No niezbyt macochowy, ale kurcze dodatkowy stres weselny

Bo teraz goscie dzwonia i pytaja co chcemy w prezencie.
Jakos umknelo nam myslenie na ten temat, wiec juz nie wiem, czego chciec

chca sie skladac w 3 pary i kupic cos porzadnego a nam sie koncepcja
skonczyla

bo mamy 2 mieszkania, prowadzilismy 2 gospodarstwa domowe, wiec odkurzaczow i
mikserow mamy po 2... Ja wielbicielka gotowania, to malakser i blender tez
jest.
zazyczylismy sobie sztucce, serwis, koldre 2m*220cm, posciel, obrus,
kieliszki i tu koncepcja sie konczy. Zaczynamy wymyslac jakies malo przydatne
rzeczy, ale przeciez to bez sensu.
Kasa tez by sie przydala, ale z drugiej strony potem nie ma pamiatki. Ja to
mam problemy nie?

ale jak sie dostaje 3 telefony dziennie na ten temat to juz to naprawde staje
sie problemem. Chyba bede mowic, ze nic nie potrzebujemy i zbieramy na szafe
by pomiescic te prezenty wszystkie
Moze macie jakies pomysly? Moze cos kiedys dostalyscie i zadowolone jestescie?
Oczywiscie pytalam na forum slubnym, ale jakos nic mi to nie pomoglo...