04.02.05, 02:05
Ciekawy temat ktory zaczela anita.
nalezy mu sie nowy watek.

ANITA:
ja widze:
- Al. Niepodleglosci, ktore znam od urodzenia, w zupelnie innej formie niz w
czasach przed-metrowych:)
- centrum - li tylko bardziej kiczowate niz bylo:)
- Pl. Zbawiciela z jedna sciana zabytkowej kamienicy (to nie secesja chyba...
wiec jakby nie moj konik:)), podparta od 3 lat na filarach z "nadzieja, ze sama
sie przewroci" bo nikt juz nie ma pomyslu na ratowanie - bezmyslnie wyburzono
pozostale sciany:(
- Pl. Konstytucji oczyszczony z budek chinczykow (chociaz ty ich nie mogles
znac - pozniej je postawiono) ale za to z piekna kostka brukowa i straganami ze
sznurowkami na niej... tzw. brak konsekwencji Kaczynskiego:P
- Nowy Swiat - zamkniety od 3 lat dla ruchu kolowego, odrestaurowany,
zrobiony "na wizytowke stolicy"... na moje oko zbyt wiele sklepow, a
zdecydowanie zbyt malo "knajpek" - wystroj okresowo... zawsze 100% kiczowaty
- trase Torunska, ktora zaczynala sie na slimaku na wjezdzie na most grota i
konczyla na bliskim brodnie... obecnie troszke dluzsza (tak od dworca
zachodniego do... Radzymina:P)
- na placu bankowym ubyl Marchlewski, pojawil sie Slowacki... ja widze
roznice...:) plus blekitny wiezowiec:)
- metro - jako takie... zdaje sie ze go nie bylo... :)))))
- praga byla, jest i bedzie czescia wawy:) i pieknieje w oczach:) szkoda, ze
tylko od frontu... ale wierzyc trzeba
- aaa... w centrum - wszechobecne "plomby" - zwykle dosc zgrabnie wcisniete w
architekture:)
- wawa "troszke" urosla;) we wszystkich kierunkach, zatarly sie granice miedzy
miastem a przedmiesciami - cos co zauwaza wiekszosc przyjezdnych:)
i...
- na koniec dzisiaj... wszechobecne PŁOTY:( wszyscy wszystko grodza...
Obserwuj wątek
    • maly.ksiaze Re: Mosty 04.02.05, 04:31
      Bardzo mi się podobały nowe mosty. Zwłaszcza pomarańczowe liny Mostu
      Siekierkowskiego. Kilka lat - a widać różnicę.

      Pozdrawiam,

      mk.
      • wkrasnicki Warszawa 04.02.05, 08:11
        Jeśli Warszawa to nie sposób nie wspomnieć o Pałacu Kultury i Nauki w centrum miasta. Kiedyś kolos,
        dziś zaczyna się kurczyć pomiędzy otaczającymi go wieżowcami. Sprytny zabieg architektoniczny,
        który zrobił z niego wieżę zegarową spododował, że przestał razić. Zresztą on zawsze jakoś bardziej
        raził mieszkańców niż przyjezdnych.
        W pobliżu Dworca Centralnego powstaje obiekt o nazwie Złote Tarasy. To ciekawa i niezwykle
        skomplikowana konstrukcja, którą można już podejrzeć zza odrodzenia, bo roście w oczach. Oprócz
        bardzo urozmaiconej bryły jest i kilka nowatorskich, ale przede wszystkim eleganckich rozwiązań jak
        dach zbudowany z wycinków połączonych ze sobą na różnej wysokości kul , wtapiających się w trotuar
        i budynek sąsiadujący.
        Poki co Warszawa jest też miastem zielonym za sporą ilością roślinności corocznie bardziej zadbanej i
        ukwieconej. Prawdopodobnie zieleń ta w dużym stopniu polegnie szczególnie w okolicach PKiN, bo jest
        to kąsek zbyt łakomy by pozostał w tym miejscu, w takim stanie jakim jest.
        Niewiele zmieniło się nad samą Wisłą, ale to chyba dobrze, bo widok na stronę praską z
        nieuregulowanym brzegiem i naturalną, bujną roślinnością jest po prostu piękny. No i wędkarze mają
        gdzie chować się przed upierdliwością żon.
        Most Siekierkowski jest tym jedynym nieprzeciążonym, ale też po prawdzie póki co wiedzie trochę
        donikąd.
        • wkrasnicki Errata 04.02.05, 08:14
          Aha, dach Złotych Tarasów jest przeszklony.
        • ani-ta Re: Warszawa 04.02.05, 11:53
          > Most Siekierkowski jest tym jedynym nieprzeciążonym, ale też po prawdzie póki
          c
          > o wiedzie trochę

          :))))))))0 droga do nikad:))))))

          otworzyli wlasnie kawalek w strone goclawia... nie wiem dokad dojezdza - bo
          dzisiaj nie ryzykowalam wycieczki:)

          te zlote tarasy to rosna w oczach! dopiero co wielka dziure tam widzialam, a
          teraz juz chyba DC przeskoczyly?:)

          mi sie podoba Plac Bankowy... ladnie polaczone style... na prawo przeszlosc, na
          lewo terazniejszosc... po srodku Slowacki:)

          lubie patrzec na lewy brzeg warszawy noca... pieeeknie oswietlona starowka:)

          a PKiN - faktycznie sie kurczy w oczach:)

          aaa... mamy tez palme:PPP

          a.:))))
          • magdalena18 Re: Warszawa 04.02.05, 14:10
            Anitko! rzeczywiscie tak jak napisalam Warszawe kocham i uwazam, ze to piekne
            miasto! Jest to moja bardzo subiektywna opinia. Przez kilkanascie lat
            mieszkajac w Wawie nie lubilam jej . Dwa lata temu wrocilam z prawie rocznego
            pobytu w USA i bardzo spodobala mi sie Warszawa. Bylo lato, mnostwo zieleni,
            czysto,kolorowo, Stare Miasto, Lazienki, Wilanow.
            Pewnie, ze mozna krytykowac wiele ale jak sie chce to mozna tez zobaczyc i
            urode tego miasta i sie zakochac:-)

            A ulica Nowy Swiat nie byla deptakiem Ertesie i wedlug mnie nadal nie jest
            tylko poszerzono chodniki.
            Deptakiem to jest Piotrkowska w Lodzi!!
            pozdrawiam
            PS A pamietacie piosenke Niemena o Warszawie???
            • ani-ta Re: Warszawa 04.02.05, 14:23
              magdalena18 napisała:

              > Anitko! rzeczywiscie tak jak napisalam Warszawe kocham i uwazam, ze to piekne
              > miasto! Jest to moja bardzo subiektywna opinia. Przez kilkanascie lat
              > mieszkajac w Wawie nie lubilam jej . Dwa lata temu wrocilam z prawie rocznego
              > pobytu w USA i bardzo spodobala mi sie Warszawa. Bylo lato, mnostwo zieleni,
              > czysto,kolorowo, Stare Miasto, Lazienki, Wilanow.
              > Pewnie, ze mozna krytykowac wiele ale jak sie chce to mozna tez zobaczyc i
              > urode tego miasta i sie zakochac:-)

              wymienilas perelki, mi chodzi o caloksztalt. miasto nie ma planu, pomyslu,
              glebiej przemyslanego charakteru. to co sie w nim dzieje, jest chwilowym
              kaprysem obecnie urzedujacego architekta i zawsze brakiem konsekwencji jego
              nastepcow - tak bylo i jest, czy nam sie to podoba czy nie:(

              > A ulica Nowy Swiat nie byla deptakiem Ertesie i wedlug mnie nadal nie jest
              > tylko poszerzono chodniki.

              a zakaz wjazdu dotyczy... samolotow?:)

              > Deptakiem to jest Piotrkowska w Lodzi!!

              a dokladniej gorny odcinek piotrkowskiej od... zdaje sie odpowiednika ich domow
              centrum (wlokniarz? siakos tak?). oczywiscie i deptakiem jezdzi calkiem sporo
              samochod (dostawczych, wlascicieli pubow, sklepow itp.) plus przecinaja go
              regularnie uliczki z normalnym ruchem kolowym:)))

              jak widzisz - Łódź tez znam:)

              a.:)))
              • magdalena18 Re: Warszawa 04.02.05, 15:02
                wymienilas perelki, mi chodzi o caloksztalt. miasto nie ma planu, pomyslu,
                > glebiej przemyslanego charakteru. to co sie w nim dzieje, jest chwilowym
                > kaprysem obecnie urzedujacego architekta i zawsze brakiem konsekwencji jego
                > nastepcow - tak bylo i jest, czy nam sie to podoba czy nie:(

                Pewnie i masz racje ja tylko pisalam o swoich uczuciach do Warszawy.
                A ulica Nowy Swiat nie byla deptakiem Ertesie i wedlug mnie nadal nie jes
                > t
                > > tylko poszerzono chodniki.
                >
                > a zakaz wjazdu dotyczy... samolotow?:)
                Nowym Swiatem jezdza samochody i autobusy i nie mozna isc ulica wiec to nie
                deptak wedlug mnie.
                Piotrkowska w bardzo duzej czesci jest zamknieta dla ruchu kolowego i jest w
                tej czesci klasycznym deptakiem!!






        • ertes Re: Warszawa 04.02.05, 15:29
          Aaa jednak. Ktoregos wieczoru wychodzac z jakiejs knajpy na Krakowskim
          zauwazylem zegar i zapytalem sie kolegi ale on stwierdzil ze tenze zawsze tam byl.
          Troche mnie to zdziwilo i teraz widze ze jednak mialem racje. I powiem ze mi sie
          podoba.

          Magdalena, Anita i Kras staneli na wysokosci zadania i opisali calkiem sporo.
          Teraz kolej na ciebie. Co sie zmienilo w Warszawie?
          • ani-ta a ty tego do krasa nie napisales? n/t 04.02.05, 15:45
            • ertes nie rozumiem? 04.02.05, 15:59
              Napisalem ogolnie na temat zegara. Niekoniecznie do krasa ale po jego poscie.
              • ani-ta Re: nie rozumiem? 04.02.05, 16:09
                Magdalena, Anita i Kras staneli na wysokosci zadania i opisali calkiem sporo.
                Teraz kolej na ciebie. Co sie zmienilo w Warszawie?

                aaa...
                to taka odezwa do forum...
                "teraz kolej na ciebie... drogi forumowiczu!":))))))))))))))))) ))))))

                a.:)))))))))))))))
                • ertes Re: nie rozumiem? 04.02.05, 17:15
                  Wychodzisz z blednego, chociaz zrozumialego, zalozenia ze np ja czy kto inny
                  mieszkajacy poza Polska przyjezdza zeby zwiedzac, ogladac i porownywac.
                  Szczerze mowiac zdarzylo mi sie to raz ale i wtedy nie dotyczylo to Wa-wy tylko
                  Mazur i Suwalszczyzny, ktore chetnie odwiedzilem po latach.
                  Moje pobyty w Wa-wie, poza moze pierwszym w 1993 roku, to zwykle szybka
                  przejazdzka z Okecia na Bemowo, czasem jakis wypad do Srodmiescia do knajpy
                  spotkac sie z kims czy na Starowke, na zakupy. I to wsio. Juz napisalem co mi sie
                  rzucilo w oczy czy to z samolotu: wysokie budynki czy z samochodu, autobusu,
                  taksowki.
                  W tym roku bylem raz na Starowce bo Gruba zazyczyla sobie bursztyny. Raz
                  przejechalem linia 310 od petli do petli i polazlem do knajpy po wyjsciu z
                  ktorej zauwazylem zegar. I to wszystko. Acha, bylem na Woli ze dwa razy w ladnym
                  "mall" nazywajacym sie Auchan lub jak mowia Oszolom.
                  Podobnie wygladaly moje poprzednie wizyty.
                  Moze dlatego nie zauwazam jakis powalajacych na kolana zmian.
                  Ale wierze Wam na slowo ze sa :)
                  • ani-ta Re: nie rozumiem? 04.02.05, 17:55
                    ertes,
                    teraz smiertelnie SERIO pytam:
                    JAK SIE TO MA DO TRESCI MOJEGO POSTU?!
                    <wylaczylam capsa:P>

                    nie spiesz sie z odpowiedzia, wroce tu dopiero wieczorem:)
                    masz czas na analize;)

                    a.:)))
                    • ertes Re: nie rozumiem? 04.02.05, 18:08
                      Anita napisala:
                      "Magdalena, Anita i Kras staneli na wysokosci zadania i opisali calkiem sporo.
                      ******************************* ********************
                      Teraz kolej na ciebie. Co sie zmienilo w Warszawie?"
                      ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

                      ERTES ODPISAL:

                      WYCHODZISZ Z BLEDNEGO, CHOCIAZ ZROZUMIALEGO, ZALOZENIA ZE NP JA CZY KTO
                      INNY MIESZKAJACY POZA pOLSKA PRZYJEZDZA ZEBY ZWIEDZAC, OGLADAC I POROWNYWAC.
                      Szczerze mowiac zdarzylo mi sie to raz ale i wtedy nie dotyczylo to Wa-wy tylko
                      Mazur i Suwalszczyzny, ktore chetnie odwiedzilem po latach.
                      Moje pobyty w Wa-wie, poza moze pierwszym w 1993 roku, to zwykle szybka
                      przejazdzka z Okecia na Bemowo, czasem jakis wypad do Srodmiescia do knajpy
                      spotkac sie z kims czy na Starowke, na zakupy. I to wsio. Juz napisalem co mi sie
                      rzucilo w oczy czy to z samolotu: wysokie budynki czy z samochodu, autobusu,
                      taksowki.
                      W tym roku bylem raz na Starowce bo Gruba zazyczyla sobie bursztyny. Raz
                      przejechalem linia 310 od petli do petli i polazlem do knajpy po wyjsciu z
                      ktorej zauwazylem zegar. I to wszystko. Acha, bylem na Woli ze dwa razy w ladnym
                      "mall" nazywajacym sie Auchan lub jak mowia Oszolom.
                      Podobnie wygladaly moje poprzednie wizyty.
                      ZE DLATEGO NIE ZAUWAZAM JAKIS POWALAJACYCH NA KOLANA ZMIAN.
                      Ale wierze Wam na slowo ze sa :)

                      ----------------------
                      WYJASNIENIE

                      Podkreslilem duzymi literami dla latwiejszego zrozumienia moja odpowiedz na
                      podkreslona szewronkami i gwiazdkami Twoje pytanie.
                      W mojej odpowiedzi pomiedzy duzymi literami wyjasniam ci dlaczego opisane przez
                      Ciebie i Krasa zmiany nie zostaly przeze mnie zauwazone jak i dlaczego moge ich
                      nie zauwazac. Bo gdybym je zauwazyl to bym pewnie napisal, nespa?

                      Trzeba bylo napisac jaka zyczysz sobie odpowiedz to moze bym sie jakos
                      dostosowal. Staralem sie grzecznie wyjasnic moj punkt widzenia ale zaczynam miec
                      watpliwosci czy...
                      Nie w zasadzie nie napisze nic, dam ci benefit of a doubt.
                      • ani-ta proponuje zaczac pisac na temat. 04.02.05, 22:20
                        > Teraz kolej na ciebie. Co sie zmienilo w Warszawie?"
                        > ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^ ^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^

                        do kogo TO pytanie bylo skierowane????????????????????? ????????????????????????

                        mozesz odpowiedziec?

                        DO KOGO ???

                        proste:)

                        a odpowiedzi brak:)

                        a.:))))))
                        • ertes Re: proponuje zaczac pisac na temat. 04.02.05, 22:31
                          Sorry Anita ale nie mam ochoty na dyskusje w tym tonie wiec proponuje ja zakonczyc.
                          • ani-ta twoj watek - ty ton nadajesz:) n/t 04.02.05, 22:33
            • morsa Fajny link 04.02.05, 16:04
              Troche nostalgii:

              www.republika.pl/printo/warszawa/
              • morsa Sen o Warszawie - Niemen 04.02.05, 16:24
                - Mam tak samo jak Ty
                Miasto moje a w nim
                Najpiekniejszy moj swiat
                Najpiekniejsze dni
                Zostawilem tam kolorowe sny

                Kiedys zatrzymam czas
                I na skrzydlach jak ptak
                Bede lecial co sil
                Tam gdzie moje sny
                I warszawskie kolorowe dni

                Gdybys ujrzec chcial nadwislanski swit
                Juz dzis wyruszaj ze mna tam
                Zobaczysz jak przywita pieknie nas
                Warszawski dzien...
                ---
                dalej nie pamietam

                • ani-ta Stacja-Warszawa - Lady Pank 04.02.05, 16:34
                  W moich snach wciąż Warszawa
                  Pełna ulic, placów, drzew
                  Rzadko słyszysz tu brawa
                  Częściej to drwiący śmiech
                  Twarze w metrze są obce
                  Bo i po co się znać
                  To kosztuje zbyt drogo
                  Lepiej jechać i spać
                  Wszystko było by inne
                  Gdybyś tu była, ja wiem
                  Nie tak trudne i dziwne
                  Gdybyś tu była, ja wiem
                  Noce są zawsze długie
                  A za dnia ciągły szum
                  Mało kto to zrozumie
                  Dokąd gna zdyszany tłum
                  Wszystko było by inne
                  Gdybyś tu była, ja wiem
                  Nie tak trudne i dziwne
                  Gdybyś tu była, ja wiem...

                  Jeśli miłość coś znaczy
                  To musi dać znak
                  Kiedyś też to zobaczysz
                  Powiesz mi tak:
                  Zniknie Warszawa
                  Tak jawa, jak sen
                  Życie to nie zabawa
                  Dobrze to wiem

                  W moich snach wciąż Warszawa
                  I do grosza wciąż grosz
                  Ktoś mi mówi: to Sprawa
                  A ja chcę uciec stąd
                  Wszystko było by inne
                  Gdybyś tu była, ja wiem....


                  Tekst jest własnoscią jego twórcy.
                  Tekst został zamieszczony jedynie w celach edukacyjnych.

                  a.:))))
                  swoja droga chlopaki z L.P. sie starzeja... coraz wolniejsze kawalki spiewaja:P
                • ani-ta Warszawa - T.Love 04.02.05, 16:37
                  Za oknem zimowo zaczyna się dzień
                  Zaczynam kolejny dzień życia
                  Wyglądam przez okno, na oczach mam sen
                  A Grochów się budzi z przepicia
                  Wypity alkohol uderza w tętnice
                  Autobus tapla się w śniegu
                  Przez szybę oglądam betonu stolicę
                  Już jestem na drugim jej brzegu

                  Gdy patrzę w twe oczy, zmęczone jak moje
                  To kocham to miasto, zmęczone jak ja
                  Gdzie Hitler i Stalin zrobili, co swoje
                  Gdzie wiosna spaliną oddycha

                  Krakowskie Przedmieście zalane jest słońcem
                  Wirujesz jak obłok, wynurzasz się z bramy
                  A ja jestem głodny, tak bardzo głodny
                  Kochanie, nakarmisz mnie snami
                  Zielony Żoliborz, pieprzony Żoliborz
                  Rozkwita na drzewach, na krzewach
                  Ściekami z rzeki kompletnie pijany
                  Chcę krzyczeć, chcę ryczeć, chcę śpiewać

                  Gdy patrzę w twe oczy, zmęczone jak moje
                  To kocham to miasto, zmęczone jak ja
                  Gdzie Hitler i Stalin zrobili, co swoje
                  Gdzie wiosna spaliną oddycha

                  Jesienią zawsze zaczyna się szkoła
                  A w knajpach zaczyna się picie
                  Jest tłoczno i duszno, olewa nas kelner
                  I tak skończymy o świcie
                  Jesienią zawsze myślę o latach
                  Tak starych, jak te kamienice
                  Jesienią o zmroku przechodzę z tobą
                  Przez pełne kasztanów ulice

                  Gdy patrzę w twe oczy, zmęczone jak moje
                  To kocham to miasto, zmęczone jak ja
                  Gdzie Hitler i Stalin zrobili, co swoje
                  Gdzie wiosna spaliną oddycha


                  Tekst jest własnoscią jego twórcy.
                  Tekst został zamieszczony jedynie w celach edukacyjnych.

                  a.:)
                  • lucja7 Re: Warszawa 04.02.05, 20:06
                    Znalam Warszawe bo spedzilam tam dziecinstwo i lata mlodziencze. Bylo mi tam
                    bardzo dobrze wtedy. Ale.
                    Pamietam ogromne pustki w tym miescie i przeciagi i chlape i kurz i strasznie
                    nierowne trotuary. Jedyne, co "urbanistycznie" istnialo to byly skrawki pierzei
                    (np Al Jerozolimskie, Koszykowa i kilka nielicznych jeszcze).

                    Pozniej nastapila restauracja szlaku krolewskiego oraz odbudowa starowki.
                    Jednoczesnie budowa socrealistycznych osiedli na Muranowie, Mariensztacie,
                    Konstytucji, Pradze.
                    I sa to uwazam jedyne, jakze nieliczne, realizacje z sensem.

                    Reszta, wszystko co zrobiono, jest dla mnie jednym wielkim skandalem
                    urbanistyczno-architektonicznym . Trwa to zreszta do tej pory. Nie wiem dlaczego
                    w Warszawie lupie sie te wiezowce, identyczne jak na calym swiecie z tym
                    tragicznym braku architektury zastapionej przez producentow szkla czy czegos
                    tam jeszcze. Fatalne decyzje z lokalizacja mostow, zniszczenie pieknej
                    skarpy...moglabym dlugo.
                    Sadze ze za jakies 10 lat mozna bedzie sie w Warszawie czuc jak mnostwie miast
                    na swiecie bez zadnego charakteru. Miasto zmarnowane, antymiasto.
                    Straszna mieszkaniowa, i domki wolnostojace (nieokielznana pycha chamusiow) i
                    te kolektywne z jakimis niewytlumaczalnymi checiami do ucieczki od normalnosci,
                    dziwne, marsjanskie, nielogiczne.
                    Bardzo, bardzo mi sie to nie podoba.

                    lucja
                    • ertes Re: Warszawa 04.02.05, 20:14
                      Najwieksza okazje do zmiany miasta zmarnowano po wojnie gdy mozna bylo zbudowac
                      wszystko od poczatku zamiast ODbudowywac.
                      Bez polotu, pomyslu itp.
                      I jak sie okazuje i tak nadal wszystko jest postawione na glowie a rzadza ci
                      ktorzy maja pieniadze. Wiem cos o tym bo siostra czesto narzeka na to co sie
                      dzieje na Bemowie.
                      • starypierdola No nie calkiem 05.02.05, 07:01
                        >> ... Najwieksza okazje do zmiany miasta zmarnowano po wojnie gdy mozna bylo
                        zbudowac wszystko od poczatku zamiast ODbudowywac.
                        Bez polotu, pomyslu itp....<<

                        Jako stary Warszawiak mowie: Bzdura (przez duze "B").

                        Takie np. Stare Miasto, w dzisiejszej formie, przed wojna nie istnialo. Gdyby
                        je po prostu odbudowano to byly by tam rudery i kamienice w stylu lat 20-tych i
                        30-tych. Zamiast tego 'Odbudowano' ta czesc miasta 'historycznie'nawet dodajac
                        czesc murow obronnych ktorych tam nigdy nie bylo, zeby mu nadac jakis znosny
                        charakter. Taka wizje Stolicy mialy wtedy i wladze i narod. Z perspektywy czasu
                        ta wizja byla dobra bo Stare Miasto to praktycznie jedyna czesc miasta ktora
                        nadaje mu szyku. Podobnie II etap: trasa W-Z itd. to bylo w tym czasie
                        rozwiazanie zupelnie nowoczesne ktore na chwile rozwiazalo owczesne problemy
                        komunikacyjne.

                        Juz pomine fakt ze na odbudowe W-wy placil caly narod, nawet ci co odbudowy
                        potrzebowali wiecej niz W-wa. Wiec byly tez jakies limity w tym co mozna bylo
                        zrobic.

                        SP

                    • don2 Re: Warszawa 04.02.05, 20:14
                      No to mozesz spokojnie juz ,zgolic wlosy ,ubrac sie w biala szate,spisac
                      testament i szykowac sie na stos-warszawiacy tego ci nie
                      przepuszcza ! :))))))))))))))
                      • ertes Re: Warszawa 04.02.05, 20:24
                        Bez przesady Don. Mysle ze Warszawiacy sa przyzwyczajeni.
                        Lucja raz ze ma sporo racji a dwa to trzeba brac z przymruzeniem oka co ona
                        pisze bo dla niej istnieje tylko jedno prawdziwe Miasto przez duze M.
                        Reszta nie warta zawracania sobie glowy :)
                    • wkrasnicki Re: Warszawa 04.02.05, 21:56
                      Łucja z właściwym sobie wdziękiem mocno przesadziła w ocenie.
                      Miasto nie jest rasowym psem, gdzie zakłada się, że lepiej będzie bez ogoma, a uszy należy przyciąć.
                      Ladne miasta budowano kiedyś. Warszawa z oczywistych powodów niewiele ma tego kiedyś w
                      inwentarzu.
                      Potem było jak było, nie ma co deliberować, bo dziś i tak już się tego nadrobić nie da. Niemniej to
                      miasto choć może nie jest specjalnie atrakcyjne do oglądania to miasto prawdziwe. Taka była jego
                      historia i takie są jej ślady.
                      Starówka, Łazienki to miejsca magiczne, ale nie one stanowią o dzisiejszej Warszawie. To tylko i aż ślad
                      pewnej przynależności do arystokracji, a przynależnej z racji wieku i wydarzeń jakie tu właśnie miały
                      miejsce, ludzi tu zamieszkujących.
                      Nie da się tego wytyczyć ekierką, cyrklem, czy skomplikowanym programem 3D i określić wartości
                      netto.
                      Tak, to miasto jest prawdziwe bo zawiera wszystko co się wydarzyło w jego historii i dzieje nadal.
                      Szkło jest surowcem jak każdy inny, bubel można stworzyć z każdego materiału. Po okresie wielkiej
                      płyty może się wydawać nawet atrakcyjne, choć mnie akurat przeszkadzają bliki.
                      • magdalena18 Re: Warszawa 04.02.05, 22:20
                        Łucja z właściwym sobie wdziękiem mocno przesadziła w ocenie.
                        > Miasto nie jest rasowym psem, gdzie zakłada się, że lepiej będzie bez ogoma, a
                        > uszy należy przyciąć.
                        > Ladne miasta budowano kiedyś. Warszawa z oczywistych powodów niewiele ma tego
                        k
                        > iedyś w
                        > inwentarzu.
                        > Potem było jak było, nie ma co deliberować, bo dziś i tak już się tego nadrobi
                        > ć nie da. Niemniej to
                        > miasto choć może nie jest specjalnie atrakcyjne do oglądania to miasto
                        prawdziw
                        > e. Taka była jego
                        > historia i takie są jej ślady.
                        > Starówka, Łazienki to miejsca magiczne, ale nie one stanowią o dzisiejszej
                        Wars
                        > zawie. To tylko i aż ślad
                        > pewnej przynależności do arystokracji, a przynależnej z racji wieku i
                        wydarzeń
                        > jakie tu właśnie miały
                        > miejsce, ludzi tu zamieszkujących.
                        > Nie da się tego wytyczyć ekierką, cyrklem, czy skomplikowanym programem 3D i
                        ok
                        > reślić wartości
                        > netto.
                        > Tak, to miasto jest prawdziwe bo zawiera wszystko co się wydarzyło w jego
                        histo
                        > rii i dzieje nadal.
                        > Szkło jest surowcem jak każdy inny, bubel można stworzyć z każdego materiału.
                        P
                        > o okresie wielkiej
                        > płyty może się wydawać nawet atrakcyjne, choć mnie akurat przeszkadzają bliki.

                        Mysle, ze masz racje. W Warszawie sa piekne miejsca z charakterem np Saska
                        Kepa.Ertes czy to dla Ciebie Warszawa bo lezy po prawej stronie Wisly?????




                    • ani-ta Re: Warszawa 04.02.05, 22:40
                      no to sie zgadzamy lucjo:)
                      kompletny brak konsekwencji, planowania, suordynacji, smaku, itp. itd. w
                      miescie.
                      co do mostow... w tej chwili wiem najlepiej - co znaczy ich brak:(
                      majac 15km do pracy - zdarza mi sie wracac z niej i 1,5godziny i 20minut:)
                      ot po prostu... brak mostu polnocnego, most swietokrzyski ni w piec ni w
                      dziesiec konczacy sie na lewym brzegu oraz most siekierkowski z droga do nikad
                      na praskiej stronie:)
                      jak dodamy totalnie zakorkowany most dabrowskiego i drugi nie lepszy
                      poniatowskiego, to az sie ma ochote ponton kupic;)

                      a architektow warszawskich... wieszalabym ot tak dla przykladu! moze nastepne
                      pokolenia wyciagnelyby jakies sensowne wnioski z losu poprzednikow:)

                      a.;)
    • bella-donna Re: Warszawa -ertes 05.02.05, 09:50
      ertes napisał:
      >Acha, bylem na Woli ze dwa razy w ladnym "mall" nazywajacym sie Auchan lub jak
      >mowia Oszolom.

      czy mozesz porownac ten "mall" z naszymi ? Uzyles cudzyslow, wiec masz zapewne
      swoje spostrzezenia. Nie bylam jeszcze, zawsze brak czasu i checi na takie
      wedrowki a duzo sie nasluchalam, ze wszystko jest tak samo i ciekawa jestem.
      • lucja7 Warszawska katastrofa 05.02.05, 16:43
        Pierdola, to co piszesz to duzo szumu, ale masz racje.
        Zgadzamy sie w koncu i chyba nikt nie neguje potrzeby odbudowy starego miasta.
        Dla mnie nalezy to, jak napisalam, do jednego z nielicznych przedsiewziec
        urbanistycznych pozytywnych. Byla tego i potrzeba i dobrzy specjalisci i jakas
        tam zbieznosc racji.

        Ale po odbudowie starowki i, jak pisalam kilku soc osiedli nic sie z sensem nie
        stalo w tym miescie, bo interesy przestaly byc czyms wspolnym, a miasto stalo
        sie niczyje i anonimowe. I, niestety, trwa to do tej pory. Pisalam o tym.

        Nie nalezy oskarzac o to architektow. Wierzcie mi ze oni sa naprawde na koncu
        lancucha tworzenia miasta. Decyzje sa polityczne, albo polityczno-ekonomiczne.
        Jakosc architektury oczywiscie sie liczy, ale to jest w koncu detal. Liczy sie
        jednosc i czytelnosc miejsc w miescie, ich charakter i atmosfera. Liczy sie
        ciaglosc miejska. Miasto nie jest miastem bez ciaglosci. Stad ta juz az
        nudna "milosc" do Krakowskiego czy Nowego Swiatu. Bo jest to jedyny "ciag".
        Idziesz, nie myslisz i, nie wiadomo dlaczego, czujesz sie bezpiecznie, dobrze.
        Przez to ze jest tego brak w Warszawie, pozwalam sobie mowic o antymiescie.

        Pisalam o mostach, o ich lokalizacji i nazywam to skandalem. Dzis, po
        zastanowieniu sie moge mowic o aferze kryminalnej. Bo nie wiem jak inaczej
        nazwac zniszczenie Skarpy, Powisla, Agrykoli. Tego przepieknego naturalnie
        brzegu Wisly. Autorow tych wszystkich dziel nazywam kryminalistami.

        Kolejnym kryminalem moze byc np nieumiejetnosc stworzenia centrum miasta.
        W koncu jest to miasto duze, lezy w Europie. I niech mi pokaza Warszawiacy i
        Niewarszawiacy centrum tego stwora. Centrum, czyli poczatek miasta.

        Jeszcze kolejnym jest relacja z piekna Wisla. Ale to to juz chyba kretynizm.
        Albo potrafi sie stworzyc miasto po dwu stronach rzeki, albo nie. W Warszawie
        usiluje sie polaczyc ciagle Prage z Warszawa. Te zmagania trwaja juz okolo
        2wustu lat. Te straszne mosty!! I ciagle niewygodne. A czy moga byc wygodne?

        Ktos tu pisal, ach Saska Kepa, taka piekna! Takie same socjalne osiedla masz na
        Zoliborzu i Mokotowie. Mowie socjalne, bo stworzone przez architektow (nie
        urbanistow) przejetych ruchem europejskiego mieszkalnictwa socjalnego w latach
        20tych 20go wieku. Proste domki o niepretensjonalnej architekturze, nie
        wyburzonej przez wojne, bo rozrzuconej.
        Co jest pieknego na Saskiej Kepie? Rondo Waszyngtona? 4ha pustki w miescie.
        Saska, Zwyciezcow...? Chyba kpiny. Jest dom Lacherta, 1927, to o czym mowie,
        ale oprocz tego jakas "jednosc" obrazu ktory tworzy maly kawalek miasta. Ale z
        kolei brak zycia, brak sklepow, straszne osiedla obok...lepiej nie mowic.

        Jak pisalam, moja Warszawa to fotoplastikon, moja brama, panienki w bramie
        ktore nie wiedzialam co robily, ale gdy wchodzilam po lekcjach do domu pytaly
        jak bylo w szkole...
        Ale to byl moj malutki kawalek resztek miasta: pierzeja poludniowa Alei
        Jerozolimskich, numer 47.

        Tworzenie miasta jest procesem skomplikowanym i trudnym, a zaczyna sie od
        polityki terenow, przez mocne i odpowiedzialne wladze, czego tam brak.

        Wiec czy szklo jest takim samym czy innym materialem jest detalem.
        Ale nie lubie gdy handlarze szkla stawiaja swoje baryly zwijajac za to szmal i
        czniajac ludzi i uzytkownikow.

        lucja
        • magdalena18 Re: Warszawska katastrofa 05.02.05, 19:36
          Co jest pieknego na Saskiej Kepie? Rondo Waszyngtona? 4ha pustki w miescie.
          Saska, Zwyciezcow...? Chyba kpiny. Jest dom Lacherta, 1927, to o czym mowie,
          ale oprocz tego jakas "jednosc" obrazu ktory tworzy maly kawalek miasta. Ale z
          kolei brak zycia, brak sklepow, straszne osiedla obok...lepiej nie mowic.

          I naprawde nic wiecej nie ma na Saskiej Kepie???
          Agnieszka Osiecka sie w grobie przewraca bo podobnie jak ja lubila ten skrawek
          Warszawy.
          Nie wiem czy uliczki Saskiej Kepy sa piekne ale ja idac nimi wiosna, latem czy
          jesienia czuje sie po prostu szczesliwa!!
          • lucja7 Re: Warszawska katastrofa 06.02.05, 09:28
            Myslalam ze mowimy o miescie a nie o porach roku.
            A ja tez kocham al. Jerozolimskie 47.
            I Warszawa jest dla mnie brzydkim antymiastem.

            lucja
            • jutka1 Re: Warszawska katastrofa 06.02.05, 15:51
              Ja lubie Starowke, i Nowe Miasto, I trakt krolewski, i stary Zoliborz, i
              Powisle, i Czerniakow, i okolice Zlotej-Grzybowskiej etc.
              podobno Praga sie teraz "gentryfikuje" i staje sie modna. Podobno stare kamienice
              sa odnawiane, prawda to?

              J. :-)
              ps. Wroclaw bardziej lubie niz Warszawe.. :-)
              • magdalena18 Re:magiczna Warszawa 06.02.05, 17:17

                > Ja lubie Starowke, i Nowe Miasto, I trakt krolewski, i stary Zoliborz, i
                > Powisle, i Czerniakow, i okolice Zlotej-Grzybowskiej etc.
                > podobno Praga sie teraz "gentryfikuje" i staje sie modna. Podobno stare
                kamieni
                > ce
                > sa odnawiane, prawda to?
                >
                > J. :-)
                > ps. Wroclaw bardziej lubie niz Warszawe.. :-)

                Ja tez lubie Starowke, Lazienki, Wilanow, Saska Kepe i wiele innych pieknych
                miejsc w Wawie.
                A polubilam Warszawe bo chcialam miec swoje miejsce magiczne na ziemi!
                Patrze wiec z sympatia i szukam tego co ladne, a nie co jest bolaczka tego
                miasta.
                Duzo sie buduje i odnawia w Warszawie, na Pradze rowniez.
                PS. Dolny Slask tez lubie i nawet w marcu wybieramy sie w Karkonosze i na pewno
                zahaczymy o Wroclaw i Jelenia Gore.
                Gdzie mieszkasz Jutka ?? Czytam tylko niektore watki!!

                • jutka1 Re:magiczna Warszawa 06.02.05, 17:27
                  Magdaleno, mieszkam w kotlinie Klodzkiej niedaleko Gor Sowich.

                  Aktualnie przebywam w Hameryce (czasowo, na urlopie :-)
              • wkrasnicki Re: Warszawska katastrofa 06.02.05, 22:11
                jutka1 napisała:

                podobno Praga sie teraz "gentryfikuje" i staje sie modna. Podobno stare kamienice
                sa odnawiane, prawda to?

                ps. Wroclaw bardziej lubie niz Warszawe.. :-)
                _______________________________ ______________

                Praga- ta część Warszawy robi się w taki fajny, naturalny sposób modna. Świat artystyczny upodobał
                sobie to miejsce i nie chodzi o nowe budynki , a właśnie stare slumsy w pobliżu dawnego Bazaru
                Różyckiego, Ząbkowskiej, Radzymińskiej. Wypada tu mieć pracownię, galerię, atelier.
                Wpierw odważyło się kilku zdesperowanych, zachęconych niską ceną, ale też wielkością lokali, i pewnie
                jakimś tajemnym klimatem ciemnych oficyn, gdzie roi się od rzezimieszków, kieszonkowców, pijaków i
                gdzie Matka Boża z murowanej kapliczki z trwogę spogląda w górę, jeśli nie nieba to choć jego widoku
                szukając.
                Okazało się, że nikomu nic złego się nie stało, bo i stać się nie mogło. Swojaków się nie rusza.
                Dziś to już oaza starej Warszawy, gdzie pokusa wyburzeń jest nieco mniejsza niż na drugim brzegu.
                Bliskość Zakładów Monopolowych też zresztą przydaje smaczku temu miejscu. ;-)

                PS. Warszawę bardziej lubię niż Wrocław.
            • magdalena18 Re: Warszawska katastrofa 06.02.05, 17:29
              lucja7 napisała:

              > Myslalam ze mowimy o miescie a nie o porach roku.
              > A ja tez kocham al. Jerozolimskie 47.
              > I Warszawa jest dla mnie brzydkim antymiastem.
              >
              > lucja

              Ja kocham troszke wiecej ale juz taka mam "urode", ze lubie kochac i nie tylko
              miejsca ale tez ludzi.


              • jan.kran Re: Warszawska katastrofa 06.02.05, 18:41
                Warszawe uwazam za najbrzydsze miasto jakie spotkalam na swojej drodze.
                Moze sie myle , ale prosze mnie uswiadomic jak jest inaczej.

                Dworzec Centralny , Palac Kultury i w ogole centrum wola o pomste o nieba.
                To jest to co normalny turysta widzi na pierwszy rzut.
                Jak jest cos interesujacego w Stolicy to prosze o informacje.

                Widzialam niewiele duzych i znaczacych miast w swoim zyciu: Monachium ,
                Norymberga , Ratyzbona , Berlin , Oslo , Paris, Nicea , Lyon , Kolonia.
                Kazde lepsze od Warszawy.

                Oraz Breslau:-)))) Najladniejsze co znam... K. Lokalny.
                • magdalena18 Re: Warszawska katastrofa 06.02.05, 20:03
                  jan.kran napisała:

                  > Warszawe uwazam za najbrzydsze miasto jakie spotkalam na swojej drodze.
                  > Moze sie myle , ale prosze mnie uswiadomic jak jest inaczej.
                  >
                  > Dworzec Centralny , Palac Kultury i w ogole centrum wola o pomste o nieba.
                  > To jest to co normalny turysta widzi na pierwszy rzut.
                  > Jak jest cos interesujacego w Stolicy to prosze o informacje.
                  >
                  > Widzialam niewiele duzych i znaczacych miast w swoim zyciu: Monachium ,
                  > Norymberga , Ratyzbona , Berlin , Oslo , Paris, Nicea , Lyon , Kolonia.
                  > Kazde lepsze od Warszawy.
                  >
                  > Oraz Breslau:-)))) Najladniejsze co znam... K. Lokalny.

                  Ja widzialam miasta amerykanskie i Warszawa jest dla mnie ladniejsza niz Nowy
                  Jork, Chicago i kilka innych . Ale to kwestia gustu bo znam ludzi , ktorym
                  podobaja sie amerykanskie miasta.
                  Dla mnie tez Paryz, Moskwa , Praga, Budapeszt sa ladniejsze od Warszawy.
                  Moja corka , ktora zwiedzila wszystkie wazniejsze stolice europejskie tez uwaza
                  Warszawe za brzydkie miasto. Ze mna bylo podobnie az do czasu gdy spojrzalam na
                  nia po prostu inaczej. Mieszkam w Wawie i chce widziec jej piekno nie brzydote .
                  Starowka , Lazienki, Wilanow sa brzydkie???



                  • jan.kran Re: Warszawska katastrofa 06.02.05, 20:24
                    Wlasnie o takie podejscie mi chodzi Magdaleno:-))) Zareklamowac!
                    Jak ja przyjezdzam na Dworzec C. i do tego widze Wars , Sawe i Palac to jest
                    moj obraz W. I wiekszosci turystow.

                    Ja osobiscie bardzo lubie stare Powazki.

                    I chetnie poznalabym Warszawe oprocz tego deprymujacego centrum.

                    Jestem patriotka lokalna i jak mi ktos Breslau krytykuje to zaczynam od
                    tysiacletniej historii, parkow , mostow , Rynku i zjawisk kulturalnych.
                    Troche reklamy dla Stolicy poprosze... K. Lokalny.
                    • ertes Re: Warszawska katastrofa 06.02.05, 20:31
                      Jak czegos nie znasz to jak mozesz powiedziec ze jest beznadziejne???
                      :((((
                    • magdalena18 Re: Warszawska katastrofa 06.02.05, 20:59

                      > Wlasnie o takie podejscie mi chodzi Magdaleno:-))) Zareklamowac!
                      > Jak ja przyjezdzam na Dworzec C. i do tego widze Wars , Sawe i Palac to jest
                      > moj obraz W. I wiekszosci turystow.
                      >
                      > Ja osobiscie bardzo lubie stare Powazki.
                      >
                      > I chetnie poznalabym Warszawe oprocz tego deprymujacego centrum.
                      >
                      > Jestem patriotka lokalna i jak mi ktos Breslau krytykuje to zaczynam od
                      > tysiacletniej historii, parkow , mostow , Rynku i zjawisk kulturalnych.
                      > Troche reklamy dla Stolicy poprosze... K. Lokalny.

                      No wiec juz mamy warszawskie perelki: Starowka, Lazienki, Wilanow, Powazki,
                      rynek Nowego Miasta, Nowy Swiat i Krakowskie Przedmiescie.
                      lubie warszawskie metro , lasek bielanski, stare koscioly,
                      BUW no i trzeba przyjechac latem kiedy jest zielono.
                      Nie cierpie warszawskich dworcow kolejowych, autobusowych i lotniczego to
                      obciach dla stolicy.
                      A okolice jakie przesliczne! Dopiero zaczynam poznawac!




                      • jan.kran Re: Warszawska katastrofa 06.02.05, 21:15
                        Starowka i rynek Nowego Miasta mi sie nie podoba . Dostaje klaustrofobii.
                        Male i ciasne nie to co wroclawski Rynek pelen powietrza i rozmachu.

                        Nie podobal mi sie Nowy Swiat. Halas i spaliny. Nic ciekawego.
                        Lazienki ladne , ale za bardzo uporzadkowane i zrobione pod turystow.
                        Wilanowa nie znam i nadrobie , bo mam pare milych osob w Stolicy co mam zamiar
                        odwiedzic.
                        Powazki zarowno stare jak i nowe to dla mnie jak do tej pory najlepsze co
                        widzialam w Stolicy.
                        Krakowskie Przedmiescie dosc mi sie podobalo...
                        Czekam na dalsze rekomendacje :-)) Kran.
                        • magdalena18 Re: Warszawska katastrofa 06.02.05, 21:23
                          Starowka i rynek Nowego Miasta mi sie nie podoba . Dostaje klaustrofobii.
                          > Male i ciasne nie to co wroclawski Rynek pelen powietrza i rozmachu.
                          >
                          > Nie podobal mi sie Nowy Swiat. Halas i spaliny. Nic ciekawego.
                          > Lazienki ladne , ale za bardzo uporzadkowane i zrobione pod turystow.
                          > Wilanowa nie znam i nadrobie , bo mam pare milych osob w Stolicy co mam
                          zamiar
                          > odwiedzic.
                          > Powazki zarowno stare jak i nowe to dla mnie jak do tej pory najlepsze co
                          > widzialam w Stolicy.
                          > Krakowskie Przedmiescie dosc mi sie podobalo...
                          > Czekam na dalsze rekomendacje :-)) Kran.

                          Polecam PARYZ !
                          a dla mnie najpiekniejszym miastem jest LENINGRAD!!!
                          Nie wiem czy po zmianie nazwy duzo sie zmienilo bo nie bylam.
                          Polecam tez LWOW choc bardzo zaniedbany ale z pieknym cmentarzem!




                          • ertes Re: Warszawska katastrofa 06.02.05, 21:25
                            Dalas sie jej podejsc Magdaleno. Przeciez o to jej chodzilo gdy prosila o
                            zachwalanie zeby potem mogla napisac jak jest brzydko i wstretnie.
                            • magdalena18 Re: Warszawska katastrofa 06.02.05, 21:42
                              ertes napisał:

                              > Dalas sie jej podejsc Magdaleno. Przeciez o to jej chodzilo gdy prosila o
                              > zachwalanie zeby potem mogla napisac jak jest brzydko i wstretnie.

                              Jezeli Lazienki i Starowka sa brzydkie dla kogos, to nie ma co dalej zachwalac.
                              a wedlug mnie, nie to ladne co ladne tylko co sie komus podoba bo o gustach sie
                              nie dyskutuje!
                              moze mam zly gust, ze spodobala mi sie Warszawa ale dobrze mi z tym!!




                              • jan.kran Re: Warszawska katastrofa 06.02.05, 21:56
                                Latwo kapitulujecie Warszawiacy:-)))

                                Ja nie potrzebuje rekomendacji dotyczacych innych miast, bo moge sobie kupic
                                przewodnik albo zapytac znajomych.
                                Mnie naprawde interesuje Warszawa.

                                Napisalam wyraznie: nie znam dobrze W. a to co znam podoba mi sie srednio. Co
                                nie znaczy , ze Warszawa nie ma pieknych miejsc.

                                Ja moge o Breslau bez konca , lacznie z szeroka biblografia w kilku jezykach
                                wiec czekam na rekomendacje warszawskie a nie jednozdaniowe zlosliwe i osobiste
                                komentarze.
                                Urszula.
                                • magdalena18 Re: Warszawska katastrofa 06.02.05, 22:07
                                  jan.kran napisała:

                                  > Latwo kapitulujecie Warszawiacy:-)))
                                  >
                                  > Ja nie potrzebuje rekomendacji dotyczacych innych miast, bo moge sobie kupic
                                  > przewodnik albo zapytac znajomych.
                                  > Mnie naprawde interesuje Warszawa.
                                  >
                                  > Napisalam wyraznie: nie znam dobrze W. a to co znam podoba mi sie srednio. Co
                                  > nie znaczy , ze Warszawa nie ma pieknych miejsc.
                                  >
                                  > Ja moge o Breslau bez konca , lacznie z szeroka biblografia w kilku jezykach
                                  > wiec czekam na rekomendacje warszawskie a nie jednozdaniowe zlosliwe i
                                  osobiste
                                  >
                                  > komentarze.
                                  > Urszula.
                                  Masz racje, ze skapitulowalam! Zapraszam do Warszawy i chetnie pokaze co dla
                                  mnie jest ladne!
                                  Zosliwa nie bylam tylko napisalam o innych miastach, ktore mnie sie bardzo
                                  podobaja .
                                  i rzeczywiscie we lwowie,jest cmentarz podobny do warszawskich Powazek tak
                                  przynajmniej kilkadziesiat osob uwazalo.
                                  ja myslalam, ze potraktujesz to bardziej za zart .
                                  pozdrawiam





        • ani-ta BINGO - pani architekt!:) n/t 06.02.05, 20:02
    • basia553 Re: Warszawa i nie tylko 06.02.05, 19:24
      czytam i czytam i tak sobie mysle jakie to szczescie, ze Mannheim jest dla Was
      takie niewazne. Bo ja to miasto kocham, jest mi bliskie, znam kazdy kat (kont)
      i choc kocham tez inne miasta i zwiedzam i odwiedzam je chetnie - mieszkac chce
      w Mannheim. No i tak sobie pomyslalam, ze gdyby Mannheim bylo ogölnie znane,
      widywane, wazne dla Was - to byloby mi przykro, gdybyscie o nim zle möwili.
      Zlosliwie, z wyzszoscia itd. Nie widzac go od lat, lub wogöle, ale majac tzw.
      swoje zdanie na ten temat. Dobrze jest mieszkac w Miescie Niewaznym.
      • ertes Re: Warszawa i nie tylko 06.02.05, 19:57
        Basiu, warszawiacy sa przyzwyczajeni do czego takiego.
        Ale zauwazylas doskonale. To tak jakby wejsc do kogos do domu i powiedziec ze
        czegos tak brzydkiego sie jeszcze nie widzialo.
        • magdalena18 Re: Warszawa i nie tylko 06.02.05, 20:21
          ertes napisał:

          > Basiu, warszawiacy sa przyzwyczajeni do czego takiego.
          > Ale zauwazylas doskonale. To tak jakby wejsc do kogos do domu i powiedziec ze
          > czegos tak brzydkiego sie jeszcze nie widzialo.

          Tego innego spojrzenia na zycie i to co mnie otacza nauczylam sie w USA od
          Amerykanow!
          Lubie amerykanski optymizm, uprzejmosc nawet jak to tylko kurtuazja.
          A kazdy ma prawo do wlasnego zdania ale od razu nazywac Warszawe antymiastem,
          miastem niczyim, uwazam za gruba przesade. Mnie sie tu zyje dobrze.











          • ertes Re: Warszawa i nie tylko 06.02.05, 20:29
            >Mnie sie tu zyje dobrze.

            Bo i o to chodzi w efekcie koncowym a nie co ten czy inny ma do powiedzenia
            czesto gesto nie majac pojecia o czym mowi.
            • magdalena18 Re: Warszawa i nie tylko 06.02.05, 20:44
              ertes napisał:

              > >Mnie sie tu zyje dobrze.
              >
              > Bo i o to chodzi w efekcie koncowym a nie co ten czy inny ma do powiedzenia
              > czesto gesto nie majac pojecia o czym mowi.

              Tez tak uwazam. Jaka u Was pogoda???
              W Warszawie bylo mrozno ale slonecznie i bylam z lepsza polowka na spacerku w
              Lazienkach i parku Ujazdowskim:-)



              • ertes Re: Warszawa i nie tylko 06.02.05, 20:45
                U Was? To znaczy gdzie u nas?
                • magdalena18 Re: Warszawa i nie tylko 06.02.05, 21:04
                  ertes napisał:

                  > U Was? To znaczy gdzie u nas?
                  No u Ciebie i Grubej tak ja chyba nazywasz!!
                  • ertes Re: Warszawa i nie tylko 06.02.05, 21:24
                    U nas podobnie jak na florydzie: zawsze cieplo i slonecznie :)
                    • magdalena18 Re: Warszawa i nie tylko 06.02.05, 21:46
                      ertes napisał:

                      > U nas podobnie jak na florydzie: zawsze cieplo i slonecznie :)
                      Nie nudno tak bez zimy i jesieni???



                      • ertes Re: Warszawa i nie tylko 07.02.05, 05:48
                        Alez skad! Zima i jesien sa. Tylko trzeba do nich jechac jakies 2 godziny.
                        A jak juz sie dojedzie to sniegu jest tyle ze mozna by obdzielic z 5
                        warszawskich zim. Zreszta snieg widze codziennie z okien domu.
      • starypierdola Basia, Mannheim niewazne?? 06.02.05, 22:27
        Cos Ty!! Przeciez tam sie urodzil Dr. Albert Speer, zginal general Georgie
        Patton ..... ze wspomne tylko kilka okazji do slawy.

        No i ten "Wacht am Rhein"...

        Zupelnie jak Bydgoszcz!

        SP
    • basia553 Wacht am Rhein??? 06.02.05, 22:52
      Chopie, ty zes tez wczoraj pil?
      • starypierdola No troche wypilem; ale nie tyle co Don!! 07.02.05, 06:39
        www.war-zentrale.de/

        SP
        • lucja7 Magda :) 07.02.05, 09:18
          Zobacz jak sie zgadzamy, a roznica polega wylacznie na slownictwie, no i
          wnioskach. Napisalam na poczatku tego watku:

          "Jedyne, co "urbanistycznie" istnialo to byly skrawki pierzei
          (np Al Jerozolimskie, Koszykowa i kilka nielicznych jeszcze).

          Pozniej nastapila restauracja szlaku krolewskiego oraz odbudowa starowki.
          Jednoczesnie budowa socrealistycznych osiedli na Muranowie, Mariensztacie,
          Konstytucji, Pradze.
          I sa to uwazam jedyne, jakze nieliczne, realizacje z sensem."

          Perelki o ktorych piszesz, ktore dla mnie sa tylko niewielkimi
          fragmentami "normalnego miasta", mieszcza sie dokladnie w tym co wyliczylam.
          Ale proponuje ci mala zabawe: wez jakis maly plan Warszawy i zakoloruj sobie
          wszystkie te miejsca ktore urbanistycznie ci sie podobaja i spojrz z daleka na
          plan twego miasta. I zobaczysz jak niewiele koloru bedziasz miala.

          A poza tym lubie ludzi ktorzy kochaja swoje miejsce zycia i uwazaja je za
          najpiekniejsze. I mysle ze wielu Czeczenow uwaza Grozny za ich najdrozsze
          miejsce. Ale ja pisalam o czym innym, stad moze nieporozumienie.

          lucja
          • magdalena18 Re: Lucjo :) 07.02.05, 12:16
            Alez masz prawo do wlasnego zdania.
            Ty moze patrzysz na Warszawe okiem fachowca, a ja kogos kto przez wiele lat nie
            mial swojego miejsca na ziemi i je znalazl:-)
            Rzuce okiem na Aleje Jerozolimskie 47!
            pozdrawiam


            • don2 Re: Lucjo :) 07.02.05, 12:23
              Chyba jestem zboczony i wyzuty z takich uczuc.mnie sie podoba jakies
              miejsce,moze to byc miasto lub wioska.Po jakims czasie powszednieje i jest mi
              wszystko jedno.Zylem w wielu miastach i wsiach.Kiedys uwazalem ,ze szczecin
              jest ladnym miastem ,pamietam wszystko w zieleni,magnolie i kasztany na kazdej
              nieomal ulicy.place ,parki itp.Ostatnio nie mam ochoty nawet tam jechac.
              Zniszczyli to miasto.nabudowali pelno koszmarnych domow itp.syf a nie miasto.
              Architekt H.ktory tez projektowal wiele w Paryzu w grobie sie przewraca.
              • magdalena18 Re: Lucjo :) 07.02.05, 12:42
                > Chyba jestem zboczony i wyzuty z takich uczuc.mnie sie podoba jakies
                > miejsce,moze to byc miasto lub wioska.Po jakims czasie powszednieje i jest mi
                > wszystko jedno.Zylem w wielu miastach i wsiach.

                Nie widze w tym zadnego zboczenia. Ja tez zylam w wielu miastach i tez zdarza
                sie , ze po okresie zauroczenia miasto przestawalo mi sie podobac.Czlowiekiem w
                duzym stopniu rzadza emocje i one pewnie wplywaja na nasze zmysly postrzegania
                miejsca , w ktorym mieszkamy.




                Kiedys uwazalem ,ze szczecin
                > jest ladnym miastem ,pamietam wszystko w zieleni,magnolie i kasztany na
                kazdej
                > nieomal ulicy.place ,parki itp.Ostatnio nie mam ochoty nawet tam jechac.
                > Zniszczyli to miasto.nabudowali pelno koszmarnych domow itp.syf a nie miasto.
                > Architekt H.ktory tez projektowal wiele w Paryzu w grobie sie przewraca.
                Tylko raz bylam w Szczecinie chyba w 1978 roku i niewiele pamietam.



            • lucja7 Re: Lucjo :) 07.02.05, 12:41
              Rzuc okiem i powiedz czy panienki ciagle jeszcze sa (mam nadzieje ze nastapila
              wymiana generacji). W bramie obok tez :))

              lucja
            • wkrasnicki Al. Jerozolimskie 47 07.02.05, 15:34
              Przed wejściem po stronie lewej sklep z wyrobami ze srebra, złota, kamieni szlachetnych. Po prawej
              sklep z odzieżą, dalej spożywczy nocny (pewnie przez przekorę czynny również za dnia).
              Na bramie napis informuje, że jest ona pod stałą kontrolą kamer video, wobec czego udając
              porządnego człowieka przekraczam jej wrota. Po prawej stronie klatka schodowa, dalej ciasne
              podwórze typu studnia i jeszcze trzy klatki oraz zabudowany śmietnik.
              Krawiec Matusiak skłonny jest naprawić odzież a nawet suwak, ktoś sprzedaje barwniki do tkanin, jest
              przedstawicielstwo firmy ubezpieczeniowej, fotograf.
              Gdzieś w pobliżu kupowało się onegdaj buty bitelsówy od szewca Beczki, ale to nie ta brama.
              Ogólnie dość ponuro, bo kamienica wysoka a placyk malutki. Imponuje wysokość mieszkań. Sądząc po
              oknach, musi być grubo powyżej 4m. Ani śladu "panienek", ale to nie te czasy a i pora roku, by stać na
              chodniku. Poza tym brama pod...
              • maja92 stare fotografie 07.02.05, 17:38
                Czytalam wczoraj ten watek o Warszawie i zatesknilam, za moim miastem.....
                wyciagnelam album z przedwojennymi zdjeciami Bydgoszczy i stwierdzam, ze piekna
                byla;-))))))
                Szkoda tylko, ze po wojnie nie dano Bydgoszczy takiej szansy i pieniedzy jak
                Warszawie na odbudowe Starowki i teraz miasto musi sie obejsc bez takowej, bo
                to co pozostalo po wojnie, to sie do niczego nie zalicza;-(((((

                Ogolnie co mi sie nasuwa na oczy jako pierwsze to sa te komunistyczne
                blokowiska. Czy to Warszawa, czy Bydgoszcz, czy Poznan - wygladaja makabrycznie
                i jako pierwsze wrazenie o miescie swiadectwo raczej daja negatywne.

                Porownujac z miejscem w ktorym teraz mieszkam, zadne z polskich
                miast "zielonym" nazywac sie nie moze;-))) a tez podoba mi sie historyczne
                podejscie do centurm miasta: mie wolno stawiac wiezowcow i tyle - taka
                poltoramilionowa wioska bez "city" w amerykanskim wydaniu. Wszystko musi byc
                niskie by nie "zaszkodzic" gregorianskiemu harakterowi miasta.
                Wlasnie zaczynaja kwitnac zakile i wisnie sa pokryte biala, kwiecista
                pierzynka.

                Bydzia to piekne miasto. Pozniej Poznan. Pozniej Wafka;-))))
                • starypierdola A zebys widziala Bydgoszcz przed wojna!!! 07.02.05, 19:38
                  Jak dzis pamietam! Sam Luczniczce zakladalem biustonosz :)))

                  SP
                  • basia553 Re: A zebys widziala Bydgoszcz przed wojna!!! 07.02.05, 20:49
                    a to bylo przed pierwsza, czy przed druga swiatowa, Ziutek?:))))
                    • don2 Re: A zebys widziala Bydgoszcz przed wojna!!! 07.02.05, 21:18
                      On pisze o wojnie Torunia z Bydgoszcza,taki program z PRL-TV.walczyli o
                      to ,ktore z tych miast wieksza dziura :))))))))))))))))))))))))
                      • starypierdola Blisko, ale nie ta wojna ... 08.02.05, 02:12
                        Francusko - Pruska z 1870/71. I stad ten "Die wacht am Rhein". Posluchalas,
                        nauczylas sie tej piosenki, Basia?

                        SP
              • lucja7 Re: Al. Jerozolimskie 47 07.02.05, 19:47
                Ach, lza sie w oku kreci! To dopiero..

                lucja
                • tortugo palac kultury 09.02.05, 18:09
                  polecam ponizszy artykul.
                  wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,60935,2541324.html
                  ~:O:=o
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka