wsteczny.bieg
01.03.10, 15:57
No więc dwumiesięczne poszukiwania pierwszego samochodu dla małżonki (i
drugiego w rodzinie) nie przyniosły rezultatu. Szukaliśmy auta segmentu B/C w
cenie do 10 tys. na gotowo (czyli kupno, opłaty, standardowe wymiany i
niestandardowe naprawy). Obejrzałem kilkadziesiąt aut i żadne nie było w
rzeczywistości tym, czym pisał że jest – sprzedający. Ale podczas wycieczek po
komisach oglądałem przy okazji masę innych samochodów, które mimo kilkunastu
lat na karku były całkiem dobrze utrzymane i tanie.
Mowa tu o ponad dwulitrowych benzyniakach bez gazu z segmentu D (a może C/D/E)
z dobrym wyposażaniem i przebiegami rzędu 200-300 tys. km. Widać w naszym
kraju duże benzyny nie mają wzięcia bo volvo 850 kosztuje tyle samo co 5 lat
młodszy sejczent.
No więc postanowiłem iść pod prąd i postanowiłem, że rozejrzymy się za tego
typu autem. No i klops. Tyle tego, że nie wiem w ogóle na co się nastawić.
Pomóżcie na coś się ukierunkować wg. poniższych kryteriów:
1. Marka obojętna poza VW, Oplem i BMW.
2. Przebieg i wiek nieistotny – ważny stan techniczny
3. Silnik 2l lub więcej - benzynowy, bez gazu.
4. Napęd na przednią oś.
5. Zawieszenie nie pneumatyczne/hydrauliczne – zwykłe znaczy.
6. Manualna skrzynia, ale niekoniecznie.
Obejrzałem już kilka aut i wszystkie mi się podobały, ale nic o nich nie wiem
np. volvo 850, peugeot 406, hyundai sonata, renault laguna I i megane I, mazda
626, alfa 156 (najbardziej mi się podoba), fiord mondeo.
Wskażcie właściwą drogę, albo wybijcie mi ten pomysł z głowy.