wujaszek_joe
27.11.10, 23:30
Zabrała mojej mamie internet. I telefon też.
Było tak:
Internet i telefon był z Netii
Stało się tak:
Mama postanowiła miec neostradę z telewizją. Zamówiła usługę i wypowiedziała umowę z Netią, bo tak jej kazali.
Przyjechał pan montować Liveboxa. Ale zamiast montować zaczął marudzic (był piątek popołudniu), że livebox to anachronizm, znacznie lepszy bedzie router bezprzewodowy (mama biegle operuje teraz takimi zwrotami). I poradził jej, żeby zmieniła zamówienie z livebox na router. Co też telefonicznie chciała uczynić. jednak nie ma tak łatwo, trzeba anulować jedno żeby zamówic drugie.
Jest tak:
Nie można zrealizować nowego zamówienia, ponieważ "skrzynka" obsługująca rejon jest pełna. Ktoś wskoczył w zajmowane przez nią w tej skrzynce miejsce.
Może kiedyś skrzynke powiększą i znów ją podłączą do sieci. Do tego czasu nie ma technicznej możliwości, żeby mama miała telefon stacjonarny czy internet.
Nie będzie już nigdy miała swojego dawnego numeru.
Pytanie:
Co im zrobić?
Mozliwości:
radiówki tam raczej nie ma.
Jutro jadę tam sprawdzic czy "antenkowy" internet z Orange tam działa. Z Ery nie, to już wiedziałem wcześniej. Usługa ERA stacjonarny, jak każda inna Netia też wymaga infrastruktury, która na tym terenie (nie)zapewnia tepsa.
Morał:
Ślicznie, co nie?