03.05.05, 13:55
juz taki temat byl przerabiany, ale mimo wszystko mam dwa pytania, na ktore nie mam jednoznacznej odpowiedzi. Dlatego moze mi pomoze wasza opinia....

po pierwsze - dostalam zaproszenie na komunie dziecka M, kontakty z Ex (jezeli chodzi o mnie) sa rowne zeru, tzn brak jakichkolwiek kontaktow (ale znamy sie osobiscie z czasow "przed". Dzieci byly u nas na swieta i z nimi nie ma raczej zadnych klopotow- w sensie podejscia moim do nich i odwrotnie tez raczej nie bylo zgrzytow na lini"dzieci-nowa kobieta ojca".

i teraz pytanie: mam zamiar isc tylko do Kosciola, gdzie mam sie umiescic ? Nie chcialabym byc "gwozdziem programu", ale tez nie chcialbym siedziec w kacie, przepraszajac ze jestem....

drugie pytanie: co mozemy dziewiecioletniej dziewczynce na Komunie podarowac? Jakos kase uwazam za ostatecznosc, dodam tyko, ze M pokrywa caly kost komunii

jezeli macie jakies pomysly to prosze, bo ja juz chyba nic nowego nie wymysle ,wink

pozdrowka
Obserwuj wątek
    • madalenka25 Re: komunia 03.05.05, 15:04
      jesli dostałas zaproszenie tzn że było konsultowane z matką, znacie się to może
      spytaj jej wprost czy jest to tylko zaproszenie pro forma czy nie??

      do kościoła bym poszła - na srodku siedziec nie musisz ale i w kącie tez nie ma
      co się chować, po mszy złozyc zyczenia i jeslisz wiesz że źle będziesz się czuła
      w tym towarzystwie to ja bym sobie odpuściła przyjęcie

      prezent?? moze aparta fotogroficzny? albo jakis sprzęt grający? spytaj Młodej co
      chce?

      u mnie tez komunia w tym miesiącu i powiem, że mam stracha ale z innej strony -
      Młoda wprost powiedziała ojcu że ma być sam i od razu dodała że Domowy będzie
      bo go zaprosiła i zyczy sobie by zachował się na poziomie, choc przyznam się że
      obawiam się tego spotaknia i nadal rozważmy obecnośc Domowego na przyjęciu bo w
      kościele jest bez dyskusyjne

      a kiedy ja usyszałam od swojego eks że wolałby kasy nie dawać bo nie wiadomo na
      co pójdzie to mało nie padłam ze śmiechu, więc zasugerowałam apart fotograficzny
      i chyba trafiłam - komunie finansuje sama

      do zobaczenia smile)
    • madalenka25 prezent 03.05.05, 16:46
      Młoda dostanie Biblie - z dedykacja - to mój prezent dla niej w końcu to
      Pierwsza Komunia
      • atiwoj2 Re: prezent 04.05.05, 12:51
        madalenka25 napisała:

        > Młoda dostanie Biblie - z dedykacja - to mój prezent dla niej w końcu to
        > Pierwsza Komunia


        Wiesz, mysle, ze to jest naprawde dobry pomysl z ta Biblia, ja pamietam dostalam taka ilustrowana i bardzo ja lubilam, bo mozna bylo latwiej zrozumiec. Przynajmniej wtedy....,

        Ja z moich prezentow komunijnych smieje sie do dzisiaj (chociaz wtedy nie bylo mi do smiechu ) dostalam piec krysztalow i robot kuchenny.... Coz, byly ciezkie i dosc dziwne czasy.

        Dzieki za rade, bo czasu coraz mniej
        To do zobaczenia
        • pelaga Re: prezent 04.05.05, 12:54
          Moj Mlody marzy o psie i rowerze. Obiecany ma komputer, ale on chcialby rower i
          psa poza komputerem. Niestety na wszystko nie wystarczy kasy zabranej po
          rodzinie sad Moze rower w przyszlym roku na urodzinki dostanie, na razie musi
          zadowolic sie mniejszym. A psa chyba ze schroniska wezme po komunii, miekne
          powoli, urabia mnie niesamowicie wink))
          • balladynka Re: prezent 04.05.05, 13:08
            pelaga napisała:

            A psa chyba ze schroniska wezme po komunii, miekne
            > powoli, urabia mnie niesamowicie wink))

            Wez Pelaga, nie daj sie prosicsmile))) One maja tam tak okropnie! Jak pojedziesz i
            zobaczysz te biedne kundelki to bedziesz chciala wszystkie zabrac. A zobaczysz
            jak sie Twoj Syn ucieszy! Uratujesz jednego burka a za to Cie bedzie kochal nad
            zyciesmile No wez pieska...pliiiiiissssmile))
            • pelaga Re: prezent 04.05.05, 13:12
              Jak wezme to sie pochwale smile Na razie sie lamie wink) Do schroniska taktycznie
              jeszcze nie pojechalam, bo wiem, ze zmiekne zupelnie i wroce pewnie z trzema
              psami wink A warunki dla pieska mam, tylko, ze pies to obowiazek i koszty...
              Jeszcze odrobina rozsadku mnie hamuje wink)
              • e_r_i_n Re: prezent 04.05.05, 13:36
                pelaga napisała:

                > ze pies to obowiazek i koszty...

                Obowiazek to sie zgodzę, ale koszty nie takie wielkie. Oczywiscie jesli sie
                przyzwyczai takiego zwierza tylko do suchej karmy, to odczuje sie wydatek,
                ale spokojnie mozna psa karmic kasza ugotowana na kurzych skrzydlach, z
                dodatkiem jakichs warzyw i wtedy nie jest to obciazenie smile
              • pelaga Chwale sie :) 09.05.05, 17:18
                Mamy w domu piekna brazowa sunie smile)) Jest bardzo wystraszona, chyba byla bardzo
                zle traktowana. No i puscila mi fantazyjnego pawia w samochodzie wink))
                Mlody na krok jeszcze od niej nie odszedl smile))
                Chyba mi odbilo zupelnie smile
                • jayin Re: Chwale sie :) 09.05.05, 17:36
                  pelaga napisała:

                  > Mamy w domu piekna brazowa sunie smile)) Jest bardzo wystraszona, chyba byla bardzo zle traktowana. No i puscila mi fantazyjnego pawia w samochodzie wink))
                  > Mlody na krok jeszcze od niej nie odszedl smile))
                  > Chyba mi odbilo zupelnie smile

                  smile))))
                  Jesteś niesamowita.
                  Gratuluję piesa w domu! smile) Zobaczysz - psy pięknie odpłacają się swoim Ludziom miłością i przywiązaniem. Szczególnie te ze schronisk... A Młody pewnie zachwycony?smile

                  Sama wzięłam pół roku temu malutkiego zwierza do domu. Tyle, że kota. Wariactwo totalne. Też bez zastanowienia większego - jednego dnia nie ma ktoa, drugiego JEST. Ale teraz nie wyobrażam sobie jak to było, jak Koty nie byłosmile

                  pozdr. i głask dla suni

                  J.
                • wipsania Re: Chwale sie :) 09.05.05, 19:02
                  Gratulacje! (Z powodu powiększenia rodziny).
                  Moja, też ze schroniska wzięta, nie tylko zapawiowała ale i obsrała samochód,
                  kiedy wieźliśmy ją do domu. Dwa razy trzeba było stawać i czyścić.
                  Pawie zresztą zdarzały się i później, więc przed podróżą dłuższą niż 40 min -
                  tyle wytrzymywała - dajemy pół aviomarinu.
                  Ja postawiłam warunek, że rano wychodzi córka - zanim uda się do szkoły. I
                  przestrzegam tego - choćby się waliło i paliło. Usprawiedliwieniem jest tylko
                  choroba. Po szkole też, chyba że wraca późno. Wieczorem M., ja w południe, bo
                  młode to jeszcze i musi dość często wychodzić.
                  Będzie Was bardzo kochała!

                  • pelaga Re: Chwale sie :) 09.05.05, 20:20
                    U mnie na szczescie problem spacerow odpada. Zalozenia byly, ze pies ma byc
                    "dworowy", ale juz widze, ze na noc bedziemy ja brac do domu, bo przeciez szkoda
                    taka slicznote zostawiac sama na dworze smile))
                    Podbila juz serca Mlodego, moich bratankow i rodzicow tez smile)) No i moje smile
                    A koty tez kocham, tylko, ze Mlody uczulony jest okropnie na kota.
                • balladynka Re: Chwale sie :) 09.05.05, 21:42
                  Hej!! Super!!! Pelaga, jestes extra! Tak sie cieszesmile)) A jak ja nazwalas?
                  (chyba ze jest gdzies dalej ta informacja-nie czytalamwink
                  Pozdrawiam serdecznie. Jeszcze tylko dodam ze moj kot ze schroniska jest
                  znacznie wdzieczniejszym kompanem niz ten z dobrze ulozonego, szczesliwego domu
                  takze Twoja sunia bedzie slodziuchna i kochana, zobaczysz. Kilka dni bedzie
                  troche dzika ale potem sie rozkrecismile
                  • pelaga Re: Chwale sie :) 10.05.05, 07:52
                    Chyba bedzie Sawa (bo wczoraj Mlody zdanie zmienial kilka razy smile
                    Sunia slodziasna, wyspala sie na dywanie przy lozku, w nocy troszke pobuszowala
                    po domu. Jest grzeczna i nawet nie napaskudzila smile))) Dzis wielkie kapanie smile
            • madalenka25 Re: prezent 04.05.05, 13:12
              a moja Młoda nic niechce na komunie - no może lalkę i zagarek żeby sie więcej
              nie spóźniać

    • pelaga Re: komunia 04.05.05, 09:10
      Komunie finansuje sama. Ex dziecka nie widzial od pazdziernika 2003 roku.
      Wyslalam zaproszenie dla niego z rodzina, ale obejmujace tylko wizyte w
      kosciele. U nas na kazda rodzina przypada 5 wejsciuwek do kosciola reszta gosci
      stoi przed kosciolem, bo sie tyle ludzi nie miesci. Caly czas sie lamie, czy
      dac mu jedna wejsciowke. Bardzo jestem ciekawa Waszej opinii. Czy powinnam
      dawac ojcu wejsciowke, skoro przez dwa prawie lata nie byl ciekawy jak wyglada
      dziecko??????????????? Skoro nie zadzwonil teraz zeby powiedziec, czy sie
      wybiera, czy nie??? Komunia juz w te niedziele. Nie wyobrazam sobie goscic ich
      w moim domu. Ciekawe, czy w ogole przyjedzie. Na prezenty nie licze zadne.
      Przygotowuje dziecko, ze ojca moze nie byc na komunii, zeby sie nie
      rozczarowalo.
      • pelaga Re: komunia 04.05.05, 09:11
        > 5 wejsciuwek

        Przepraszam za byka.
      • wipsania Re: komunia 04.05.05, 11:00
        pelaga napisała:
        Czy powinnam
        > dawac ojcu wejsciowke, skoro przez dwa prawie lata nie byl ciekawy jak
        wyglada dziecko???????????????

        Nie dawaj! Szkoda, żeby wejściówka się zmarnowała - chyba że nie masz co z nią
        zrobić.
        Gdyby jednak dręczyło Cię poczucie, że a nuż by się pojawił cały chętny i przez
        brak wejściówki kontakt z dzieckiem nie został nawiązany, to postanów, że w
        takiej sytuacji dasz mu swoją. Ja przynajmniej tak bym zrobiła - a dziecku
        powiedziała, że stałam trochę z boku, dlatego mnie nie widziało.
        • madalenka25 Re: komunia 04.05.05, 11:16
          jasne - bo tatus się zdecyduje w ostatniej chwili to ja mam mu pójśc na rękę -
          a g..no

          Pelagia - niech eks sie konkretnie zadeklaruje i juz - małe dziecko nie jest i
          chyba zna swój rozkład zajęć a Młodemu powiedz prawdę, nie wolno trzymac go pod
          kloszem i karmic bajeczkami o cudownym tatusiu - bo przebudzenie moze byc
          bardzo bolesne i Tobie sie oberwie - wiem to z własnego doświadczenia

          poinformuj go pisemnie o sytuacji - potem sie przed Młodym nie wyprze i Ciebie
          nie wrobi w utrudnianie kontaktów
          • wipsania Re: komunia 04.05.05, 11:38
            Madalenko - czytując posty Pelagi, nie wydaje mi się, żeby jej dziecko było
            karmione bajeczkami o "cudownym tatusiu". Trudno zresztą byłoby to praktykować
            przy całkowitym braku zainteresowania.
            Nie chodziło mi, broń boże, o pójście "tatusiowi" na rękę. Rozpatrywałam to
            raczej w kategorii cudu - i gdyby taki nastąpił (i tylko wtedy), to można coś
            poświęcić dla dobra dziecka.
            Czy Ty nigdy nie miałaś wątpliwości, jaką decyzję podjąć? I zniknęły one już po
            podjęciu takowej? Wydaje mi się, że Pelaga mimo wszystko wątpliwości ma, stąd
            jej pytanie.
            Może nie wyraziłam się dostatecznie jasno, ale moja rade jest po to, żeby osoba
            w takiej sytuacji nie zadręczała się pytaniem "czy dobrze zrobiłam?" "a może
            trzeba było zostawić, bo jeśli przyjdzie i nie dostanie się do kościoła, to
            Mały będzie cierpiał jeszcze bardziej...." itp itd
            • pelaga Re: komunia 04.05.05, 12:04
              Od gdzies okolo roku nie karmie juz dziecka mitem zapracowanego ojca.
              Zmadrzalam. Ale jakies glupie takie watpliwosci sie mnie czepily o te cholerna
              wejsciowke. Chyba nie dam jej mu raczej.
            • madalenka25 Re: komunia 04.05.05, 12:08
              kurna Domowy ciągle mi powtarze, żebym nie stosowała skrótów myślowych smile

              ja bym zadzwoniła i chciała konktetnej deklaracji bo np ciocia kazia prosiła o
              wejściówkę i
              1. jesli tak - to ok przed kościołem o godz.. - jeśli sie spóźni to wchodzi
              ciocia kazia
              2.jesli nie - to niech będzie świadmo, że nie wejdzie gdy mu sie odmieni

              ja taka polityke stosuje wobec własnego eks i sie sprawdza, nie dopuszczam do
              kłotni, przepychanek słownych itp - fakt czasem duzo nerwów mnie to kosztuje
              ale wart - właśnie dla Młodej
    • pelaga Re: komunia - sprawozdanie 09.05.05, 17:25
      A wiec juz jestesmy po komunii smile
      Dzieciaki cudowne, msza slicznie przygotowana. W kosciele pojawil sie ex, mimo,
      ze nie potwierdzil swojego przybycia po otrzymaniu zaproszenia. Poniewaz u mnie
      w rodzinie kilka osob wybieralo sie tylko na przyjecie ze wzgledu na chorobe,
      ktora nas wszystkich sciela z nog, zresztawaly mi sie dwie wejsciowki i w
      glupocie swojej postanowilam je dac jednak im, zeby Mlodemu bylo milo.
      Rozgladalam sie pod kosciolem, ale nie bylo ich, wiec po prostu weszlismy do
      srodka. Po mszy zaprowadzilam do nich Mlodego, przywital sie, zrobilismy zdjecie
      (kto wie... moze ostatni raz widzial ojca...) i oni poszli w swoja strone, a my
      w swoja strone. Od babci dostal ksiazki, a od ojca UWAGA: PLECAK wink)))))
      Ogolnie jestem zadowolona, ze wyslalam im zaproszenia, to byla dobra decyzja
      podjeta dla dobra dziecka i na jego zyczenie. A ja nadal spokojnie patrze w
      lustro smile))
      • jayin Re: komunia - sprawozdanie 09.05.05, 17:38
        pelaga napisała:
        > Ogolnie jestem zadowolona, ze wyslalam im zaproszenia, to byla dobra decyzja
        > podjeta dla dobra dziecka i na jego zyczenie. A ja nadal spokojnie patrze w
        > lustro smile))

        To dobrze smile
        Młody będzie miał dobre wspomnienia z komunii.

        pozdr.

        J.
      • atiwoj2 Re: komunia - sprawozdanie 09.05.05, 19:30
        u nas tez juz po....

        mysle, ze wszyscy staneli na wysokosci zadania. Njpierw chcialam byc tylko na
        samej mszy, ale po wyjsciu z Kosciola byl taki chaos- lalo jak z cebra, tak ze
        nawet nie bylo jak zlozyc zyczen dziecku, pomysalam ze pojade tylko do lokalu ,
        zeby dac prezent i zeby nasze dziecko moglo sie przywitac z rodzenstwem. (Po
        ostatnim pobycie u nas na swieta wielkanocne, baaaaaardzo sie polubily).
        Skonczylo sie tak, ze wszyscy siedzielismy przy jednym stole i to co wydawalo
        mi sie jeszcze kilka lat temu nie do pomyslenia mam juz za soba. Z Ex
        wymienilysmy kilka grzecznosciowych zwrotow (nawzajem sobie podziekowalysmy wink)

        Mysle, ze taki uklad jest najlepszy dla wszystkich, ale mysle, ze najwiecej
        skorzystaja NASZE dzieci. Bo jak to sie mowi - wszystkie dzieci nasze sa.

        Co do prezentu, oprocz calkowitego pokrycia kosztow komunii, kupilismy Biblie
        (tu sie przyznaje, zasugerowalismy sie pomyslem Magdalenki25 ), pamietnik z jej
        ulobionymi bohaterkami i jak zwykle okolicznosciowa karte..

        MAm nadzieje, ze mimo bardzo deszczowej pogody, mala bedzie wspominac I Komunie
        przede wszystkim cieplo i rodzinnie...

        • pelaga Re: komunia - sprawozdanie 09.05.05, 20:24
          Super smile W sumie to ja Ci zazdroszcze, bo ja tez bylabym sklonna (jeszcze dwa
          lata temu) goscic next na komuni. No ale o czym tu mowic w moim przypadku, po
          tym co tatusiek ostatnio zaprezentowal sad
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka