NM rozwiedziny

06.02.08, 19:24
3 letnia batalia zakończona

chłop przegrał z kretesem
jest całkowicie winnym rozpadu małżeństwa - sąd nie wnika dlaczego wyprowadził
się z domu, faktem jest że odszedł i rozwalił małżeństwo, zeznania świadków,
że było źle już 10 lat temu sądu nie interesują...
jest winny "depresji" żony

alimenty dla dzieci 2400

taa, przez 3 lata odpierał tylko ataki i tłumaczył, że nie jest bandytą.
Sam powołał 1 świadka, który rzekomo nic nie wniósł do sprawy i sąd nie wziął
jego zeznań pod uwagę...

no to teraz czekamy na sprawę pt: alimenty dla ex...

chłop nie ma siły pisać odwołania od wyroku

może któraś z Was wie, jak się za takie odwołanie zabrać?





teraz p
    • 13monique_n Re: NM rozwiedziny 06.02.08, 21:12
      A może - jeśli naprawdę uważasz, że to ma sens (czyli NM ma mocne argumenty po
      swojej stronie) weźcie dobrego - naprawdę dobrego (drogiego) adwokata/tkę i
      niech ona pisze apelację. Ja bym tak zrobiła, gdybym miała przekonanie o
      słuszności tego, co robię.
    • chalsia Re: NM rozwiedziny 07.02.08, 00:49
      > może któraś z Was wie, jak się za takie odwołanie zabrać?

      1. jak juz wspomniała Monique - wynająć dobrego adwokata

      albo

      2. wziąć się za to samemu - napisać do sądu wniosek o pisemne
      uzasadnienie wyroku i na podstawie tego co tam będzie napisane
      stworzyć apelację. Składa się ją w 2 tyg od otrzymania uzasadnienia
      wyroku. Można z przygotowaną apelacją i uzasadnieniem udac się po
      poradę do adokwta by sprawdził/poprawił apelację.
      • khaldum Re: NM rozwiedziny 07.02.08, 08:49
        dobrego adwokata ....

        chłop już o adwokatach słyszeć nie chce. Najlepsza kancelaria w mieście za
        prowadzenie tego rozwodu wzięła znacznie więcej niż zasądzone alimenty.

        wczoraj wieczorem lekko się otrząsnął i stwierdził, ze jednak warto pomyśleć o
        odwołaniu ... przerażają go kolejne koszty
        • 13monique_n Re: NM rozwiedziny 07.02.08, 09:25
          Ja nie wiem, z czyjej pomocy korzystaliście (jakiej kancelarii). To
          nie musi byc najlepsza kancelaria w mieście, ale mozliwie najlepszy
          adwokat (płci obojetnej, ale kobitka psychologicznie tutaj lepiej
          zadziała na Wysoki Sąd, mówię powaznie) od spraw rodzinnych i
          majątkowych. czasem "nalepsi w mieście" nie specjalizuja sie w tych
          sprawach. warto zrobić wywiad.
          Przy takiej sprawie i takim wyroku, ja bym nie smiała sama ruszyc
          palcem.
          • khaldum Re: NM rozwiedziny 07.02.08, 15:09
            i była kobita, specjalizująca sie w prawie rodzinnym, z 15 letnim stażem. Ponoć
            to pierwsza jej przegrana sprawa od kliku lat .....
            • 13monique_n Re: NM rozwiedziny 07.02.08, 15:44
              Ożesz Ty! To trzeba teraz Twego NM w dupę mocno kopnąć, wniosek o
              uzasadnienie i jakis mega spec od apelacji... Przykro mi bardzo
        • chalsia Re: NM rozwiedziny 07.02.08, 14:46
          no to jak się otrząsnąl to niech pisze do sądu wniosek o pisemne
          uzasadnienie wyroku - ma na to jedynie 7 dni od dnia następującego
          po orzeczeniu rozwodu
    • reksia Re: NM rozwiedziny 07.02.08, 18:53
      Khaldum zdystansujcie się od tego.Od tego zacznijcie!

      Niech płaci jak człowiek, uczciwie! By sumienie miał czyste, że
      własnych dzieci nie okrada! Na tyle ,na ile go stać.Przeciez jak nie
      ma, to z pustych kieszeni i tak nie wytrzepie.

      Jak będziecie teraz cały czas skręcać "w prawo", to Wam się skręt
      zamieni w rondo!
      Po takim wyroku, to wiesz co mozna?
      Iść po rozum do głowy!

      Mój obecny mąż ma grosze i za te grosze płaci regularnie alimenty i
      za te grosze sądzi się od kilku lat. Nie wnikam jego sprawa.Po
      prostu poczciwy jest.Prawo stawia ponad wszystko.To go skubią ile
      wlezie!

      Z drugiej strony widzę mojego Ex.
      Mój Ex typ macho-figo-fago, bydlak przez lata nie płacił
      alimentów.Miga się ile wlezie i jak sie da! Wkurza mnie to.Patrze
      jednak na niego i co widzę.Żyje jak pączek w maśle!

      I wiesz co sobie myśle jak patrzę na to porównanie po latach!!!!

      Ja osobiście na żadnego sędziego, czy adwokata w tego typu sprawach
      grosza już nie wydam! Kasują jak za zboże, a często gęsto nie chce
      im się nawet rzetelnie do sprawy podejść!A co nerwów człowiek
      przejdzie!

      Proponuje powrót do szkoły, do lekturnika , zerknąć na
      jakoweś "rozmowy między panem ,wójtem, a plebanem" wink

      Miej rozum dziewczyno.
      Zamiast kasę wywalać po sądach, dzieciakom coś fajnego
      zafundujcie.Pójdzie ta kasa przynajmniej na jakowyś zbożny cel, a
      nie zbędną, pustą,cudzą, wypasioną chałupę.

      smile)))))))))i trzymaj sie khaldum, bo to dopiero początek jazdy wink
    • weronka77 Re: NM rozwiedziny 07.02.08, 22:45
      Ja się zgodzę z dziewczynami, że trzeba mega speca szukać.
      Oczywiście mega spec jest mega drogi ale nikt Wam nie każe iść z nim
      do sądu-eksiara miałaby podstawy do "rzucania się", że na drogiego
      adwokata macie a na nią skąpicie. Wystarczy iść po poradę, co i jak
      napisać,jakich użyć argumentów, jak zachowywać się w sądzie,na co
      odpowiadac a na co nie- takie małe "kompendium",żeby być
      przygotowanym na wszystko. Nie wiem z jakiego miasta jesteś,ja
      korzystałam z takiego mega speca w Warszawie i...jak ręką odjąłwink
      Ale też i stawkę godzinową miał porażającą....NIemniej jednak-wart
      swojej ceny w stu procentach.
      • chalsia Re: NM rozwiedziny 07.02.08, 23:15
        > Ja się zgodzę z dziewczynami, że trzeba mega speca szukać.

        a ja uważam, że nikt lepiej nie przygotuje sprawy merytorycznie od
        osoby bezpośrednio zaanagażowanej. Prawnik jest tylko od
        technikaliów procesowych, kruczków itp. Czyli ogólnie - do pomocy.
        Jakoś odnosze takie wrażenie, że ci którzy na prawnika "zwalili"
        całośc sprawy, co by się samemu w tym nie grzebać, raczej nie wyszli
        na tym na swoje.
        • weronka77 Re: NM rozwiedziny 07.02.08, 23:23
          Kurcze, to mnie sie udało z tego wniosekwink"Zwaliłam" wszystko bo
          doszłam do wniosku, że za takie honorarium to palcem nie ruszęwink))))
          I się nie przeliczyłam.Sukces.
          • zonka77 Re: NM rozwiedziny 08.02.08, 01:23
            hmmm, raczej się zgodzę z Chalsią - w zupełnie innej sprawie - nie dotyczącej ex
            ani alimentów m początkowo "zwalił" wszystko na prawnika - nie wiedział nic co
            się dzieje - a było nieciekawie - potem się sam sprawą zajął (dalej z pomocą
            prawnika ale z własną inicjatywą) i co prawda na całkowity sukces było już za
            późno - ale przynajmniej częściowo wygrał. Od czasu tej sprawy mam strasznie
            ograniczone zaufanie do prawników - baaardzo dużo mówią i zapewniają - o wiele
            mniej z tego wychodzi...
            --
            "Jedyny sposób, by odkryć granice możliwości, to przekroczyć je i sięgnąć po
            niemożliwe"
            • weronka77 Re: NM rozwiedziny 08.02.08, 09:54
              Pewnie racja jest jak zykle pośrodkuwink Ja w każdym razie,polecam
              mecenasa z któego usług korzystam ja i moi znajomi.Wygrywa wszystko
              ale słono każe sobie za to płacić od pierwszych minut..Niemniej
              jednak w końcowym rozrachunku zawsze jest się "na plus"wink
    • kicia031 Punkt widzenia misia 08.02.08, 07:57
      szybko, bo musz sie zbierac do roboty: moze sie wsciekniesz czytajac to, ale
      pisze to dla dobra twojego i Rurki.

      Zastanow sie nad ty, czy widzisz swiat swoimi oczami, czy oczami swojego
      misia.Nie twierdze, ze Misio celowo klamia, ale byc moze nie widzi
      rzeczywistosci obiektywnie.
      3 lata walki, i sad nie poznal sie na Exi? A dlaczego nie uzyliscie argumentu
      dotyczacego ojcostwa najmlodszego syna? przeciez to zmieniloby wszystko. Czy
      dlatego, ze to jednak jego dziecko?

      musze spadac, ale potem napisze wiecej.
      Trzymaj sie cieplo
      • reksia Re: Punkt widzenia misia 08.02.08, 08:50
        i jakby na to nie patrzeć, tu kicia ma 100% rację uncertain, bo jeśli to
        nie jego dziecko, to jest to argument nie do zdarcia.

        Wyrok może być tak surowy, ze względu na fakt iż pozostawił kobiete
        z trójką małych dzieci, a co więcej wdał się w romans, kiedy mały
        był "bardzo mały".Tłumaczyło by to wogóle jego niechęć do małego.W
        sumie jego pojawienie się na świecie pokrzyżowało"tacie" plany.

        Khaldum sąd dysponuje konkretnymi dowodami, do których Ty jako osoba
        postronna podejrzewam nie masz wglądu.
        Ja tak narzekam na to sądownictwo , ale z drugiej strony w sądzie
        jak wszędzie pracują ludzie i ludziska.

        Jeśli facet zostawił babkę z trójką malutkich dzieci, przy czym
        ostatnie było bardzo malutkie gdy zdradził, to decyzja sądu w tym
        wypadku jest jak najbardziej prawidłowa.Patrząc tak nawet z
        ludzkiego punktu widzenia i czystości sumienia.
      • joanna9969 Re: Punkt widzenia misia 08.02.08, 16:35
        podpisuje sie wszystkimi czterema lapkami , zrobic test DNA (o ile jeszcze nie
        zrobiony) moze na zaprzeczenie ojcostwa za pozno ale jako dowod w sprawie
        rozwodu i winy N bezcenne .
    • cleopa Re: NM rozwiedziny 08.02.08, 09:52
      Współczuje..
      troche kojarze twoja sprawę i te twoje przepychanki..
      Mam jednak pytanie ,jak sie maja wasze finanse do tego wyroku??
      Rozumiem ze twoj Facet po prostu zarabia tyle ,że sąd spokojnie
      zasadzil takie a nie mniejsze alimenty???Ile wam zostaje na
      zycie??? Jezeli wystastarczajaco...i Misio zarabia po prostu
      b.dobrze to dzieciom nalezy sie jak "psu zalewajka" ...no i sprawa
      malego ...dla mnie byl by to argument w sadzie ...
      • reksia Re: NM rozwiedziny 08.02.08, 10:20
        Khaldum ja mam pytanie.Czy sąd brał pod uwagę również Twoje
        zarobki?? Czy w rozliczeniu, które robił sąd, brano pod uwagę Twoje
        możliwości zarobkowe?
        Tak juz zupełnie prywatnie mnie to ciekawi.

        ...a ta sprawa faktycznie jest interesująca
    • braktalentu Re: NM rozwiedziny 08.02.08, 12:10
      Może naiwna jestem, ale ja bym spojrzała na sprawę tak:

      plus: wyrok orzeczony, przestałaś żyć z cudzym mężem,
      plus: alimenty 2400 na trójkę dzieci, czyli po 800 PLN na łebka, to
      nie jest jakieś zdzierstwo
      plus: wyrok z orzeczeniem o winie chłopa świerzutki, więc można
      apelować i dochodzić sprawiedliwości

      Same dobre wiadomości jasna cholera!
      • reksia Re: NM rozwiedziny 08.02.08, 12:28
        braktalentu napisała:

        > Może naiwna jestem, ale ja bym spojrzała na sprawę tak:
        >
        > plus: wyrok orzeczony, przestałaś żyć z cudzym mężem,
        > plus: alimenty 2400 na trójkę dzieci, czyli po 800 PLN na łebka,
        to
        > nie jest jakieś zdzierstwo
        > plus: wyrok z orzeczeniem o winie chłopa świerzutki, więc można
        > apelować i dochodzić sprawiedliwości
        >
        > Same dobre wiadomości jasna cholera!

        ja to samo chciałam powiedzieć smile)))))))))))))
      • mangolda Re: NM rozwiedziny 08.02.08, 13:08
        >po 800 PLN na łebka

        to jest OGROMNA kwota
        dolicz jeszcze 800 od exi = 1600 na dziecko!


        > (...)świerzutki
        świeżutki się pisze inaczej
        • chalsia Re: NM rozwiedziny 08.02.08, 19:18
          > dolicz jeszcze 800 od exi = 1600 na dziecko!

          wielkie mi mecyje.
          Jak wiadomo na dziecko (zwłaszcza własne) można wydac dowolna ilość
          pieniędzy i obcym nic do tego ile.
          Zazdrościsz, że dzieci faceta Khaldum mają dobrze?
          • mangolda Re: NM rozwiedziny 08.02.08, 19:25
            > Jak wiadomo na dziecko (zwłaszcza własne) można wydac dowolna
            ilość
            > pieniędzy

            pod warunkiem, że się chce


            >i obcym nic do tego ile.

            Khladum, nie jest obca, zwłaszcza że to też jej pieniądze
            • chalsia Re: NM rozwiedziny 09.02.08, 00:42
              > Khladum, nie jest obca, zwłaszcza że to też jej pieniądze

              ja nie o Khaldum pisałam ale o Tobie.
        • braktalentu Re: NM rozwiedziny 08.02.08, 19:30
          A dlaczego Matka miałaby finansować dzieci w tym samym stopniu co
          niemieszkający z nimi ojciec? Czy On poświęca im tyle samo czasu co
          Ona?
          800 PLN do dużo pieniędzy. Ale na utrzymanie dziecka na przyzwoitym
          poziomie raczej nie starczy. Ludzie żyją różnie Mangoldziu. Jedni
          swoim dzieciom są w stanie zapewnić tylko chlebek, a inni i masełko
          i szyneczkę. Są też tacy, co i na pomidorka na wierzchu mogą sobie
          pozwolić.
          Niektóre kobiety na przykład, zamiast tracić czas na zastanawianie
          się jak oszczędzić na własnych pasierbach, zarabiają. No zarabiają i
          co poradzisz.
          • weronka77 Re: NM rozwiedziny 08.02.08, 23:12
            Racjawink 800zł to naprawdę pryszczwink Utrzymanie 15latki w Warszawie
            to 3000złwink I to bez zbytnich ekstrawagancji,zwykłe
            ciuchy,państwowa szkołą..no może jedyny luksus to 200zł miesiecznie
            na kosmetyki.Jedyna radość nastolatki..Mam wszystko "wyliczone" na
            karteluszkach,bardzo wiarygodnie,rzetelnie i profesjonalnie! Szkoda
            tylko,że sąd chciał inaczej;-((( I nie podwyższył alimentów o 1500zł
            a jedynie o kilkaset;-(((
          • reksia Re: NM rozwiedziny 09.02.08, 02:12
            braktalentu napisała:

            > A dlaczego Matka miałaby finansować dzieci w tym samym stopniu co
            > niemieszkający z nimi ojciec?

            A ja Ci powiem dlaczego smile Dlatego że dzięki opece nad dzieckiem ,
            jesli je dobrze wychowa otrzymuje wsparcie na starość.

            Spójrz na domu starców i inne tego typu umieralnie, zamieszkują je
            głównie mężczyźni!
            Rozejrzyj się wśród bezdomnych to głównie mężczyźni!
            • braktalentu Re: NM rozwiedziny 09.02.08, 11:20
              Jeżeli matka DOBRZE wychowa swoje dzieci, to ich ojciec nie będzie
              na starość bezdomny.
            • chalsia Re: NM rozwiedziny 09.02.08, 11:49
              > > A dlaczego Matka miałaby finansować dzieci w tym samym stopniu
              co
              > > niemieszkający z nimi ojciec?
              >
              > A ja Ci powiem dlaczego smile Dlatego że dzięki opece nad dzieckiem ,
              > jesli je dobrze wychowa otrzymuje wsparcie na starość.

              a Ty to Reksia napisłaś jako eksia, która na dzieci dostaje śmieszne
              grosze czy jako nexia, która dokładała do swoich pasierbów?
              • reksia Re: NM rozwiedziny 09.02.08, 13:11
                chalsia napisała:

                > a Ty to Reksia napisłaś jako eksia, która na dzieci dostaje
                śmieszne
                > grosze czy jako nexia, która dokładała do swoich pasierbów?

                jedno i drugie, bo jak wiesz na codzień obydwie rolę pełnię
    • elakuz Re: NM rozwiedziny 09.02.08, 14:18
      Chyba cos przeoczylam, pisalas przed swietami o opinii RODK i o
      prawdopodobienstwie przyznania wam opieki. Co sie zmienilo, ze teraz
      sad przyznal takie ogromne alimenty dla dzieci??. Moim zdaniem sa
      duze, bo sprawa dotyczy 3 dzieci a nie 1. Sad powinein wzic pod
      uwage, jaki procent dochodu ojciec musi przeznaczyc na dzieci i ile
      mu zostaje. Facet tez czasem musi cos jescwinkCzy sad wzial pod uwage
      i twoje dochody??? Moj maz tez placi 1000 pln ale na jedno dziecko.
      Byloby ciezko gdyby mial trojke-3000 pln to prawie jego pensja.
      Wspolczuje wam bardzo, mysle, ze koniecznie musi dostac uzasadnienie
      wyroku i na tej podstawie odwolywac sie.
    • coccolona Re: NM rozwiedziny 13.02.08, 12:31
      Zaraz pewnie kamien na mnie poleci, ale nie moge sie powstrzymac: W ktorej
      polskiej rodzinie z trojka dzieci przeznacza sie miesiecznie 2400 na same
      dzieciaki??
      • babe007 Re: NM rozwiedziny 13.02.08, 12:43
        Nie wiem co w tym takiego dziwnego? Ja na dwójke wydaję ponad 3000
        miesięcznie.
        • weronka77 Re: NM rozwiedziny 13.02.08, 12:50
          Phi, jedne exie żądają 3000na jedno dziecko na podstawowe potrzebywink
          A to, że w sądzie nici z tego to inna para kaloszywink)))
      • e_r_i_n Re: NM rozwiedziny 13.02.08, 12:54
        coccolona napisała:

        > W ktorej polskiej rodzinie z trojka dzieci przeznacza sie
        > miesiecznie 2400 na same dzieciaki??

        W rodzinie, w ktorej ja sie wychowałam, na przykład.
        • reksia Re: NM rozwiedziny 13.02.08, 13:24
          e_r_i_n napisała:

          > coccolona napisała:
          >
          > > W ktorej polskiej rodzinie z trojka dzieci przeznacza sie
          > > miesiecznie 2400 na same dzieciaki??



          > W rodzinie, w ktorej ja sie wychowałam, na przykład.



          Erin tylko pozazdrościć smile

          Tatuś adwokat czy poseł?

          • e_r_i_n Re: NM rozwiedziny 13.02.08, 13:40
            Nauczyciel.
            • natasza39 Re: NM rozwiedziny 13.02.08, 14:22
              e_r_i_n napisała:

              > Nauczyciel.


              Zawsze móiłam, że te "marne zarobki" nauczycieli to jakaś ściemasmile

              ---------------------------------------------------------------------
              Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie
              jest z głupcami.
              • weronka77 ;-)))) 13.02.08, 14:24
                U mnie podobnie jak u Erin tyle,że wydawała na dzecko jedna osoba-
                matka.Dziennikarka.
              • e_r_i_n Re: NM rozwiedziny 13.02.08, 14:25
                natasza39 napisała:

                > Zawsze móiłam, że te "marne zarobki" nauczycieli to jakaś ściemasmile

                Jest jeszcze mamusia smile.
                I praca 7 dni w tygodniu, żeby faktycznie sensownie zarobić.
                • natasza39 Re: NM rozwiedziny 13.02.08, 15:24
                  e_r_i_n napisała:
                  > I praca 7 dni w tygodniu, żeby faktycznie sensownie zarobić.

                  JAk się chce sensownie zarobić, to trzeba tyle pracować.
                  Nie da się sensownie zarobić jak się pracuje 16 godzin na tydzień.
                  Ja nie znam takiego zawodu.

                  ---------------------------------------------------------------------
                  Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie
                  jest z głupcami.
                  • kicia031 Re: NM rozwiedziny 13.02.08, 15:36
                    Pamietam jak moj chlop sie kiedy smial z 16-godzinnego tygodnia
                    pracy, bo i jemu i mnie zdarza sie tyle pracowac dziennie.
                  • e_r_i_n Re: NM rozwiedziny 13.02.08, 18:20
                    natasza39 napisała:

                    > JAk się chce sensownie zarobić, to trzeba tyle pracować.

                    No niekoniecznie 7 dni w tygodniu.

                    > Nie da się sensownie zarobić jak się pracuje 16 godzin na tydzień.
                    > Ja nie znam takiego zawodu.

                    Nauczyciele nie pracuja 16 godzin na tydzien.
                    Poza tym nie o tym jest dyskusja. I jednak sama potwierdzasz, ze nauczyciele
                    duzo nie zarabiaja, jesli ograniczaja sie tylko do jednego etatu.
                    • natasza39 Re: NM rozwiedziny 13.02.08, 23:39

                      e_r_i_n napisała:

                      > Nauczyciele nie pracuja 16 godzin na tydzien.

                      Ale takie jest pensum.
                      I roszczenia płacowe nauczycieli nie opierają się na tym, że chcą to pensum
                      zwiększyć do zwykłych u innych śmiertelników 40 godzin i przez to więcej
                      zarabiać, ale chcą więcej zarabiać przy tym niezmienionym, najniższym zresztą w
                      Europie pensum.

                      > Poza tym nie o tym jest dyskusja. I jednak sama potwierdzasz, ze nauczyciele
                      > duzo nie zarabiaja, jesli ograniczaja sie tylko do jednego etatu.

                      Ja też nie pracuję na jeden etat.
                      Ale jak chcę mieć więcej pieniędzy to zapieprzam, a nie drę ryja pod URM i latam
                      z przygłupimi napisami na sztandarach.
                      zresztą, jak się komuś nie podoba może się zwolnić i poszukać sobie godnej pracy
                      za satysfakcjonującą go płacę.


                      Jestem za godnym wynagradzaniem dobrych nauczycieli. Oddanych dzieciom, z
                      talentem pedagogicznym i umiejących w młodzieży zaszczepić wiedzę, a nie tylko
                      zmuszać ich do kucia durnych formuł bez zropzumienia.
                      Jestem przeciw urawniłowce i dawaniu podwyżek miernocie, która umie tylko drzeć
                      pysk, ze mało zarabia, a de facto nie nadaje się do normalnej pracy, bo nikt w
                      normalnej pracy nie zniósłby przemądrzałego "ciała pedałogicznego" (można
                      również napisać o ciele pedałów gicznych) , które nie umie nic a jak juz
                      cokolwiek wie, to sprzedać tego nie potrafi.
                      Gorszą grupa zawodową od nich są tylko lekarze.
                      I to jest wszystko co mam do powiedzenia na temat "nauczycieli", bo do
                      nauczycieli (bez cudzysłowia) mam szacunek, ale ich juz niewielu jest.
                      Jak Twój młody pójdzie do szkoły państwowej, to sama, jako rodzic, wyrobisz
                      sobie zdanie o nauczycielach. Na razie patrzysz na nich przez pryzmat własnych
                      rodziców.


                      ---------------------------------------------------------------------
                      Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie jest z
                      głupcami.
                      • e_r_i_n Re: NM rozwiedziny 14.02.08, 08:54
                        natasza39 napisała:

                        > Ale takie jest pensum.

                        Jeśli już, to 18.

                        > I roszczenia płacowe nauczycieli nie opierają się na tym, że chcą
                        > to pensum zwiększyć do zwykłych u innych śmiertelników 40 godzin i
                        > przez to więcej zarabiać, ale chcą więcej zarabiać przy tym
                        > niezmienionym, najniższym zresztą w Europie pensum.

                        Nie bede juz powtarzac, ze 18 godzin w szkole to nie cala praca
                        nauczyciela, bo do niektorych to nie trafia.
                        A ja nie mam misji pod tytułem 'nauczyć innych myslenia'.

                        > Ja też nie pracuję na jeden etat.

                        Swietnie. Gratuluje.
                        Rozumiem, że w takim układzie nikt nie powinien wyciagac wniosku, że
                        skarzenie sie na marne zarobki to sciema tylko dlatego, ze jakas
                        Natasza zarabia wiecej.

                        > zresztą, jak się komuś nie podoba może się zwolnić i poszukać
                        > sobie godnej pracy za satysfakcjonującą go płacę.

                        Normalnie wrozka powinnam zostac - wiedziałam, ze predzej czy
                        pozniej taki argument sie trafi.
                        No wiec wierz mi, zmieniaja prace i nauczyciele, i lekarze. I robia
                        to najambitniejsi i najlepsi. A tracimy na tym my wszyscy, ktorzy
                        chcac nie chcac z ich 'uslug' korzystamy.
                        Rozumiem, ze z Twoich ust nie padnie slowo potepienia w kierunku
                        lekarzy, ze zlozyli wypowiedzenia z pracy i zostawili pacjentow bez
                        opieki?

                        > Jak Twój młody pójdzie do szkoły państwowej, to sama, jako
                        > rodzic, wyrobisz sobie zdanie o nauczycielach. Na razie patrzysz
                        > na nich przez pryzmat własnych rodziców.

                        Moi rodzice nie strajkuja, nie zadaja podwyzek i nie oczekuja, ze
                        ktos im cos da. Tylko pracuja. Tata zreszta nie jest juz
                        nauczycielem - ze strata dla uczniow, bo byl nauczycielem z
                        powołaniem, z zyskiem dla niego.
                        • e_r_i_n Re: NM rozwiedziny 14.02.08, 08:57
                          Uzupełnienie

                          e_r_i_n napisała:

                          > Rozumiem, że w takim układzie nikt nie powinien wyciagac wniosku,
                          > że skarzenie sie na marne zarobki OSÓB OD KANALIZACJI CZY
                          > WODOCIĄGÓW to sciema tylko dlatego, ze jakas Natasza zarabia
                          > wiecej.
                          • natasza39 Re: NM rozwiedziny 14.02.08, 10:01
                            e_r_i_n napisała:

                            > Uzupełnienie
                            >
                            > e_r_i_n napisała:
                            >
                            > > Rozumiem, że w takim układzie nikt nie powinien wyciagac
                            wniosku,
                            > > że skarzenie sie na marne zarobki OSÓB OD KANALIZACJI CZY
                            > > WODOCIĄGÓW to sciema tylko dlatego, ze jakas Natasza zarabia
                            > > wiecej.


                            Masz cienki wywiad erin.
                            Chodzi mi o miejsce mojego zatrudnienia.
                            Jak to cie tak interesuje gdzie pracuję, to grzecznie zapytaj, a nie
                            słuchaj niedoinformowanych.

                            ---------------------------------------------------------------------
                            Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie
                            jest z głupcami.
                        • natasza39 Cóż mam dodać erin? 14.02.08, 09:55
                          Poza tym że jak nauczysz się ze zrozumieniem wreszcie czytać, to
                          może kiedyś pogadamy.
                          A teraz wnoszę postulat, coby nauczycielom zmniejszyć pensum z 18
                          (wg erinki) do 10 a pensję zwiększyć tak ze 3 razy, bo strasznie
                          zapracowani są. Dobrze byłoby im jeszcze wakacje i ferie wydłużyć,
                          bo biedaczki wypocząć muszą.
                          I na koniec zyczę twojemu dziecku nauczycieli w stylu twojego ojca,
                          a nie takich których ja jako matka na wywiadówkach spotykałam.


                          ---------------------------------------------------------------------
                          Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie
                          jest z głupcami.
                          • e_r_i_n Re: Cóż mam dodać erin? 14.02.08, 10:23
                            natasza39 napisała:

                            > Poza tym że jak nauczysz się ze zrozumieniem wreszcie czytać, to
                            > może kiedyś pogadamy.

                            Moze jednak problem nie tkwi w slynnym 'czytaniu ze zrozumieniem',
                            a w odpowiednim sposobie wyrazania swoich mysli? Nie mowiac juz o
                            stylu wypowiedzi - tutaj kazdy ma swoj poziom.
                            Pomijam juz fakt, ze Ty wykazalas sie niezrozumieniem mojej
                            wypowiedzi w temacie 'jak to sie stalo, ze moi rodzice byli w stanie
                            wydawac okreslona kwote na swoje dzieci'.

                            Inna sprawa, że szczególnie mi na rozmowach z Tobą nie zależy.

                            > A teraz wnoszę postulat, coby nauczycielom zmniejszyć pensum z 18
                            > (wg erinki)

                            prawo.vulcan.pl/przegdok.asp?qdatprz=akt&qplikid=2
                            Polecam artykuł 42 Karty nauczyciela.

                            > do 10 a pensję zwiększyć tak ze 3 razy, bo strasznie
                            > zapracowani są. Dobrze byłoby im jeszcze wakacje i ferie wydłużyć,
                            > bo biedaczki wypocząć muszą.

                            Kpina nie jest dobra metoda dyskusji. Chociaz wiem, ze dla
                            niektorych jedyna, jak rzeczowych argumentów braknie.

                            PS Miejsce Twojej pracy mi... (powiedzmy, ze mnie nie interesuje smile).
                      • kicia031 Re: NM rozwiedziny 14.02.08, 09:27
                        No wlasnie - np w UK nauczyciel normalnie pracuje 8 godzin dziennie.
                        Czesc tej pracy to lekcje, czesc przygotowywanie sie do nastepnych
                        lekcji, czesc pilnowanie uczniow odrabiajacych zadane prace, bo tam
                        to tez w wiekszosci odbywa sie w szkole, czy jedzacych lunch.
                        Podobnie zreszta jest z praca naukowa - wykonuje sie ja w miejscu
                        pracy, czyli na uczelni i tam sie przebywa w godzinach urzedowania.
                        • e_r_i_n Re: NM rozwiedziny 14.02.08, 09:32
                          kicia031 napisała:

                          > No wlasnie - np w UK nauczyciel normalnie pracuje 8 godzin
                          > dziennie.
                          > Czesc tej pracy to lekcje, czesc przygotowywanie sie do nastepnych
                          > lekcji, czesc pilnowanie uczniow odrabiajacych zadane prace, bo
                          > tam to tez w wiekszosci odbywa sie w szkole, czy jedzacych lunch.

                          Bo tam w szkole dzieci sa stała liczbe godzin, u nas po szkole jest
                          swietlica. Wniosek: rozne pensum, bo rozne systemy organizacji
                          oswiaty.

                          Jeszcze w temacie nauczycieli z powołaniem: a skąd niby oni sie mają
                          brać? Ludzie z ambicjami, reprezentujacy wysoki poziom nie pojda do
                          pracy za 800 zł brutto, tylko poszukają lepszego zrodla zarobku. Do
                          szkoly trafiaja niedobitki, ktore albo beda uczyc, albo brac
                          kuroniowke. Bo jaki nauczyciel jezyka obcego pojdzie do szkoly
                          panstwowej, jak w prywatnej szkole jezykowej zarobi 5 razy tyle?
                          Starsze pokolenie nauczycieli wymrze zaraz, albo odejdzie na
                          emeryture, a nowe nie urosnie, jesli nie beda mieli perspektyw
                          finansowych w szkołach. Krotkowzroczne bardzo jest podejscie 'niech
                          nie krzycza, tylko szukaja innej pracy'. Bo wlasnie podazanie za
                          tymi radami skutkuje takim, a nie innym poziomem szkolnictwa w
                          Polsce.
                        • nsc23 Re: NM rozwiedziny 14.02.08, 09:37
                          Kicia, ale w UK to jest zupelnie inaczej. Dosc powiedziec, ze na
                          pierwszym wykladzie wykladowca wychodzi na srodek i mowi, ze jezeli
                          ktos ma jakies pytania/problemy lub sobie nie radzi, to jego pokoj
                          jest tu i tu, jego email jest taki i taki i jemu za to placa, zeby
                          nas nauczyl. Widzialas cos takiego kiedys w Polsce?
                          • natasza39 Re: NM rozwiedziny 14.02.08, 09:59
                            nsc23 napisała:

                            > Kicia, ale w UK to jest zupelnie inaczej. Dosc powiedziec, ze na
                            > pierwszym wykladzie wykladowca wychodzi na srodek i mowi, ze
                            jezeli
                            > ktos ma jakies pytania/problemy lub sobie nie radzi, to jego pokoj
                            > jest tu i tu, jego email jest taki i taki i jemu za to placa, zeby
                            > nas nauczyl. Widzialas cos takiego kiedys w Polsce?

                            Podobno przed wojna tak byłosmile

                            Ja miałam takich nauczycieli w podstawówce i w liceum.
                            I wcale nie zarabiali żadnych kokosów.



                            ---------------------------------------------------------------------
                            Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie
                            jest z głupcami.
                        • kasia_kasia13 Re: NM rozwiedziny 14.02.08, 14:14
                          kicia031 napisała:

                          > No wlasnie - np w UK nauczyciel normalnie pracuje 8 godzin dziennie.
                          > Czesc tej pracy to lekcje, czesc przygotowywanie sie do nastepnych
                          > lekcji, czesc pilnowanie uczniow odrabiajacych zadane prace, bo tam
                          > to tez w wiekszosci odbywa sie w szkole, czy jedzacych lunch.

                          Polski nauczyciel tez musi przygotowac sie do lekcji! Co za roznica, czy robi to w domu, czy w szkole. Wazne, zeby to robil, a nie dorabial w tym czasie korepetycjami.

                          A w podejsciu wielu osob do nauczycieli dziwi mnie wiele. Z jednej rodzice oczekuja sie, ze bada to ludzie z powolaniem, kompetentni, swietnie wywiazujacy sie ze swoich obowiazkow a z drugiej strony jakos rodzice nie chca za to tym ludziom porzadnie zaplacic i oczekuja, ze ktos bedzie wychowywal i edukowal ich dziecko za pol darmo.
                          Podobnie jak oczekuje sie takiego poziomu szkoly, aby przecietnie zdolnemu uczniowi nie byly w ogole potrzebne korepetycje a z drugiej strony nauczycielowi skarzacemu sie na niskie zarobki zyczliwie radzi, zeby sobie dorobil korepetycjami.
                          • e_r_i_n Re: NM rozwiedziny 14.02.08, 14:31
                            kasia_kasia13 napisała:

                            > A w podejsciu wielu osob do nauczycieli dziwi mnie wiele. Z jednej
                            > rodzice oczekuja sie, ze bada to ludzie z powolaniem,
                            > kompetentni, swietnie wywiazujacy sie ze swoich obowiazkow a z
                            > drugiej strony jakos rodzice nie chca za to tym ludziom porzadnie
                            > zaplacic i oczekuja, ze ktos bedzie wychowywal i edukowal ich
                            > dziecko za pol darmo.
                            > Podobnie jak oczekuje sie takiego poziomu szkoly, aby przecietnie
                            > zdolnemu uczniowi nie byly w ogole potrzebne korepetycje a z
                            > drugiej strony nauczycielowi skarzacemu sie na niskie zarobki
                            > zyczliwie radzi, zeby sobie dorobil korepetycjami.

                            Otóz to.

                            Coś za cos - albo dobra placa tak, aby nauczyciel mial czas na
                            przygotowanie i siły na prowadzenie lekcji (plus zeby praca w szkole
                            przyciagał ludzi z powołaniem, ale bez bogatych
                            rodzicow/malzonkow/sponsorow), albo poziom taki, jaki mamy.
                  • m-jak-magi Re: NM rozwiedziny 13.02.08, 22:30
                    oprocz pracy na etat nauczyciele czesto dorabiaja w szkolach
                    jezykowych, daja korepetycje albo pracuja na kursach
                    przygotowawczych.
                    moj ojciec np pracuje 14 godzin dziennie z czego 6 godzin stanowia
                    korepetycje.
      • natasza39 Re: NM rozwiedziny 13.02.08, 14:24

        coccolona napisała:

        > Zaraz pewnie kamien na mnie poleci, ale nie moge sie powstrzymac:
        W ktorej
        > polskiej rodzinie z trojka dzieci przeznacza sie miesiecznie 2400
        na same
        > dzieciaki??

        To wychodzi po 800 zł na twarz, bo NM khaldum ma 3-kę.
        Mój M tez płaci po 800 zł na twarz.
        ---------------------------------------------------------------------
        Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie
        jest z głupcami.
        • yuka66 Re: NM rozwiedziny 13.02.08, 15:06
          > Zawsze móiłam, że te "marne zarobki" nauczycieli to jakaś ściemasuspicious

          Nie tylko nauczycieli, wszedzie slysze i czytam, ze w Polsce ludzie
          malo zarabiaja, wszedzie z wyjatkiem tego forum - tu na dzieci
          wydaje sie takie pieniadze, ze zastanawiam sie jakie naprawde sa w
          Polsce place. Jesli sad przyznaje 2400 alimentow, to ile ten facet
          zarabia, czy jest jakas granica procentowa do jakiej moga byc
          przyznane alimenty np do 50% zarobkow?
          • natasza39 Re: NM rozwiedziny 13.02.08, 15:22
            Nie ma takiej granicy.
            ---------------------------------------------------------------------
            Szarańcza jest plagą, chociaż jeden owad nie stanowi plagi. Podobnie
            jest z głupcami.
      • nsc23 Re: NM rozwiedziny 13.02.08, 17:34
        O zgrozo! W mojej trojdzietnej rodzinie tyle sie wydaje na troszke
        ponad pol dziecka...
        • ajmj Re: NM rozwiedziny 13.02.08, 18:16
          I o co bicie pianywink?
          Przeciez 2400 alimentów na troje dzieci przy założeniu, ze Khaldun M
          zarabia około 5000 zł netto to jest NORMALNA kwota alimentów. Ale
          jesli zarabia 2500 netto i NIE MA mozliwośKhaldun ZARABIA -
          przecieżwink

          P.S I niejednokrotnie było poruszane w
          dyskusjach/kłotniach/przepychankach na tym forum, ze tyle wydaje się
          na dzieci na ILE rodzine stać.
        • ajmj Re: NM rozwiedziny 13.02.08, 18:19
          I o co bicie pianywink?
          Przeciez 2400 alimentów na troje dzieci przy założeniu, ze Khaldun M
          zarabia około 5000 zł netto to jest NORMALNA kwota alimentów. Ale
          jesli zarabia 2500 netto i NIE MA mozliwości dorobić to jest to
          wysoka kwota.
          A my w dalszym ciągu nie wiemy ile M Khaldun ZARABIA - przecieżwinkBo
          moze to naprawdę duzo za duzo dla nich.

          P.S I niejednokrotnie było poruszane w
          dyskusjach/kłotniach/przepychankach na tym forum, ze tyle wydaje się
          na dzieci na ILE rodzine stać.
          • konstancja16 Re: NM rozwiedziny 14.02.08, 16:41
            z tego co sie orientuje to sad powinien brac pod uwage MOZLIWOSCI
            ZAROBKOWE (oraz potrzeby dziecka) a nie faktyczne zarobki. stad,
            zdrowemu chlopu, z przyzwoitym wyksztalceniem, konkretnym zawodem
            tudziez silnemu w lapie sad slusznie przywala wysokie alimenty. jak
            slabo zarabia, ale 'napstrykal' (excusez le mot, bez obrazy, nic
            personalnego tylko figura stylistyczna) dzieci, to biegusiem do
            roboty, zmienic firme, drugi etat, cokolwiek. powinen ze skory
            wyskoczyc, a zarobic zeby starczalo. bo kto ma jego potomstwo
            wykarmic wyksztalcic i wyposazyc na swietlana przyszlosc? skarbek
            panstwa pustkami swiecacy? fundacja?

            oczywiscie to powinno dzialac w obie strony, bo zdrowa i sprawna na
            umysle matka dzieci tez powinna rekawy zakasac i wystartowac do
            dzialan zarobkowych, a nie tylko rece wyciagac po alimenty.
            strasznie mnie dziwi, ze rozwiedzeni rodzice, zamiast sie licytowac
            kto wiecej zarobi dla dziecka, to sie czesto przescigaja w skargach
            kto biedniejszy i kto ma ciezsze zycie.

            te 'mozliwosci zarobkowe' to bardzo pojemne pojecie, ale uwzglednia
            i stan zdrowia i wyksztalcenie wczesniejsze doswiadczenie zawodowe i
            przedsiebiorczosc i miejsce zamieszkania (warszawka i reszta swiata
            na przyklad) oraz sytuacje rodzinna. nie powinno jednak
            usprawiedliwiac lenistwa, po ZADNEJ STRONIE. ale jak to faktycznie
            wyglada to nie wiem, bo moja wiedza prawnicza w tym zakresie jest
            tylko teoretyczna. na szczescie.

            PS. wydaje mi sie, ze 2400 dla faceta, ktory ma juz nowa rodzine na
            glowie to sporo, bedzie musial sie niezle napocic. ale nie wiem
            gdzie khaldumowie mieszkaja, kim jest khaldumowy z zawodu (moze
            wielkim menago?). poza tym, jedno z tych dzieci chyba jest jeszcze
            bardzo male, to jeszcze nie potrzebuje ani lekcji angielskiego ani
            jazdy konnej. mogloby byc 'tansze' w obludze, przynajmniej dokad nie
            zacznie szkoly. chyba ze jest chore i potrzebuje jakiegos
            szczegolnego traktowania. duzo czynnikow tu wchodzi w gre, za malo
            wiadomo, zeby komentowac czy to duzo czy malo.
            • khaldum Re: NM rozwiedziny 27.02.08, 08:34
              o matko, nie było mnie 3 tygodnie i przeraziłam się widząc ilość wypowiedzi.

              Może po kolei:

              1. Wniosek o uzasadnienie wyroku został złożony.

              Tok sprawy i absurdalne pomysły NM i adwokata

              Chłop ze stoickim spokojem jako powód przez 3 lata odpierał zarzuty i wnioski
              pozwanej (exi), bo mu honor i zasady "nie pozwalały" na wyciągnięcie prawdy
              całej prawdy i tylko prawdy. Mnie osobiście to do szewskiej pasji doprowadzało.
              Wyniki testów dna nie zostały przedłożone w sądzie, dla "dobra dzieci"
              starszych, żeby im obrazu matki nie psuć - uzasadnienie mego chłopa.

              Szanowny RODOK do sądu nie napisał słowa o braku poczytalności matki, jej
              nieradzeniu sobie w sytuacji i nieumiejętności podjęcia jakiegokolwiek dialogu z
              ojcem dzieci. Mimo, że w trakcie badania takie wnioski przedstawił rodzicom.
              Napisał 3 zdania, że dzieci starsze radzą sobie z sytuacją i są pogodzone z
              rozwodem rodziców, a najmłodsze jest za małe, żeby cokolwiek myśleć i czuć. Że
              ojciec ma z nimi dobry kontakt.

              wg adwokata, w trakcie apelacji niemożliwe jest składanie nowych dowodów i
              powoływania świadków, sąd opiera się tylko i wyłącznie na materiale dowodowym
              już istniejącym w aktach. Na szczęście są tam zeznania 3 osób mówiących o tym,
              że to była farsa a nie małżeństwo już kilka lat temu i opinie, że są zdziwieni,
              że NM tyle z nią wytrzymał.

              Alimenty ich wysokość i zarobki NM.

              Sąd nie brał pod uwagę ani zarobków męża, ani jego możliwości zarobkowych. Przy
              określaniu wysokości alimentów na dzieci brał pod uwagę tylko wnioski i
              wyliczenia exi.
              Zasądził 2400 z kwoty 3000, które eksia chciała. Ona przedłożyła zaświadczenia
              że ma 1400 dochodu.

              3 lata temu - na początku sprawy, chłop był udziałowcem dobrze prosperującego
              przedsiębiorstwa. Poza tym był na stanowisku prezesa zarządu. Jego dochód
              wynosił około 10000 miesięcznie. Dawał ex wtedy 6000 miesięcznie, dobrowolnie i
              bez zasądzonych alimentów. Ponad 1,5 roku temu z firmy wyłudzono tak potężną
              kwotę, że firma w chwili obecnej jest totalnym bankrutem w upadłości, a chłop od
              roku nie ma złotówki dochodu z tej działalności. Sprawy sądowe o odzyskanie
              majątku firmy ciągną się w sądach od ponad roku i końca nie widać. Niestety NM
              jest zobowiązany przepisami prawa do zamknięcia tej działalności, a upadłość i
              likwidacja spółki prawa handlowego trwa około roku - o tym ile czasu temu trzeba
              poświęcić nie wspomnę... Absurdem jest, że jeśli ją zamknie, nie będzie mógł
              dochodzić w sądach odzyskania kasy wyłudzonej. Błędne koło.

              Poza likwidacją firmy, pracuje na 1/2 etatu - tyle może poświęcić czasu, jako
              główny księgowy. Ma z tego 1800 na rękę i dodatkowo bierze zlecenia - czasami
              udaje mu się dorobić 1000 miesięcznie. Przez rok w sądzie udowadniał /pity,
              city, dokumenty sądowe o wyłudzeniu, zaświadczenia z zusów, wyciągi bankowe itd,
              że nie ma ukrytych oszczędności i dochodów, i że nie ma możliwości podjąć
              dodatkowej pracy do chwili likwidacji spółki gdzie jest prezesem. Odległość od
              likwidowanej firmy do miejsca zatrudnienia 300 km.

              Moje dochody - średnio 3000 - 5000 nie były brane pod uwagę. No i niech któryś
              sąd spróbuje tknąć to co zarabiam to do Strasburga pójdę!
              Nie po to brałam kredyty, zapożyczałam się aby założyć firmę, by dzielić się tym
              z obca dla mnie babą. Pracuję po 12 godzin na dobę i więcj choćbym na uszach
              stanęła nie dam rady. 1500 z tej kwoty idzie na spłacanie kredytów. Na Rureczke
              dostaję od swojego ex równo 600 zł i ani grosza więcej.

              I nie jest łatwo, cholera naprawdę są miesiące, że gdyby nie odłożone
              zaskórniaki było by ciężko po dwudziestym funkcjonować. Na Rurke miesięcznie
              wydaję około 1500 zł - z czego około 500 to koszty leczenia i rehabilitacji.
              /dygresja: jest szansa, że nie będę kupować aparatu słuchowego dna niej. Po
              operacji - wykonanej prywatnie, słuch się poprawił big_grin/ Zaznaczę, że babcia
              wyręcza mnie w kupnie odzieży, ma jedną wnuczkę do rozpieszczania.

              Boję, się że za chwilę ex złoży o alimenty na siebie. A prawo jest takie jakie
              jest - była żona ma prawo zyć w takich samych warunkach jak były mąż. A że on
              mieszka w MOIM domu, na który JA wzięłam kredyt przy pomocy rodziców pewnie sądu
              obchodzić nie będzie - zasądzi dodatkowy np 1000 na "poszkodowaną" - czytaj
              kłamczuchę i lawirantkę.

              Boli mnie też to, że dzieci NM, chodzą w byle jakich ubraniach, nie uczęszczają
              na żadne zajęcia dodatkowe, nie otrzymują od matki żadnych extrasów - z tym
              dzieci uderzają do ojca. Za każdym razem jak są u nas musimy kupować ubrania,
              skarpety, buty, o praniu np kurtek zarośniętych brudem nie wspomnę.
              Wkurza mnie to, że exia notorycznie wydaje na siebie po 1000 zł miesięcznie na
              allegro - chłop przejrzał jej komentarze - tu jakieś dvd, tam jakieś wałki za
              250 zł jonizujące... tu 2 sweterki sad

              Podsumowując, nie żyjemy jak pączki w maśle, nie opływamy w luksusy, nie
              rozbijamy się mercedesami, żyjemy przyzwoicie, jest chleb, masełko i szyneczka.
              Nie ma 2 tygodniowych wakacji w Tunezji, weekendów w Zieleńcu, plazmy na
              ścianie, i marmurów na podłogach.

              Jest ciężka praca, niepewna przyszłość i nadzieja, że kiedyś będzie lepiej
              • chalsia Re: NM rozwiedziny 27.02.08, 11:21
                wg adwokata, w trakcie apelacji niemożliwe jest składanie nowych
                dowodów i
                > powoływania świadków, sąd opiera się tylko i wyłącznie na
                materiale dowodowym
                > już istniejącym w aktach.

                nieprawda.
                To znaczy nie cała prawda.
                Faktycznie nie można w trakcie apelacji wnosić dowodów, ktore
                mogłybyć wniesione w trakcie sprawy w 1 instancji.
                Natomiast jak najbardziej można wnosić nowe dowody dotyczące
                tzw. "nowych okoliczności", które zaistniały już po zamknięciu w 1
                instancji.
                Czyli jakby NM zrobił TERAZ badania DNA to mógłby je przedstawić
                jako dowód w apelacji.
              • chalsia Re: NM rozwiedziny 27.02.08, 11:25
                > Wkurza mnie to, że exia notorycznie wydaje na siebie po 1000 zł
                miesięcznie na
                > allegro - chłop przejrzał jej komentarze - tu jakieś dvd, tam
                jakieś wałki za
                > 250 zł jonizujące... tu 2 sweterki sad

                a użył tego w sądzie jako dowodu? Jak nie, to powinien.
                • cleopa Re: NM rozwiedziny 27.02.08, 11:28
                  ale on nie wniesie żadnego dowodu bo z JAKIEJS przyczyny chroni
                  EX ,jej potrzeby i dobro..on po prostu dba o nia jak
                  o ...żone ..tak to wyglada niestety
                  • khaldum Re: NM rozwiedziny 27.02.08, 14:58
                    Jakieś przyczyny są następujące:
                    - ona jest matką jego dzieci
                    - spędzili razem 15 lat życia
                    - NM to facet niestety/stety z zasadami, nie skur.... n mający w dupie to co było

                    i jako exia podziwiam mojego NM za taką postawę,

                    szkoda, że niewielu facetów potrafi zamknąć pewien rozdział życia z klasą -
                    szkopuł w tym, że za tą honorowość i klasę dostają po dupie

                    jako exia i potencjalna ex /wiadomo faceci wymieniają modele na młodsze wink/ mam
                    to minimum spokoju, że gdyby NM kiedyś jakimś trafem stał się exem nie oleje
                    mnie jak to wielu misiów ma w zwyczaju.


                    ****************************
                    Życie po udarze
                    • kicia031 Re: NM rozwiedziny 27.02.08, 15:16
                      A mi sie wydaje, ze nie ma tu nic do podziwiania. Bo co innego
                      szacunek dla przeszlosci, a co innego zatroszczenie sie, by sprawy
                      dotyczace bylej i aktualnej rodziny dobrze sie ukladaly.

                      Bo wbrew pozorom takie rozwiazanie nie sluzy ani dzieciom, ani Exi,
                      ani waszej rodzinie.

                      Bycia przyzwoitym czlowiekiem a bycie jeleniem to 2 rozne sprawy.
                      Wiem, ze tobie niezrecznie jest na chlopa napierac, ale moze warto,
                      zeby ktos mu to uswiadomil?
                      • khaldum Re: NM rozwiedziny 27.02.08, 15:21
                        Kicia,

                        spokojnie smile
                        Jam z tych co nie obaw powiedzieć wprost zę d. dano.
                        napieram, napieram, napieram...

                        moje stanowisko jest bardzo jasne i chłop o tym wie.
                        Planujemy wspólną pociechę z czasem realizacji na początek 2009, i jasno
                        powiedziałam, że natychmiast po porodzie składam pozew o alimenty na dziecko -
                        jako zabezpieczenie jego przyszłości bez względu na to co exia wymyśli.

                        życie mnie doświadczyło niemiłosiernie, potrafię o swoje zadbać i zawalczyć.


                        ****************************
                        Życie po udarze
                        • cleopa Re: NM rozwiedziny 27.02.08, 16:32
                          O rany to ja Cie podziwiam ..bo w sumie przez te jego zasady Ty masz
                          caly ciężar na barkach utrzymania..Jesteś święta...
                          Sluchaj a te badania odnosnie najmlodszego byly robione?? widzialaś
                          wyniki??? Bo wiesz nie wydaje mi się żeby chlop tak bez przyczyny i
                          dobrowolnie lozyl spora kasę przez 25 lat na nieswoje dziecko...To
                          dziwne...
                          Bardzo Ci zazdrosze ..ja to jestem taka cholera ze bym NM zadusila ;D
                          • adela38 Re: NM rozwiedziny 27.02.08, 22:41
                            Wiesz... odnosnie bycia jeleniem, to chyba ty nim jestes... Bo pan malzonek
                            biedny i honorowy, dba o opinie (!) bylej zony, a ciebie zwyczajnie
                            wykorzystuje... i jakos honor mu na to pozwala...
                            Dziwne jest to poczucie honoru...
                            • khaldum Re: NM rozwiedziny 28.02.08, 07:19
                              1. nie małżonek, a konkubent
                              2. nie mogę być jeleniem, co najwyżej łanią tongue_out
                              3. nie czuję się ani odrobinę wykorzystywana - ten przywilej wyczerpał mój ex mąż smile
                              4. idź powiedz niespełna 13 latkowi /który ma doła z każdego powodu/ i 10
                              latkowi że ich matka się puszcza/puściła, a ich brat to "bachor z nieprawego łoża"

                              "mamusia" ma świadomość swego czynu, dzieci nie. Jak myślisz komu psycha
                              siądzie? Kto w wieku dojrzewania nie będzie chciał mieszkać z matką puszczalską
                              i do kogo wtedy się wprowadzą?

                              piszesz się na to ? ja dobrowolnie NIE.

                              cleopa :

                              szczerze - widziałam.
                              Myślisz że mamusia mieszkając na mazowieckiej wsi będzie dochodziła alimentów od
                              biologicznego ojca ? wink "biedna porzucona matka z 3 dzieci" potwierdzi, że to
                              ona jest winna temu, ze mąż ją zostawił?

                              Jak myślisz zrezygnuje z ciuszków dla siebie, czy kupi dzieciom ciuchy na
                              wyprzedaży najtańszych szmat w lumpeksie?

                              czasami lepiej wybrać mniejsze zło.
                              Wierzę, że alimenty w apelacji będą obniżone i że sąd zmieni wyrok w sprawie
                              winy rozpadu małżeństwa - i orzeknie za obopólna winą


                              a tak w ogóle to miłego dnia
                              wszystkim


                              • cleopa Re: NM rozwiedziny 28.02.08, 07:43
                                Mimo wszystko jestem pełna podziwu dla Ciebie..
                                A nie mozna tak ,zeby pokazać sadowi te testy i zaznaczyc ze twój
                                NM bedzie lozył na to dziecko??Na pewno by spojrzeli na sprawe i NM
                                inaczej..przychylniej..
                                Strasznie dziwny ten Twoj NM ,nie jestem w stanie sie otrząsnąć..
                                Pozdr.
                              • kicia031 Re: NM rozwiedziny 28.02.08, 16:36
                                4. idź powiedz niespełna 13 latkowi /który ma doła z każdego powodu/
                                i 10
                                > latkowi że ich matka się puszcza/puściła, a ich brat to "bachor z
                                nieprawego ło
                                > ża"
                                >
                                > "mamusia" ma świadomość swego czynu, dzieci nie. Jak myślisz komu
                                psycha
                                > siądzie? Kto w wieku dojrzewania nie będzie chciał mieszkać z
                                matką puszczalską
                                > i do kogo wtedy się wprowadzą?
                                >
                                > piszesz się na to ? ja dobrowolnie NIE.


                                Ale czy trzeba to tak wulgarnie? Malzenstwo sie nie ukladalo, jak
                                pisalas chlop nie sypial z zona. W takiej sytuacji posiadanie
                                kochanka nie bylo niczym zlym. Gdyby moj chlop odmowil mi seksu, tez
                                bym sypiala z kims innym bez najmniejszych wyrzutow sumienia.

                                A chlopczyk to nie bachor z nieprawego loza, tylko ich przyrodni
                                brat.

                                Dziwie sie, ze tak to prezentujesz, naprawde. Z wielu przyczyn, ale
                                takze dlatego, ze takie postrzeganie sprawy powoduje, ze nie jest
                                ona zalatwiona jak nalezy.
                                • mikawi Re: NM rozwiedziny 29.02.08, 09:57
                                  kicia031 napisała:
                                  > Ale czy trzeba to tak wulgarnie? Malzenstwo sie nie ukladalo, jak
                                  > pisalas chlop nie sypial z zona. W takiej sytuacji posiadanie
                                  > kochanka nie bylo niczym zlym.


                                  Taaak, taki przekaz jest znacznie lepszy, w końcu jak się małżeństwo
                                  nie układa, to zamiast prób jego ratowania czy ostatecznie
                                  rozstania, lepiej sobie znaleźć kochanka. W takiej sytuacji podwójne
                                  życie nie jest niczym złym. Ciekawe tylko czy ta prawda dotyczy też
                                  wszystkich zdradzających facetów, czy tylko kobiet?

                                  Ręce mi opadły do samej ziemi.
                                  • cleopa Re: NM rozwiedziny 29.02.08, 10:17
                                    czyli idąc takim tokiem rozumawanie ON mial prawo zwiazac sie z
                                    autorka watku i zyć pełnia zycia natomiast jego zona jak znalazla
                                    sobie faceta to juz K*** ??
                                    jezu jak ja nie znosze takiej podwójnej moralności..
                                    sami pozwalaja na to ze NM ponosi konsekwencji tego co sie
                                    stalo,nie walczą w sadzie okazujac dowód ze chlopczyk jest nie
                                    NM ..bez sensu
                                    • mikawi Re: NM rozwiedziny 29.02.08, 10:28
                                      Nie, oboje mieli prawo związać się z kimś, jeśli im się nie
                                      układało. Tyle, że czym innym jest wg mnie rozstanie i związanie się
                                      z kimś innym, a czym innym znalezienie kochanka(i), bo "seksu nie
                                      było", zajście z nim w ciążę i przypisanie dziecka meżowi a nie
                                      kochankowi. Po czym zasądzenie od męża alimentów na to dziecko. Tak,
                                      to nazwę kurestwem.
                                      • kasia_kasia13 Re: NM rozwiedziny 29.02.08, 10:46
                                        mikawi napisała:

                                        > Nie, oboje mieli prawo związać się z kimś, jeśli im się nie
                                        > układało. Tyle, że czym innym jest wg mnie rozstanie i związanie się
                                        > z kimś innym, a czym innym znalezienie kochanka(i), bo "seksu nie
                                        > było", zajście z nim w ciążę i przypisanie dziecka meżowi a nie
                                        > kochankowi. Po czym zasądzenie od męża alimentów na to dziecko. Tak,
                                        > to nazwę kurestwem.

                                        Sledzilam od poczatku ta historie i dobrze pamietam, ze M. Khaldum wiedzial ze to nie jest jego dziecko lub mial co do tego powazne watpliwosci. Jednak sam ZDECYDOWAL, ze nie bedzie robil zadnych i dziecko zostanie uznane jako jego. Moze zdecydowal tak ze wzgledu na starsze dzieci, moze jednak nie byl az tak pewny. W kazdym razie istotne jest to, ze to byla JEGO decyzja.
                                        Na temat zdrady mam jasne poglady i nie popieram, jednak w tej sytuacji malzonkowie zdradzali sie nawzajem i jesli mamusie nazywamy puszczalska to rowniez tak nalezaloby okreslic tatusia.
                                        A w tej sytuacji to najbardziej mi zal tego "bachora z nieprawego loza", ma przerabane ze wszystkich stron sad((
                                        • mikawi Re: NM rozwiedziny 29.02.08, 10:59
                                          Zgadzam się w kwestii podejścia do dziecka - również uważam, że
                                          skoro facet khaldum podjął taką a nie inną decyzję, będąc świadomym
                                          okoliczności, powinien ponosić jej konsekwencje i nie traktować
                                          dziecka jak wyrzutka. Jak powiedział A, to trzeba mówić B i cały
                                          alfabet.

                                          Mnie poraziła lekkość postawy w stylu - jak nie było seksu to nic
                                          złego, że znalazła sobie kochanka. Jest usprawiedliwona. Czym innym,
                                          powtórzę, jest sytuacja, gdy ludzie się ROZSTAJĄ i wiążą z kimś
                                          innym, czym innym, gdy prowadzą podwójne życie i jego konsekwencjami
                                          obarczają współmałżonka. Mimo wszystko w takiej sytuacji jak u
                                          faceta khaldum minimum przyzwoitości (?) nakazywałoby matce zmierzyć
                                          się z kwestią wytłumaczenia starszym dzieciom, że ojcem najmłodszego
                                          jest kto inny, nie mówiąc już o kwestiach finansowych i rozwodowych.
                                          • kicia031 Mikawi 29.02.08, 15:39
                                            Tak, uwazam, ze jesli partner swiadomie, dlugotrwale i zlosliwie
                                            uchyla sie od ppozycia, ofiara ma prawo ulozyc sobie zycie erotyczne
                                            na boku.

                                            Oczywiscie, najuczciwiej byloby sie rozstac i ulozyc sobie zycia
                                            gdzie indziej. Ale nie zawsze to jest takie proste. sa dzieci, ktore
                                            kochaja mame i tate, czasami partner ma slaby temperament, ale po za
                                            tym jest fajnym czlowiekiem, z ktorym warto spedzic reszte zycia.

                                            Jestem daleka od calkowitego potepiania tekich osob, poniewaz nie
                                            wiem, jak bym sie zachowala w takiej sytuacji - a moze nawet wiem?
                              • kasia_kasia13 Re: NM rozwiedziny 29.02.08, 10:50
                                khaldum napisała:

                                > 1. nie małżonek, a konkubent
                                > 2. nie mogę być jeleniem, co najwyżej łanią tongue_out
                                > 3. nie czuję się ani odrobinę wykorzystywana - ten przywilej wyczerpał mój ex m
                                > ąż smile
                                > 4. idź powiedz niespełna 13 latkowi /który ma doła z każdego powodu/ i 10
                                > latkowi że ich matka się puszcza/puściła, a ich brat to "bachor z nieprawego ło
                                > ża"
                                >
                                > "mamusia" ma świadomość swego czynu, dzieci nie. Jak myślisz komu psycha
                                > siądzie? Kto w wieku dojrzewania nie będzie chciał mieszkać z matką puszczalską
                                > i do kogo wtedy się wprowadzą?
                                >
                                > piszesz się na to ? ja dobrowolnie NIE.
                                >

                                Zastanawiam sie tylko po co byla ta walka o przyznanie Twojemu M. opieki nad dziecmi, skoro z tego postu wynika, ze opcja zamieszkania u ojca i tak nie wchodzila w gre.
                    • ataner30 Re: NM rozwiedziny 28.02.08, 16:53
                      > - NM to facet niestety/stety z zasadami, nie skur.... n mający w dupie to co by

                      czyli (w tej sytuacji konkretnej) frajer. Ale facet z zasadami lepiej brzmi smile))

                      > to minimum spokoju, że gdyby NM kiedyś jakimś trafem stał się exem nie oleje
                      > mnie jak to wielu misiów ma w zwyczaju.

                      "jakby co" to oleje cie kochana, nie ludz sie. Jego juz po prostu w tej chwili nie stac na zasady.
                      Nie pisze tego zlosliwie, ale lepiej sie po prostu pogodzic z tym i spojrzec prawdzie w oczy, niz mamic sie wznioslymi tekstami o zasadach. Zasadami dzieci nie nakarmisz i nie wysztalcisz. Exiara jest bez zasad ale jej dzieci byt zapewniony maja, wasze wspolne dziecko bedzie mialo bardzo niepewna przyszlosc w takiej sytuacji.
              • reksia Re: NM rozwiedziny 28.02.08, 09:08
                Khaldum coś Ci powiem smile Gdyby mój facet zarabiał 10.000zł
                miesiecznie lub wiedział jak je zarobić smile gdyby miał nawet 5.000zł
                miesiecznie .To ja bym sie wstydziła 2.400zł na alimenty na
                dzieciaki nie zapłacić i się o te alimenty wykłócać!!!


                i piszę to z czystym sumieniem, bo mam podobną sytuacje i też mój M
                walczy o obniżenie alimentów, z tym że posiada rente 1.100zł, a
                alimenty zasądzone wysokości 1.200zł.

                Poszedł więc dorabiać , ale długi które pozostały do spłacenia po
                byłym małżeństwie są tak duże, że nie stać go na spłatę i
                jednoczesne utrzymanie samego siebie, o łożeniu na naszą rodzine już
                nie wspomnę!


                a ty mówisz o pensji kilku tysięcy złotych!! w sumie obydwoje
                posiadacie kilkanaście tysięcy na swoje utrzymanie!!! z czego tylko
                2.400 mają iść na potrzeby dzieci????

                i Ty nad czymś ubolewasz???
                • 13monique_n Reksiu 28.02.08, 09:25
                  Ja Cie bardzo przepraszam, ale weź przeczytaj dokładniej post
                  khaldum z 27.02.2008, godz. 8.34. Tutaj cytat z tego postu, dla
                  ułatwienia (i żeby nie było, ze się czepiam):"3 lata temu - na
                  początku sprawy, chłop był udziałowcem dobrze prosperującego
                  przedsiębiorstwa. Poza tym był na stanowisku prezesa zarządu. Jego
                  dochód wynosił około 10000 miesięcznie. Dawał ex wtedy 6000
                  miesięcznie, dobrowolnie i bez zasądzonych alimentów. Ponad 1,5 roku
                  temu z firmy wyłudzono tak potężną kwotę, że firma w chwili obecnej
                  jest totalnym bankrutem w upadłości, a chłop od roku nie ma złotówki
                  dochodu z tej działalności. Sprawy sądowe o odzyskanie majątku firmy
                  ciągną się w sądach od ponad roku i końca nie widać. Niestety NM
                  jest zobowiązany przepisami prawa do zamknięcia tej działalności, a
                  upadłość i likwidacja spółki prawa handlowego trwa około roku - o
                  tym ile czasu temu trzeba poświęcić nie wspomnę... Absurdem jest, że
                  jeśli ją zamknie, nie będzie mógł dochodzić w sądach odzyskania kasy
                  wyłudzonej. Błędne koło.

                  Poza likwidacją firmy, pracuje na 1/2 etatu - tyle może poświęcić
                  czasu, jako główny księgowy. Ma z tego 1800 na rękę i dodatkowo
                  bierze zlecenia - czasami udaje mu się dorobić 1000 miesięcznie.
                  Przez rok w sądzie udowadniał /pity, city, dokumenty sądowe o
                  wyłudzeniu, zaświadczenia z zusów, wyciągi bankowe itd, że nie ma
                  ukrytych oszczędności i dochodów, i że nie ma możliwości podjąć
                  dodatkowej pracy do chwili likwidacji spółki gdzie jest prezesem.
                  Odległość od likwidowanej firmy do miejsca zatrudnienia 300 km."
                  KONIEC CYTATU.
                  Zwróć uwagę na czas przeszły "był, zarabiał, dawał". I na
                  fakty "wyłudzenie, upadłość, praca jako księgowy".
                • khaldum Re: NM rozwiedziny 28.02.08, 09:36
                  Reksiu
                  przeczytaj jeszcze raz DOKŁADNIE kiedy tyle zarabiał, w jakiej jest sytuacji i
                  ile zarabia na dzień dzisiejszy. Nikt nie burzył się kiedy było z czego takie
                  kwoty płacić.

                  prawda jest taka, że czasy kiedy NM miał taki dochód minęły bezpowrotnie. Firma
                  splajtowała, maszyny i urządzenia zabrał komornik, zostały DŁUGI i facet który z
                  prawie 200 tysiącami spieprzył za granicę - szanse na odzyskanie tego są
                  znikome. Na takie dochody jeszcze mniejsze. Daj boże żeby na szynkę do chleba
                  było nas stać.

                  Przy łącznych /ja + NM/ dochodach średnio 5600 - kredytach około 1500 /długach
                  po firmie upadającej/ przekazywać POŁOWĘ z tego co zostanie exi która z
                  alimentami i fuchami wyciąga 4000 tys IMHO nie jest sprawiedliwe.
                  Pomijam że jej ojciec ma 70 hektarów ziemi własnej i na niedostatek nie cierpi.
                  • mikawi Re: NM rozwiedziny 28.02.08, 10:05
                    Khaldum - przeczytaj jeszcze raz post reksi, bo tak właśnie rozumuje
                    sąd! Nie miały znaczenia FAKTY o upadłości i obecnej sytuacji. Sąd
                    zapamiętał magiczną kwotę 10000 zl. I idąc reksi tokiem rozumowania -
                    co to jest w takiej sytuacji 800 zl/dziecko?
                    Twój NM musi się skupić w apelacji na wyklarowaniu, że sytuacja i
                    warunki zmieniły się TRWALE i nie ma szans na powrót do owych 10000.
                    Bo sąd uzna, że są sławetne możliwości zarobkowe. Skoro zarabiał to
                    widac może. Ma warunki - dobry zawód, doświadczenie, itp. Trudna
                    sprawa szczerze mówiąc, żeby to obniżyć, jeśli sąd przyjmie taki tok
                    rozumowania.
                    • reksia Re: NM rozwiedziny 28.02.08, 12:01
                      mikawi napisała:

                      > Khaldum - przeczytaj jeszcze raz post reksi, bo tak właśnie
                      rozumuje
                      > sąd! Nie miały znaczenia FAKTY o upadłości i obecnej sytuacji. Sąd
                      > zapamiętał magiczną kwotę 10000 zl. I idąc reksi tokiem
                      rozumowania -
                      > co to jest w takiej sytuacji 800 zl/dziecko?
                      > Twój NM musi się skupić w apelacji na wyklarowaniu, że sytuacja i
                      > warunki zmieniły się TRWALE i nie ma szans na powrót do owych
                      10000.
                      > Bo sąd uzna, że są sławetne możliwości zarobkowe. Skoro zarabiał
                      to
                      > widac może. Ma warunki - dobry zawód, doświadczenie, itp. Trudna
                      > sprawa szczerze mówiąc, żeby to obniżyć, jeśli sąd przyjmie taki
                      tok
                      > rozumowania.

                      a tutaj niestety Mikawi ma rację, mój M sądzi się już dwa lata o
                      obniżenie, nie wspomnę o tym, że przez ten okres nie widzi się z
                      dziećmi, bo go na dojazdy po prostu nie stać.
                      Długi jak istaniały tak istnieją, a Exia jak nie pracowała tak nie
                      pracuje, bo ma "małe dzieci"smile))))
                      Pasierbowie w wieku 15 lat i 9 lat.
                  • reksia W taki razie przepraszam bardzo! 28.02.08, 11:55
                    Przepraszam bardzo w taki razie , źle zrozumiałam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja