Dodaj do ulubionych

Rodzice NM

27.03.07, 10:28
Cześć, piszę trochę po to żeby się wyżalić a trochę po to by poradzić.
Jesteśmy z NM (rozwodnik , córka z poprzedniego małżeństwa) już ponad 3 lata
ze sobą i w grudniu urodziłam synka. Moi rodzice oczywiście oszaleli na jego
punkcie ale niestety rodzice NM wykazują małe zainteresowanie wnukiem.
Przyszli tylko raz po jego urodzeniu tuż przed Bożym Narodzeniem. Oczywiście
na zaproszenie bo sami z siebie nie wykazali chęci. Było miło dostałam nawet
od nich prezent na święta (przez co rozumiem że jestem akceptowana) ale ...
mały nie dostał od nich nawet grzechotki (brak prezentu to nie jest na pewno
kwestia finansowa bo są dosyć majętni). Dla mnie to dziwne bo nawet jak
idziesz do obcych ludzi i widzisz po raz pierwszy dziecko to coś przynosisz a
tym bardziej dziadkowie.
Potem już nie widzieli wnuka. Ja na początku zapraszałam ale jak po raz
któryś usłyszałam od NM, że jego rodzice nie mają czasu to przestałam pytać.
Jest mi trochę przykro bo wiem że ze starszą wnuczką utrzymują kontakt, może
nie jakoś super często ale zawsze. Poza tym wiem że małej robią jakieś
prezenty od czasu do czasu.
Nie poprosili nawet NM o wysłanie im jakichś fotek małego. Gdyby mnie nie
akceptowali to jakoś bym się nie przejmowała ale przykro mi że Młody ich nie
obchodzi.
Ale może się czepiam niepotrzebnie?
A tak na marginesie to nie podejrzewałam, że ze mnie taka matka lwica
będzie smile
Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • m-jak-magi Re: Rodzice NM 27.03.07, 10:40
      ja urodzilam mojego synka 3 tygodnie temu. rodziny mojego m nie znam mimo ze
      jestesmy razem ponad 5 lat. dla jego rodziny jestem ta 2-ga, gorsza, wiec
      pewnie i moje dziecko jest dla nich mniej wartosciowe......
      malej robia prezenty, traktuja jak prawdziwa rodzine, a o moje dziecko nikt sie
      nie pyta - o sobie nie wspomne.
      i wiesz co ???? pomyslalam sobie ze mam ich serdecznie w dupie - wara im ode
      mnie i mojego dziecka.
      jesli beda kiedys chcieli go zobaczyc - a jest slodziak maksymalny i zakochac
      sie w nim mozna momentalnie - to dluuuuuuuuuuuuuugo beda na to czekac.
      mam cudowna rodzine i ona wystarczy mnie i mojemu synkowi. glupio mi jedynie ze
      wzgledu na m bo on zdaje sobie sprawe ze to idiotyczna sytuacja.

      ja sobie jednak mysle ze bez laski.

      nie zabiegaj - otocz swoje dziecko ludzmi ktorzy beda je kochac szczerze - miej
      w powazaniu takich dziadkow. szanuj siebie i dziecko.
      kiedys przyjdzie koza do woza.
      • oszenk Re: Rodzice NM 27.03.07, 17:16
        Hej,
        ja też mam taką sytuację jak m-jak-magi, tylko ze jestem z moim NM 3 lata, a
        synek urodził się na początku lutego.
        Czasami też jest mi przykro, ze Mały będzie miał tylko jednych dziatków ale może
        \to i lepiej.
        Rodzice NM nawet nie wiedzą, że mają małego wnuka, bo nie utrzymują ze swoim
        synem, czyli NM kontaktów.
        I tak jak napisała m-jak-magi wiem, ze jak w końcu będą chcieli zobaczyć Małego
        to długo się będę zastanawiała czy w ogóle im go pokazać/.
    • triss_m7 Re: Rodzice NM 27.03.07, 10:54
      Czesc Bubal1 smile
      Nie dziwie sie Twoim zalom. Wiekszosc matek chce przynajmniej akceptacji dla
      swojego dziecka. Mnie tez by bylo przykro gdyby tesciowie nie widzieli wnuka, a
      do tego jakos nie czuliby nawet takiej potrzeby. W koncu Wasz synek ma juz
      okolo trzech miesiecy. Coz... moze jeszcze Twoi tesciowie nie do konca sie
      oswoili ze zmianami w zyciu ich syna - to ich niestety tez nie tlumaczy. No nie
      ladnie sie zachowuja, a wymowki typu brak czasu - to totalna bzdura gdyz nie
      uwierze, ze przez trzy miesiace nie zdarzyl sie im chociaz wolny week-end. No
      chyba ze dzieli Was bardzo duza odleglosc ale z drugiej strony przy dobrych
      checiach mozna zarezerwowac bilet lotniczy w rozsadnych cenach. Przykre, to
      fakt. Nie chca to nie, na sile nic nie zrobisz. Mozesz sprobowac zapytac
      wprost. Osobiscie jestem zwolenniczka wyjasniania wszelkich niejasnosci od
      razu, bez posrednikow. Ma to swoje dobre i zle strony ale przynajmniej zawsze
      mam jasnosc sytuacji. A co na to (oprocz tlumaczenia rodzicow) Twoj NM?
      Pozdrawiam!
      • bubal1 Re: Rodzice NM 27.03.07, 12:06
        Mieszkają w tym samym mieście więc daleko nie mają. A z NM nie rozmawiałam
        jeszce za bardzo na ten temat bo nie chcę mu sprawiać przykrości ale powoli to
        we mnie narasta i chyba postaram się z nim pogadać poważnie.DO tej pory on
        zawsze mówił że jego rodzice są zalatani itp. ale tak ich raczej
        usprawiedliwiał no bo przez 3 miesiące to chyba jakieś 2,3 godzinki udałoby im
        się wykroić jakby chcieli. NIedługo chrzest powiedzieli że przyjdą i sądzę że
        jak dalej będzie tak jak dotychczas to następnym razem pojawią się na roczek.
        Ich strata, a Mały jest super. POgodny grzeczny śmieje się do każdego.
        Dzięki i pozdrawiam.
        • triss_m7 Re: Rodzice NM 27.03.07, 15:31
          Dokladnie - ich strata.
          Najwazniejsze ze Maly jest zdrowy i radosny.
          Dodam jeszcze tyle ze na rozmowe z NM zaopatrz sie w swiety spokoj zeby potem
          nie bylo obarczania Ciebie "wymyslaniem" lub "czepianiem sie pierdol". Wiesz ta
          rozmowa moze byc dla NM nieprzyjemna i trudna (zalezy jak bardzo jest zwiazany
          z rodzicami).
          Trzymaj sie i usciskaj Mlodego - to On jest teraz najwazniejszy - nie humory
          tesciow wink

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka