agamagda
21.09.04, 12:46
Od jakieś czasu wchodzę na to forum i choć sama nie jestem "macochą" tematy
tu poruszane mnie pośrednio też dotyczą. Czytając posty różnych Nex (nie
dotyczy to żadnej z was bezpośrednio) nasuwają mi się pewne uwagi ogólne.
Piszę z subiektywnej pozycji Ex, - drażnią mnie komentarze dot. pazerności
Ex, szantażu i potencjalnych chorób psychicznych.EX. generalnie ma się
wrażenie że wszystkie Ex to harpie żywiące się ludzką krwią.. W komentarzach
jest dużo jadu, jakbyście miały żal do Ex ze one w ogóle istniały.
Dziewczyny!!! przecież gdy brałyście faceta z "odzysku" byłyście świadome że
on miał przed wami życie i uczuciowo był związany z rodziną którą tworzył
przedtem (zresztą będzie związany z nią do końca życia, w negatywny bądź
pozytywny sposób). Niestety nigdy nie będziecie tą Jedyną w jego życiu -
wynika to z pozycji Next. Nie oznacza to oczywiście że nie będziecie tą
najważniejszą, ale podkreślam nie będziecie tą Jedyna.
Druga sprawa która mnie denerwuje w komentarzach Next to kwestie finansowe
tzw pazerność, Dziewczyny dziecko naprawdę drogo kosztuje. Wysokość alimentów
jest ustalana na podstawie dochodów a nawet jeśli wam się wydaje to dużo - to
jest dla JEGO dziecka. Koniec zwiazku z matką nie oznacza końca związku z
dzieckiem- Nie wiem co Wam się wydaje, że Exy wydają to na siebie na fryzjera
i kosmetyczkę??? Jeśli pojedzie na wakacje i więcej wyda to przecież jest to
w jakiś sposób normalne. Czy kiedyś przeliczyłyście, ile musiałybyście wydać
na opiekunki jeśli dziecko mieszkałoby z Wami - i czy w takiej sytuacji
byłybyście z waszym M.
W tym poście chodzi mi o to żebyście zrozumiały, że to Next jest tą następną
i musi zaakceptować zobowiązania jakie wypływają z poprzednich związków
waszych obecnych M