Nie bylo mnie dwa tygodnie i tu takie zaleglosci!!! I widze, ze tak jak nam
przybywa watkow, tak byłe sa coraz bardziej zjadliwe. Jakas prawidlowosc?
Ale nie o tym chcialam pisac. Co wy, moje wspoltowarzyszki i !ostatnio!
wspoltowarzysze niedoli, co o tym sadzicie. Mala byla u nas jakis czas temu,
a ze jest dzieckiem z gatunku:Chce, daj, to moje, teraz, klamiesz, juz cie
nie kocham, to nie wyrobily moje skolatane nerwy i dostala klapsa, chociaz
powiedzmy sobie szczerze, bylo to raczej pro forma, takie klepniecie, w zyciu
bym sie nie odwazyla jej np. wlac tak jak to zrobil jej ojciec gdy wrocil z
pracy. Kwestie lania dla dzieci zostawmy na boku. Moze na inny raz. Chodzi o
to, ze po tym zajsciu odbylo sie kilka rozmow i Mala zrozumiala i wydawala
sie byc pogodzona z tym faktem. Blad. Pierwszy blad. Nie ufaj obrazonemu
maluchowi. Oczywiscie wszystko opowiedziala mamie. No i wczoraj, pojechalismy
po nia, a ta jak nie wyskoczy z klatki i z buziaczkiem na mnie: ty su***
jeszcze raz uderzysz moje dziecko to cie zaj***. Oczy mi sie otwarly ze
zdziwienia, moj facio mowi do niej: magda przeciez o tym mowilismy, nie wiesz
jaka byla sytuacja, a ona dalej swoje. Ja sie nie dozywalam choc mialam
ochote wytargac ja za wlosy!!! Na koncu krzyczala za mna: ty gruba babo,
zadzwonie do greenpeace,ze M trzyma w domu nielegalnie wieloryba (dodam, ze
nie jestem gruba w sensie wieloribim, ot nie jestem chudzizna, mam taka
dziwna budowe po mamie - dosc szerokie biodra) i zadzwonie do twoich
starych!!! Grrr! M prawie ekslpodowal, samozaplon, normalnie. Wieczorem
zadzwonila i powiedziala, ze nie wyobraza sobie komunii malej, bo ona mnie
nie zaprosi, oczywiscie najblizsza rodzina si, ale ja nie. M sie pyta : a
twoj gach? ONA: no przeciez on ja wychowuje!!! Aha. Ja tylko swiece oczami i
kupuje prezenty. Mierzi mnie jak pomysle, ze M ma tam pojsc! Sam. On mowi, ze
to swieto malej. No niby tak, tylko czemu ja znowu dosatej po dupie? I
jeszcze cos, wmowila sobie, ze dostala jakies eski z netu ode mnie i ze mam
jej nie gnebic. No nie znosze jak mi sie cos wmawia!!! Dziewczyny!!!