Dodaj do ulubionych

Ciekawy artykuł o instalacjach gazowych.

08.05.04, 16:16
www.mam-lpg.secom.net.pl/sent/LPG-artykul.htm
Pzdr.
Obserwuj wątek
    • mejson.e5 Czołgi na gaz 08.05.04, 23:46
      To nie jest żart - amerykańskie Abrahmsy są napędzane turbinami gazowymi.
      Ale to nie ze względu na oszczędności - zużycie gazu jest wielokrotnie większe
      niż ON w silnikach diesla.
      Tylko sprawność logistyki ratuje Amerykanów przed kłopotami z brakiem paliwa.

      Ale moc jest potworna - a na polu walki oznacza to czasmi życie. Niejedno.

      Pozdrawiam,
      Mejson
      • kierowiec1 Mejsonie, co zesz Mejson? 09.05.04, 13:37
        mejson.e5 napisał:

        > To nie jest żart

        Szkoda. Drogi Mejsonie, zwykle lubie czytac Twoje posty, dlatego tenze jest
        bardzo przykra niespodzianka. Jesli to informacja z jakiejs gazety, to
        zaprzestan jej prenumeraty, jesli to podal jakis znajomy, to nie wierz wiecej w
        nic, cokolwiek by od tej chwili na tematy ogolnotechniczne powiedzial.

        > - amerykańskie Abrahmsy są napędzane turbinami gazowymi.
        > Ale to nie ze względu na oszczędności - zużycie gazu jest wielokrotnie większe
        > niż ON w silnikach diesla.
        > Tylko sprawność logistyki ratuje Amerykanów przed kłopotami z brakiem paliwa.
        > Ale moc jest potworna - a na polu walki oznacza to czasmi życie. Niejedno.

        Zwiazek turbin gazowych (rzeczywiscie stosowanych w czolgach M1 Abrahms) z
        zasilaniem gazem (LPG, CNG, cholera wie jakim) jest taki sam, jak wplyw
        smiertelnosci gasiennic na zasieg pojazdow gasiennicowych, albo jak wplyw
        produkcji szyb na wlasciwosci lotne szybowcow.

        Paliwo turbiny gazowej stosowanej w pojazdach jest bowiem CIEKLE. Turbina
        gazowa to nic innego, jak silnik turbosmiglowy, ktoremu zabrano smiglo, a
        przykrecono go do sprzegla i skrzyni biegow. Lac w niego mozna prawie wszystko,
        od oleju diesla poczalwszy, poprzez nafte, odrzutowe paliwa lotnicze az po
        parafine.

        Turbiny gazowe stosowane sa masowo w smiglowcach (taka zmodyfikowana
        smiglowcowa turbine dostal M1), czesto jako naped szczytowy w szybkich
        jednostkach plywajacych (kombinowane uklady napedowe), czesto rowniez w
        energetyce sredniego szczebla. Oprocz oczywistych zalet (male wymiary i mase na
        jedostke mocy, niezawodnosc i dlugosc zycia) maja tez i wady. Do
        najwazniejszych naleza niska sprawnosc, szczegolnie przy niskich obciazeniach i
        na biegu jalowym, duze zapotrzebowanie na mozliwie czyste zasysane powierze
        (problemy z filtrami) no i szkodliwa militarnie duza sygnatura termiczna.

        Stad sa prowadzone prace na rzecz zastapienia napedu turbinowego w M1 na rzecz
        konwencjonalnego bloku napedowego z sinikiem Diesla - adaptowany Europowerpack
        z Leoparda 2. Moc podobna (rzedu 1800 KM), a zasieg, a szczegolnie czas pracy
        na jednym baku paliwa znacznie wiekszy.

        BTW jedynym dotychczasowym zastosowaniem paliwa gazowego do turbin gazowych sa
        elektrownie gazowe z turbinami pracujacymi na gazie ziemnym z sieci gazowniczej.

        Z pancernym pozdrowieniem

        K.
      • kierowiec1 Z podobnej beczki... 09.05.04, 13:39
        ... ktos na forum ekologicznym wyrazil obawe, ze wprowadzenie technologii
        wodoru i ogniw paliwowych spowoduje wieksze zagrozenie upowszechnienia bomb
        wodorowych, do ktorych to wtedy bedzie wiekszy dostep :-)

        Pozdr.

        K.
    • sherlock_holmes Re: Ciekawy artykuł o instalacjach gazowych. 09.05.04, 08:56
      Z tym swietnym dopasowaniem Astry Classic do gazu nie zgodze sie do konca - po pierwsze trzeba przerobic dolot powietrza, po drugie silnik ulega duzo szybszemu zuzyciu. Znam temat nie z opowiesci, tylko z mojej firmy, gdzie na kilkanascie Astr polowa ma gaz, reszta nie. Zdecydowanie lepiej maja sie silniki tych "jednopaliwowych".
      Choc faktem jest, ze po zalozeniu gazu nie ma problemow w stylu nierownomiernej pracy, bledow komputera itd.
      • lexus400 Re: Ciekawy artykuł o instalacjach gazowych. 09.05.04, 13:05
        Ja z kolei nie mogę się zgodzić z tym co piszesz, gdyż 5 lat temu "gazowałem"
        dla pewnej dużej firmy 30 Opli Astra 1,4 w tej chwili wszystkie mają około 260
        tys km i mają się dobrze.
        Pzdr.
        • sherlock_holmes Re: Ciekawy artykuł o instalacjach gazowych. 10.05.04, 09:48
          Te Astry o ktorych mowie, dostaly gaz przy przebiegu ok. 100 000 km. Porownujac
          do tych, w ktorych silniki sa zasilane wylacznie benzyna, sa w zdecydowanie
          gorszym stanie. Oczywisice moze to czesciowo wynikac ze stylu jazdy, choc zadna
          Astra latwego zycia nie ma...
          Podstawa jest jednak dbalosc o samochod, o czym niestety nie moge powiedizec,
          ze cos takiego jest w firmie. Wlasciwie to na glupia wymiane oleju goscie musza
          miesiac wczesniej "wychodzic" pienaidze :(
    • mrzagi01 jak to wlasciwie jest 10.05.04, 10:53
      cyt:
      "Co ciekawe, jak dotąd (poza nielicznymi wyjątkami, jak np. Shell Gas) gaz LPG
      sprzedawany w Polsce jest gazem technicznym, nie ujętym w polskiej normie. To
      dlatego wielu użytkowników narzeka na złą jakość gazu, szczególnie w okresie
      zimowym."
      Od czasu kiedy po raz ostatni eksploatowalem pojazd gazopedny minelo pare latek
      i chyba nie jestem w temacie na biezaco, natomoast: Jak pamietam LPG zawsze
      drozalo na zime. Od pracownika jednej stacji przy duzej rozlewni na ktorej
      zawsze tankowalem dowiedzialem sie ze to z powodu zmiany proporcji propanu-
      drozszego- parujacego w nizszej temp. do butanu- tanszego i parujacego w temp
      wyzszej. wszystko po to aby wlasnie uniknac zimowych klopotow. brzmialo to
      logicznie wiec przyswoilem sobie nowo nabyta wiedze. jakos rok pozniej na
      przelomie jesieni/zimy (akurat rozpoczal sie ruch cen do gory) tankujac gdzie
      indziej (bodaj na orlenie) zapytalem gostka czy to juz "zimowa" mieszanka-
      zrobil wielkie oczy i popatrzyl na mnie jak na kosmite.
      Wiec jak to wlasciwie jest z tym skladem LPG ????
      • sherlock_holmes Re: jak to wlasciwie jest 10.05.04, 11:20
        Jest dokladnie tak, jak piszesz - butan ma wyzsza temperature skraplania
        (chyba -8st.C, ale glowy za to nie dam), przez co w skrajnych warunkach w zimie
        LPG to 99,9% propoanu. Dlatego jest cos takiego jak gaz letni i zimowy, choc
        nie jest on w zaden sposob oznaczany - zapewne z powodu braku jakichkolwiek
        norm. Dlatego tez na jednej stacji mozna w lecie zatankowac LPG o skladzie 50%
        propan, 50% butan, a na innej 90% butan, 10% propan. Butan ma mniejsza
        kalorycznosc, przez co silnik ma mniejsza moc i wieksze spalanie.
      • sherlock_holmes Re: jak to wlasciwie jest 11.05.04, 19:02
        A propos gazu na Shellu: dzis widzialem jak z samochodu, w ktorym WCZORAJ wymieniono filtr gazu, wyciagnieto tenze calkowicie zatkany bialym proszkiem (zanieczyszczenia gazu). Pan zdazyl raz zatankowac gaz - na Shellu wlasnie - i na tym skonczyla sie jazda na gazie.
        Na Shellu tankowalem gaz jeden raz (o ten jeden za duzo) - zuzycie paliwa skoczylo z 9 do 12 litrow.
        To ja juz wole tankowac ten gaz, na ktory nie ma norm...
        • mejson.e5 Shellmy 11.05.04, 20:21
          Na Shella trafiłem kiedyś po bezołowiową 95. Silnik później dławił się wrednie
          do czasu zmiany benzyny.
          To była jedna z moich nielicznych wizyt na Shellu, może miałem pecha?

          Zatankowałem kiedyś gaz na Shellu i nie miałem problemów.

          Mejson
          • sherlock_holmes Re: Shellmy 11.05.04, 20:27
            O Shellu kraza wrecz legendy o jakosci ich paliwa - najgorsze jest to, ze wielu z nas mialo okazje sie przekonac, ze cos w tym jest prawdy. A jesli mam podejrzenia co do uczciwosci dystrubutora, po prostu nie tankuje na stacjach danej sieci i tyle.
            Trudno - niech sie Shell sam martwi jak im zacznie ubywac klientow.
            Podobnie zreszta mialem ze stacjami Texaco i jedna stacja Esso w Krakowie (druga jest OK :) ). Tylko - chyba oni nie zdaja sobie sprawy jaka moc ma jeden niezadowolony klient...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka