01.03.06, 19:18
Pytonijo, zaraza na razie przenikla z kraju sasiedniego mozambiku i pleni sie
w natalu. Do frajsztatu jeszcze nie doszlo, tu tylko szamba wybuchaja wskutek
nasaczenia gruntu i gowno plynie ulicami wartkiem potokiem wplywajac do
zalewu na vaal sktorego czerpie sie wode do mycia i picia.
Wszyscy w dupietomaja, zanieslim gowno pobrane z zalewu w sloiku do
municipality, smierdzialo jak stu skurwysyn wszesz i wzdlusz. Urzednicy sloik
z gownem zabrali, nic z tego nie wyniklo, murzyni nadal z gowna wylawiaja
ryby i jedza a turysci po gownie zegluja i wniem sie kapia. A potem dostaja
wszyscy masywnej sraczki i infekcji skory i biegna do apteki i monopolki.
Czyli szafa gra, kanapa tanczy, ruch w interesie i szwagier w kasie.
Odpowiadam Ci ta droga gdyz znowu mnie sie skonczyla karta, a moja skrzynka
zjad mi wszystkie emalie co je mialam schowane.
pozdrawiam Cie, weza i jeza,
Stokrotka
Obserwuj wątek
    • swiatlo Re: zaraza 01.03.06, 22:35
      Ciekawe czy był kiedykolwiek przynajmniej jeden post Pani Itoto po którym by
      nie zbierało mi się wymioty.
      Czy Pani mogłaby kiedykolwiek napisać jakikolwiek post gdzie nie będą
      występowały takie słowa jak "gówno", "skurwysyn", "sraczka", "kurwa", etc, i
      który by choć trochę wykroczył tematyką poza fekalia, smrody i podobne obsesje
      Pani Itoto?
      • pani-i-toto Re: zaraza 01.03.06, 23:17
        dobry czlowieku, widocznie lubicie jak sie wam na wymioty zbiera skoro nie w
        stanie jestescie ominac i czytacie kazdy moj post. No i w sumie to i moze
        dobrze bo przedtem skupialiscie sie na opisywaniu gwalcenia molestowania i
        memlania nieletnich nazywajac to eufemistycznie wychowywaniem dzieci w milosci
        i poszanowaniu rodzicow.
        W porownaiu wiec, rozczytywanie sie w moich postach ktore tu zamieszczam z
        czestotliwoscia komety Halleya jest pewnie mniej powiedzmy zboczone.
        Nie mam zazle bo choc post adresowany do konkretnej jest osoby i nie jestescie
        to bynajmniej wy drogi dobry czlowieku, to jednak zamieszczam go publicznie
        wiec kto chce niech czyta.
        Co do kupy to owszem, jest dla mnie sprawa wazna zwlaszcza jesli plywa w
        sasiadujacym akwenie wodnym. Jesli zas chodzi o kurestwo, no coz, uderz w stol
        a sam dobry czlowieku widzisz ze sie nie mozesz opanowac. Generalnie z moich
        pism kazdy wyczytuje co mu w duszy gra. Moze byc nawet i kurwa, ja tam nic
        naprzeciwko nie mam wrecz przeciwinie, nie widze inaczej.
        Stokrotka
        • luiza-w-ogrodzie Re: zaraza 02.03.06, 00:21
          pani-i-toto napisała:

          > Generalnie z moich
          > pism kazdy wyczytuje co mu w duszy gra. Moze byc nawet i kurwa, ja tam nic
          > naprzeciwko nie mam wrecz przeciwinie, nie widze inaczej

          Widac Swiato wyczytuje inne rzeczy niz ja ;oD
          Pozdrawiam, Stokrotko, nie daj sie kupie!
          Luiza-w-Ogrodzie
          ·´¯`·.¸¸><((((º>`·.¸¸.·´¯`·.¸¸><((((º>
          Australia-uzyteczne linki
      • jutka1 Re: zaraza 02.03.06, 01:20
        Trzeba umiec czytac kolego Swiatlo.
        Wole te fekalia - ktore akurat opisuja rzeczywistosc jaka jest tam gdzie
        Stokrotka przebywa - od ziejacych nienawiscia niektorych Twoich wpisow.
        Tak po prawdzie.

        Poza tym nieladnie sie wtracac.
        • swiatlo Re: zaraza 02.03.06, 05:04
          jutka1 napisała:

          > Trzeba umiec czytac kolego Swiatlo.
          > Wole te fekalia - ktore akurat opisuja rzeczywistosc jaka jest tam gdzie
          > Stokrotka przebywa - od ziejacych nienawiscia niektorych Twoich wpisow.

          Nie to żebym miał szczególną ochotę kontynuować tę dyskusję, ale skoro weszłaś
          po raz kolejny w ten temat, to czy mógłabyś podać jakiś konkretny przykład tej,
          jak ty to nazywasz, "nienawiści"?

          > Poza tym nieladnie sie wtracac.

          Nigdy się w Panią Itoto nie wtrącam, nie miałem na to też ochoty i teraz.
          Zapytałem się ino Pani Itoto dlaczego zawsze jej posty są pełne fizjologii.
          Tylko takie pytanie, nie ma wcale obowiązku odpowiadania :)
          • jutka1 Re: zaraza 02.03.06, 12:58
            Swiatlo, tez nie mam ochoty, wiec nie bede z wyszukiwarki wybierac cytatow.
            Wystarczy, jak nadmienie Twoje wpisy o "zawszonych, brudnych, cuchnacych"
            muzulmanach, czy wpisy o gejach.

            Co do wtracania, to mialam na mysli, ze ten watek byl listem do mnie czyli
            Pytuni, jako ze karta komorki sie Stokrotce wyczerpala i nie mogla inaczej
            odpowiedziec na moje zaniepokojone smsowe pytania ws. zarazy.

            PS. Styl Stokrotka ma, jaki ma. Jedni odczytuja doslownie, inni rozumieja co
            innego, kazdemu podlug potrzeb :-)
            • swiatlo Co do nienawiści.. 02.03.06, 18:02
              jutka1 napisała:

              > Swiatlo, tez nie mam ochoty, wiec nie bede z wyszukiwarki wybierac cytatow.
              > Wystarczy, jak nadmienie Twoje wpisy o "zawszonych, brudnych, cuchnacych"
              > muzulmanach,

              To poniżej pasa Jutko. Wyrwałaś ni w pięć ni z dziesięć z kontekstu, zupełnie
              te przymiotniki nie mają sie w nijak do naszych dawnych dyskusji o muzułmanach.
              Owszem było parę mocnych dyskusji o islamie, nie tylko ja brałem w nich udział,
              i nie tylko ja zajmowałem stanowisko jakie zajmowałem.
              Dyskusje były w konkretnym kontekście - podrzynania gardeł, podpalania
              samochodów, wysadzania dworców czy też strzelania uciekającym dzieciom w plecy.
              Podaj tamten kontekst jeśli jesteś na tyle uczciwa.

              > czy wpisy o gejach.

              Jeżeli tamto było poniżej pasa, to to już po prostu zwykłym celowym kłamstwem.
              Daje ci challenge - albo zacytuj moje nienawistne posty o gejach, chociaż
              jeden, rzucam ci wyzwanie - chociaż jeden mój nienawistny post o gejach. Jeżeli
              podasz chociaż jeden jedyny, ja oficjalnie posypię głowę popiołem i cię
              przeproszę. Jeżeli jednak nie potrafisz podać nawet jednego takiego postu, to
              zdaje się że mi się należą przeprosiny.
              • jutka1 Re: Co do nienawiści.. 02.03.06, 19:50
                Drogi Swiatlo, jak bede miec pare wolnych godzin, zeby wrocic (a najpierw
                znalezc) Twoje wpisy na ten temat z ostatnich 2 lat, to obiecuje, ze to zrobie.
                Natomiast jedna mam uwage na dzisiaj:
                Po pierwsze, nie bilam Cie ponizej pasa, tylko napisalam, jak odbieralam i
                odbieram niektore Twoje wpisy. Nie chodzi mi o to, czy jestes za czy przeciw
                muzulmanom czy gejom czy cyklistom, bo masz prawo do swojego zdania. Mnie chodzi
                o Twoj dobor slow, kiedy o pewnych rzeczach piszesz. To, co dla Ciebie jest byc
                moze obrazowe i kwieciste, dla mnie - czytelniczki - wydaje sie nienawistne,
                wlasnie przez ten dobor slow. Mowie tutaj o mojej percepcji i odbiorze, sorry.
                Maria np. jest, jak powszechnie wiadomo, przeciwniczka Islamu, ale swoje racje
                przedstawia w formie bardziej neutralnej, co mnie - czytelniczce - nie daje
                takiego wrazenia.
                Moze wiec pierwsza konkluzja, ze nie tylko tresc, ale forma tez jest wazna.

                Tak jak napisalam wyzej - przy najblizszej okazji wolnego czasu postaram sie
                znalezc cytaty. Jesli nie znajde, oczywiscie Cie przeprosze - ale z proviso jak
                ibid.
                :-)
    • jutka1 Re: zaraza 02.03.06, 01:16
      Stokrotko, toz to rzeczywiscie zaraza.
      Uwazaj na siebie, nie kap (czyt. komp) sie w zadnym akwenie, jedz tylko spam i
      popijaj coca cola.

      Matkoswinta. Cus strasznego.
      • pani-i-toto Granada 02.03.06, 20:15
        Pytuniu, nie myje sie w ogle, bo woda w kranie i prysznicu pochodzi wlasnie z
        owego akwenu, wiec pije sie brandy i brandy sie naciera. Co sie zre to sie juz
        nie pamienta, ale byl to moze z puszki tunczyk. Chyba. A moze z puszki zarcie
        psie albo pasta pomidorowa? Ktoz to wie?
        W kazdym razie sie nie dajem, i zyje sie ciekawie, mianowicie jak goscie zjadom
        to sie ich caluje sliniasto i potem obwieszcza "a w Granadzie - zaraza!" cycat!
        aha!
        Stokrotka
    • ewa553 gdzie jest stokrotka - 02.03.06, 08:45
      - przynajmniej tak mniej wiecej, zebym wiedziala co omijac:)))) sezon wyjazdowy
      sie zaczal, mianowicie.
      • jutka1 Re: gdzie jest stokrotka - 02.03.06, 13:00
        Ewciu, jesli w podrozach ograniczysz sie do Europy i Ameryki Pln., to bedziesz
        bezpieczna :-)))
    • pani-i-toto liscie w poscie 02.03.06, 20:24
      Nie rozumiem o co chodzi z ta fizjologia. W moim poscie wyrazalam troske o
      srodowisko naturalne, pisalam tez o spedzaniu wolnego czasu, zeglowaniu,
      ekonomii i ogolnie poruszalam kwestiami spolecznymi. Jesli zas ty drogi panie
      cierpisz na jakas manie womitniczo fekalijna i widzisz araba za kazdym drzewem
      i kupe pod kazdym lisciem w kazdym poscie to juz nie moja brocha. Psychiatra.
      Ksiundz. Czycos. Moze pomoze, to wie?
      • swiatlo Kupa w liściach 02.03.06, 20:41
        pani-i-toto napisała:

        > Jesli zas ty drogi panie
        > cierpisz na jakas manie womitniczo fekalijna i widzisz araba za kazdym
        > drzewem i kupe pod kazdym lisciem w kazdym poscie to juz nie moja brocha.

        Kupa pod liściami jest akceptowalna. Do tego służą między innymi liście - do
        przykrycia kupy. Oczywiście problem może i tak wystąpić jak wdepniesz w takie
        liście - niespodzianka będzie przykra.
        Dlatego jednak lepiej kupę zasypywać w dołku. Albo ją robić w miejscach
        specjalnie do tego celu predysponowanym.


        Arab za każdym drzewem rzeczywiście czyha.
        Pytanie - czy jest dobrze widzieć Araba za każdym drzewem?
        Odpowiedź - lepiej go widzieć jeśli go tam nie ma, niż nie widzieć gdy on tam
        jest.
        • pani-i-toto polemika sans fekalia 03.03.06, 19:45
          drogi swiatlo. Liscie nie sluza do przykrywania kup. Jesli w ogole moze byc
          mowa o sluzeniu do czegos, to liscie sa po to zeby wygladac pieknie, szelescic
          i oczyszczac powietrze w procesie fotosyntezy. Zalew na vaal nie sluzy do
          umieszczania w nim fekalij tylko do szumienia, odbijania promieni zachodzacego
          slonca i do zeglowania.
          Zas co do araba za kazdym drzewem. Obecny dominujacy wsrod oswieconych mas
          poglad jest taki iz swiat jest taki jakim go widzimy. Jesli wiec araba za
          kazdym drzewem widzisz - to on tam jest. Jesli zas za drzewem widzisz baranka z
          motylkiem to jest tam kurwa (za przeproszeniem drogiego swiatly, ale juz nie
          moglam strzymac) jest, nie ma zas tam araba.
    • ewa553 Jutka! Nie strasz! 03.03.06, 19:50
      Wybieram sie do Chile! Mam nadzieje, ze to nie tam potoki g... plynace....
      • jutka1 Re: Jutka! Nie strasz! 04.03.06, 13:28
        Chile jest OK Ewciu :-)))
        Przynajmniej w temacie kupy i zarazy :-D
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka