lucja7
21.11.06, 18:46
Ktos napisal: forum zdycha.
Ja zarezerwowalam sobie dzis cale popoludnie zeby powymieniac opinie i
pomadrzyc sie na forum i co?
Jutka byla obecna (bylo przyjemnie, merci, merci), no ale ona frilans w
rozterce, a reszta zasuwa produkcyjnie z zamknietymi oczyma. Nawet Ertes,
zapedzony skutecznie do roboty zamikl, jest bowiem na starance, wiec nie ma
czasu na cytowanie humorystycznej masowej prasy wieczorowej (podawanej przez
niego jako prawdziwe informacje zreszta, co stanowi caly szarm osoby).
Papiez znow nic nie powiedzial, Irak jest rutyna, chlopcy gina (Rumsfeld),
Ben Laden nie wiadomo czy istnieje, Igrzyska olimpijskie spia, terrorystom
stalo sie wygodnie w nowej konfiguracji wiec leniwie odechcialo im sie
atakowac bo zrozumieli ze Amerykanie lepiej odwalaja propagande niecheci do
Zachodu, bomba atomowa tez stala sie rutyna odkad dzicy opanowali jej
technologie, smutek, rutyna a a.
Nieudany watek o szkole polskiej nie uratowal ani swiata ani forum. Podobnie
o polskich dupach. Ukazal sie juz watek wzywajacy do opowiadania glupot
(popierdolmy sobie). Tak czy owak puknie nam wkrotce 100K :) (ze mna
wlacznie). Rutyna, znow.
Gdy tak patrze na tamaty jeszcze mozliwe wsrod nas (nie chce nikogo dziergac),
to mysle ze pozostaje nam dekadencja typu JC czyli pierepalki z kuzynami i
szwagrami narzeczonego z tlem w kolorze Amazonii, oraz tematy typu "o niczym".
Smutne to wnioski, ale mysle ze trudno jest zyc w jakims tam kontekscie
socjalnym nic w nim nie robiac. A tylko pierdolac banialuki.
Wiec zgadzam sie z opinia ze "forum zdycha", co jest zreszta normalne, po
tylu latach aktywnosci i wysilku intelektualnego!!
Mam wiele propozycji tematow dyskusji, ale wychodza one poza ramke "polonii",
tak z tytulu, jak z mozliwosci ich traitement tutaj.
Zdycha czy nie?
Blagam, nie odbierajcie tego jako czepianie sie, lecz jako proste pytanie czy
ciagniecie czegos na sile ma sens? I jaki w wypadku jesli ma?
Odpowiedzi typu "jak sie nie podoba to zjezdzaj" nie akceptuje.
Ani ze dobrze nam tak jak jest, bo jest i leniwie i smutno.
Oh lala, to dopiero sie rozpisawszy, pieprzac smutnie,