzeba bylo wczesniej i prywatnie zareagowac, powiadomic Kana, ze wstep ma zostac z ksiazki usuniety - jestem pewna, ze Kan wydala by wtedy ksiazke bez wstepu i takowa bylaby zalinkowana na forum i mielibysmy wszyscy Swiety Spokoj.
                                • kan_z_oz Re: W kwestii wyjasnienia 08.12.20, 05:26
                                  Odnosnie pieniedzy. Z Amazon dzisiaj zestawienie finasowe.

                                  Wytlumaczenie; KU/KOLL Royalty to wymiana ksiazki w ramach programu Amazon. Ksiazka nic nie robila siedzac miedzy milonami innych pozycji, bez reklamy, bez ustawien aby ja wylansowac itp. Zapomnijmy o tresci na moment prosze. Ksiazka to ksiazka.
                                  Zostala przelaczona na program chyba w 2015? Wplata z wymiany to 0.01centa. Nie powinno chyba nikogo dziwic, bo to bardzo dobra stawka.

                                  Wymienione wiec 1091 razy w USA oraz 254 w Indiach. Oznacza to czytelnikow plus 82 kopie w Australii cos u UK pare sprzedanych pozycji tu i tam. Zaden zarobek dla mnie ale tak to wyglada.
                                  Stare ustawienia publikacji przez autora Amazon byly dziwne. Wpisalam ludzi w ramkach gdzie byly funkcje i wszyscy wyszli na koncu jako wspol-autorzy, wlaczajac Stokrotke. Konsekwencja po latach prawie 9-ciu jest taka, ze wpisujac sie widze od razu moje zdjecie, ksiazke. Zero prywatnosci, bo rozumiem widza tak samo inni.

                                  Czy to jest zle dla kogos?
                                  Widze to tak; ktos kto moze zyc z pisania - super. Jest reklama oraz super pozycja na wyszukiwarce. Tlumacze, bo akurat tak wyszlo, ze zdobylam chyba troche doswiadczenia w dziedzinie gdzie sie nie spodziewalam.

                                  Nastepny krok bylby; opuscic cene ksiazki do absolutnego min w celu wyciecia stron pirackich, zerujacych obecnie. Zmienic wstep jako wstep do drugiego wydania. Widze mozliwosc nastepnych wymian w powazniejszych ilosciach i zero pieniadzy dla zaintersowanych. Tylko reklama jesli komus pasuje lub nie o czym informuje Stokrotna.

                                  Dodam tylko, ze bardzo wczesnie twarda kopia ksiazki zostala wyslana do Indii. Koniec 2011 roku. Wydawalo nam sie rozsadnym aby to zrobic. Ksiazka nie wrociala bo zarejestrowan poczta by to zrobila. Rozumiem dotarla do miejsca przeznaczenia. Oczywiscie Dalej Lamy...hahaha...moje naruszenie prywatnosci.

                                  Z przyjemnoscia musze stwierdzic, ze ten ostatni w ciagu ostatnich lat zmienil kontrole mysli na medytacje serca. Znaczy przepraktykowal medytacje. Nic nowego w buddyzmie tylko nie bylo w centrum uwagi glownego nutru. Obecnie juz jest.

                                  To tylko niektore platformy gdzie znalazl sie wstep. Zapytanie o honorarium autorskie jest dla mnie bardziej jasne oraz zrozumiale niz protesty krytyka odnosnie prywatnosci.
                                  Niestety na dzien dzisiejszy to wciaz praca bez zaplaty dla mnie.
                                  • kan_z_oz Re: W kwestii wyjasnienia 08.12.20, 06:01
                                    Pozwolenie powielania ksiazki bez ograniczen dostala tez Lisa (editor z doswiadczeniem z Random House NY) z Kenii w 2011. Rozumiem, ze poszlo w tysiace wtedy na kontynencie, ktory nie mogl sobie pozwolic na kupno.
                                  • xurek Re: W kwestii wyjasnienia 08.12.20, 10:00
                                    Konsekwencja po latach prawie 9-ciu jest taka, ze wpisujac sie widze od razu moje zdjecie, ksiazke. Zero prywatnosci, bo rozumiem widza tak samo inni.

                                    Czy to jest zle dla kogos?
                                    Widze to tak; ktos kto moze zyc z pisania - super. Jest reklama oraz super pozycja na wyszukiwarce.


                                    Na cos takiego trzeba sie chyba wewnetrznie i “wirtualnie” przygotowac. Bo jezeli czlowiek stanie sie np. z powodu opublikowania ksiazki «publiczny», to wiele osob zacznie szperac po necie i szukac rowniez bardziej prywatnych informacji oraz je powielac i upubliczniac. Nie mam pojecia, jak bym sie z tym czula, intuicyjnie mam wrazenie, ze nie najlepiej.

                                    Mnie zdarzyly sie w necie dwie sytuacjie, ktore zupelnie wytracily mnie z «analogowej rownowagi». Jedna to jak ktos sfilmowal wernisaz meza, na ktorym byly afrykanskie tance i zostalam przy tych wygibasach sfilmowana rowniez ja. Maz przyslal mi w zachwycie linka a ja jak zobaczylam to ujecie (bylam widoczna zaledwie przez kilka sekund i pewnie nikt oprocz mnie i meza tego ujecia swiadomie nie zauwazyl).

                                    Dla mnie natomiast to video bylo szokiem: widzialam jedynie grube, bezsensownie poruszajace sie babsko. Wpadlam w mentalna panike, zupelnie nie rozumiejac dlaczego. Po zastanowieniu doszlam do wniosku, ze nie chce, by ktos to okropienstwo widzial. Po sku zastanowieniu doszlam do wniosku, ze przeciez tancze co najmniej raz w tygodniu w przerozrnych klubach i widzi mnie tam cala masa ludzi. To odebralo mi chec tanca i odwiedzania klubow na miesiace dajac mezowi niezla zagwozdke, bo nie mogl zrozumiec, o co mi chodzi. W koncu podzielilam sie z nim a on z kilkoma znajomymi moim czarnymi myslami, owi przejzeli owo video i stwierdzili ze a) wygladam na nim «jak zawsze» i b) oni nie widza w tym nic oblesnego ani specjalnie interesujacego.

                                    Byla to moja pierwsza istotna konfrontacja mojego bytu analogowego i wirtualnego, ktora zaprzatala moje mysli przez dlugi czas.

                                    Druga sytuacje opisze w osobnym wpisie, bo czas na nastepny Call 😊
    • stokrotna Kan :) 08.12.20, 13:46
      Na litość boską, przestań się tłumaczyć tej bandzie matołów.

      Z prawami autorskimi mam do czynienia na codzień, bo notorycznie telewizje różne w PL i poza - kradną filmy i publikacje, które robi i firmuje mór partner. Moje własne, też, choć u mnie to są bardziej specjalistyczne rzeczy, typu ekspertyzy, etc.

      Chcesz się dogadać - pisz na priv stokrotna@gazeta.pl. Chcesz się wystawić na łomot beserwizerów - be my guest :) Te typy, zauważ, lubują się w szczuciu na siebie ludzi. Vide Twoja obecnie rzeczniczka, co Cię przedtem tłamsiła ;)

      I proszę, publikuj zdjęcia z ogrodu bo uwielbami.
      • maria421 Re: Kan :) 08.12.20, 15:03
        stokrotna napisała:

        > Na litość boską, przestań się tłumaczyć tej bandzie matołów.

        "Banda matolow" to my?

      • ertes Re: Kan :) 08.12.20, 15:11
        Coraz bardziej wychodzi z ciebie prawdziwa natura osoby o watpliwej kulturze i pieniaczki.
        Ostatnimi postami osmieszylas sie kompletnie. Twoje idiotyczne zrzuty screenow, cytowanie jakis paragrafow to kompletna dziecinada. Do tego dochodza wymyslone klamstwa chocby o jakiejs wyimaginowanej prywatnosci partnera ktorej nie potrafisz wytlumaczyc. Zakladanie 10tek watkow z chamsko-prostackimi podtekstami tez swiadczy tylko o tobie.
        Zrobilas jakis piramidalny cyrk od wpisu z kanowej ksiazka i nadal to ciagniesz choc wyraznie widac ze to ty powinnas do kana napisac na priv.
        Widac jak na golej dloni ze ukonczenie "prestizowej" szkoly zupelnie o niczym nie swiadczy.

        Juz kilka razy probowalismy albo nie odpisywac na twoje posty, watki albo odpisywac tylko na temat zeby uspokoic sytuacje a glownie ciebie ale widac to nie przynosi efektu bo nadal atakajusz wszystkich na wielu watkach.

        Moze ja i inni jestesmy matolami ale jestesmy zdrowymi psychicznie matolami czego nie da sie powiedziec o tobie.


        PS
        Megalomania - to tez widac jak na dloni. Akurat zawsze bylo odkad cie znam na forum ale ostatnio wyszlo ze zdwojona sila.

        PS2

        Nie dziwie sie Xurkowi (i innycm) ze woli z Kanowa gadac bo Kanowa to mila i sympatyczna osoba ktora tak jak kazdy z nas czasami cos pier***li 3 po 3. Rozumiesz?
        • kan_z_oz Re: Kan :) 08.12.20, 22:35
          Napisalam bo wydawalo mi sie ciekawe. Moje doswiadczenia z publikacja i prawami autorskimi to wielka nowosc. Nie musze sie tlumaczyc.
          Ludzie wygrzebia Xurku wszystko. Uzyja tez jako dowod na kiepskosc autora, wernisazu czy ksiazki. Tak juz jest w latach medialnej dostepnosci oraz calkowitego braku prywatnosci.
          Mozna sie przyzwyczaic. Ok, konczymy, bo zaczynaja sie od nowa epitety.
      • ania_2000 Re: Kan :) 09.12.20, 01:39
        stokrotna napisała:

        > Na litość boską, przestań się tłumaczyć tej bandzie matołów.


        No sorry, ale pojechalas teraz troche za mocno Stokrotko.

        Wpierw to ty narobilas tutaj zawieruchy rozpedzajac prywatna burze na publicznym forum - o ktorej powodach my nie mielismy pojecia.
        Masz pretensje do Kana o royalities - to trzeba bylo zalatwiac prywatnie. A skoro zdecydowalas to sie robic tutaj, to zbieraj teraz tego zniwo niestety.
        NIe rozumiem twojej na nas - obserwatorow z boku - agresji? Nie wiedzielismy o co chodzi, to sie kazdy dopytywal i dochodzil o co chodzi. No wiadomo - jak nie wiadomo o co chodzi to wiadomo ze to sa pieniadze.

        Tylko co MY mamy do tego?

        Chodzi Tobie tez o prywatnosc.
        Ksiazka wisi na Amazonie - i nazwiska sa wyraznie podane - to tez chyba nie nasza wina tutaj? Zglos do wydawnictwa, tam tez jest jego nazwa. Zreszta - to jest chyba powod do dumy a nie do wstydu?
        Nie rozumiem. No ale nie mnie rozumiec.

        :(((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka