Dodaj do ulubionych

wywiadówki i eksia

18.04.07, 13:02
Eksia w ogóle nie bywa na wywiadówkach pasierbicy. Młoda za rok ma maturę, a
jej mama anie razu nie pokazała się w szkole. Wprawdzie pasierbica uczy się
dobrze, nie ma problemów z nauką, lecz jest to renomowane liceum i wydaje mi
się, że wypadało by matce pokazać się od czasu do czasu w szkole.Tak to bywa
tylko ojciec.Zupełnie jakby była półsierotą...Czy to jest normalne?
A młoda zawsze twierdzi, że są z mamą bardzo blisko( choć jak już nieraz
pisałam, u matki bywa sporadycznie).Ostatnio założyła sobie konto, żeby mama
mogła przesyłać kasę.Czyli spotkania matka z córką też ograniczyła do minimum.
Obserwuj wątek
    • mamaadama4 Re: wywiadówki i eksia 18.04.07, 13:10
      To nie jest normalne, ale skąd ja to znam. smile))U nas eksia z dziećmi spotyka
      się raz na dwa tygodnie w weekend.
      • babe007 Re: wywiadówki i eksia 18.04.07, 13:28
        mamaadama4 napisała:

        > To nie jest normalne, ale skąd ja to znam. smile))U nas eksia z dziećmi spotyka
        > się raz na dwa tygodnie w weekend.

        Czyli tak jak wiekszość, mających się za dobrych (i za takich uważanych przez
        ich najbliższe otoczenie), ojców weekendowych. Jak widać są osobniki (płci
        obojga), którym taki kontakt z dziećmi wystarcza. Zastanawiający jest tylko
        fakt, że to co w przypadku ojca jest normą (z przyklaskiem otoczenia), w
        przypadku matki jest z oburzeniem opisywane na forum. Aha, tak dla jasności,
        moim zdaniem kontakt raz na dwa tygodnie jest zbyt rzadkim, żeby nawiazać z
        dzieckiem (bądź podtrzymać, jeżeli dziecko było nieco starsze przy rozstaniu)
        prawdziwą więź. Bez względu na to czy spotykającym się jest ojciec czy matka.
    • joanna-walencja Re: wywiadówki i eksia 18.04.07, 13:28
      a mnie sie to wydaje normalne - u mnie na wywiadowki tez chodzil tylko tata, a
      mimo to wcale nie uwazalam sie za pozbawiona troski i zainteresowania mojej
      mamy..inna sprawa,ze moi rodzice nie sa rozwiedzeni. ale tak czy inaczej, to
      tylko kwestia pewnych uzgodnien miedzy rodzicami
      • barbara001 Re: wywiadówki i eksia 18.04.07, 14:08
        No ale jezeli to ojciec sprawuje opieke to dlaczego matka ma chadzać na te
        wywiadówki? To już nie jest jej rola, chyba żeby się bardzo poczuwała, ale tak
        nie jest i oddała pałeczkę nadzoru ojcu i się nie wtraca. Nie uwazam żeby było
        cos w tym złego czy dziwnego. Jak widzi, ze córka dobrze się uczy i ogólnie
        wszysko u niej ok, to nie ma potrzeby zeby ingerowac bardziej. Bo szczerze
        mówiąc to dla mnie troche dziwne, jak rodzic widujący dziecko, nie mieszkajacy
        z nim na codzień i nie uczestniczacy bardzo w życiu dziecka nagle pojawia się
        na wywiadówce raz na rok, nikomu to do niczego nie jest potrzebne, a tak na
        pokaz to troche smieszne, bo co on niby zrobi z tą wiedza o 30 zł na komitet
        rodzicielski czy zrzutce na Mikołajki skoro i tak w tym nie uczestniczy? Inna
        sprawa, jak z dzieckiem dzieje sie źle, wtedy taki przychodny rodzic jak się
        wybierze raz na jakiś czas do szkoły, zrozumałe. W przypadku M i jego córki
        zazwyczaj chodza na wywiadówki i M i eks. Nie umawiali się, ale jak M
        zorientował się, że cora jako jedyna nie opłaconych komitetów i innych, nie wie
        kiedy są wycieczki itp. bo matka jej nie mówi (wyszło po fakcie jak dziecko
        przyszło rano do szkoły a klasa 15 min wczesniej pojechała autokarem na
        wycieczke, a potem okzało się, że pani dzwoniła do matki ale ta nie doniosła
        pieniędzy , i dziecku nic nie powiedziała, że klasa jednak jedzie).No, to
        chodza raczej obydwoje, ale gdyby eks była normalna to pewnie chodziłby rzadko
        albo wcale.
      • mamaadama4 Re: wywiadówki i eksia 18.04.07, 14:08
        walencja tata dzieci pracuje do wieczora, mamusia kończy najpóźniej o 16.00.
        Poza tym, gdyby to chodziło tylko o te wywaiadówki...
        Może tyle wystarczy, bo mam nieziemska ochotę jadu sobie troche ulać....
        • konkubinka Re: wywiadówki i eksia 18.04.07, 17:21
          u nas Matka sprawuje opieke a M chodzi na wywiadowki z czystego zainteresowania.
    • mamaika Re: wywiadówki i eksia 19.04.07, 10:19
      Przesadzasz trochę. Mój Tata notabene samodzielny rodzic, nie był na żadnej
      wywiadówce w liceum smile . Nie widział najmniejszej potrzeby .
      • konkubinka Re: wywiadówki i eksia 19.04.07, 10:23
        moze i to przesada ale w sumie to chyba grzecznosc wobec wychowawcy.W koncu on
        przychodzi dla rodzicow .
        Inna rzecz , ze wystarczy jak bedzie ktokolwiek , niekoniecznie mama.
        • ywwy Re: różne szkoły ;) 19.04.07, 14:01
          Cieszę się, że mogłam poznać różne Wasze podejścia do sprawy!
          Jednak przychylam się do zdania, że matka powinna interesować się nauką dziecka
          i współuczestniczyć w zebraniach. W końcu szkoły teraz kładą nacisk na kontakt
          z rodzicami.Tym bardziej, że ona mieszka sobie bez dzieci, czasem trudno mi
          sobie wyobrazić jak można nie tęsknić do własnych dzieci i tych wszystkich
          spraw związanych ze światem własnego dziecka.Pasierbica lubi opowiadać o
          szkole,codziennie jesteśmy zasypywani niusami ze szkoły, trwa to ok.godzinę!
          Moim zdaniem eksia jest dziwną matką, mam wrażenie, że to taki typ kukułkiwink
        • natasza39 Re: wywiadówki i eksia 19.04.07, 14:42
          konkubinka napisała:


          > Inna rzecz , ze wystarczy jak bedzie ktokolwiek , niekoniecznie mama.

          No właśnie.
          U mnie zawsze TYLKO ja chodziłam na wywiadówki i zawsze widzę tych samych
          rodziców. Często są to tylko i wyłacznie ojcowie, nawet pytałam mojego młodego,
          czy jeden z chłopców, do którego zawsze ojciec przychodzi ma mamę i okazuje
          się, że ma.
          Do mnie na wywiadówki tez matka tylko chodziła. Ojciec raz poszedł, bo mama
          była chora, to się mu licea pomyliły i poszedł do zupełnie innego, które było 2
          przecznice dalej.
          Nie widzę potrzeby żeby oboje rodzice paradowali na wywaidówki.
          Spokojnie moga się podzielić kto za czym chodzi.
          • chalsia Re: wywiadówki i eksia 19.04.07, 15:57
            a moi rodzice (nierozwiedzeni) często chodzili na wywiadówki razem, zwłaszcza w
            liceum. No i fajnie, przynajmniej przekłamań w przekazie między rodzicami nie
            było.
            Chalsia
    • ywwy Re:nic mnie to nie obchodzi 21.04.07, 23:01
      ale tak się składa, że mieszkamy razem , a eksia sobie siedzi przed tv itp i
      nic by się nie stało, gdyby od czasu do czasu ruszyła d...i poszła z własną
      córką do lekarza lub na wywiadówkę.
    • jayin Re:nic mnie to nie obchodzi 22.04.07, 12:35
      ...Tu chodzi chyba bardziej o fakt zaangażowania (albo raczej jego braku) w życie córki w ogólności, niż o bieganie na wywiadówki.
    • cleopa Re: wywiadówki i eksia 22.04.07, 13:38
      Teraz rodzice w ogole nie bywaja na wywiadówkach.Sama chodzę systematycznie i
      systematycznie przychodzi 2,3 mamusie a reszta nie widoczna od 3 latsad
      Nie widze powodu dlaczego wasz eksia by miala chodzic na wywiadówki zwlaszcza
      że opieke sprawuje ojciec a Mloda uczy sie dobrze...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka