Dodaj do ulubionych

opony bieżnikowane

26.04.06, 15:40
Witam! Dzisiaj byłem u wulkanizatora i przypadkiem zobaczyłem bieżnikowane
letnie opony, któych cena jest bliko 4 razy niższa niż nowych opon w tym
samym rozmiarze. Zastanawiam sie, czy warto "zainwestować" w bieżnikowane
ogumienie. Czy ktoś ma jakieś doswiadczenia z tym zwiazane? W kwestii ich
eksploatacji, bezpieczenstwa i wpływu na zaiweszenie oraz prowadzenie sie
samochodu. Wiem, że sa ciezsze, moze nawet gorzej wywazone. Jak narazie nie
przymierzam sie do kupna, ale wielu ludzi je uzytkuje, dlatego zaintersowal
mnie ten temat, tym bardziej, że cena jest zachecajaca. Prosze o opinie.
Pozdrawiam!
Obserwuj wątek
    • amargro Re: opony bieżnikowane 26.04.06, 15:45
      Pozostaw je dla taksówkarzy, oni jeżdzą niespiesząc się, więc mogą zakładać
      słabsze opony - takie zdanie miał również wulkanizator, Ty jeżdząc Alfą
      rozwijasz zapewne większe prędkości i opony powinny gwarantować Ci
      bezpieczeństwo.
      amargro
      145 LUSSO 1.4 TS
    • malgoska1 Re: opony bieżnikowane 26.04.06, 15:45
      Witam.

      > Witam! Dzisiaj byłem u wulkanizatora i przypadkiem zobaczyłem bieżnikowane
      > letnie opony, któych cena jest bliko 4 razy niższa niż nowych opon w tym
      > samym rozmiarze.

      I nic Ci nie mówi cena 4 razy niższa?
      Z drugiej strony za różnicę w cenie można od razu kupic ładną trumienkę, więc
      może rzeczywiście jest nad czym myśleć?

      Pozdrawiam,
      Maciej Loret
      • hr.dracula Re: opony bieżnikowane 26.04.06, 16:01
        Raczej gustowną i ekologiczną urnę.... Zasadniczo - dla zainteresowanego ma to
        pomijalne znaczenie :)
    • ttomee Re: opony bieżnikowane 26.04.06, 16:02
      w sklepie netcar znalazłem letnie Pirelki 5000 Drago za 162 zł (wyprzedaż -
      nowe 315) pasujące do AR 146. Wysyłka gratis. Chyba to lepsze niż wulkanizowany
      shit dla taryfiarzy :)
    • alces1 Re: opony bieżnikowane 26.04.06, 18:30
      dzieki za opinie! Chociaz od niektórych userów forum oberwałem po uszach,
      pomomi iż wspomniałem, że nie zamierzam kupować oblewanych opon, a interesuja
      mnie tylko opinie na ten temat.
      Pozdrawiam!
    • rav145 Re: opony bieżnikowane 26.04.06, 21:48
      Panowie!!!
      Opony to nie kondomy!!! Nie że kupicie sobie najlepsze, a potem je wypieprzycie
      zurzyte do lasu. Tu chodzi o ekologię. Np. firma MarkGum robi na mieszankach
      Avon Tires Sport i wiem ze nie ma lepszej firmy produkującej gumy. Takie firmy
      mają dotacje z U.E i ma to związek z ekologią. Niska cena jest atrakcyjna dla
      jednych i dla drugich i nie ma nic wspólnego z gównianą jakością!!! Sam na
      takich pomykam i pamiętam ostatnie mrozy gdy Michelliny, Pirelki, Goodriche,
      Yokohamy i inne fuldo-Klebery mogły tylko pomarzyć, żeby wydostać się z
      nieodśnieżonych ulic miasta stołecznego! Nie słuchajcie głupot o jakiś tam
      tanich Pirellkach :) Loeb czy Gronholm na takich nie jeźdżą! Te koncerny robią
      im specjalne mieszanki i to zwykle na składnikach Avonu - hehehe! Pozdro, rav145
      - dbajmy o ekosystem!
      • malgoska1 Re: opony bieżnikowane 27.04.06, 07:52
        Witam.

        > Np. firma MarkGum robi na mieszankach
        > Avon Tires Sport i wiem ze nie ma lepszej firmy produkującej gumy.

        [..]

        > Loeb czy Gronholm na takich nie jeźdżą! Te koncerny robią
        > im specjalne mieszanki i to zwykle na składnikach Avonu - hehehe!

        Hehe...
        I Ty kupujesz opony robione z tej mieszanki, na których jeżdżą Loeb i
        Groenholm???
        Pogratulować znakomości i pieniążków...
        IMHO różnica pomiędzy oponami tych Panów a naszymi jest podobna jak między Ich
        autami i naszymi.

        Pozdrawiam,
        Maciej Loret
        • rav145 Re: opony bieżnikowane 27.04.06, 12:31
          Wiesz! Jeździłem wcześniej na BF Goodrich i na Ginslaved, raz na Vredesteinach
          jak i na Yokohamach i od jakiegoś czasu na MarkGumach! Nie chodzi o oszczędności
          ale o jakość zapierdalania po naszych dziurach ;) np.
          www.opony-sportowe.pl/index.php?d=produkt&id=12&PHPSESSID=41f76c56f5bdf7c61d8112fdce8b9266
          Naprawdę czuć różnicę choć nie jest to reklamowany w mediach produkt (a ja nie
          jestem konsumpcjonistą reklamowym) więc wybrałem to co uważam za dobre. I trzeba
          dokonywać wyboru z rozsądkiem. Bo z wielu postów wynika że te złe opony
          kupujecie od przydrożnych wulkanizatorów! To są rzeczywiście kapcie a nie gumy!
          Pozdr rav145
      • hr.dracula Re: opony bieżnikowane 27.04.06, 11:54
        rav145 napisał:
        > Nie że kupicie sobie najlepsze, a potem je wypieprzycie
        > zurzyte do lasu. Tu chodzi o ekologię.

        Sądzisz , ze którykolwiek z pisujących tu userów wypieprza opony do lasu ???
        Fabryki oponiarskie stosują produkty profesjonalnego recyclingu zuzytych opon.
        Opony , które poddają się nadlewaniu , stosuje sie powszechnie - w ciężarówkach.

        Na Alfach powszechnie spotyka się produkty GoodYear , Pirelli, Bridgestone czy
        Michelin, natomiast jakoś nigdy nie dostrzegłem wyrobów koncernu MarkGum .
        ( znanego powszechniej z produkcji wyjątkowo gównianych wycieraczek....)

        Tym razem teoria spiskowa nie przejdzie.
        Opony nadlewane są po prostu ratunkiem na biedę ....
        • rav145 Re: opony bieżnikowane 27.04.06, 12:40
          Przepraszam jeżeli kogoś z Was uraziłem z tymi oponami wypieprzanymi do lasu!
          Nie sądzę, żeby ktokolwiek z nas tu obecnych Alfisti mógł takie coś zrobić! Ja
          używki wywożę do kartingowców albo na tor na Bemowie. Chodzi mi o zasadę. Akurat
          firma o której wspominam regeneruje w sposób cywilizowany opony i są naprawdę
          dobrej jakości. Polecam raz zaryzykować i samemu się przekonać o różnicy jaka
          dzieli je od innych uznanych na rynku marek!
          Ale co tam... nie jestem ich handlowcem żeby je tak reklamować, ale nie moge się
          zgodzić z Waszymi głosami na nie (akurat dla oponych marki MarkGum). Jedyną ich
          wadą może być fakt że ta nazwa nie brzmi tak dostojnie jak Pirelli, Michellin itp.
    • maliek Re: opony bieżnikowane 27.04.06, 08:25
      Moje zdanie jest takie - letnie nie, zimowe tak.
      Dlaczego nie letnie - w lecie jeździsz szybko, pokonujesz szybko zakręty, ostro
      hamujesz a opona bieżnikowana może tego już nie znieść. Tu nie chodzi o
      odklejenie się nowego bieżnika bo technologia bieżnikowania poszła bardzo od
      przodu. Ważniejsze jest to na czym trzyma się guma czyli druty, linki i inne
      tego typu rzeczy które tworzą konstrukcję opony.
      Dlaczego zimowe tak - w zimie jeźdisz odwrotnie niż w lecie czyli wolniej,
      rozważniej i spokojniej. Jak wspomniałem wyżej technologia budowy opon
      bieżnikowanych jest nowoczesna.
      Ja kupując swoją Alfę dostałem w komplecie cztery opony bieżnikowane zimowe.
      One były nowe. Podszedłem do nich tak jak moi przedmówcy ale zmieniłem zdanie
      po pierwszym sezonie. Opony trzymają się dobrze asfaltu czy to mokrego czy to
      suchego. Na śniegu nie miałem nigdy problemów z ruszaniem czy jazdą. Aktualnie
      opony mają cztery lata i na koleją zimę już ich nie założę ponieważ jedną
      rozciąłem z boku i na początku zimy dokupiłem nową. W drugiej na końcy zimy
      pękł karas więc musiałem ją wyrzucić. Ta opona którą musiałem dokupić
      kosztowała mnie 70 zł za rozmiar 185/60 R14. Zastanawiam się czy na przyszła
      zimę kupić bieżnikowane czy szarpnąć się na nowe.
      • da_vinci.go2.pl Re: opony bieżnikowane 27.04.06, 08:44
        Co do zimówek to dodam 3 grosze, sam raz kupiłem komplet używek i się okazało,
        że to nalewki
        - poprzez nalanie nowego bierznika się utwardziły a oto na pewno nie chodzi w
        zimowych oponach
        - dostałem gwarancję na sezon i dokładnie po 1 sezonie szlag trafił 2 opony
        - po 2 sezonie te dwie co pozostały już nie dało się ich wyważyć
        + faktycznie na bierzniku prawie 1cm na śniegu jeździły super

        ogólnie odradzam
        • uki145 Re: opony bieżnikowane 27.04.06, 08:50
          Witam! pragne jedynie dodac ;-) ,ze watpliwy jest sens kupowania nalewek ze
          wzgledu na niskie ceny nowych opon gorszych producentów.co prawda technika
          produkcji nalewek zapewnia bezopieczenstwo ale osobiscie zakupiłem nowiutkie
          opony Barum Bravuris (195/50 R15 ) za 150 zł szt . jak mam zapłacic 110 zł za
          nalewke ,to wybaczcie , ale to sie nie opłaca. tak na marginesie: nalewke
          łatwo rozpoznac ,bo nie ma napisanej daty produkcji na boku opony .Pozdrawiam
          Łukasz
          • da_vinci.go2.pl Re: opony bieżnikowane 27.04.06, 09:28
            Nigdy więcej takich opon w sumie wyszły mnie tyle, że mogłem spokojnie kupić
            nowe i mieć 5 lat gwarancji tak jak teraz kupiłem FULDY
            A jeśli już opony z drugiej ręki to wolałbym lekko zużyte niż bieżnikowane
            • alces1 Re: opony bieżnikowane 27.04.06, 23:14
              chyba nie jestem wtajemniczony: czym roznia sie opony nalewane od
              bieznikowanych?? (no chyba, ze to to samo;))
              • maliek Re: opony bieżnikowane 28.04.06, 08:07
                To jest to samo. Jest jeszcze pogłębianie bieżnika ale w samochodach osobowych
                raczej tego się nie stosuje chyba że w sporcie. W samochodach ciężarowych jest
                to normalna praktyka. Najpierw pogłębianie a póżniej bieżnikowanie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka