Dodaj do ulubionych

moj nowy rekord zyciowy

17.09.05, 13:57
I znowu udalo mi sie zlamac nastepna bariere..
Otoz ustanowilem dzisiaj rano moj nowy rekord zyciowy w "siedzieniu przy
scianie" Polega to na tym aby zajac pozycje jak na krzesle, opierajac sie
plecami o sciane, nogi zgiete w kolanach, uda tworza kat prosty z podudziem.
kazdem komu sie to wydaje poste i latwe radze samemu wyprobowac. jest to
znakomite cwiczenie na miesnie nog nie wymagajace zadnych przyrzadow czy
aparatury oraz odwiedzania fitness centrum, tak ze ci ktorzy chca cos zwobic
dla wlasne sprawnosci naprawde nie maja wymowki..
Jeszcze jedno: zaczynalem ok. 1,5 roku temu od okolo 2 min.
pozdrawiam
ptaszek
Obserwuj wątek
    • jutka1 Re: moj nowy rekord zyciowy 17.09.05, 14:10
      Zapomniales zapodac, ile ten rekord wynosi...

      A ja zamist siedzenia na krzesle, ktorego nie ma, zjadlam pyszny obiad ;-))))))
      • bird_man Re: moj nowy rekord zyciowy 17.09.05, 14:27
        Bo nie chcialem, aby mnie znowu meska czesc tego forum usilowala niszczyc za
        wlasne kompleksy i niesprawnosci..
        Ale jak chcesz to niech bedzie: 22 Minuty
        pozdrawiam
        pztaszek
        • leosi Re: moj nowy rekord zyciowy 17.09.05, 14:35
          Poprostu zaplacisz $400 na rok i masz dostep do przyzadow gimnastycznych.
          Jak zaplacisz to szkoda ci pieniedzy i chodzisz 3 razy w tygodniu na :
          - plywalnie
          - do sauny
          - - na przyzadach tracisz kalorie

          a siedzac tylko brzuch ci rosnie a na scianie powstaje plama i tapeta sie
          wyciera.
          Przychodza ladne kobitki - to i mozesz pogadac --a ze sciana to se raczej nie
          pogadasz.
          • bird_man Re: moj nowy rekord zyciowy 17.09.05, 15:33
            leosi napisała:

            > Poprostu zaplacisz $400 na rok i masz dostep do przyzadow gimnastycznych.
            > Jak zaplacisz to szkoda ci pieniedzy i chodzisz 3 razy w tygodniu na :
            > - plywalnie
            > - do sauny
            > - - na przyzadach tracisz kalorie
            >
            > a siedzac tylko brzuch ci rosnie a na scianie powstaje plama i tapeta sie
            > wyciera.
            > Przychodza ladne kobitki - to i mozesz pogadac --a ze sciana to se raczej nie
            > pogadasz.
            ***************************
            widac stad, ze niezvyt dlugo jestes na tym forum (to nie jest wyrzut !) bo
            inaczej wiedzialbys, ze juz kiedys taki watek juz byl (dotyczyl moich pompek)
            jakgby nie bylo istnieja na tym forum panowie ktorzy do dzisiaj pija do mnie
            nienawiscia godna wazniejszej sprawy tylko dlatego, ze im zarucilem posiadania
            obwislego brzucha..
            Ale co do twojego postu to:
            1. u mnie sprawa jest limitowana glownie mozliwosciami-otoz tu gdzie mieszkam
            minimalny czas przynaleznosci do gym-u jest 6 miesiecy - najczesciej 1 rok - no
            coz, sa to po prostu komercjalne instytucje ktore tez musza zarabiac. Ja z
            racji mojej pracy spedzam czesto 8 miesiecy w roku za granica - sprawa jest
            wiec jasna. jako ze sprawnosc fizyczna (i dobra sylwetka rowniez !) jest dla
            mnie b. wazna to trenuje glownie metoda BWE (body weight exercises) tzn. bez
            przyrzadow, z uzyciem ciezaru wlasnego ciala. Oczywiscie, mam w domu rowniez
            equipment roznego rodzaju...
            2.na plywalnie chodze jak mam dostep 2-3 razy w tygodniu (trenowalem kiedys
            plywanie w klubie)
            3. sauny nie lubie..
            4. "na przyzadach tracisz kalorie" - nie rozsmieszaj mnie prosze.. jak chcesz
            to mozemy podyskutowac na temat tego jak sie najlepiej traci kalorie i jakie
            zalety oraz WADY maja cwiczenia na przyrzadach..

            5."a siedzac tylko brzuch ci rosnie a na scianie powstaje plama i tapeta sie
            wyciera" - no coz, powiem ci tylko jedno - sprobuj i sie przekonasz czy ci
            brzuch rosnie..

            6. kobitki w gymie to ja olewam, jak tam chodze to poto aby sie wyeksploatowac
            a nie po to aby sobie pogadac..
            pozdrawiam
            ptaszek
            • drapieznik powiedz 'dziekuje' za dobre rady leosi 17.09.05, 16:11
              ktory byl na forum duzo wczesniej niz ty.

              Podaj prosze link do swoich bicepsow bo sie strasznie napalilem na ciebie, moj
              ty kochany mesniaku! Bede cie szukal tak dlugo az cie znajde i uwiode! Wiesz,
              twoja meskosc jest obezwladniajaca, ty, ty, misiu! uwielbiam jak robisz z
              siebie blazna, masochisto!

              • bird_man Re: powiedz 'dziekuje' za dobre rady leosi 17.09.05, 16:38
                drapieznik napisał:

                > ktory byl na forum duzo wczesniej niz ty.
                >
                > Podaj prosze link do swoich bicepsow bo sie strasznie napalilem na ciebie,
                moj
                > ty kochany mesniaku! Bede cie szukal tak dlugo az cie znajde i uwiode! Wiesz,
                > twoja meskosc jest obezwladniajaca, ty, ty, misiu! uwielbiam jak robisz z
                > siebie blazna, masochisto!
                >
                ***********************
                nie dosc ze wyksztalcenie pelne zawodowe to jeszcze kompleksy?
                ptaszek
                • drapieznik Re: powiedz 'dziekuje' za dobre rady leosi 17.09.05, 17:46
                  i do tego masz rowniez kompleksy na punkcie wyksztalcenia.
                  co do mnie to akurat zgadles, bo skonczylem szkole przysposobienia zawodowego
                  ale rozmowa z toba bardzo mnie dowartosciowuje. szczegolnie na twoj ulubiony
                  temat i podziwiam twoja glebie spojrzenia oraz konentracje w temacie. jak mnie
                  nie kochasz to przynajmniej nie badz brutalny. love and kisses, drapieznik.
                  • bird_man Re: powiedz 'dziekuje' za dobre rady leosi 17.09.05, 18:27
                    drapieznik napisał:

                    > i do tego masz rowniez kompleksy na punkcie wyksztalcenia.
                    **************************************
                    dlaczego mialbym miec, ja swoje studia skonczylem i nawet dyplom mam w
                    przeciwienstwie do polskiego prezydenta..i wyobraz sobie: ten dyplom byl taki
                    dobry, ze niemcy mi go uznali bez koniecznosci nostryfikacji - wystarczylo
                    przedlozyc dyplom oraz indeks z ovenami z egzaminow (moja srednia ze studiow
                    byla tez niezla - powyzej 4,5 a dyplom "bardzo dobry" - mam powod do dumy a
                    nie do kompleksow)

                    > co do mnie to akurat zgadles, bo skonczylem szkole przysposobienia zawodowego

                    ********************
                    to bylo dla mnie jasne jak czytalem twoje wypowiedzi.. ta glebia spojrzenia na
                    sprawy, szerokosc zainteresowan.. itp..... poza tym ta bijaca w oczy
                    intelihgencja na zdjeciu z czarnym "kotkiem" u twoich stop.. znam sie po prostu
                    na ludziach..

                    > ale rozmowa z toba bardzo mnie dowartosciowuje. szczegolnie na twoj ulubiony
                    > temat i podziwiam twoja glebie spojrzenia oraz konentracje w temacie. jak
                    mnie nie kochasz to przynajmniej nie badz brutalny. love and kisses, drapieznik.
                    *******************
                    ciesze sie, ze moge sluzyc dobrym przykladem.. a jezeli chodzi o milosc i
                    uwiedzenie mnie to ja nie jestem swiatlo.. jak sobie dobrze zabki umyjesz to
                    pozwole ci byc moze zrobic mi laske.. przyszlosc pokaze.. staraj sie i ucz..
                    ptaszek
                    • joeknew Wiesz co Drap?, Jego "dyplom" to utopia 17.09.05, 18:46
                      Ptaszka wypowiedz
                      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=28726835&a=28785960
                      Dyskwalifikuje go w oczach tych ktorzy sie znaja na fachu.
                      Chcesz detali, dostarcze na zadanie pozniej bo nie mam teraz czasu.
                      • tomert Panowie joek i drapieznik 17.09.05, 19:19
                        Checie sie posmiac z tego czlowieka? To sobie przeczytajcie ten post a moze i
                        caly watek. Wszystko inne co on pisze jest secondary do tego w mojej opinii.
                        Facet ma 55 lat a umysl conajwyzej 15-latka co tez jest pewnie tragedia.
                        Szkoda tylko ze przez niego zniknela wiekszosc tej garstki ktora tu pisala do
                        niedawna.

                        Milej zabawy:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=13648093&a=13771777
                        • bird_man Re: Panowie joek i drapieznik 17.09.05, 19:43
                          tomert napisał:

                          > Checie sie posmiac z tego czlowieka? To sobie przeczytajcie ten post a moze i
                          > caly watek. Wszystko inne co on pisze jest secondary do tego w mojej opinii.
                          ****************************
                          nie wiem co prawda co ten madry joe napisal bo nie widze jego postow ale widze
                          ze nastepny po zawodowce sie znalazl..
                          co cie tak smieszy w tym cytowanym poscie? ze sa miniaturowe chipy z
                          akumulatorkiem wielkosci tabletki aspiryny? I do tego jeszcze z mozliwoscia
                          wszczepiania pod ludzka skore? moj drogi jak bys czytal zwykle gazety
                          (pomijajac prase fachowa) to bys juz od kilku lat wiedzial o specjalnych
                          chipach do wszczepiania pod skore umozliwiajacych np. lokalizacje ludzi z
                          odleglosci kilkuset metrow.. Jako ze np. istnieja kraje w ktorych ulubionym
                          hobby jest porywanie ludzi dla okupu (szcz. ameryka srodkowa i poludniowa) to
                          ta technika znana od lat przynajmniej od lat 15 jest dostepna od lat kilku dla
                          kazdego kto jest w stanie za nia zaplacic.. smieszne prawda? A jak sobie
                          wyobrazasz funkcjonowanie takiego elementu pod skora? pogratulowac nie tylko
                          osobistej inteligencji ale rowniez oczytania.. Nie wiem gdzie mieszkasz, ale w
                          wielu krajach demokratycznych sa sklepy z wyposazeniem nazwijmy
                          je "szpiegowskim" gdzie sobie mozesz nie tylko obejzec ale i kupic nadajniki o
                          wielkosci mniejszej niz tabletka aspiryny.. Nie widzial? nie slyszal? sam sobie
                          winny, ale nie rob tu z siebie idioty bez potrzeby..

                          > Facet ma 55 lat a umysl conajwyzej 15-latka co tez jest pewnie tragedia.
                          > Szkoda tylko ze przez niego zniknela wiekszosc tej garstki ktora tu pisala do
                          > niedawna.>
                          > Milej zabawy:
                          > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=13648093&a=13771777
                          *******************************
                          przeze mnie zniknal tu tylko swiatlo ktoremu po jego zaplutych i haniebnych
                          atakach na homoseksualistow i Chrisa w szczegolnosci kiedys napisalem , ze
                          prawdopodobnie (sadzac po tym co pisal o wlasnym synu) i jego syn ma takie
                          tendencje, ktory wlasnie w odpowiedzi napisal ze ma tego dosc i sie wynosi..
                          trzeba przyznac, ze jest konsekwentny.. widocznie bardzo go trafilo i oznacza,
                          ze cos w tym jest..
                          moj droga subtelna ale bardzo nieinteligentna duszko, jak sie probujesz ze mna
                          mierzyc, to prosze bardzo , ale na razie niezbyt wiele pokazales co potrafisz..
                          zapewniam cie, za ja z reguly podejmuje rekawice.. no chyba, ze stwierdzam ze
                          poziom inteligencji mojego uzytkownika jest rowny poziomowi inteligencji
                          przecietnego polskiego polityka lub milicjanta.. wowczas daje mu ignora i on
                          znika z mijego horyzontu..
                          ptaszek
                          • drapieznik tak, masz pelno roznych kompleksow, to widac- 17.09.05, 22:46
                            i to kompleksow roznej natury, a to intelektualno-seksualnej. to nie jest
                            jeszcze dziwne, tylko po co sie z tym afiszujesz na TYM forum. z jakiegos
                            powodu w kolko powtarzasz na tym forum sprawy czego ty to nie wiesz i
                            zachwycasz sie swoim precyzyjnym mysleniem technicznym - mania wyzszosci czy
                            samouwielbienie?

                            po pierwsze, jezeli dostales 'uznanie dyplomu' to jest tylko dokument, jedna
                            kartka cwoku, A4 na ktorym pisza ze na podstawie prawa z roku 1936 uznaje sie
                            za 'rownowazne' dyplomy terenow bylej rzeszy niemieckiej, to w praktyce oznacza
                            ze jak byles magistrem z ziem zachodnich to 'er darf sich Ingenier nennen' i to
                            wszystko. czyli masz prawo sie nazywac inzynierem' ale zawsze bedziesz tym
                            naznaczonym przez rownowaznosc z FS a nie tak jak sobie majaczysz, TU. FS w
                            Niemczech mozesz sie podetrzec bo daje ci prawo robienia computer backups za
                            pieniadze lub stania na drabinie i sprawdzania kata prostego laserem, co i tak
                            regularnie uprawiasz.ten papier 'uznania' to nie jest dyplom szkoly
                            niemieckiej. po prostu jestes tani i przeznaczony do redukci, a momentan ist
                            sclecht wiec chyba wiesz ze nie rzucam slow na wiatr. stul pysk w pracy bo
                            najgorsze i niedwracalne!

                            druga sprawa, matole, to nie siluj sie na pieprzenie o fuzzy logic bo to jest
                            historyjka dla grzecznych dzieci i do papierow pseudonaukowych. spozniles sie z
                            tym o jakies 15 lat. zacznij czytac zrodla oryginalne, a nie przedruki.
                            Widzisz, ja z moim zaswiadczeniem z kursow spawacza wiem dobrze, ze sa zrodla
                            pierwotne i wtorne...i ze te pierwsze sa lepsze od tych drugich.

                            po trzecie twoj wyklad o komputerach jest smieszny i dowodzi wyraznie ze jestes
                            zwyklym maniakiem krzyzowkowym.

                            po czwarte twoje uwagi o bateriach mozesz sobie wcisnac miedzy luzne klepki
                            twojej pustej lepetyny. jestes cwokiem bez wiedzy i bez zasad jakiegokolwiek
                            rodzaju. widzialem roznych ludzi aly ty masz powazniejsze problemy ze soba niz
                            ci sie wydaje. po niemiecku sie to bardzo ladnie nazywa: Angeber. ty jestes
                            Angeber.

                            juz lepiej pisz o tabunach napalonych 18-latek, swoim tak wspaniale odstajacym
                            penisie czy regularnych jego pomiarach ale odpusc sobie tematy techniczne bo
                            grozi ci nastepny nokout.

                            czy ty naprawde masz 55 lat? to jest przerazajace jak nisko sie obsunales.


                            bird_man napisał:

                            > tomert napisał:
                            >
                            > > Checie sie posmiac z tego czlowieka? To sobie przeczytajcie ten post a mo
                            > ze i
                            > > caly watek. Wszystko inne co on pisze jest secondary do tego w mojej opin
                            > ii.
                            > ****************************
                            > nie wiem co prawda co ten madry joe napisal bo nie widze jego postow ale
                            widze
                            > ze nastepny po zawodowce sie znalazl..
                            > co cie tak smieszy w tym cytowanym poscie? ze sa miniaturowe chipy z
                            > akumulatorkiem wielkosci tabletki aspiryny? I do tego jeszcze z mozliwoscia
                            > wszczepiania pod ludzka skore? moj drogi jak bys czytal zwykle gazety
                            > (pomijajac prase fachowa) to bys juz od kilku lat wiedzial o specjalnych
                            > chipach do wszczepiania pod skore umozliwiajacych np. lokalizacje ludzi z
                            > odleglosci kilkuset metrow.. Jako ze np. istnieja kraje w ktorych ulubionym
                            > hobby jest porywanie ludzi dla okupu (szcz. ameryka srodkowa i poludniowa) to
                            > ta technika znana od lat przynajmniej od lat 15 jest dostepna od lat kilku
                            dla
                            > kazdego kto jest w stanie za nia zaplacic.. smieszne prawda? A jak sobie
                            > wyobrazasz funkcjonowanie takiego elementu pod skora? pogratulowac nie tylko
                            > osobistej inteligencji ale rowniez oczytania.. Nie wiem gdzie mieszkasz, ale
                            w
                            > wielu krajach demokratycznych sa sklepy z wyposazeniem nazwijmy
                            > je "szpiegowskim" gdzie sobie mozesz nie tylko obejzec ale i kupic nadajniki
                            o
                            > wielkosci mniejszej niz tabletka aspiryny.. Nie widzial? nie slyszal? sam
                            sobie
                            >
                            > winny, ale nie rob tu z siebie idioty bez potrzeby..
                            >
                            > > Facet ma 55 lat a umysl conajwyzej 15-latka co tez jest pewnie tragedia.
                            > > Szkoda tylko ze przez niego zniknela wiekszosc tej garstki ktora tu pisal
                            > a do
                            > > niedawna.>
                            > > Milej zabawy:
                            > > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=14420&w=13648093&a=13771777
                            > *******************************
                            > przeze mnie zniknal tu tylko swiatlo ktoremu po jego zaplutych i haniebnych
                            > atakach na homoseksualistow i Chrisa w szczegolnosci kiedys napisalem , ze
                            > prawdopodobnie (sadzac po tym co pisal o wlasnym synu) i jego syn ma takie
                            > tendencje, ktory wlasnie w odpowiedzi napisal ze ma tego dosc i sie wynosi..
                            > trzeba przyznac, ze jest konsekwentny.. widocznie bardzo go trafilo i
                            oznacza,
                            > ze cos w tym jest..
                            > moj droga subtelna ale bardzo nieinteligentna duszko, jak sie probujesz ze
                            mna
                            > mierzyc, to prosze bardzo , ale na razie niezbyt wiele pokazales co
                            potrafisz..
                            > zapewniam cie, za ja z reguly podejmuje rekawice.. no chyba, ze stwierdzam ze
                            > poziom inteligencji mojego uzytkownika jest rowny poziomowi inteligencji
                            > przecietnego polskiego polityka lub milicjanta.. wowczas daje mu ignora i on
                            > znika z mijego horyzontu..
                            > ptaszek
                            >
            • leosi I ty zostaniesz indianinem 17.09.05, 21:39
              YMCA - to jest miejsce gdzie mozna :
              pocwiczyc czynnie YOGA
              po tych cwiczeniach wychodzilem mokry i uczciwie zmeczony

              jakos nie zauwazylem by na fitness classes YOGA bylo cwiczenie polegajace na
              siedzeniu pod sciana i udawaniu GREKA.
    • bird_man przeciez wiedzialem 17.09.05, 19:50
      wiedzialem, ze od razu pojawia sie typy ktorzy nie potrafia zrobic 10 pompek
      (dla przypomnienia: ja robie codziennie 2 x po 300 pompek) i zacznie sie
      zabawa..
      czekam na nowe komentarze od naszych wspanialych panow na temat ich sprawnosci
      fizycznej (lub mojej umyslowej - bo sadza ze tak mi dowala...)
      dobre.. prosimy o wiecej.. a moze by tak kazdy sprobowal tego cwiczenia i
      napisal ile wytrzyma w tej pozycji.. tak naprawde ? (ilosc wykonanych pompek
      bylaby tez ciekawa)
      ptaszek
      PS. jestem ciagle na etapie dochodzenia do 30 podciagniec na drazku co uznam za
      moj aktualny rekord zyciowy..- na razie jestem tyko przy 16 a wiec musze
      jeszcze przynajmniej do konca roku intensywnie popracowac
      • szfedka ptaszku...musze sie wtracic... 17.09.05, 20:13
        czytajac Ciebie zastanawiam sie bardzo dlaczego ktos takie rzeczy pisze. Bowiem
        trudno mi zrozumiec jak dorosly, zdawalo mi sie inteligentny czlowiek moze na
        powaznie takie cuda wypisywac, tak ekspanowac siebie. Co prawda zetknelam sie
        juz z taka osoba rodzaju zenskiego na forum ale to jest osoba niespelniona w
        swoich ambicjach, bardzo zakompleksiona. Wlasciwie zal mi jej mimo ze mnie wk...
        Ale Ty? Dziwie sie. Po co Ci to? Przeciez to nawet smieszne.
        Soryy, nie masz racji. Komputer potrafi tylko dodawac. To wie kazdy kto zna
        przynajmniej minimum techniki komputerowej. I ja moge o sobie powiedziec ze
        znam wlasnie to minimum. Gdzie i z czym joe pracuje wiem od dawna...hahaha
        pamietasz Joziu jak Cie wyczulam??? Jozio wymienil kiedys trzy miasta do
        ktorych jezdzil sluzbowo i sie jego dyskretnie zapytalam wtedy czy pracuje
        w .....hahaha. Jesli sie pracuje w branzy to sie wie...I wiez mi, Jozio wie co
        mowi (pisze)
        Co prawda jemu tez sie dziwie ze sie miesza w te durne dyskusje ale...emocje.
        Tak jest z forum. Wiem jak to jest. Czasem tez czytam na drugi dzien co
        napisalam na forum i sie sobie dziwie. A najbardziej gdzy wmieszam sie w
        glupie, klotliwe dyskusje. No niestety "czlowiekiem jestem..."
        I jeszcze jedno...nie wiem co chcesz osiagnac opisujac Twoje mozliwosci,
        umiejetnosci seksualne. Wlasciwie, co to nas wszystkich obchodzi?
        I powiem Ci jedno, nie ma faceta bardziej aseksualnego dla mnie niz ten ktory
        sie chwali swoim czlonkiem...bleeeeeeee...
        Uwazam ze psujesz nam to forum :(
        Sorry
        • bird_man Re: ptaszku...musze sie wtracic... 17.09.05, 20:44
          szfedka napisała:

          > czytajac Ciebie zastanawiam sie bardzo dlaczego ktos takie rzeczy pisze.
          Bowiem trudno mi zrozumiec jak dorosly, zdawalo mi sie inteligentny czlowiek
          moze na powaznie takie cuda wypisywac, tak ekspanowac siebie. Co prawda
          zetknelam sie juz z taka osoba rodzaju zenskiego na forum ale to jest osoba
          niespelniona w swoich ambicjach, bardzo zakompleksiona. Wlasciwie zal mi jej
          mimo ze mnie wk...
          > Ale Ty? Dziwie sie. Po co Ci to? Przeciez to nawet smieszne.
          ****************************
          prosta sprawa szwedziu, to po prostu prowokacja nic innego.. wziela sie po
          prostu t tego ze dostalem na skrzynke kilka naprawde chamskich maili od kilku
          meskich uczestnikow tego forum ktore byly bez powodu i nie mialy w zasadzie
          zadnego zwiazku z sexem, ale byly bardzo brutalne i chamskie..
          Moze i glupio zareagowalem ale, ze nie chcialem aby ktokolwiek mogl powiedziec,
          ze mu na jego mail nie odpowiedzialem, to napisalem kilka watkow na tym forum
          moze zeczywiscie niepotrzebnie i moze rzeczywiscie powinienem byl sobie
          darowac..


          > Soryy, nie masz racji. Komputer potrafi tylko dodawac. To wie kazdy kto zna
          > przynajmniej minimum techniki komputerowej. I ja moge o sobie powiedziec ze
          > znam wlasnie to minimum.
          **************************
          Szwedziu, bardzo cie prosze, nie obrazaj ani mojej ani Twojej inteligencji nie
          mowiac juz o wiedzy technicznej. komputer potrafi wykonywac wszelkie dzialania
          arytmetyczne i na kazdej dowolnie wielkiej liczbie - nie tylko "0" i "1" Obie
          te cyfry oznaczaja wlasnie nic innego jak to co okreslilem "stan" czyli "bit"
          informacji i nic wiecej i nic mniej.

          Gdzie i z czym joe pracuje wiem od dawna...hahaha
          > pamietasz Joziu jak Cie wyczulam??? Jozio wymienil kiedys trzy miasta do
          > ktorych jezdzil sluzbowo i sie jego dyskretnie zapytalam wtedy czy pracuje
          > w .....hahaha. Jesli sie pracuje w branzy to sie wie...I wiez mi, Jozio wie
          co mowi (pisze)
          *************************
          jezeli twierdzisz ze wie co mowi to dziwie sie ze pisze takie rzeczy z ktorych
          wynika ze mowi co wie..ale byc moze wiesz lepiej

          > Co prawda jemu tez sie dziwie ze sie miesza w te durne dyskusje ale...emocje.
          > Tak jest z forum. Wiem jak to jest. Czasem tez czytam na drugi dzien co
          > napisalam na forum i sie sobie dziwie. A najbardziej gdzy wmieszam sie w
          > glupie, klotliwe dyskusje. No niestety "czlowiekiem jestem..."

          > I jeszcze jedno...nie wiem co chcesz osiagnac opisujac Twoje mozliwosci,
          > umiejetnosci seksualne. Wlasciwie, co to nas wszystkich obchodzi?
          > I powiem Ci jedno, nie ma faceta bardziej aseksualnego dla mnie niz ten ktory
          > sie chwali swoim czlonkiem...bleeeeeeee...
          ********************************
          to byly tylko "jaja" nic wiecej, proba "scurvienia" watku i przeciez to wlasnie
          reakcja spowodowala moja (byc moze za ostra) przeciw-reakcje..

          > Uwazam ze psujesz nam to forum :(
          > Sorry
          ****************************
          moze masz i racje,
          przepraszam i dam sobie spokoj
          ptaszek
          • szfedka Re: ptaszku...musze sie wtracic... 17.09.05, 21:11
            bird_man napisał:

            > Szwedziu, bardzo cie prosze, nie obrazaj ani mojej ani Twojej inteligencji
            nie
            > mowiac juz o wiedzy technicznej. komputer potrafi wykonywac wszelkie
            dzialania
            > arytmetyczne i na kazdej dowolnie wielkiej liczbie - nie tylko "0" i "1" Obie
            > te cyfry oznaczaja wlasnie nic innego jak to co okreslilem "stan" czyli "bit"
            > informacji i nic wiecej i nic mniej.

            widzisz, sadze ze zarowno joe jak i ja myslelismy o tej podstawowej formie
            nawet nie o logice tzn 1 i 0 bo wiemy oczywiscie ze to jest forma umowna.
            Jak te jedynki czy zera powstaja chyba i Ty i ja i Joe wiemy, prawda?
            --
            Copyright © szfedka 2005
        • chaynik k..... w forum 17.09.05, 20:49
          szfedka napisała:

          > Uwazam ze psujesz nam to forum :(

          Czy mozna forum popsuc czlonkiem ?
          • drapieznik tak 17.09.05, 23:20
            ale tylko takim co odstaje 90 stopni...
    • basia553 Re: moj nowy rekord zyciowy 18.09.05, 16:59
      abstrahujac od wszystkim wypowiedzi, pytam o to co najwazniejsze: gdzie jest
      zdjecie DRAPA Z KOTKIEM?????????? Chce widziec:))))))
      • drapieznik Re: moj nowy rekord zyciowy 18.09.05, 17:45
        haha, drap ci potrzebny do szczescia, nie moge, tego jeszcze nie bylo! Na
        abstrachuj komu drap! drap jest szczesliwie zonaty po raz trzeci i ma dorosle
        dzieci ale kreci sie tu taki jeden co mu odstaje nawet 90 stopni, robi 600
        pompek dziennie, krzeslo mu niepotrzebne jak ma sciane, wiec popros go o
        zdjecia bicepsa tylko ze on olewa kobiety :( on nawet zna sie na rfid, ze maja
        maluchne baterie.

        love and kisses,
        drapieznik

        • jutka1 Re: moj nowy rekord zyciowy 18.09.05, 17:57
          Basiu,
          Wiesc gminna niesie, ze gdzies kiedys cos krazylo.... doooobrych pare lat temu,
          wiec ja juz sie nie zalapalam na vizis (stylzam ;-)0))
          Ale i tak wiadomo ze Drap jest mlodym blondynem z zielonymi oczyskami i
          kaloryferem na brzuchu, ze widziano go w Londynie podczas wystepu Chippendales
          (na scenie, a mowil mi moj byly personal trainer Tom, co u nich tanczy(-l), ze
          .... itepe itede... :-)))

          Drapie masz szczescie, ze nie przepadam za blondynami (choc oczywiscie zdarzyly
          mi sie 1-2 wyjatki ;-), nie lubie mlodych chlopcow, a juz szczegolnie nie lece
          na szczesliwie zonatych trzeci raz - inaczej jeszcze bym Cie zaczela podrywac
          albocus? (joke alert ;-))

          :-)))))))))))))))
          • drapieznik Re: moj nowy rekord zyciowy 18.09.05, 19:07
            taa, milo mi, tamto zdjecie to byla moja jeszcze jedna zmylka dobrze pomyslana
            bo taka jedna mnie potem atakowala az sie zona wyprowadzila do mamy. z tym
            kaloryferem to tez przesadzone- jest tu taki jeden co ma ich chyba kilka i to
            dobrze sterczace bo az 90 stopni - mozna tam sprobowac szczescia.

            *koty na rope*
            • jutka1 Re: moj nowy rekord zyciowy 18.09.05, 19:13
              Juz Ci mowilam, ze nie przepadam za mlodymi blondynami z kaloryferami, tym
              bardziej zonatymi szczesliwie po raz trzeci :-)))))))

              PS. Szczescia nie szukam, guza tez nie :-)))))))
              • drapieznik Re: moj nowy rekord zyciowy 18.09.05, 21:23
                no tak, a morze on nie ma kaloryferow?
                • jutka1 Re: moj nowy rekord zyciowy 18.09.05, 23:04
                  jak nie ma kaloryferow, to mozna pogadac. No a jakby sie jeszcze lekko z tego
                  blond przefarbowal na ciemniejszy, to juz w ogole mozna pogadac :-)))

                  ps. siwizna albo sol z pieprzem nie licza sie jako blond. I lubie, nie powiem :-)
                  lysiejacych tez lubie :-)
                  • drapieznik Re: moj nowy rekord zyciowy 19.09.05, 02:10
                    no to jako kompletnie lysy mam szanse - co zostalo to ogolone przy samej skorze.

                    stare powiedzenie sie sprawdzilo: i hippisi beda lysi.
                    • jutka1 Re: moj nowy rekord zyciowy 19.09.05, 12:02
                      No to mialbys szanse, za wyjatkiem faktu tej trzeciej zony szczesliwie ozenionej.
                      Nie lubie trojkatow ani zbytniej konkurencji ;-)))))))))))))))))))))))
    • basia553 Re: moj nowy rekord zyciowy 18.09.05, 19:18
      co tam zony, co tam wiek, ale ten KOT!!!!! Przeciez ja sie glöwnie kotami
      interesuje, stan cywilny posiadaczy zwisa mi totalnie i jako kobieta moge to
      otwarcie na tym forum powiedziec:))))))
      • drapieznik Re: moj nowy rekord zyciowy 18.09.05, 21:25

        no to nie wiesz jakie sa zony. taka jak sie przyssie to trudno jej wargi
        odciac.
        koty na rope- nie wiesz? to ostatni trend.

        basia553 napisała:

        > co tam zony, co tam wiek, ale ten KOT!!!!! Przeciez ja sie glöwnie kotami
        > interesuje, stan cywilny posiadaczy zwisa mi totalnie i jako kobieta moge to
        > otwarcie na tym forum powiedziec:))))))
        • joeknew Jutko slyszlem lubisz lysych 19.09.05, 12:38
          Wiesz ze:
          lysi z przodu to mysliciele?(thinkers)
          lysi z tylu to kochankowie (lovers)
          Lysi z przodu i z tylu to tacy ze sadza ze sa kochankami (they think thay are
          lovers)

          PS
          I am salt and pepper
          • drapieznik Re: Jutko slyszlem lubisz lysych 19.09.05, 13:24
            joe, to lepiej nie mow mi co grozi calkowicie lysym. jedyna zaleta tego ze
            oszczedzam na fryzjerze i szamponie bo po ogoleniu wystarczy szmata przetrzec
            glowe.

            joeknew napisał:

            > Wiesz ze:
            > lysi z przodu to mysliciele?(thinkers)
            > lysi z tylu to kochankowie (lovers)
            > Lysi z przodu i z tylu to tacy ze sadza ze sa kochankami (they think thay
            are
            > lovers)
            >
            > PS
            > I am salt and pepper
          • jutka1 Re: Jutko slyszlem lubisz lysych 19.09.05, 14:26
            Jozieczku, salt and pepper to jeden z najelegantszych wygladow, moim skromnym
            zdaniem. Distunguished :-))))
            Obok lysiejacych lub wygolonych, oczywiscie :-))))))))))))))))))))
            • basia553 Re: Jutko slyszlem lubisz lysych 19.09.05, 14:33
              wczoraj w dyskusjach powyborczych ogladalam tego bawarskiego debila Stoibera.
              Wlosy chyba ma podtlenione, ale z cala pewnoscia zona mu fryzuje: albo byly
              tapirowane, albo tylko umiejetnie fenowane (sama to robilam lysiejacemu
              koledze - zmyla totalna). Stoiber nawet w najgoretszej dyskusji nie zapominal
              delikatnym ruchem sprawdzac jak siedzi fryzura. O Jezu, jak to wygladalo!
              Jak tylko siegal do "czupryny", kamera natychmiast od niego odjezdzala:))))
              • jutka1 Re: Jutko slyszlem lubisz lysych 19.09.05, 14:36
                A ja czytalam fragment ksiazki Iriny Hakamada (piekna kobieta, niezly polityk,
                ale niestety tez umoczona :-( - pisala jak to do niej zawsze kamera od dolu
                podjezdzala i chcieli uchwycic co pod spodnica ;-)))
                • don2 Re: Jutko slyszlem lubisz lysych 19.09.05, 18:54
                  Hakamada jest Hierowata (tez japonskie slowo) Wyglada jak skrzyzowanie tej
                  polskiej feministki Dunin z Yoko Ono.Brzydota na krzywych nozkach.Polityk na
                  miare Moskwy i okolic.A ta kamera od spodu to pewnie w celu stwierdzenia czy ma
                  jaja,bo po prawdzie i wyglada jak facet co go majtki w jaja cisna.
                  • jutka1 Re: Jutko slyszlem lubisz lysych 19.09.05, 18:59
                    No widzisz, de gustibus.... itp. :-)

                    Widzialam ja na wlasne oczy, i naprawde jest sliczna. Zdjecia i TV nie oddaja.
                    No ale de gustibus.... :-))
    • czajek76 Re: moj nowy rekord zyciowy 19.09.05, 18:42
      :)
      A ja ostatnio odkrylem rozrywke dla prawdziwych twardzieli ;)
      www.swingaring.com
      • jutka1 Re: moj nowy rekord zyciowy 19.09.05, 18:59
        Czayek, jak dla twardzieli, to wole w to nie klikac, bo jeszcze mi kly wyrosna
        :-))))))))
        • czajek76 Re: moj nowy rekord zyciowy 19.09.05, 19:23
          Dziewczyny tez sie tam pojawiaja, zrewzta jedna jest na glownej stronie.
          Nie wszystkie sobie radza, moja Zonka na ten przyklad spada po jakichs 2
          sekundach ;)
          • jutka1 Re: moj nowy rekord zyciowy 19.09.05, 21:15
            Ciekawe. Powrot do dziecinstwa i hustawek?
            Wyglada na dosc trudne, ale po zdjeciach/filmikach ciezko wyczuc.

            Prawde mowiac, moje ulubione zajecia fizyczne:
            - ping-pong (podobno niezle sobie radze, planuje stol do pingponga na strychu
            postawic :-) :-)
            - chodzenie
            - rower (ukradli mi i musze sobie kupic nowy)
            - chce sie wreszcie nauczyc tej zimy jezdzic na nartach

            Zaznaczam z gory, uprzedzajac ew. komentarze scurviajace ten wpis, ze seksu nie
            uwazam za cwiczenie fizyczne (tylko). Ale nie bede sie rozwodzic, bo to forum
            publiczne itepe. :-))))))))))))))))))
            • czajek76 Re: moj nowy rekord zyciowy 19.09.05, 21:28
              Samo przechodzenie z kolka na kolko jest latwe.
              Ale niektorzy kolesie tam wyczyniaja cuda, normalnie fruwaja.
              Ja dopiero chodze od 2 miesiecy a po kazdej wizycie mnie wszystko boli.
              Poki co nie latam jeszcze zbyt wysoko, ale idzie mi coraz lepiej.
              Umiem juz sie okrecic wokol wlasnej osi a tekze zrobic przewrt do tylu.
              Mysle ze zalozycielowi niniejszego watku bardzo by sie podobalo :)
              Szczegolnie ze okolica jest systematycznie wizytowana przez panienki ktore chca
              sobie popodziwiac piekne meskie ciala (ja zamierzam sie tez do tej kategorii
              zaliczac). Poza tym obok przebiega sciezka rowerowo-rolkowa i w zasadzie ma sie
              pelny przeglad lasek rolkujacych w Santa Monica :)
              • jutka1 Re: moj nowy rekord zyciowy 19.09.05, 22:16
                Czajek, Ty w SM jestes?????
                Uokurde
                My old hunting grounds...
                :-)
                • czajek76 Re: moj nowy rekord zyciowy 19.09.05, 22:54
                  Formalnie mieszkam jedna przecznice od SM. Akurat w pol drogi miedzy plaza a
                  praca (codziennie rano musze podejmowac decyzje czy skrecic w prawo czy w
                  lewo ;)
                  • jutka1 Re: moj nowy rekord zyciowy 19.09.05, 22:57
                    czyli pracujesz w Wilshire?
                    czy Culver City?
                    West LA?
                    :-)
                    • czajek76 Re: moj nowy rekord zyciowy 19.09.05, 23:16
                      Westwood (UCLA).
                      Zonka w Century City.
                      A co do pecherzy na rekach, to przeciez zawsze moge innych czesc ciala uzywac ;)
                      Poza tym szorstkie dlonie sa bardzo meskie (niestety nie metroseksualne).
                      • jutka1 Re: moj nowy rekord zyciowy 19.09.05, 23:21
                        Znam campus, troche godzin w Bunche Hall wysiedzialam ;-)))))
                        Ciesze sie, ze nastepnego "krajana" na forum widze :-)
                        teraz bede Cie meczyc o ploteczki... ;-)

                        btw, popatrz, a w lutym moglismy sie kawy napic gdzies na 3rd st Promenade albo
                        w Venice Beach ;-))) (czy Ivy at the Shore ciagle istnieje? dobrze dawali zjesc :-)

                        pozdrawiam
                        J.
              • drapieznik Re: moj nowy rekord zyciowy 19.09.05, 22:18
                sport dobry dla lastrykarzy albo murarzy. byly u was juz jakies ciekawe
                zlamania?



                czajek76 napisał:

                > Samo przechodzenie z kolka na kolko jest latwe.
                > Ale niektorzy kolesie tam wyczyniaja cuda, normalnie fruwaja.
                > Ja dopiero chodze od 2 miesiecy a po kazdej wizycie mnie wszystko boli.
                > Poki co nie latam jeszcze zbyt wysoko, ale idzie mi coraz lepiej.
                > Umiem juz sie okrecic wokol wlasnej osi a tekze zrobic przewrt do tylu.
                > Mysle ze zalozycielowi niniejszego watku bardzo by sie podobalo :)
                > Szczegolnie ze okolica jest systematycznie wizytowana przez panienki ktore
                chca
                >
                > sobie popodziwiac piekne meskie ciala (ja zamierzam sie tez do tej kategorii
                > zaliczac). Poza tym obok przebiega sciezka rowerowo-rolkowa i w zasadzie ma
                sie
                >
                > pelny przeglad lasek rolkujacych w Santa Monica :)
                • czajek76 Re: moj nowy rekord zyciowy 19.09.05, 22:53
                  Podbno ktos sobie kiedys przetracil kregoslup. Ale ja osobicie nie widzialem.
                  Wyrwania barkow sa na porzadku dziennym.
                  No i pecherze na rekach oczywiscie.
                  Co tu duzo gadac, raczek pianisty po takim cwiczeniu sie nie da utrzymac ;)
                  • jutka1 Re: moj nowy rekord zyciowy 19.09.05, 23:07
                    Pecherze na rekach?
                    Teraz rozumiem, rownouprawnienie - zamiast: "kochanie nie dziaj, glowa mnie
                    boli", facet jeczy "nie dzisiaj, rece mam cale w pecherzach" ;-))))))))))))
                    • joeknew Hey ludzie z SM! 20.09.05, 01:24
                      Czy istnieje jeszcze restauracja Chopin w okolicy Marina del Rey?
                      • ertes Re: Hey ludzie z SM! 20.09.05, 02:33
                        A co? Trzeba kogos pozdrowic?
                        Bede w okolicy pod koniec pazdziernika z okazji koncertu Perfect.
                        • joeknew Re: Hey ludzie z SM! 20.09.05, 13:54
                          ertes napisał:

                          > A co? Trzeba kogos pozdrowic?
                          > Bede w okolicy pod koniec pazdziernika z okazji koncertu Perfect.

                          bywalem tam w latach 80 tych, w bodajze 1999 nie moglem jej znalesc.
                          • jutka1 Re: Hey ludzie z SM! 20.09.05, 14:00
                            Jozieczku, to na pewno byl Chopin a nie Warszawa?
                            Ja tam mieszkalam od 1990, i jedyne, co znalam z polskich to Warszawa na 6th
                            Street w SM (chyba 6th St.)
                            • joeknew Re: Hey ludzie z SM! 20.09.05, 16:18
                              jutka1 napisała:

                              > Jozieczku, to na pewno byl Chopin a nie Warszawa?
                              > Ja tam mieszkalam od 1990, i jedyne, co znalam z polskich to Warszawa na 6th
                              > Street w SM (chyba 6th St.)
                              >
                              Chopin, bardzo blisko w okolicy Marina del Rey, ulicy nie pamietam.
                              mieli fajna pieczen wieprzowa i kelnerke ktora byla zbudowana jak brick
                              outhouse,cos jak jagienka z krzyzakow.
                              • joeknew Re: Hey ludzie z SM! 20.09.05, 16:23
                                joeknew napisał:

                                > jutka1 napisała:
                                >
                                > > Jozieczku, to na pewno byl Chopin a nie Warszawa?
                                > > Ja tam mieszkalam od 1990, i jedyne, co znalam z polskich to Warszawa na
                                > 6th
                                > > Street w SM (chyba 6th St.)
                                > >
                                > Chopin, bardzo blisko w okolicy Marina del Rey, ulicy nie pamietam.
                                > mieli fajna pieczen wieprzowa i kelnerke ktora byla zbudowana jak brick
                                > outhouse,cos jak jagienka z krzyzakow.
                                >
                                >
                                PS
                                To bylo w latach 1980 do chyba 1985,pracowalem w Dolinie Krzemowej,w Santa
                                Clara,czyli przed Twoim urodzeniem.
                                • jutka1 Re: Hey ludzie z SM! 20.09.05, 16:54
                                  Jozieczku, skarbie, ja w 87 pierwsze studia konczylam :-))))
                                  Nie ukrywam swego wieku, w grudniu skoncze 43.

                                  Ale dziekuje za komplement :-)))))
                                  • joeknew Re: Hey Jutka 21.09.05, 02:38
                                    Dlaczego od poczatku wiedzalem ze jestes dziewucha pod kozik?
                                    • jutka1 Re: Hey Jutka 21.09.05, 08:02
                                      Jozieczku, co to znaczy "pod kozik"? Mam nadzieje, ze nic zwiazanego z mutylacja
                                      (slown.zam.) czy innymi ranami cietymi?
                                      :-)
                                      • joeknew Re: Hey Jutka 21.09.05, 15:46
                                        jutka1 napisała:

                                        > Jozieczku, co to znaczy "pod kozik"? Mam nadzieje, ze nic zwiazanego z
                                        mutylacj
                                        > a
                                        > (slown.zam.) czy innymi ranami cietymi?
                                        > :-)

                                        Procedura bezpieczna, bezkrwawa (na ogol), gdy zrobiona przez fachowca
                                        pamietana przez cale zycie.
                                        • jutka1 Re: Hey Jutka 21.09.05, 17:10
                                          Chwalipieta! :-)

                                          ps. No, niemozliwy jestes Jozieczku! ;-))))
                                          • republican Re: Hey Jutka 22.09.05, 19:29
                                            jutka1 napisała:

                                            > Chwalipieta! :-)
                                            >
                                            > ps. No, niemozliwy jestes Jozieczku! ;-))))
                                            >
                                            Flirciara bezwstydna
                                            • jutka1 Re: Hey Jutka 24.09.05, 15:32
                                              republican napisał:

                                              > Flirciara bezwstydna
                                              ***********
                                              Wstydna, wstydna, Jozieczku :-))

                                              ps. Jak piszesz do mnie jako republica, to sie cala boje, ze zly jestes.. :-)
                                              • republican Re: Hey Jutka 24.09.05, 16:30
                                                jutka1 napisała:

                                                > republican napisał:
                                                >
                                                > > Flirciara bezwstydna
                                                > ***********
                                                > Wstydna, wstydna, Jozieczku :-))
                                                >
                                                > ps. Jak piszesz do mnie jako republica, to sie cala boje, ze zly jestes.. :-)

                                                Jak pisalem gdzie indziej jestem w dwoch osobach, zly albo wqurviony, trzezwy
                                                albo pijany
                                                Caly kloptot jak jestem trzezwy to nie wiem kim jestem
                                                buzka
                                                • jutka1 Re: Hey Jutka 24.09.05, 17:16
                                                  Teraz jestes trzezwy i wkurzony?
                                                  Pijany na agresywnie?

                                                  Trzezwy, lagodny jak baranek i vqrviony, ze nikt nie zauwazyl?? ;-)))

                                                  ps. Na watku "co mnie wkurza" polecam moj ostatni dowcip o babie do lekarza :-)))
                                                  cmok cmok :-)
                      • czajek76 Re: Hey ludzie z SM! 20.09.05, 21:28
                        No wlasnie tez mi ktos kiedys wspominal o tym Chopinie ale mysle ze juz nie
                        istnieje bo nigdy mi sie go nie udalo zlokalizowac.
                        Warszawa oczywiscie ma sie dobrze, chociaz nie jadam tam tylko raczej chodze do
                        ogrodka na piwko (specjalna wersja Okocimia o nazwie O.K. Beer z podroba znaku
                        firmowego Zywca czyli tanczaca para w strojach ludowych, $5 za butelke, 6% alk;
                        paskudztwo po ktorym ma sie kaca giganta ale za to smak przypomina ojczyzne ;)
                        Acah, raz ze znajmoymi bylismy i zamowilem tatara to oczywiscie wszyscy na mnie
                        jak na dzikusa patrzyli :)
                        Jesli sie kiedys wybieracie do LA, np na wybory, to zapraszam :)
                        • jutka1 Re: Hey ludzie z SM! 20.09.05, 23:43
                          W Komisji Wyborczej pracujesz? :-)))

                          Mialam w Warszawie dokladnie to samo, tylko bylam na randce, jednej z
                          pierwszych, if you know what I mean :-))) Zamowilam tatara, i... nie byl to
                          najlepszy pomysl.. ;-)))
                          • czajek76 Re: Hey ludzie z SM! 21.09.05, 00:40
                            Ja przezylem bez zadnych przygod. To chyba kwestia dezynfekcji C2H5OH ;)
                            W komisji nie jestem, ale na wybory sie zarejestrowalem. Mieszkam 100 m od
                            konsulatu :)
                            • jutka1 Re: Hey ludzie z SM! 21.09.05, 00:47
                              Nienienienienie.... mnie sie nic nie stalo, to partner sie zrobil zielony i
                              szybko po randce sie pozegnal! :-)))))))))))

                              Westwood blisko konsulatu, fakt :-)
                              • joeknew Re: Hey ludzie z SM! 21.09.05, 02:37
                                czajek pisal
                                "No wlasnie tez mi ktos kiedys wspominal o tym Chopinie ale mysle ze juz nie
                                istnieje bo nigdy mi sie go nie udalo zlokalizowac."

                                Ten Chopin byl na Wschod od MdR ulica Jefferson lub Washington Blvd.
                                Nie moge zapomnic przez te kelnerke Jagienke
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka