sofija_biala
13.09.10, 22:01
Znacie to z własnego podwórka?
kielce.gazeta.pl/kielce/1,35255,8365754,I_nie_oddam_ci_dziecka__Bezsilnosc_sadow_wobec_matczynego.html
U nas kolejny okres walki o spotkanie z Młodszym. Raz na jakiś czas exia ma takie fazy i w związku z nimi Młody nagle nie chce się z ojcem spotykać, nawet nie bardzo sie chce bawić z nim, jak M przyjedzie do domu exi. Dziwnym trafem te okresy zbiegają się wyraźnie w czasie z kolejnymi etapami w naszym związku.BYły problemy, jak się pobraliśmy, kolejne, jak się ex dowiedziała o ciązy a teraz, bo dzieciątko.
"Podobno" Młodemu się nie podoba bycie pod jednym dachem z noworodkiem.
Za to, kiedy jest u nas, to nawet na rower nie chciał wyjśc z M, bo wolał siedzeć ze mną przy junorze i asystowac przy kąpielach. Negatywnych reakcji nie obserwowaliśmy.
Załamuje mnie ta bezradość wobec jej zagrywek ale i wielkiego wpływu na Młodego. Nam się spodobał pomysł uzależnienia alimentów od "współpracy" matki z ojcem w związku z kontaktami z dziecmi.