monika3031
27.07.06, 17:27
Czy ktos moze mi poradzic co mozemy zrobic w tej sytuacji. Maz sadownie ma
przyznane dziecko. Matka ma ograniczone prawa ale miala przyznane odwiedziny
w miejscu zamieszkania dziecka.Od ponad 2 lat nie kontaktowala sie z
dzieckiem. Dziecko ma 7 lat. Od poczatku opiekowala sie nia babcia bo matka
wogole sie nia nie zajmowala. Pochodzi z patologicznej rodziny i jest chora
umyslowo. Od 5 lat ja mieszkam z dzieckiem. Jestesmy juz po slubie 2 lata i
mamy tez dziecko. W wychowywanie Natalii zawsze wtracala sie babcia i z tego
powodu powstawaly klotnie. Moim zdaniem babcia jest chora na punkcie wnuczki.
Bez naszej wiedzy kontaktuje sie matka dziecka i nawet zorganizowala
odwiedziny po 3 latach. Wszystko robi aby Natalia nie wyjechala z nami za
granice. Co mozemy w takiej sytuacji. Dodam ze Natalia ma paszport ale czy
matka moze nam jakos przeszkodzic w wyjezdzie? Z tego co wiemy ma nieslubne
niepelnosprawne dziecko mieszka z ojcem dziecka i jego rodzicami w fatalnych
warunkach. Babcia robi to wszystko po to zeby to Ona miala Natalie nie matka.
Matka dobrowolnie bez walki oddala dziecko ojcu. To babcia chce wychowywac
wnuczke choc na utrzymaniu ma 80-letniego schorowanego ojca i mieszka w 2
pokojach. Czy mozemy bez problemu wyjechac z Natalia za granice? Czy musimy
miec zgode matki? CZy babcia dziecka moze nam jakos utrudnic wyjazd?
Bardzo prosze o porade.