Dodaj do ulubionych

Do entuzjastów win

16.10.09, 22:09
Wpadł kolega, przyniósł wino. Pogadaliśmy o tym i owym, trochę o jego pracy
(10 m-cy w roku Shanghai, konstrukcje portowe, ogólnie człowiek wahadło,
frequent flyer:). No i musiał lecieć. W drzwiach pyta 'jak wino'. Ja, że
orajt. Półwytrwne, głowa nie boli, niezłe. A on - chińskie. To ja 'oł jak to,
nie mówiłeś'. A on - a widzisz, bo byś kombinował, szukał, oceniał. A tak
weszło, smakowało. Świata nie znasz:) No tak było...:) Pił ktos z Was?
Obserwuj wątek
    • mrzagi01 Re: Do entuzjastów win 16.10.09, 22:19
      nie, ale gdzieś kiedyś czytałem że to nie przejdzie, bo w kitajlandzie
      nie ma stosownej gleby...
      Ktoś kłamał :)
      • sven_b Re: Do entuzjastów win 16.10.09, 23:10
        Wiesz, że np. Austria jest producentem win?
        • mrzagi01 Re: Do entuzjastów win 17.10.09, 09:30
          sven_b napisał:

          > Wiesz, że np. Austria jest producentem win?
          też mi nowina :) Rieslingi. Zweigelty.... mmmmmmm...
          • sherlock_holmes Re: Do entuzjastów win 18.10.09, 12:38
            A że w Polsce robią dobre wina to wiecie? Okolice Zielonej Góry
            to "winne zagłębie" i wina są bardzo smaczne (głównie białe), w
            smaku zblizone do reńskich.
            PS> Czesi mają vetlinske zelene - i to wino też jest bardzo lekkie i
            smaczne.
            • mrzagi01 Re: Do entuzjastów win 18.10.09, 15:29
              sherlock_holmes napisał:

              > A że w Polsce robią dobre wina to wiecie?
              piłem polskie czerwone robione (a właściwie etykietkowane) dla Toyota
              Motor Manufacturing PL.
              Raczej paskudne.
              Czeskie też piłem- Mikulovskie i tez zachwytu nie bylo.
              Ale niejaki Mrzagi w Wałbrzychu od trzech lat robi wyborne czerwone
              wytrawne wino na bazie szczepu Gołubok. Niestety jest tak łapczywy,
              że prawie z nikim się nie dzieli ;)
              >
              • dewulot1 Re: Do entuzjastów win 18.10.09, 19:24
                > piłem polskie czerwone robione (a właściwie etykietkowane) dla
                Toyota
                > Motor Manufacturing PL.
                > Raczej paskudne.

                Jestes pewien ze to nie byl olej do automatu?
              • sven_b Re: Do entuzjastów win 18.10.09, 19:51
                Ze mnie też bije egoizm. W tym roku tak chodziłem do piwnicy na testy że w końcu
                potłukłem 30L gąsior z półwyrobem. Bardzo źle to zniosłem:)
    • dewulot1 Wszyscy pili chinskie 16.10.09, 23:04
      Nie tylko wino ale whisky i rozne koniaki robione w Chinach, w
      butelkach i z naklejkami jak zywo identycznymi z francuskim albo
      szkockim oryginalem. I jako taki sprzedane.
      • lexus400 Re: Wszyscy pili chinskie 17.10.09, 07:47
        dewulot1 napisał:

        > Nie tylko wino ale whisky i rozne koniaki robione w Chinach, w
        > butelkach i z naklejkami jak zywo identycznymi z francuskim albo
        > szkockim oryginalem. I jako taki sprzedane.

        Też mi się tak wydaje.
        • dewulot1 Re: Wszyscy pili chinskie 17.10.09, 08:16
          Mam duza rodzine a w niej wiele zwariowanych ciotek. Jedna z nich ma
          niezaprzeczalny talent, bo robi Grand Marnier lepszy od oryginalu.
          Masz moze namiary na dobrego wytworce butelek? Bo ja mam namiar na
          dobrego drukarza nalepek...

          Twoje zdrowie!
        • mrzagi01 Re: Wszyscy pili chinskie 17.10.09, 09:38
          W starych dobrych czasach zagłębiem takich trunkow były kolonie budek na Polsko-Czeskich przejściach granicznych. Ja nie wiem czy one z chin tam trafiły, ale bez wątpienia wierność względem oryginału była zachowana ;)
    • kaqkaba Re: Do entuzjastów win 17.10.09, 12:12
      Szwagier (przyszły) przywiózł z Chin, nie wino ale miejscową wódkę. Bajdziu to
      nazywa. Mocne i w smaku jak bimber. Okropne.
      A szwagier na delegacjach musiał to w siebie na kubki wlewać.
      • bassooner Re: Do entuzjastów win 17.10.09, 17:29
        paliłem kiedyś chińskie fajki - zapychały dech lepiej niż gitanesy... co to są
        robione z ciemnego tytoniu i bez filtra.
        • mrzagi01 Re: Do entuzjastów win 17.10.09, 23:28
          bassooner napisał:

          > paliłem kiedyś chińskie fajki - zapychały dech lepiej niż
          gitanesy... co to są
          > robione z ciemnego tytoniu i bez filtra.
          Ciekawe co piszesz, bo dzisiaj skonstatowalem japonczyka kupującego
          ramke Mocnych. Ja to w apogeum tytoniowego nałogu nie byłem w stanie
          zdzierżyć tego ekwiwalentu gazu musztardowego. No a wychodzi, że w
          basenie pacyfiku to jak fiołki...
      • dewulot1 Re: Do entuzjastów win 17.10.09, 20:08
        > A szwagier na delegacjach musiał to w siebie na kubki wlewać.

        Ciekawa sprawa, bo wszystkie znane mi zoltki maja te ich skaze
        genetyczna polegajaca na nietolerancji na alkohol. Pamietam jednego
        co wypil duze piwo i byl tak kozlowy ze nie balem sie o jego zdrowie
        tylko wrecz o jego zycie. Wytlumacz szwagrowi (przyszlemu) ze dawal
        za darmo cyrk, bo Chinczyki sami nie pijac sie tylko patrzyli na
        goscia pijacego "bimber" na kubki, tak jak my bysmy sie patrzyli na
        Chinczyka wpierdalajacego jaskolcze gniazdo albo te ich tysiac lat
        stare (czarne) jajko. Albo marynowana macice krowy w sosie rybnym.
        • bassooner Re: Do entuzjastów win 18.10.09, 12:36
          "Masowe protesty w Chinach po ogłoszeniu rządowego projektu, zakładającego
          stopniowe wprowadzanie do produkcji papierosów tytoniu.

          Dotychczas chińskie papierosy produkowane były z wysokogatunkowych mieszanek
          pakuł, słomy oraz trocin. Budziły one szczególne uznanie wśród emerytowanych
          pracowników chińskich hut, stalowni oraz stoczni. Ich bogaty bukiet i wysokie
          stężenie cyjanowodoru, formaldehydu, amoniaku, chlorku winylu, polonu 210 oraz
          wielu innych, uśmierzały naturalną tęsknotę za pracą, byłym pracownikom
          chińskiego przemysłu ciężkiego, którzy przeszli na zasłużoną emę."
          • sherlock_holmes Re: Do entuzjastów win 18.10.09, 15:31
            "na zasłużoną emę" ...w wieku 28 lat :)
            • bassooner Re: Do entuzjastów win 18.10.09, 15:37
              bo i tak pożyją max dwa... ;-(((

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka