reksia
06.06.08, 08:14
Wydaje mi się że są pewne granice nękania drugiej strony.
Wezwano M na komendę

))))musiał złożyć zeznania jako podejrzany o
UCHYLANIE SIĘ OD PŁATNOŚCI ALIMENTÓW i wszystko było by oki gdyby
nie fakt, że M płaci alimenty.
Czy ktoś może mi podpowiedzieć co zrobić w takiej sytuacji? Do tej
pory starałam się nie wtrącać, ale teraz mam już dość!!!!!To
przerosło wszelkie granice! Jestem z M od kilku już lat znam juz
tego faceta.To normalny pozytywny człowiek.
To jak ta kobieta robi mu koło pióra przechodzi juz ludzkie
pojęcie!!!! Nie stac nas na uczestnictwo w rozprawach na drugim
końcu polski!!!!!!!!!!!!!!Baba włazi już M na głowę
Robienie z niego przestępcy alimenciarza to kolejna przesada.
Najchetniej wkleiła bym tu i teraz kwitki wpłat i wyrok z wysokością
wpłaty, byście zrozumiały o czym mówię.