swiatlo
08.11.05, 01:02
Wpierw przyszedł New Orleans. Skala chaosu spowodowanego katastrofą była taka
że zaskoczyło to wszystkim. Wiemy jaki bandytyzm był jego wynikiem.
Potem uderzony został południowy Teksas. Tym razem mieszkańcy Teksasu
uprzedzeni doświadczeniem Luizjany sami się zorganizowali i wzięli prawo w
swoje ręce. Przypomnę że w Teksasie prawie wszyscy posiadają broń. Całe
sąsiedztwa się poorganizowały w grupy obronne przed bandytami.
W wyniku tych samoobronnych działań bandytyzm nie miał nawet okazji się
rozwinąć.
Jeżeli Europejczycy sami nie wezmą sprawiedliwości w swoje ręcę, jeżeli sami
się nie zorganizują, to powstanie islamskie ich zmiecie z powierzchni ziemi.
Państwo nie jest w stanie obronić swoich obywateli przed wewnętrznymi
rozruchami. Państwo jest za słabe i zbyt spętane wymogami poprawności
politycznej. Jedynie samoobrona mieszkańców jest w stanie zapewnić im
bezpieczeństwo. Ale niestety ludzie muszą się otrząsnąć z paraliżu i wciąż
mam nadzieję że na to nie jest jeszcze za późno.
Społeczeństwo obywatelskie nie polega tylko na tym że razem sprzątamy
trawniki. Polego ono także że razem potrafimy się bronić.