Dodaj do ulubionych

Kierowcy 145 i 146

25.05.08, 15:22
W salonach prasowych lezy taki jakis poradnik jak kupowac samochody
uzywane, to taki poradnik niewymiarowy, raczej jak maly notes
wygląda, szerszy niz wyższy, ciemna okładka. na jednej ze stron
ocena Alf 145 i 146. Oczywiscie, jedna gwiazdka na pięć mozliwych. W
komentarzu: w tej alfie psuje się wszystko, silnik, osprzęt,
zawieszenie. Silniki boxer były awaryjne, mało dynamiczne i
paliwożerne. O ich awaryjności krążą legendy. TS lepsze ale i ta,
auto do dupy.
Jak to przeczytałem, ręce mi opadły. Coś ktoś wie o "legendarnej
awaryjnosci silników boxer" i o ich małej dynamice? czy komuś w
tcynb modelach "psuje się wszystko"?

Tak bezkompromisowej oceny nie czytalem dawno. Jeszcze było, ze na
tylnych kanapach wręcz potwornie mało miejsca, no niby człowieka
trzeba tam wciskać.

Dopiszcie coś, odpiszcie, ja nie mam siły.
Obserwuj wątek
    • jb761 Re: Kierowcy 145 i 146 25.05.08, 18:12
      Ufff... na takie rzeczy to średnio raz w tygodniu wpadam. Ostatnio
      gość na stacji pytał ile to to pali (15 chyba?- tak słyszał) i boxer
      w dodatku toż to WYNALAZEK. Na pytanie czy subaru to też wynalazek?
      Zero odpowiedzi. Wiozłem niedawno na tylnej kanapie, kogoś kto
      jeżdzi na codzień Skodą Fabią -stwierdzenie końcowe, że wygodniej i
      więcej miejsca. Moja Alfa ma 13lat i niezawiodła mnie nigdy w
      trasie. Przestałem reagować na głupie pytania. Czy się psuje? Ma
      prawo do cholery jak by nawet- najmłodsza nie jest :) Mam jeszcze
      oprócz niej dwa niemieckie auta i tez mogę coś o nich powiedzieć :)

      AR 145 1.7 16v
    • janioj Re: Kierowcy 145 i 146 26.05.08, 12:01
      Tłumaczenie tego typu "stereotypów", przy którymś tam razie traci
      sens. Przekonywanie kogoś, kto w życiu nie miał samochodu, o którym
      pisze, jest mniej więcej tak skuteczne jak przekonywanie wierzących,
      że nie ma piekła, albo niewierzących, że jest. Nie wiem jak w innych
      przypadkach, ja jeżdżę 146-ą od 4 lat, podczas których zrobiłem 55
      tys. km. W tym czasie padł wariat, a ściślej mówiąc kupiłem z
      padniętym (znowu pada), trochę przy moim udziale i tzw. "mechanika"
      zdechł silniczek wolnych odbrotów, zdechł termostat, a ostatnio
      czujnik położenia wału - i to by było na tyle, jeśli chodzi o
      awaryjność. Acha, byłbym zapomniał, wymieniłem dwie żarówki
      reflektorowe, jedną świateł pozycyjnych z przodu i jedną z tyłu. Z
      rzeczy eksloatacyjnych, tuleje przednich wahaczy, gumy łącznika
      stabilizatora, łożysko tylne prawe, hamulce z przodu (komplet) i
      klocki z tyłu. Tylko w taki sposób mogę rozmawiać nt. awaryjności
      samochodu. Co do spalania, w mieście 10 l, po za około 7.
      • purhed Re: Kierowcy 145 i 146 26.05.08, 17:09
        te opinie nie biorą się z powietrza...

        alfy 145/6 nie są bezawaryjne, nie oszukujmy się. (Żeby nie było -
        piszę to jako miłośnik włoskiej motoryzacji).
        Silniki TS - zrywające się paski, problemy z panewkami, wariatory,
        zużycie oleju, problemy z wolnymi obrotami.
        Elektryka...
        Karoseria do szczególnie sztywnych nie należy, na dodatek dużo waży
        (co wcale nie znaczy, że dobrze wypada w crashtestach), dziwne, że
        ktoś przyczepił się do rozmiaru wnętrza - jest całkiem spore, na
        dodatek specyficznie ukształtowana deska rozdzielcza po stronie
        pasażera potęguje uczucie przestronności).

        Nie wiem dlaczego bardzo wielu właścicieli alf (szczególnie tych
        starszych) traktuje wszystkie krytyczne publikacje na temat swoich
        samochodów (mnie lub bardziej zgodne z prawdą) z ogromnym oburzeniem.

        Alfy są ładne, jeździ się nimi przyjemnie, ale w tabelach
        awaryjności zawsze okupowały ostatnie miejsca i nic tego nie zmieni.
        • janioj Re: Kierowcy 145 i 146 27.05.08, 10:55
          purhed napisał:

          > Nie wiem dlaczego bardzo wielu właścicieli alf (szczególnie tych
          > starszych) traktuje wszystkie krytyczne publikacje na temat swoich
          > samochodów (mnie lub bardziej zgodne z prawdą) z ogromnym
          oburzeniem.

          Z tych samych powodów, z których traktują tak krytyczne obiegowe
          opinie właściciele innych marek. Samochód, jak samochód jest pewnym
          konglomeratem części i podzespołów niekoniecznie dostosowanych do
          np. polskich dróg. Nie znam boxera na tyle, żeby móc wyrażać na jego
          temat opinie, ale jeśli chodzi o TS-a, to na jego złą opinię wpłynął
          przede wszystkim "wariat", który jest synonimem awaryjności tych
          silników, a jeszcze bardziej fakt, że AR nie potrafiła sobie z tym
          poradzić pomimo dosyć długiego czasu produkcji tego silnika.
    • jb761 Re: Kierowcy 145 i 146 26.05.08, 20:28
      Chyba kolega troszkę nie doczytał albo nie zrozumiał o co chodziło?
      156 też już nie jest najmłodsza jeżeli taką jeżdzi. Pozatym nikt tu
      nie traktował krytycznie wszystkich negatywnych publikacji na temat
      145/6, nie chodziło także o miejsce w tabeli. Poprostu panuje
      niechęć do tej marki, przypuszczam, że ma to początek w Fiacie 126p
      w którym psuło się wszystko, a tak właściwie włoskiego nie było w
      nim nic, a to właśnie z nim kojarzy się auto z Itali. Pewnie, że
      oburza mnie kłamstwo i niewiem co w tym dziwnego? Rzetelność
      publikacji na temat nowych modeli zresztą wcale nie jest lepsza ale
      to już poza tematem.
      • tommy_bx Re: Kierowcy 145 i 146 26.05.08, 21:19
        Purhed, nie okupują ostatnich miejsc, są w reguły w dolnej połówce
        lub blizej konca, ale nie jest to "okupowanie ostatnich miejsc".
        Mnie fascynuje ta "legendarna awaryjność silników boxer". Jak to
        wyczytałem, trafiło mnie. Może ktos podeprze to odkrywcze
        sformułowanie jakimis przykładami? I co to znaczy, ze sa
        paliwożerne? TS mniej palą? i co to znaczy, do cholery:)) że są mało
        dynamiczne:))? Ostatni alfowski boxer zszedł z taśmy w grudniu 1996
        albo styczniu 1997. Jedenaście lat temu! Dzis sie zgodzę, ze
        mniejsze pojemnościowo silniki współczesne są bardziej zrywne, ale
        wtedy? czy to były silniki osłów:))?
        Trzymajcie mnie.
        • piopio_1 Re: Kierowcy 145 i 146 27.05.08, 20:08
          Czepiali się i czepiać będą,nawet jeśli stać ich na AR to kupują szajswageny.Nie
          ma samochodów bezawaryjnych!!! Mój boxerek śmiga jak talala i mocy ma
          wystarczająco. 146 1.6 bx rulez!!!

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka