19.04.06, 06:33
Bo ja jeszcze nie...ale zaraz sie klade
Wlasnie wrocilam z Pittsburgha i spotkania z zywymi i umarlymi...
Po drodze tez obiadzik z "Jureczkiem" zjadlam. Donosze ze ma sie dobrze
chlopak i nie zmienil sie od ostatniego spotkania w Mannheim.
Zona tez sie ma dobrze.
A ja mam sie swietnie...kurde jaki super urlop se zafundowalam...
Nawet pogoda sprzyja.
Papapa robaczki

I tym optymistycznym akcentem
pucio, pucio
Obserwuj wątek
    • kan_z_oz Re: Spicie? 19.04.06, 08:03
      Nie spimy tylko prasujemy. U mnie srodek dnia.

      Kan
    • ewa553 Re: Spicie? 19.04.06, 08:05
      szfedziu, Ty jestes aktywna jak pszczolka! Nie dosc ze rodzinne, to jeszcze
      forumowe spotkania zaliczasz. Ciesze sie, ze Jureczek zyje:)))))) choc co to za
      zycie bez P2.....
    • jutka1 Re: Spicie? 19.04.06, 09:57
      Ja spalam :-)))
      Fajna masz wycieczke :-D

      Baw sie dobrze, nieustajaco! :-)
    • akawill Re: Spicie? 19.04.06, 23:24
      Oooo, legendarny Jureczek się pojawił...
      Ten to się dopiero pojawia i znika...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka