Kicia??????

10.01.07, 14:09
    • kicia031 Re: Kicia?????? 10.01.07, 14:27
      Hej.
      Mam nadzieje, ze u ciebie lepiej.
      Ja nie pisze juz na tym forum o swoich prywatnych sprawach, poniewaz spotkalam
      sie tu z chamstwem i podloscia ( ze strony jednej osoby). Nie mam ochoty
      dzielic sie swoim cierpieniem po to, by ktos mi jeszcze dokladal.

      O swoich sprawach piszę tu:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44701
      • m-m-m Re: Kicia?????? 10.01.07, 17:16
        Zapraszam macochy całodobowe i niecałodobowe, ale zaangażowane w wychowanie i
        ogólnie życie swoich pasierbów, czy raczej dzieci swoich partnerów, bo jakoś
        nie lubię słowa pasierb


        Ten wpisik eliminuje mnie z gry. Bo świętej męczennicy udawć nie zamierzam i w
        hipokryzję, że pasierb to nie-pasierb, a ja nie jestem macocha tylko nie-matka
        bawić się nie zamierzam.
      • kitka1977 Re: Kicia?????? 11.01.07, 11:32
        Hej Kiciu! NIe miałam przez pewnien czas dostepu do internetu i mam sporo
        zaległości w czytaniu postów. Niestety takie forum ma sporo swoich zalet ale i
        wad, korzystają z niego osoby, które nie koniecznie kierują sie życzliwością i
        chęcią pomocy!!!
        • kicia031 Re: Kicia?????? 11.01.07, 11:46
          No wlasnie zdalam sobie z tego sprawe, w zwiazku z tym jak zawsze chetnie sie
          podziele swoimi doswiadczeniami, gdy bede mogla byc komus pomocna. Ale pisac o
          swoich sprawach nie mam już ochoty. Potrafie przyjac konstruktywna krytyke,
          ktora zreszta mi wielokrotnie pomogla ale nie mam zamiaru sie podkladac.
          • kitka1977 Re: Kicia?????? 11.01.07, 11:54
            otóż to , całkowicie sie zgadzam z Tobą, Czasem mały kubełek zimnej wody sie
            przydaje ale nie na zasadzie czerpania satysfakcji przez niektóre osoby z
            naszych osobistych problemów
Pełna wersja