Dziecko

25.06.06, 17:19
Hej dziewczyny, kiedyś pisałam o kłopotach z Eks mojego M.
Więc kłopoty są dalej, ale i tu niepsodzianka będziemy mieli dzidziusia.
    • mamaika Re: Dziecko 25.06.06, 19:43
      GRATULACJE ! Trzymaj się cieplutko i wszystkiego naj naj naj lepszego
      • oszenk Re: Dziecko 25.06.06, 20:36
        Trzymam się, jutro ide do gina i zobaczymy czy wszytsko dobrze.
        Tylko rozwodu M jakoś nie widaćsad
        • kasia_kasia13 Re: Dziecko 25.06.06, 21:13
          > Tylko rozwodu M jakoś nie widaćsad

          To dlaczego piszesz o jego zonie Ex?
          • weronka77 Re: Dziecko 25.06.06, 21:25
            Bo już jest Eks z punktu widzenia M.Pewnie już od dłuższego czasu.Formalnie Eks
            stanie się zapewne niebawemwink)
            • zonka77 Re: Dziecko 25.06.06, 22:16
              Oszenk gratulacje !!!! smile
              Kasia - nie przesadzaj. Pamiętam o co chodziło w historii oszenk, może formalnie
              exja nie jest ex ale życzę oszenk i jej M żeby exja się i formalnie stała "ex"
              jak najszybciej !!!

              Oszenk - bycie w ciąży - cuuudo jak dla mnie! O niczyminnym ostatnio nie myślimy
              z M. Chba czas się rozmnożyć znowu big_grin
              • oszenk Re: Dziecko 25.06.06, 22:42
                Dziękuję za słowa otuchy.
                Sprawa rozwodowa 27 lipca, więc może "Eks" stanie się Ekssmile
                Mój M zadowolony i szczęśliwy, że będzie dzidziuś. Ja się trochę boję, bo cały
                czas jesteśmy w nerwach, "Eksia" cały czas zatruwa nam życie, ale jakoś musi być.
                • weronka77 Re: Dziecko 25.06.06, 23:32
                  Na drzewo z eksią-frustratką z kompleksem byłej żonywinkJak będzie gnębiła
                  kobietę w ciązy to może można jej czymś"przywalić" na uspokojenie?wink)
                  • wielodzietna30 Re: Dziecko 27.06.06, 12:58
                    I kto to mówi? Ta co gnębi ciężarną exię na jej blogu? Może i tobie trzeba
                    przywalić Weronko? Na uspokojenie oczywiście.
                    • weronka77 Re: Dziecko 27.06.06, 13:11
                      Dziękuję-nie troszcz sięwinkOszenk jest fajna,eksia niewinkI tylewink)))
                      • weronka77 Re: Dziecko 27.06.06, 13:15
                        Poza tym ja w porównaniu z możliwościami eksi to raczej Cienki Bolek jestem;-
                        (Ja nie gnębię,jedynie ripostuję-w końcu od tego są blogi a osoby je piszące
                        świadome możliwych konsekwencjiwink))
                        • gwatemalka Re: Dziecko 28.06.06, 09:59
                          weronka77 napisała:

                          > Poza tym ja w porównaniu z możliwościami eksi to raczej Cienki Bolek jestem;-
                          > (Ja nie gnębię,jedynie ripostuję-w końcu od tego są blogi a osoby je piszące
                          > świadome możliwych konsekwencjiwink))

                          A jeszcze miesiac temu pislalas:

                          Re: ex aktywna na gg, ale mialabym ochote..
                          Autor: weronka77
                          Data: 20.05.06, 22:27 + dodaj do ulubionych wątków
                          Ja moją gnębię na jej bloguwink)

                          Weronko czyzby nawrot schizofrenii??? A tak BTW co ci ta kobieta robi, ze
                          musisz ja gnebic? Moim zdaniem zdrowy na umysle człek by sobie odpuscil i
                          zapomnial i zaczał zyc swoim zyciem. Nawet jezeli eksia wywoluje u ciebie
                          kompleksy.

                          • weronka77 Re: Dziecko 28.06.06, 10:18
                            Po prostu od czasu do czasu mam taki kaprys żeby sprostować bzdury które
                            wypisujewinkJej córka jak byłam w 6 miesiącu "niby celowo" mnie popychaławink.Tak
                            więc-troszkę złośliwości nie zaszkodziwink))KOmpleksów nie mam,bo jako
                            egocentryk,niczym i nikim się nie przejmuję.Poza tym jestem jednak młodsza
                            troszkę więc o kompleksy rzaczej trudnowink)Na schizofrenię nie cierpięwink
                            Najwyżej eksia-pierwsza,nie drugawink
                            • weronka77 Re: Dziecko 28.06.06, 10:21
                              Poza tym,jako "bezrobotnej"winknudzi mi się straszniewinkA to taka
                              piękna,cukierkowa,Hollywoodzka opowieść.....
                              • weronka77 Re: Dziecko 28.06.06, 10:37
                                Jeszcze tylko a'propos kompleksówwinkJestem materialistką do bólu i głownie na
                                to zwracam uwagę.Mogłabym mieć kompleksy gdyby eksia mieszkała w Pałacu
                                Pokutyńskich albo Popielów i jeżdziła SLR.Ale 3 pokoje w bloku i Opel-
                                zdecydowanie niewinkTaki mam wredny charakterek po prostu i nic na to nie mogę
                                poradzić.Można zignorować posty-to najprościejwink
                                • gwatemalka Re: Dziecko 28.06.06, 19:03
                                  weronka77 napisała:

                                  > Mogłabym mieć kompleksy gdyby eksia mieszkała w Pałacu
                                  > Pokutyńskich albo Popielów i jeżdziła SLR.Ale 3 pokoje w bloku i Opel-
                                  > zdecydowanie niewink

                                  A mnie sie wydaje, ze jednak to cie kole w oczy i tylko poprzez siec jestes w
                                  stanie wyladowac swoja frustracje. Jak sie niczego nie ma, poza oczywiscie
                                  wybujala fantazja, to takie 3 pokoje w bloku i Opel tez moze wpedzic w kompleksy.
                                  • weronka77 Re: Dziecko 28.06.06, 22:12
                                    Ja po prostu "strasznie" lubię "dowalać"winkPoza tym gdyby nie było stać mnie
                                    nawet na 3 pokoje(2 pokoje dostałam na 20 urodziny od mamy i ojczymawink))i
                                    Opla,to zapewniam-wyszłabym za kogoś kogo na to staćwinkOpel raczej nie jest w
                                    stanie wpędzić mnie w kompleksy-bo jak mawiał mój dziadek ś.p."Opel,Ford-g..no
                                    wart".Nie wnikam czy znał się na motoryzacjiwinkAle radę zachowałam do
                                    dzisiaj.Nawet gdybym ja była biedna jak mysz kościelna-to mąż zrekopmensowałby
                                    pewne braki materialne w dwójnasóbwinkRaczej zawsze patrzę na stronę materialną
                                    związku-tak zostałam wychowana.Serdecznie pozdrawiam i bardzo dziękuję za próbę
                                    nakreślenia psychologicznego profiluwinkNieudaną ale doceniamwinkFaktem jest
                                    jednak że mój obraz eksi powstał na podstawie opisu męża-dlatego przyjełam go
                                    za pewnik."dowalanie" ma swój efekt-córka coraz rzadziej odwiedza ojca.A o to
                                    tak naprawdę w tym wszystkim chodziwink
                                    • weronka77 Re: Dziecko 28.06.06, 22:36
                                      Aha-na ewentualny post o tym że "kiedyś i o mnie mąż może opowiadać" i tym
                                      podobne-nie przejmuję się tym wcale.Ja się wogóle mało czym przejmuję poza
                                      komfortem własnym i stanem gotówki.To jest zawsze stała wartość-
                                      faceci,pasierbowie,eksie,neksie;są,albo ich nie ma,albo się zmieniająwinkJa
                                      akurat uważam że prawdziwe szczęście dają właśnie pieniądze.Miłego dniawink
                                      • wielodzietna30 Re: Dziecko 30.06.06, 11:30
                                        Oj biedną kobietą jesteś weronko - biedną w sensie duchowych oczywiście. I
                                        jeszcze wiesz o tym! Współczuję bardzo. I myślę, że skoro majątkowe dokonania
                                        eksi nie robią na tobie wrażenia, to zapewne to jej cukierkowe, hollywoodzkie
                                        szczęście tak cię drażni, że masz potrzebę jej dowalić. Szczęście i zadowolenie
                                        z życia! Coś tobie zupełnie obcego, skoro tylko liczysz gotówkę w portfelu -
                                        swoim i męża oczywiście. Oczywiście z wcześniejszych postów wiem, że nic cię
                                        niczyje zdanie nie obchodzi, jesteś jaka jesteś itp. - nie musisz pisać. Sama
                                        jestem w trudnej sytuacji materialnej - mam czworo dzieci, w tym dwoje to dzieci
                                        mojego męża z pierwszego małżeństwa - ale wiem co to znaczy szczęście we dwoje,
                                        czworo a nawet sześcioro. A ty? Siedzisz sama w domu, nudzisz się, dzieckiem
                                        zajmuje się non stop opiekunka, jesteś pasożytem społecznym bo podatków nie
                                        płacisz, poza liczeniem kasy i dowalaniem innym nie masz żadnych zainteresowań.
                                        No może czasem na otarcie łez wizyta w Marionnaud, gdzie mozesz z paniami
                                        kosmetyczkami i pidicurzystaki za ciężkie pieniądze podbudować swoje skołatane
                                        ego. Bardzo intelektualne przeżycie smile

                                        A tak na marginesie, to porzucony przez eksię facet, czyli twój obecny mąż, jest
                                        napewno najbardziej obiektywnym źródłem informacji o eksi. Gratuluję wnioskowania!
                                        • weronka77 Re: Dziecko 30.06.06, 16:02
                                          Pozdrawiam serdecznie z Best Western "Żubrówka" w Białowieżywink)Moje życie-moja
                                          sprawawinkMoje wnioskowania-równieżwinkdziękuję za opinię-niestety nic dla mnie
                                          nie wartą;-((
                                          • chalsia Re: Dziecko 30.06.06, 16:08
                                            nie musisz się powtarzać, już wiemy, że dla Ciebie liczy się tylko kasa oraz
                                            własna wygoda.
                                            Chalsia
                                            • weronka77 Re: Dziecko 30.06.06, 16:17
                                              No to nie powtarzaj się i Tywink
                                          • weronka77 Re: Dziecko 30.06.06, 16:20
                                            Każdy ma takie życie jakie mu odpowiada.Ja nie krytykuję wyborów
                                            innych,ponieważ nic mi do tegowinkIntelektualnie realizowałam się przez 5 lat na
                                            UJ.Póki co wystarczywinkNie uważam że 85 zł za manicure i pedicure to ciężkie
                                            pieniądzewink
                                        • weronka77 Re: Dziecko 30.06.06, 16:22
                                          Aha-masz takie życie jakie wybrałaświnkWięc nie pisz o trudnej sytuacji
                                          materialnej-nikt w nią nie wnika.Skołatane ego-gratuluję wnioskowaniawinkBardzo
                                          cenna umiejątność.Zwłąszcza na forumwink)Pozdrawiam i życze miłego życia i
                                          udanych wakacjiwink))))
                                          • glonik Re: Dziecko 30.06.06, 21:13
                                            weronka77 napisała:

                                            > Aha-masz takie życie jakie wybrałaświnkWięc nie pisz o trudnej sytuacji
                                            > materialnej-nikt w nią nie wnika.Skołatane ego-gratuluję wnioskowaniawink
                                            Bardzo
                                            > cenna umiejątność.Zwłąszcza na forumwink)Pozdrawiam i życze miłego życia i
                                            > udanych wakacjiwink))))


                                            > Aha-masz takie życie jakie wybrałaśwink

                                            Powtarzam to zdanie, bo coś mnie intryguje... Jesteś spełniona... materialnie,
                                            przynajmniej. Masz kasę, o której cały czas piszesz, masz wszystko - wg ciebie.
                                            Nie zamierzam tworzyć twojego profilu ani też analizować
                                            pseudopsychoanalitycznie, ale jedno mnie zastanawia.
                                            Dlaczego pasiesz się na tym forum nieszczęściem innych? Wiem, odpowiesz, że ci
                                            to frajdę sprawia.
                                            Ale, gdybym to JA miała tę twoją forsę, tobym zafundowała sobie coś w realu.
                                            Naprawdę sprawia ci przyjemność dowalania maluczkim (finansowo), że musisz tu
                                            sobie pojechać? Nikt inny twego szczęścia nie widzi? Szczęście finansowe (jeśli
                                            NAPRAWDĘ jest hmmmmm.....)daje mnóstwo innych możliwości w samorealizowaniu.
                                            Komu chcesz dokopać?
                                            A może jednak jesteś autotworem? Nie wiem.
                                            Chcesz mieć dużo zabawy?
                                            (Wiem, to co napiszę, będzie okrutne).
                                            Wejdź na Forum Dziecko Chore... i pochwal się, że właśnie ciążę usunęłaś, albo
                                            na bezpłodność - też znajdziesz odbiorców.
                                            Wiesz, jest taka książka dla dzieci. "Cudaczek - Wyśmiewaczek" , to jej tytuł.
                                            Ty mi go przypominasz, jeśli to, co o sobie piszesz, jest prawdą.
                                            Rany........ wielka kassssssssa, kochający facet..... co ty na tym forum
                                            robisz???????
                                            Co ty w ogóle robisz, że siedzisz non stop w necie.......Pytasz, lustereczko,
                                            powiedz...?
                                            Ciekawy z ciebie przypadek.
                                            Albo lekarz, albo minuta refleksji - tak, to trudne, ale nie zawsze bedziesz tą
                                            weronką77, bo już niedługo, dosięgnie cię starcza dłoń zmarszczek, obwisających
                                            piersi, zwiotczałych ud..... itp. (kurna, ale to napisałam!!!!!)
                                            He he, żeby cię uprzedzić, ja właśnie jestem na tym etapie. Wszystko mi
                                            wiotczeje, a już najbardzej umysł, bo kiedy cię czytam, zdajesz mi się młódką -
                                            nastolatką - lecz wiek temu przeczy.
                                            Wesołych wizyt w gabinetach odnowy fizycznej ci życzę i prawdziwego życia, bo
                                            jakem glonik, to konfabulujesz.





                                            • weronka77 Re: Dziecko 02.07.06, 19:37
                                              Po prostu Gloniku-nudzę się;-(Mąż pracuje bez przerwy-nie chce podróżowac bo
                                              nie ma czasu,a poza tym "samolotowstręt".Córeczka mała,raczej niezbyt nadaje
                                              się jeszcze na "targanie" jej gdziekolwiek.Tak więc jak już poszleję w
                                              Marionnaudwink,kupię sobie co potrzeba,albo nie-to siadam na forumwinkAlbo na
                                              czatwinkI piszę sobie sympatycznie,albo i niewinkNie mam zamiaru udowadniać
                                              komukolwiek czegokolwiek-bo jak już zapewne wiesz,mało kim się przejmujęwinkNie
                                              musze być miła ponieważ nie szukam tutaj akceptacji,sympatycznej pogawędki ani
                                              koleżanek.Nie mam potrzeby przebywania z ludżmi ani obcowania z nimi cześciej
                                              niż to konieczne.Dlatego wystarczą mi kosmetyczki w Marionnaud i ekspedientki;-
                                              ))Na wyżej wymienionych przez Ciebie forach bywam równieżwinkA co do statusu-
                                              uważam bankructwo lub brak środków za największa katastrofę z możliwych,więc
                                              gdybym zarabiała przysłowiowe 1200zł to pewnie nie siedziałabym tutaj-bo dawno
                                              bym zwariowaławinkNie obawiam się starości bo mój stosunek do ludzi i ich opinii
                                              najprawdopodobniej się nie zmieniwinkPoza tym-od czego chirurdzy plastycywinkTak
                                              więc-serdecznie pozdrawiam i dziękuję za wyczerpującą opinię-tyle znaczącą co i
                                              poprzedniewinkBTW-w Best Western Zubrówka też mają "odnowę"winkNo i fantastyczne
                                              apartamenty dla rodzin z dziećmiwinkGorąco polecamwink))
                                              • weronka77 Re: Dziecko 02.07.06, 19:49
                                                Aha-zapominałabym;-(Nie siedzę bez przerwy-jedynie rano i wieczoremwinkTeraz
                                                rzadziej bo z racji wakacji i facilities,mam ograniczony dostęp;-( Ale i tak
                                                nudzę się niemiłosiernie,jak zawsze.Po prostu zbyt jestem leniwa na twórcze
                                                planywinkMoże po 30stce? Póki co wystarczają mi egoistyczne,mało pozyteczne
                                                rozrywkiwinkCiekawostka-na Forum Kraków "stałym bywalcem"(non-stop w sieci)jest
                                                jeden z najbogatszych ludzi w Polsce-problem ten sam,nuuuudddaaa i
                                                lenistwo.Może sobie na to pozwolicwink))
                                                • weronka77 Re: Dziecko 02.07.06, 19:56
                                                  Swoją dorgą,to fascynującewinkWystarczy kilka postów a można niezłą burzę
                                                  wywołaćwinkI jakie trafne epitety,przemyślenia,wnioskiwinkPrzyszło mi to na mysl
                                                  po przeczytaniu na forum Moda wątku o AllywinkDziewczyna sobi kpi z ludzi a
                                                  forumowiczki ujadają jak przysłowiowe ratlerki ku uciesze autorki i bohaterki
                                                  całego zamieszaniawink)))
                                            • wielodzietna30 Re: Dziecko 04.07.06, 13:15
                                              Trafione w dziesiatkę glonik!
                                              Weronka siedzi na forum "macochy" chociaż sama od roku kontaktu z pasierbami nie
                                              miała, więc i problemów z tego tytułu żadnych, siedzi na forum "kochanki i
                                              zdradzone żony", chociaż twierdzi, że kochanką nie jest i męża ma wiernego.
                                              Jasne jest więc dla mnie dlaczego weronka siedzi również na na forum "uroda" smile))))
                                              • beatea Re: Dziecko 04.07.06, 13:32
                                                trafione zatopione
                                                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=650&w=44568223&a=44578067
                                                • beatea Re: Dziecko 04.07.06, 13:34
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=583&w=44562085&a=44578233
                                                  • weronka77 Re: Dziecko 04.07.06, 14:10
                                                    Odszukaj jeszcze wątku o kosmetykach LaPrairie,plecanych samochodach do
                                                    podróżowania,peelingu kawitacyjnym...wink)Miłej zabawywink
                                                  • weronka77 Re: Dziecko 04.07.06, 14:15
                                                    Oj widzę Bet66 że pasja do wyszukiwania wątków na temat innych
                                                    pozostała.Oszczedzę wysiłku i zamieszczę linki do wszystkich w których
                                                    cokolwiek napisałam,ok?Będzie fajna zabawawink)
                                              • weronka77 Re: Dziecko 04.07.06, 14:08
                                                JAsne że siedzęwinkBo uwielbiam rozmowy o kosmetykachwink)Zwłaszcza tych
                                                z "górnej półki"wink)KOchanka miałam a jakże- żonatego 47latkawink)Pisałam o tym
                                                na forum-widocznie nie doczytałaś w ferworze zajęćwink))
                                              • weronka77 Re: Dziecko 04.07.06, 14:23
                                                Ups....a Ty Wielodzietna30 na Forum o KOchankach i Zdradzanych Żonach?Jejku-
                                                czyżby mąż szukał wytchnienia od czwórki dzieci i zony?wink
                                                • lilith76 Re: Dziecko 04.07.06, 14:33
                                                  weronka, blogi to inna część gazeta.pl
                                                  • weronka77 Re: Dziecko 04.07.06, 17:47
                                                    Powiedz to zainteresowanymwink)
                                                  • weronka77 Re: Dziecko 04.07.06, 17:51
                                                    Ja preferuję blogi na OneciewinkSzczególnie jedenwink)No i oczywiście blog Allywink
                                                • wielodzietna30 Re: Dziecko 05.07.06, 13:02
                                                  Chciałabyś wiedzieć, prawda? Trochę sobie podworować, ponabijać się... A tu nic.
                              • gwatemalka Re: Dziecko 28.06.06, 18:59
                                weronka77 napisała:

                                > Poza tym,jako "bezrobotnej"winknudzi mi się straszniewinkA to taka
                                > piękna,cukierkowa,Hollywoodzka opowieść.....

                                To zaloz swojego wlasnego bloga i przede wszystkim zyj SWOIM zyciem, a nie innych
                                • weronka77 Re: Dziecko 28.06.06, 22:05
                                  Dziękuje za dobre radywinkSzanuję Twoją opinię ale nie zamienię ze swoim zdaniem
                                  i nadal będę postępowała wedle swoich zasad;-p)
                              • gwatemalka Re: Dziecko 04.07.06, 21:30
                                weronka77 napisała:

                                > Poza tym,jako "bezrobotnej"winknudzi mi się straszniewinkA to taka
                                > piękna,cukierkowa,Hollywoodzka opowieść.....

                                A podobno osoby inteligentne nie nudza sie w swoim towarzystwiewink
                                • weronka77 Re: Dziecko 04.07.06, 23:21
                                  A kto Ci powiedział że jestem inteligentna?!wink Przecież dyplom ukończenia
                                  wyższych studiów o niczym nie świadczy.O inteligencji tym bardziej.Takie
                                  zdolności nie wymagaja dyplomów-weryfikuje je życie i ono też ich uczy.Albo i
                                  niewink))
              • kasia_kasia13 Re: Dziecko 26.06.06, 11:47
                > Kasia - nie przesadzaj. Pamiętam o co chodziło w historii oszenk, może
                formalni
                > e
                > exja nie jest ex ale życzę oszenk i jej M żeby exja się i formalnie stała "ex"
                > jak najszybciej !!!

                Zonka77, ja jestem staroswiecka. Nie ma rozwodu, to nie ma Ex tylko jest zona.
                Historie oszenka tez pamietam. Zal mi jej pasierbic.
                • khaldum Re: Dziecko 26.06.06, 12:22
                  Kasiu,
                  niektóre jeszcze żony mają taką przypadłość, że sama myśl o tym że mają być ex,
                  doprowadza je do szału. To nic, że mieszkają same od 2 lat, bo męźczyzna
                  wyprowadził się z domu, zakładają profile na serwisach dla samotnych i wpisują
                  stan sywilny rozwódka, a przed salą rozpraw z jadowitym uśmiechem informują, po
                  moim trupie dostaniesz rozwód bez orzekania o winie, albo twoja wina, albo nici
                  z rozwodu.
                  I po obrzucenia męża błotem w trakcie rozprawy że jest najgorszym bydlakiem na
                  świecie podsumowywując dodaje, ale ja go kocham i sąd odracza rozprawę...

                  A ona wraca do swojego konkubenta, który czeka przed budynkiem sądu...

                  paranoja
                  • khaldum Re: Dziecko 26.06.06, 12:24
                    Jeśli nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo o co chodzi, każda z nas wie z czym
                    wiąże się orzekanie o winie...

                    pieniądze, pieniądze, pieniądze....
                • oszenk Re: Dziecko 26.06.06, 12:31
                  Dziewczyny to jak mam nazywać Eksię, chociaż nią jeszcze nie jest.
                  Nie chce nikogo denerwować ani drażnić.
                  A dzieci M też mi bardzo zal, M nie ma z nimi prawie żadnego kontaktu, a jak
                  ostatnio pojechał z prezentami na Dzień dziecka to usłyszał pytania: Kiedy znowu
                  wróci na stałe do domu i zacznie przynosić pieniądze i kiedy zostawi tą głupią
                  babę czyli mnie.
                  • lilith76 Re: Dziecko 26.06.06, 12:59
                    > Dziewczyny to jak mam nazywać Eksię, chociaż nią jeszcze nie jest.
                    > Nie chce nikogo denerwować ani drażnić.

                    eufemizmy, eufemizmy smile

                    np. poprzednia parnerka życiowa big_grin
                    w skrócie ppż
                    • kasia_kasia13 Re: Dziecko 26.06.06, 13:15
                      lilith76 napisała:

                      > > Dziewczyny to jak mam nazywać Eksię, chociaż nią jeszcze nie jest.
                      > > Nie chce nikogo denerwować ani drażnić.
                      >
                      > eufemizmy, eufemizmy smile
                      >

                      Totez ja proponuje nieuzywanie eufeminzmow, tylko nazwyanie rzeczy po imieniu:
                      zona mojego kochanka.
                      • lilith76 Re: Dziecko 26.06.06, 13:26
                        i myślisz, że z tego powodu ludziom będzie się żyło uczciwiej?

                        myślałam, że żona to coś więcej niż stempelek w dowodzie...
                      • khaldum Re: Dziecko 26.06.06, 13:37
                        Kasiu
                        kochanek/kochanka to ktoś kogo trzyma się w ukryciu.
                        Z kochanką nie chodzi się do mamy na imieniny, urodziny czy niedzielny obiad.

                        określenie jeszcze zona mojego nie męża chyba będzie trafniejsze....
                        tylko straaasznie długie
                        wiec zostańmy przy ex, to tylko kwestia czasu...

                        i tak jak powiedziano:

                        żona to coś więcej niż pieczątka w dowodzie.

                        • kasia_kasia13 Re: Dziecko 26.06.06, 15:19
                          khaldum napisała:

                          > Kasiu
                          > kochanek/kochanka to ktoś kogo trzyma się w ukryciu.
                          > Z kochanką nie chodzi się do mamy na imieniny, urodziny czy niedzielny obiad.

                          Wedlug slownika PWN kochanka: «kobieta utrzymująca z mężczyzną stosunki miłosne
                          nie w małżeństwie»

                          Nic nie ma o ukrywaniu sie wink

                          > określenie jeszcze zona mojego nie męża chyba będzie trafniejsze....
                          > tylko straaasznie długie
                          > wiec zostańmy przy ex, to tylko kwestia czasu...

                          Nie mow "hop" dopoki nie przeskoczysz smile

                          > i tak jak powiedziano:
                          >
                          > żona to coś więcej niż pieczątka w dowodzie.
                          >

                          Wedlug slownika PWN:
                          zona: «kobieta pozostająca z mężczyzną w związku małżeńskim (w stosunku do tego
                          mężczyzny); małżonka»
                          • lilith76 Re: Dziecko 26.06.06, 15:35
                            czyli jeśli wezmę fikcyjny ślub z Nigeryjczykiem starającym się o polskie
                            obywatelstwo, to mogę już spuchnąć z dumy, że jestem Żoną? nawet jak sie potem
                            nie zobaczymy?

                            bo to tylko chyba o to chodzi - status Żony, który dla wielu kobiet jest
                            powodem do wielkiej radości.


                            nadal stoje na stanowisku, że dla ciebie ważne są pozory i druczki niż życie.
                            ten związaek realnie jest już przeszłością, choć formalnie nie został
                            rozwiązany.

                            ciekawe czy we własnym życiu tez trzymasz się tak mocno definicji słownikowych?
                            • kasia_kasia13 Re: Dziecko 26.06.06, 15:47
                              lilith76 napisała:

                              > czyli jeśli wezmę fikcyjny ślub z Nigeryjczykiem starającym się o polskie
                              > obywatelstwo, to mogę już spuchnąć z dumy, że jestem Żoną? nawet jak sie
                              potem
                              > nie zobaczymy?

                              Owszem, jesli z kims bierzesz slub (niewazne, z jakich powodow) to stajesz sie
                              zona tej osoby. Tak to jest skontsruowane.
                              Spuchnac z dumy? Uwazasz, ze bycie czyjas zona to powod do dumy????? To po
                              prostu fakt. Choc faktycznie, sa kobiety dla ktorych celem zyciowym jest
                              malzenstwo. Wiec odpowiadajac na Twoje pytanie, jesli do takich kobiet
                              nalezysz, to mozesz sobie puchnac z dumy smile))))


                              > bo to tylko chyba o to chodzi - status Żony, który dla wielu kobiet jest
                              > powodem do wielkiej radości.
                              >


                              Nie, chodzi o nazywanie rzeczy po imieniu. Dla mnie nie ma roznicy czy ktos
                              jest zona, konkubina, kochanka, przyjaciolka, partnerka itd. Nie oceniam tego.
                              Tylko nie rozumiem, dlaczego ktos upiera sie, aby p. o czyjejs zonie moiwc Ex.



                              > nadal stoje na stanowisku, że dla ciebie ważne są pozory i druczki niż życie.\

                              A ja stoje na stanowisku, ze nie rozumiesz, o co mi chodzi.

                              > ten związaek realnie jest już przeszłością, choć formalnie nie został
                              > rozwiązany.
                              >
                              > ciekawe czy we własnym życiu tez trzymasz się tak mocno definicji
                              słownikowych?
                              >

                              Owszem. Maz maz byl najpierw moim chlopakiem, potem konkubentem, potem
                              narzeczonym a potem mezem. Nie nazywalam go mezem, gdy jeszcze nim nie byl.
                              Jesli sie rozwiedziemy (odpukac), bedzie, po rozwodzie, moim bylym mezem.
                              Podobnie jak moj ojciec byl mezem mojej matki, dopoki sie nie rozwiedli. Mial
                              wtedy kochanke, ktora potem stala sie jego zona, a obecnie jest rowniez juz
                              jego byla zona (czyli Ex). Itd. Nie rozumiem, dlaczego niektore kobiety maja
                              taki wielki problem z nazewnictwem.

                              • lilith76 Re: Dziecko 26.06.06, 15:54
                                bo określają stan faktyczny, a nie prawny.

                                to tak jakby 99,9999% osób na tym forum określić złodziejem, bo zdarzyło im się
                                wyniesć długopis z pracy do domu, a kradzież to:

                                "Kradzież to zabór cudzej rzeczy ruchomej w celu przywłaszczenia."

                                za wikipedią, nie mam przy sobie encyklopedii smile


                                Itd. Nie rozumiem, dlaczego niektore kobiety maja
                                > taki wielki problem z nazewnictwem.
                                >


                                widzisz, ja myślę dokładnie to samo smile
                                dlaczego tak się upierają, żeby fetować iluzję papierkową.
                                • kasia_kasia13 Re: Dziecko 26.06.06, 15:59
                                  lilith76 napisała:

                                  > bo określają stan faktyczny, a nie prawny.
                                  >
                                  > to tak jakby 99,9999% osób na tym forum określić złodziejem, bo zdarzyło im
                                  się
                                  >
                                  > wyniesć długopis z pracy do domu, a kradzież to:
                                  >
                                  > "Kradzież to zabór cudzej rzeczy ruchomej w celu przywłaszczenia."
                                  >
                                  > za wikipedią, nie mam przy sobie encyklopedii smile
                                  >

                                  No wiedzisz, tu sie roznimy. Bo dla mnie taka osoba rzeczy z pracy do domu
                                  nie "wynosi" tylko po prostu kradnie. Tak samo, gdy ktos klamie, to klamie, ale
                                  nie "mija sie prawda". Itd.


                                  >
                                  > widzisz, ja myślę dokładnie to samo smile
                                  > dlaczego tak się upierają, żeby fetować iluzję papierkową.

                                  Nie zrozumiemy sie, Lilith.
                              • mikawi Re: Dziecko 26.06.06, 15:54
                                > Owszem. Maz maz byl najpierw moim chlopakiem, potem konkubentem, potem
                                > narzeczonym a potem mezem. Nie nazywalam go mezem, gdy jeszcze nim nie byl.

                                a kochankiem kiedy był? wink
                                • kasia_kasia13 Re: Dziecko 26.06.06, 16:02
                                  mikawi napisała:

                                  > > Owszem. Maz maz byl najpierw moim chlopakiem, potem konkubentem, potem
                                  > > narzeczonym a potem mezem. Nie nazywalam go mezem, gdy jeszcze nim nie by
                                  > l.
                                  >
                                  > a kochankiem kiedy był? wink

                                  Kochankiem dalej jest smile A jest nim od momentu, kiedy zaczelismy uprawiac seks.
                                  • mikawi Re: Dziecko 26.06.06, 16:04
                                    zgodnie z przytoczoną przez ciebie definicją nie może być twoim kochankiem
                                    skoro jesteście małżeństem
                                    • kasia_kasia13 Re: Dziecko 26.06.06, 16:13
                                      mikawi napisała:

                                      > zgodnie z przytoczoną przez ciebie definicją nie może być twoim kochankiem
                                      > skoro jesteście małżeństem

                                      smile))
                                      Masz racje, juz nie jest. Wiec byl moim kochankiem od momentu pierwszego seksu
                                      do slubu smile
                                      Choc faktycznie slowa kochanek zaczyna sie rozniez uzywac w znaczeniu osoby, z
                                      ktora uprawiamy seks. Mi to nie przeszkadza.
                                      • m-jak-magi Re: Dziecko 26.06.06, 16:16
                                        musze sie wlaczyc. bardzo wybiorczo pdochodzisz do definicji kasiu. jak ci jest
                                        wygodnie to kochanek w tze luznej interpretacji nie przekszkadza, ale jak ktos
                                        czlowieka z ktorym bedzie tworzyc rodzine nazywa mezem ajego wkrotce nie zone
                                        juz tytuluje eksia to jest zle. acha definicji rodziny nie musisz mi
                                        przytaczac. znam ja i mam encyklopedie.
                                        • kasia_kasia13 Re: Dziecko 26.06.06, 16:24
                                          m-jak-magi napisała:

                                          > musze sie wlaczyc. bardzo wybiorczo pdochodzisz do definicji kasiu. jak ci
                                          jest
                                          >
                                          > wygodnie to kochanek w tze luznej interpretacji nie przekszkadza,

                                          Po pierwsze, zauwaz tam smile))
                                          Po drugie, nie przeszkadza mi w tym sensie, ze w odroznieniu od niektorych
                                          macoch nie widze w slowie "kochanka" nic obrazliwego. I nie upieram sie,
                                          przyznaje racje Mikawi, od momentu slubu przestalam byc kochanka.


                                          > ale jak ktos
                                          > czlowieka z ktorym bedzie tworzyc rodzine nazywa mezem ajego wkrotce nie zone
                                          > juz tytuluje eksia to jest zle.

                                          Acha, to jest zle.

                                          • m-jak-magi Re: Dziecko 26.06.06, 16:39
                                            ja natomiast uwazam ze jesli oszenk sprawia jej przyjemnosc nazywanie zony jej
                                            partnera eksia to niech tak bedzie.
                                            nikt nie prowadzi tutaj spisu powszechnego i nie prowadzimy ankiety.
                                            wazne ze kazda z nas wie o co chodzi smile
                                            • kasia_kasia13 Re: Dziecko 26.06.06, 16:44

                                              > wazne ze kazda z nas wie o co chodzi smile

                                              Tylko, ze nie zawsze wiemy o co chodzi i to bywa mylace. Bo jak ja czytam Ex to
                                              zakladam, ze byl rozwod. A potem kilka postow nizej czytam, ze sprawa w toku. A
                                              jakie to ma znaczenie? Ano ma, na przyklad gdy ktos pisze o klopotach z Exia
                                              czy pasierbami. Bo to, czy sie poznalo pratnera przed czy po rozwodzie ma
                                              kolosalne znaczenie np. do ulozenia sopbie poprawnych stosunkow z jego dziecmi.
                                              • m-jak-magi Re: Dziecko 26.06.06, 17:11
                                                mysle ze sie czepiasz smile
                                              • natasza39 Re: Dziecko 05.07.06, 19:23
                                                kasia_kasia13 napisała:
                                                Bo jak ja czytam Ex to
                                                >
                                                > zakladam, ze byl rozwod. A potem kilka postow nizej czytam, ze sprawa w toku.
                                                A
                                                >
                                                > jakie to ma znaczenie? Ano ma, na przyklad gdy ktos pisze o klopotach z Exia
                                                > czy pasierbami. Bo to, czy sie poznalo pratnera przed czy po rozwodzie ma
                                                > kolosalne znaczenie np. do ulozenia sopbie poprawnych stosunkow z jego
                                                dziecmi.


                                                Moze i ma, ale nie takie jak osobowosc macoch i ich podejscie do dzieci
                                                partnera, poziom rozwoju samych dzieci oraz poziom zachowań byłej partnerki M
                                                czyli matki owych dzieci.
                                                Wg Twoich "definicji" taka mangolda to święty i prawy człek, bo ex jej
                                                zaslubionego przed ołtarzem męza nigdy zonami prawymi nie były.
                                                A zatem ma prawo zapewne traktować tak jak o tym pisze owe "bachory".
                                                Szak to ona jest zona uświęcona.
                                                Zas poczciwe kobiety (nie będę tu teraz nikami akurat rzucać, ale kilka tutaj
                                                takich pisze) zasługują na łatke kochanki (czytaj. "kur...."), bo sie ich facet
                                                z którym żyją nie rozwiódł. I to często, gęsto nie jest nawet wina ani tego
                                                faceta, ani tej żony urzedowej, tylko najnormalniej w swiecie tempa pracy
                                                niektórych sadów.

                                                I od dzis kasiu-kasiu złego słowa o "moralnosci" mangoldy nie mów.
                                                To prawa i przed Bozią zaślubiona żonka!
                                                Cicho i sza!
                                        • mikawi Re: Dziecko 26.06.06, 16:26
                                          wg kasi oszenk nie będzie tworzyć rodziny z ojcem ich dziecka, bo rodzina wg
                                          słownika to małżonkowie i ich dzieci, więc oszenk mimo, że prowadzi z nim
                                          wspólne gospodarstwo, urodzi ich wspólne dziecko - się nie łapie wink)))

                                          • kasia_kasia13 Re: Dziecko 26.06.06, 16:28
                                            mikawi napisała:

                                            > wg kasi oszenk nie będzie tworzyć rodziny z ojcem ich dziecka, bo rodzina wg
                                            > słownika to małżonkowie i ich dzieci, więc oszenk mimo, że prowadzi z nim
                                            > wspólne gospodarstwo, urodzi ich wspólne dziecko - się nie łapie wink)))


                                            Jak wezmie slub, to sie zalapie wink)))
                                            Coz, jezyk nie zmienia sie tak szybko, jak zmieniaja sie obyczaje.
                                            • tarzynka Re: Dziecko 26.06.06, 17:31
                                              A dla mnie eksia jest synonimem poprzedniej partnerki faceta z którym jestem.
                                              Niektóre eksie na tym forum nigdy nie były żonami, zaś eksiami jak najbardziej
                                              są. O ile żona, kochanka, konkubina są słowami, które można znaleźć w słowniku,
                                              o tyle eks - nie. Bo przecież nie piszemy "eks-żona". Poza tym często tak jest,
                                              że ludzie się rozstają, przestają razem mieszkać, prowadzić wspólne
                                              gospodarstwo, ustalają alimenty, to jak będą się opiekować dziećmi, wiążą się
                                              nawet z kolejnymi partnerami, a do sądu po rozwód nie idą, bo im nie po drodze.
                                              Z różnych względów. Bo się dogadują, a to zawsze stres, bo nie jest im potrzebny
                                              papier, z lenistwa. I wg. mnie związanie się z taką osobą (wg. prawa w związku
                                              małżeńskim) jest jednak zupełnie czymś innym niż związanie się z osobą, która
                                              jest nieszczęśliwa w małżeństwie, jest ono w kryzysie, ale jednak z małżonkiem
                                              tworzą parę. Bo w pierwszym wypadku nie jest się katalizatorem, w drugim być
                                              może tak.
                                              • jayin Re: Dziecko 26.06.06, 18:43
                                                Łoj... No to muszę pilnować mocno, żeby dziecko mojego K. nie doczytało tego forum przypadkiem za szczegółowo... Bo się okaże, że nigdy nie miało rodziny, bo rodzice bez ślubu, tow spólne gospodarstwo domowe, tyle lat... I szok będzie :=)

                                                Eeee... Sztywne regułki. I tyle.
                                                smile


                                                Ex - Ex-Kobieta. Niewazne, czy żona, czy kochanka, czy partnerka, czy konkubina. Ex - to ta z którą się już fizycznie i najczęściej psychicznie już nie jest na co dzień.

                                                A kochanka - ja w większości przypadków używam tego w kontekście "kogoś do kochania"smile) Psychicznie albo fizycznie. Staropolskie poematy chyba mnie zboczyły.

                                                Encyklopedię mam, tak BTW.
                                                smile
                              • coroline Re: Dziecko 28.06.06, 11:30
                                Kasia o rany to ty jestes mezatka??????????? naprawde???????????????
                                jestem w szoku.
          • mangolda Re: Dziecko 28.06.06, 13:12
            > To dlaczego piszesz o jego zonie Ex?

            MOże po prostu nie mają ślubu kościelnego?
            • lilith76 Re: Dziecko 28.06.06, 13:35
              > MOże po prostu nie mają ślubu kościelnego?

              kasia_kasia takiego zwrotu akcji nie przewidziała smile
              • kasia_kasia13 Re: Dziecko 28.06.06, 14:33
                lilith76 napisała:

                > > MOże po prostu nie mają ślubu kościelnego?
                >
                > kasia_kasia takiego zwrotu akcji nie przewidziała smile
                >

                Kasia_kasia13 caly czas pisze o slubie cywilnym.
                • lilith76 Re: Dziecko 28.06.06, 14:56
                  dla mangoldy ślub cywilny nie ma wartości i wystarczyłoby tylko - jak w kraju
                  arabskim - powiedzieć małżonce trzy razy "nie chcę cię, nie chcę cię, nie chcę
                  cię" i ona już jest eks wink
                  • weronka77 Re: Dziecko 28.06.06, 15:13
                    Fajnie by byłowinkUłatwiłoby to wiele spraw.Pod warunkiem że małżonka w podobny
                    sposób mogłaby uwolnić się od mężawink
                    • mangolda Re: Dziecko 28.06.06, 15:38
                      uświadomilam sobie wlasnie, ze ja tez nieprawidlowo uzywam slowa ex smile

                      pierwsza exia jest owszem prawowita exia wg Kasi wink - byl slub cywilny i rozwod
                      natomiast druga exia, nie jest zadna exia, bo byla tylko konkubina

                      dla mnie zadnej roznicy miedzi exia nr 1 i "exia" nr 2 nie ma, ale widze ze
                      popelniam blad obie tak samo nazywajac smile
    • lilith76 Re: Dziecko 26.06.06, 10:24
      gratulacje!

      i nie daj się zdenerwować!
      • oszenk Re: Dziecko 26.06.06, 10:51
        Dzięki, ale jak tu się nie denerwować, znowu mamy jazdę, "EKSia" napisała donos
        na mojego M i znowu problemy, jeżdżenie załatwianie.
        Mam nadzieję, że kiedyś to się skończy.
        A dzisiaj o 16.30 wizyta u gina i mam nadzieję, że bedzię wszystko dobrze.
        A właśnie ile macoszek kochanych ma już dzidzie?
        • jowita771 Re: Dziecko 26.06.06, 11:02
          my mamy córkę. gratulacje!!
        • kicia031 Re: Dziecko 26.06.06, 13:03
          My mamy wspolnego slicznego Groszkowca, ktory ma juz 13 miesiecy i jest slodkim
          najdrozszakiem. Czego i wam zycze.
        • mamaika Re: Dziecko 26.06.06, 15:40
          Mamy synka - w lipcu skończy 3 latka, w ubiegłym roku straciliśmy w końcówce
          ciązy drugiego synka. Zamierzam zostać mamą jeszcze raz. A eksią się nie
          przejmuj - nie warto, podobnie jak głupimi przycinkami pewnej forumowiczki.
        • e_r_i_n Re: Dziecko 28.06.06, 11:47
          Trzymam kciuki, zeby sie skonczylo. Kazda eksia kiedys sie nudzi 'czepianiem'
          eksa (chociaz niestety sa i wyjatki).
          Gratuluje potomka (inaczej zwanego produktem prokreacji wink).
          Sama takiego posiadam, juz od ponad 4,5 roku (teraz niestety chorego, wiec
          siedzimy w domu).
          Usciski!
    • khaldum GRATULUJĘ 26.06.06, 12:28
      ... oj gratuluję, szczęściara z Ciebie.... a mój zegar biologiczny tyka... tyk
      tyk tyk tyk tyk tyk...

      ehhh
    • tarzynka Re: Dziecko 26.06.06, 17:36
      Gratulacje Oszenk. NO i jak najmniej kłopotów i nerwów, teraz nie wolno wink.
    • kleo1 Re: Dziecko 26.06.06, 17:41
      gratuluję dzidzi smile
      i nie denerwuj się tak wszystkim! racja że nie wolno!
      będzie dobrze, zobaczysz
      no i mam nadzieję, że dzidzia zdrowa będzie smile

      fajnie smile moja cioteczna bratowa(żona ciotecznego brata hehe) jest w ciąży
      też, miesiąc 3, mają już 7mio letnią córeczkę, fajniutko, lubie małe szkraby smile
    • jayin Re: Dziecko 26.06.06, 18:44
      oszenk napisała:

      > Hej dziewczyny, kiedyś pisałam o kłopotach z Eks mojego M.
      > Więc kłopoty są dalej, ale i tu niepsodzianka będziemy mieli dzidziusia.

      gratuluję, oszenksmile
      narodziny dziecka powinny być zawsze powodem do radości. mam nadzieję, że w waszym przypadku tak własnie będziewink

      J.
    • dulska7 Re: Dziecko 03.07.06, 16:57
      A wyobraz sobie Weronko, ze Twoja Juleczka jest pasierbica kolejnej zony
      Twojego meza i jest w taki wlasnie sposob traktowana przez macoche....
      Czy nie byloby Ci z tym zle?
      Twoje dziecko jest jeszcze male, ale bedzie coraz starsze i bedzie potrafilo
      wyciagnac odpowiednie wnioski obserwujac poczynania swojej matki.
      A kop od najblizszej osoby boli najbardziejsmile
      Postawilam smajlika w najmniej odpowiednim miejscu, ale wzielam przyklad z
      Ciebie- im cierpkie i przesmiewcze piszesz slowa tym wiecej w Twoich postach
      usmieszkow.
      Zycze dalszego "powodzenia" w zyciu, ale i troche refleksji i sladu wysilku
      intelektualnego na wypielegnowanej buzi
      M.
      • lilith76 Re: Dziecko 04.07.06, 09:36
        weronka już kiedyś wyjawiła swoje ewentualne plany - jej dziecko zostanie
        odcięte od ojca tak samo jak jego dzieci poprzednie, więc może mieć nawet
        macochę psychopatkę.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja