alka23
29.03.05, 13:56
wczoraj EKS była u nas po raz pierwsz w domu, przyjechała po dziecko!! Nawet
ją wpuściłam, a tak zarzekałam się że tego nie zrobię!! Dzieciak prawie
fruwał w powietrzu ze szcęścia widząc że ze spokojem do siebie mówimy. Cieszę
się.. tylko kiedy przestanę dostawac dreszczy na jej widok?!
Poki co mamy wizyte w sprawie komunii w sobotę, i tak coś czuje nosem, że ta
idylla potrwa do czasu aż dodatkowe pieniążki wpłyną na konto..Ale.. OBYM SIE
MYLIŁA!!!