ojczymc
30.08.09, 09:29
Witam.Chcę zacząć od przeprosin za brak korespondencji z macoszkami
z którymi nawiązałem kontakt.2-3miesięczna awaria komputera,pózniej
totalny kryzys w związku spowodował u mnie rodzaj apatii.Napisze
teraz pare zdań w w/w temacie.Czy kobieta powinna tworzyć związek
czy pozostać samotną?Uwazam,ze powinna.W domu przy wychowywaniu
dzieci,mężczyzna jest uzupełnieniem.Potrafi zorganizować zabawę o
której nie pomysli kobieta,przy odrabianiu lekcji może pomóc w
tematach w których nie jest zbyt mocna.Duzo jest podobnych spraw
przemawiających za tworzeniem związku.Parę miesięcy przeczytałem tu
na forum o tym,że dla niektórych kobiet dzieci są ważniejsze od
partnera,inaczej traktują jednych i drugich.Przestrzegałbym przed
takim podejsciem.Nawet najlepszych facetów takie cos moze denerwować
i to bardzo.Np.nie masz prawa uderzyć mojego dziecka/nawet gdyby
wkładało widelec w oko drugiemu twojemu dziecku/,czasami anulowanie
kary nałożonej przez ojczyma.Starajmy się traktować tak
samo,partnerów i dzieci.Nie podważajmy autorytetu partnera.Piszecie
macoszki o niedobrych dzieciach.Śmiem wątpić w taką tezę.Dzieci nie
są złe.Dzieci są jak "gąbki",wciągają,nasladują zachowanie
dorosłych.Jakich miałyscie partnerów takie są dzieci.Tam gdzie jest
przynajmiej łagodna obojętność,dzieci nie będą utrapieniem,są
wspaniałe jak wszystkie dzieci.Tam gdzie jest nienawiść,tam i
wasze"pasierbiątka" będą jak z piekła rodem.Poradnik...czy jakies
rady książkowe mogą pomóc?Macocha jest w specyficznej
sytuacji,często ustępuje gdy ma rację.Łagodzi często swoje podejśćie
do pewnych sytuacji by nie być tą zołzowatą macochą.Większość macoch
ma też za dobre serca.Polecałbym też ASERTYWNOŚC jako lekarstwo na
wasze problemy,przekonacie się jak bardzo partner was kocha,czy na
starość nie zostaniecie na bruku/jeden z ostatnich tematów forum-
zameldowanie.../Życia nie da się zaszufladkowac.Są chwile lepsze i
gorsze.Życzę Wam macoszki by tych pierwszych miały jak
najwięcej.Pozdrawiam