dwiesciepompka
14.03.04, 01:15
Nienawidze jak pasezer komentuje i doradza jak jechac.Rzadko to sie zdarza,
ale wkurza mnie potwornie.Jeden ze znajomych traktuje mnie na przyklad jak
slepego.W czasie jazdy slysze od niego takie rzeczy:czerwone-zatrzymaj
sie,zielone-mozesz jechac,tych musisz puscic,uwazaj cos jedzie.Po za tym gdy
zmieniam pas ruchu,parkuje itd.,on rowniez wyglada przez szyby i patrzy w
lusterka.Dodam,ze nie jestem typem kierowcy,ktory zapewnia pasazerom mocne
wrazenia.On to czyni podczas spokojnej jazdy,gdy nic nie wskazuje,ze mam
ochote nas zabic,albo nie wiem co robic,po prostu taki darmowy
instruktaz.Najsmieszniejsze jest to,ze sam nie ma samochodu i jedzi stanowczo
rzadziej ode mnie.
Na nerwy dzialaja mi jeszcze niedoinformowani i pytajacy o wszystko,a
dlaczego to tak,a dlaczego teraz nie jedziemy,a nie mozesz go
wyprzedzic....Wwrrrr
Macie takich pasazerów i co z nimi zrobic?A moze to ja jestem przewrazliwony.