Dodaj do ulubionych

Mój mąż !!

21.11.07, 14:17
Bardzo serdecznie Was wszystkie pozdrawiam.Mój wątek będzie dotyczył
zachowania mojego męża. Jesteśmy po slubie 4 lata. Mamy dwoje dzieci
3 latka i 1,5 roku.Mąż był był wdowcem i ma syna 10 letniego.Jak
juz pisałam na forum, to wszytko jest trochę zawiłe, ale opiszę w
skrócie. Po ślubie zamieszkałam z męzem u jego tęściów, aby nie
odrywac dziecka od babci do której jest bardzo przyzyczajony
(uzależniony).Od smierci matki to ona przejęła wychowanie. Wtedy
jakoś nie zwracałam uwagi na zachowanie męża wobec syna, że nie są
zżyci, nie ma wobec dziecka takiej ojcowskiej miłości. To babcia
stawiała reguły, ona wyznaczała kiedy dziecko może z nami spędzać
czas. Ona miała swoje ubrania, ojciec swoje -miszkając w jednym domu!
Przed narodzinami naszego dziecka kazała się nam wynosic , bo
naszego dziecka nie chce widzieć na oczy. Oczywiście wnuka zostawiła
sobie, żeby jej miał kto podać wody na stare lata.Mój mąż oczywiście
na to przystał-myślałam ,że może dlatego że dziecko takie jest zżyte
z babcię.Teraz przyjeżdza do nas jak mu babcia pozwoli, ostatno
rzadko bo nasz 3-latek go bije !?. Babci wychowanie sprowadza się do
spełniania zachcianek wnuka w ramach rekompensaty po stracie chyba
obojgu rodziców.Przyjeżdzając do nas, zawsze przywozi swoje
jedzenie, ubranie chyba najgorsze jaki babcia znajdzie, jak by coś
zapomniał to zaraz jest telefon , że zostało tatuś musi odwieśc.Ja
osobiscie niemogę się w tym znależć.Tu znowu niema mojego męża żeby
się jej przeciwstawić to ona gra główne skrzypce. Oczywiście jak
przyjeżdza mały to cały dom ma stanąc na głowie. Tatuś nie wie co ma
zrobić aby mu dogodzić. Probuję byc tatą , przez dwa dni.Na nasze
dzieci krzyczy czasem da klapsa, bo są niegrzeczne a tamten jest nie
do ruszenia. Bardzo lubi krzyczeć na nie jak tamten słyszy, chyba
żeby zobaczył jak tatus wychowuje resztę swoich dzieci , że on jest
taki "grzeczny" a pozosatałym nalezy się klaps. Ostatni zauwazyłam ,
że mąż nie chce mi się przyznać że był odwiedzić swojego syna.Dla
mnie jest to paradoks, bo ja mu nie zabraniam się z nim
widywać.Zasugerowałam mu, aby mały zamieszkał u nas, ale on nie
chce, więc dalej nie wiem co bierze pod uwagę czy dobro dziecka ,
czy własną wygodę. Mi zarzuca , że rozpieszczam dzieci, ale one sa
jeszcze małe i raczej próbuje im okazać jak najwięcej miłośc. Z jego
synem nie mam kontaktu , nie umiem go traktować jak coś lepszego ,
raczej na równi z moimi dziecmi o ile jest to możliwe. Babcia
zwalczyła u niego miłośc do ojca, do mnie również stawiając jak tę
co zabrała mu ojca. A teraz opwiadając te banialuki że jako ten mały
3-latek go bije , także do rodzenstwa. Kiedys zostanie sam jak
palec. Czy będę umiała z nim postępowac? Nie mam wobec niego żadnych
praw, widzę to w oczach męża, któremu zwrócę uwagę o zachowanie
pasierba.Mąż ma do nas ciągłe pretensje, mały jest niegrzecny, mała
zagruba , ja również. Może zbliża się u niego męskie klimakterium.Mi
czasami juz brakuje sił, zeby chodzić przy nim na "palcach"Może ktoś
spróbuje mi wytłumaczć jaką rolę przewidział dla mnie mąż. Dlaczego
nie moze nas zaakceptować takich jakimi jesteśmy.On nie lubi ze mną
rozmawiać na te tematy. Pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • barbara001 Re: Mój mąż !! 21.11.07, 14:48
      O rany, pamiętam Twoja historię. Dość skomplikowana i widzę, ze nie jest lepiej.
      Trudno coś poradzić bo Twój M i jego matka tak zabałaganili stosunki między sobą
      i tym chłopcem i przy okazji z całą resztą, że długo by kopać do początku tej
      fatalnej historii. A M nie zgodziłby się na terapię? Bo jego zależność względem
      tej haripowatej matki jest moim zdaniem dziwna. Klimakterium to razsmilea dwa to
      jednak poważnie zaburzone relacje na linii ojciec (który jest jak brat
      syna)-syn(który jest jak młodszy brat ojca)- babcia (która myśli ze jest matką).
      Sama chyba tego nie rozplączesz, niestety.
      • olga721 Re: Mój mąż !! 21.11.07, 21:32
        To nie matka, tylko teściowa męża - matka zmarłej żony. Dobrze
        zrozumiałam?
        A co do faceta? - brak słów. Dla mnie to zwyczajny dupek. Sorry ale
        skrzywdził własne dziecko. Nie wiem czy świadomie, czy nie, ale
        wybrał dla niego co najgorsze. Babcia wychowa go po swojemu, nawet
        strach pomyśleć na jakiego człowieka.
        • mmm310 Re: Mój mąż !! 22.11.07, 08:50
          Tak, to jest teściowa mojego męża. Ja mam w swojej rodzinie przykład
          wychowywania dziecka przez babcię. Teraz jest to juz kobieta, która
          nie stroni od alkoholu, męszczyzn, ma nieslube dziecko, a babcia
          jest służacą, która musi wstawac w nocy jeśli ta ma ochotę się
          napić.Dzieckiem tez musi się zajmować i karmić za własne pieniadze,
          które musi chować przed wnuczką. Ale to babcia zabrała ją od matki,
          która postanowiła wyjść za mąż,(wnuczka była nieślubnym
          dzieckiem).Jak opowiadam o tym męzowi to widzę złośc w jego oczach,
          ze mogę tak pomyśleć o jego synu.Mam wrażenie,że walkę o dziecko
          zamiast toczyć z babcią to walczy ze mną i z naszymi dziećmi. Chyba
          myli relacje. Chyba chce na kimś wyładowac swoje niepowodzenie i
          brak podjecia właściwej decyzji.Ciągle słyszę, że tesciowej jeszcze
          nikt się nie sprzeciwił to i on nie będzie, bo to nie ma sensu.Ona
          chyba tez go straszy że odbierze mu prawa rodzicielskie. Ja chyba
          jak najszybciej chciałabym sie rozłączyć z tą kobietą i nie mieć nic
          z nią wspólnego.
          • geos Re: Mój mąż !! 22.11.07, 09:22
            Moim zdaniem złości sie na ciebie bo dobrze wie, że źle zrobił a tylko ty mu o
            tym mówisz wprost!
            I zamiast cos z tym zrobić to kurka wodna na tobie sie wyładowuje.
            Kiepsko z tym facetem!
            Mysmy mieli podobna sytację, tyle, że teśxciowa mieszkała w mieszkaniu męza i
            półtorej rok zajmowała się dzieciakami.
            Mój mąz tez nie potrafił jej sie przeciwstawić. Jak mówił, że mu sie cos nie
            podoba to ona zawsze miała gotowa odpowiedź: ale ja uważam że tak jest dobrze i
            tak będzie.
            mąż człowiek łagodny, nie lubi se kłócić i dla świętego spokoju dawał spokój. A
            z dzieciaków rosły egoiści pierwszego rzędu, materialiści i sobki.
            Na szczęście babka sie obraziła jak mąż mnie poznał i wyjechała do siebie. No i
            zaczęło sie prostowanie dzieciaków.
            Ciężka orka. Pewne skrzywienia psychiczne Małego zostały i chyba juz nie da się
            tego wyprostować.
            Myślę, że to zły pomysł, żeby chłopiec się do was wprowadzał. Najpierw niech
            spędza z wami więcej czasu, zobacz co sie dzieje, jak się zachowuje. Weźmiesz
            sobie na głowę kłopot a masz dwoje małych dzieci. Chłopiec będzie zwiększał
            konflikty i niechęć męża do dzieci.
            teraz tych spraw nie da się załatwić szybko, teraz trzeba czasu i przemyślanych
            działań
            Mąz jakoś nie widzi kłopotu i przepraszam co to oznacza, że jesteś dla niego za
            gruba???!!
            Co za matoł! Sorki ale mi sie takie coś ciśnie na usta jak słyszę takie bzdury
    • kicia031 Re: Mój mąż !! 22.11.07, 09:37
      Straszna ta historia. Nie bede sie powtarzac, ze nie rozumiem, jak
      ojciec moze itp. Choc nie rozumiem.
      Ale jedno wydaje mi sie pewne - nie zdolacie tej sytuacji rozwiklac
      sami. Za duzo poczucie winy, niecheci do dzialania ze strony twojego
      meza, i sprzecznych interesow rowniez, takze twoich, bo przeciez z
      jednej strony masz dobre intencje i troszczysz sie o syna meza, ale
      slusznie obawiasz sie, ze odbywa sie to kosztem twoich dzieci i ich
      prawa do dorastania w przyjaznej atmosferze...

      Nie wiem, jak stoicie finasowo, ale jesli macie srodki, to
      sprobujcie jakos to rozwiklas przy pomocy dobrego psychologa, na
      pewno maz potrzebuje terapii indywidualnie, pewnie potrzebuje jej
      tez jego syn, a potem pewnie potrzebowac bedziecie wsparcia jako
      rodzina, by uporzadkowac wasze relacje, zwlaszcza miedzy ojcem i
      dziecmi i miedzy samymi dziecmi.

      Bardzo ci wspolczuje. Gdyby nie dzieci, to radzilabym jak
      najspieszniejsza ewakuacje z tego ukladu...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka