chris-joe Telefonia 05.05.06, 01:15 Dobrych pare miesiecy temu zrzeklismy sie uslug telefonii Bell'a, bo strasznie kleiste mieli lapy i trzeba bylo czujnie sledzic kazdy rachunek. Dzwonilismy, reklamowalismy. Poszlismy na Rogers'a. Kurna, znow sie lepia! Bedziemy dzwonic, reklamowac. Pozostal nam jeszcze Sprint. Nie zeby chodzilo o 5 dolcow miesiecznie wte czy wewte, ale o tzw. pryncypia, job jego tate. I nagle przyszla nam do lbow mysl szatanska- precz z telefonia! Tzn. ta landline takzwana. Transkontynentalne i transoceaniczne rozmowy tak, czy siak robimy przez Skype'a. Lokalne- tak, czy siak przez komorki wynajete. Ze zdziwieniem iscie rewolucyjnym zaczelismy sobie przypominac, kiedy to ostatnio uzywalismy ziemskiej telefonii. I nijak nie moglismy sobie przypomniec. Ktos tak ma? Odpowiedz Link
don2 Re: Telefonia 05.05.06, 17:53 jak sie ma stale lacze internetowe linia telefoniczna to nic nie pomoze- abonament za telefon placisz.Mozna nie gadac-nie placisz za rozmowy. Wlasnie zmieniam operatora-place za net ,nie place za rozmowy telefoniczne w kraju.Jak by nie kalkulowac dymaja nas jak chca.PS internet bez kabla podobno slabo dziala. Odpowiedz Link
chris-joe Re: Telefonia 05.05.06, 19:57 Mam internet kablowy high-speed. Mialem takiz sam jakis czas temu przez telefon- rzeczywiscie roznice sie odczuwa. W kazdym razie jesli zdecydujemy sie wypieprzyc landline za okno, internetu to nie ruszy. Odpowiedz Link
jutka1 Re: Duperele w trampkach, czyli samo zycie-cz.5 07.05.06, 08:47 Ewciu, zaloz nastepny odcinek, bo ten sie juz przelewa. A ja jade w gory. Ognisko na lace znajomych, etc. Bawta sie dobrze jako i ja uczynie :-))) Odpowiedz Link
ani-ta Re: Duperele w trampkach, czyli samo zycie-cz.5 07.05.06, 23:17 Ewcia to zdaje sie, ze wyjechana teraz jest? mysle, ze najbezpieczniej bedzie watek pociagnac dalej, zebrac ochrzan od niej jak wroci zesmy nowego nie zalozyli i potem przerzucic ewentualna rozmowe na nowy, ktory ona zacznie... bo przeca milczec sie tak zupelnie nie da:P :) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Duperele w trampkach, czyli samo zycie-cz.5 07.05.06, 23:19 Dobra, tak zrobmy. :-) Milczec mozna, choc czasem sie nie da. Fakt. Ale ja teraz odpelzam kroczonc do sypialni. Londynska podroz ciagle sie daje we znaki. Dobranoc Anitko :-))) Odpowiedz Link
ani-ta Re: Duperele w trampkach, czyli samo zycie-cz.5 07.05.06, 23:22 kolorowych snow;) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Duperele w trampkach, czyli samo zycie-cz.5 08.05.06, 09:20 Pod nieobecnosc gospodyni watku mozna skrecac, scurviac, i co nam sie zywnie podoba! ;-))) Dzisiejsze duperele to slonce, blekitne niebo, wiosna cala geba, i sterta rzeczy do zalatwienia. Plus prace ogrodnicze po powrocie "z miasta". Zycze milego dnia, i dobrych nastrojow :-) Odpowiedz Link
ani-ta Re: Duperele w trampkach, czyli samo zycie-cz.5 08.05.06, 14:48 szpinak rzadzi w kuchni:) dwie wielkie siaty ulegaja rozczlonkowaniu na listki i nozki, potem czeka go plukanie, potem pichcenie na dwa sposoby... a na koniec wielka wyzerka:)))) mniaaaam:)) teraz to juz wiem, ze wiosna przyszla!!!:))))))) P.S. i pomyslec, ze kariera szpinaku rozpoczela sie od wielkiej pomylki! pewien badacz "machnal" sie w obliczeniach i wyszlo mu, ze w tej "trawie" jest wiecej zelaza niz w innym zielsku:) mit obalony... ale smak... pozostaje:))) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Duperele w trampkach, czyli samo zycie-cz.5 08.05.06, 15:06 Wlasnie w sobote popelnilam szpinak. W calosci liscie i ogonki, umyte i wysuszone, na goraca oliwe, do tego sok z cytryny, sol, pieprz i czosnek. Mmmmm. :-) Odpowiedz Link
ani-ta Re: Duperele w trampkach, czyli samo zycie-cz.5 08.05.06, 23:34 no:) to byla moja wersja:) dla reszty rodziny z sosem beszamelowym bez czosnku:) efekt - mialam nadzieje, ze na 2 dni wystarczy... ale nas nie docenilam:) babcia zawsze kazala odcinac ogonki, bo lykowate! no to odcinam:) strasznie duzo tych odpadkow:P nastepnym razem moim zrobie z ogonkami - jak nie beda glindzic... to nastepnym nastepnym - sama sprobuje:PPPPP to sie nazywa minimalizacja ryzyka:) jutro mloda kapustka z rownie mlodym koperkiem:) Odpowiedz Link
jutka1 Re: Duperele w trampkach, czyli samo zycie-cz.5 09.05.06, 09:14 Sprobuj z ogonkami - mnie nigdy nie wydawaly sie lykowate. Dzisiaj robie najazd na Epi we Wroclawiu, juz sie ciesze na te rozne "egzotyczne" salaty i inne zieleniny. Moze bedzie kolendra? :-) Swieci slonce, ptaki sie dra, a na bzach pierwsze kwiaty. Dobrze jest. :-D Odpowiedz Link
ewa553 Kochane jestescie Dziewcyznz, ze swoim posluszewns 09.05.06, 18:48 lecem zakladac nowz wontek. Odpowiedz Link