04.11.04, 22:56
Nie mam czasu grzebac po necie a potrzebuje Koran po arabsku i francusku.
Na poczatek moze byc pare stron , ale chodzi o to zeby teksty w obu jezykach
byly te same. Ktos moglby pomoc? K.
Obserwuj wątek
    • basia553 Re: Koran. 04.11.04, 23:39
      Poszukam Ci zaraz po arabsku, a na francuski sama sobie przetlumaczysz. OK?
      • jan.kran Re: Koran. 04.11.04, 23:46
        basia553 napisała:

        Poszukam Ci zaraz po arabsku, a na francuski sama sobie przetlumaczysz. OK?

        Nie OK , bo nie posiadam arabskiego. A potrzebuje wlasnie takiej kombinacji
        arabski - francuski dla mojego podopiecznego, ktory posiada obydwa.

        Po norwesku tyz moze byc... K.
        • basia553 Re: Koran. 04.11.04, 23:47
          oj Ty maly, maly misiu:)))))))
          • jan.kran Re: Koran. 05.11.04, 00:22
            basia553 napisała:

            > oj Ty maly, maly misiu:)))))))

            Nie rozumiem.

            Moje pytanie bylo bardzo serio.
            I dlatego natykajac sie na tego typu texty jak powyzszy zastanawiam sie jaki
            jest sens pisania na necie. K.
    • starypierdola Jak bys potrzebowala arabsko-angielski to mam .... 05.11.04, 02:46
      ... zapasowy.

      Dla muzulmanow tekst arabski jest b.wazny; cos jak kiedys dla katolikow
      lacina. "... Mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa. Ideo precor Beatam ...."

      Test po arabsku jest 'jedyny sluszny i prawdziwy..'
      Dla tego wszystkie wydania Holy Quoran uzywane do modlenia maja tak tekst
      arabski jak i w jezyku lokalnym

      Salem Alejkum
      SP
      • jan.kran Re: Chodzi o to ... 05.11.04, 03:02
        ... ze mam podopiecznego , muzulmanina , Algierczyka, bardzo chorego i
        zagubionego.

        Chce Go troche podbudowac.

        Na razie rozmawiam z Nim po francusku i pokazalam Mu moj Koran po polsku
        tlumaczac ,ze interesuje sie Jego kultura. Troche udalo mi sie wyciagnac Go z
        izolacji.

        Wymyslilam sobie , ze gdybym miala text po francusku i arabsku moglibysmy razem
        czytac i by sie poczul lepiej.

        Jego konkubina jest Norwezka , bardzo dba o Niego, codziennie spedza wiele
        godzin z Nim.
        Ja rozumiem Jego problem i chcialabym choc troche Mu pomoc. K.
        • starypierdola Jak bys wiedziala o jakims mosque (meczecie?) .. 05.11.04, 03:55
          ..w poblizu to zatrzymaj sie i wytlumacz im Twoj problem. Moze ktos z parafian
          ma, a jak nie to pewno moga sprowadzic.

          A jak nie to sprezentuj mu Book of Mormon. Czyta sie jak powiesc przygodowa. I
          daja za darmo w jakim chcesz jezyku. A nuz sie nawroci?

          SP
          • starypierdola A wogole to czemu Ty nie spisz? 05.11.04, 03:56
            Zimen lozko? Pracujesz w 'fabryce'??

            SP
            • jan.kran Re: A wogole to czemu Ty nie spisz? 05.11.04, 04:02
              starypierdola napisał:

              > Zimen lozko? Pracujesz w 'fabryce'??
              >
              > SP

              Nie spie , bo moge:-)))

              Mam od jutra dwa dni wolnego i bede li tylko spala...

              Mormonow mam i jest to znakomita lektura na dni smutne... Swietna zabawa... K.
              • don2 Re: A wogole to czemu Ty nie spisz? 05.11.04, 20:53
                Ale pindulenie " zgubiony" korany itp szmoncesy.ma babe ,ktora do niego
                przychodzi? ma,to na czym to zagubienie polega? A ty czasami nie zagubilas sie
                w zawracaniu dupy choremu czlowiekowi? chory powinien miec spokoj a nie
                jazgotanie natretnej baby.Ty lepiej daj mu spokoj ,bo jeszcze biedaczyna kopnie
                w kalendarz przed terminem umowionym z allahem.
                • maria421 Re: A wogole to czemu Ty nie spisz? 06.11.04, 12:33
                  Kranie, tez mi sie wydaje ze to z Twojej strony przesada i nadgorliwosc.
                  Wyobraz sobie ze to Ty jestes w jego sytuacji i ze przychodzi do Ciebie jakas
                  cudzoziemska opiekunka i wciska Ci rozaniec do reki, bo slyszala ze katolicy,
                  szegolnie z Polski to bardzo pobozni ludzie a poza tym chce jej pokazac, ze sie
                  interesuje jej kultura....
                  • jan.kran Re: Koran. 07.11.04, 16:31
                    Dziekuje c-j:-)))

                    Ja rozmawialm wiele razy z podopiecznym i Jego zona.
                    Myslalam o Jego sytuacji.
                    I na tyle mam doswiadczenia zyciowego, zawodowego w DSS oraz wyksztalcenia , ze
                    raczej jestem pewna ,ze dobrze wymyslilam z tym Koranem.

                    Nie chce mi sie pisac o tej calej sytuacji , Jego zagubieniu i dlaczego tak
                    jest.

                    Ja sie nazastanawiam jak to wytlumaczyc , z tym sa sa zwiazane moje emocje ,
                    trace czas i atlas a potem i tak doczekam sie zlosliwego komentarza osoby
                    znajacej mnie i moja prace lepiej ode mnie.

                    Ja spedzam od roku kilkadziesiay godzin tygodniowo z podopiecznymi.
                    Nie uciekaja ode mnie z krzykiem a wrecz przeciwnie.
                    Widocznie starsi ludzie lubia jazgotliwe cudzoziemskie opiekunki. K.
    • chris-joe Re: Koran. 06.11.04, 15:13
      kranie, zalaczam link, gdzie znajdziesz Koran (lub linki do niego) w wielu
      wersjach jezykowych. Rzuc okiem.
      www.islamicity.com/mosque/quran/

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka