sherlock_holmes
27.02.04, 15:28
Pare dni temu pisalem o nieuczciwych diagnostach - i przyszla kryska na
matyska:
Dwóch diagnostów z powiatu żywieckiego - 39- i 42-letniego - którzy brali
łapówki za badania techniczne aut, zatrzymali śląscy policjanci z wydziału do
walki z korupcją - poinformował komisarz Piotr Bieniak z zespołu prasowego
śląskiej policji.
Z dotychczasowych ustaleń wynika, że mężczyźni za kilkadziesiąt złotych lub
alkohol wpisywali w dowodach rejestracyjnych aktualne badania techniczne
pojazdów. Robili to bez sprawdzania stanu technicznego pojazdu. Zdarzało się,
że samochodu nawet nie widzieli, a do dyspozycji mieli jedynie dokumenty.
Wśród przebadanych pojazdów były między innymi wozy ochotniczych straży
pożarnej. Komisarz Piotr Bieniak poinformował, że na razie policjanci wiedzą
o kilku przypadkach korupcji. Analizujemy przejętą dokumentację. Wkrótce
powinniśmy wiedzieć, jaką skalę miał proceder - zaznaczył.
Policjanci zabezpieczyli na poczet przyszłych kar i grzywien mienie należące
do zatrzymanych warte około 50 tysięcy złotych. Sprawę nadzoruje Prokuratura
Okręgowa w Bielsku-Białej.
motoryzacja.interia.pl/news?inf=476076
Obawiam sie jednak, ze nie bedize to przestroga dla reszty 'mafii' :)