13.05.04, 10:39
Pomimo, że od 1 maja w godzinach między 5 rano a 23 obowiązuje ograniczenie
prędkości w terenie zabudowanym do 50 km na godzinę, większość kierowców nie
wie o wprowadzeniu zmian.

Policjanci z krakowskiej "drogówki" twierdzą, że również ich koledzy z
prewencji czy służb kryminalnych nie znają nowych regulacji - pisze "Dziennik
Polski".

Wprowadzone pospiesznie zmiany mają na celu dostosowanie naszego prawo do
unijnych przepisów. Wprowadzono je jednak bez przeprowadzenia jakiejkolwiek
kampanii informacyjnej wśród kierowców. Jak przekonali się reporterzy
dziennika poruszający się przez dwa dni po małopolskich drogach z prędkością
50 kilometrów na godzinę, taka jazda wzbudza zdziwienie, uśmiechy, a
nierzadko agresję innych kierowców.

Mocne nerwy trzeba mieć trzeba mieć, by przestrzegając nowych przepisów
drogowych pokonać trasę z Tarnowa do Bochni. Już przy wyjeździe z Tarnowa
słychać trąbienie kierowcy białego cinquecento. Gdy na skrzyżowaniu pytamy
się go, co się stało, rzuca krótko: "spacerki tą skodą to sobie Pan na
osiedlu urządzaj" i odjeżdża - podaje gazeta.

"Głupi przepis i tyle - komentuje jeden z kierowców PKS. - Jak wszyscy zaczną
się stosować do nowych ograniczeń to spowoduje to większe korki. Autobusy
będą się spóźniać i trzeba będzie zmienić rozkłady jazdy" - dodaje -
informuje "Dziennik Polski".

Krakowscy funkcjonariusze ostrzegają, że pracujące w mieście fotoradary są
już ustawione na nowe dozwolone prędkości. "Jeżeli ktoś jeździł dotychczas
przepisowo »sześdziesiątką«, a teraz zamiast zwolnić dodaje gazu, zapominając
że od maja zmieniły się przepisy, może dostać dwa punkty karne i 100-złotowy
mandat" - ostrzega komisarz Krzysztof Dymura z małopolskiej "drogówki" -
podaje dziennik.

Norbert Robak, naczelnik Wydziału Zarządzania Ruchem w Zarządzie Dróg i
Komunikacji w Krakowie wyjaśnia, że w związku ze zmianą przepisów konieczna
będzie wymiana wielu znaków drogowych, szczególnie tych dotyczących
ograniczenia prędkości. "Ich ujednolicenie to nie wszystko, sukcesywnie
musimy do nowych warunków dopasowywać ponad 200 krakowskich skrzyżowań z
sygnalizację świetlną" - dodaje

info.onet.pl/918640,11,item.html
I smiesznie, i straszno - jezeli nawet policjanci nie znaja nowych
rozporzadzen...
waga na fotoradary w Waszych miastach - pewnie tez jz sa przestawione na nowe
ograniczenia.

Najlepsze faktycznie bedzie egzekwowanie ograniczenia na drogach krajowych
przechodzacych przez obszar zabdowany. Do tej pory jadac 70km/h mozna bylo
byc obtrabionym, zejscie do 60km/h bedzie wymagac naprawde mocnych nerwow - a
co dopiero gdyby zejsc do przepisowej 50-ki.

Tak to jest jak najpierw wprowadza sie przepisy, potem zaczyna myslec...
PS> Na Slowacji obowiazje 60km/h - czyli cale to mydlenie oczu
dostosowywaniem przepisow do unijnych mozna wsadzic miedzy bajki
Obserwuj wątek
    • undercover_brother Re: 50km/h... 13.05.04, 11:31
      Mysle, ze w tej chwili malo jest ludzi, ktorzy nie wiedza o ograniczeniu... po prostu wiekszosc ma je w dupie. Trudno ludzi winic - droga szeroka, pusta, a tu 50... po co?
    • tomek854 Re: 50km/h... 13.05.04, 15:32
      sherlock_holmes napisał:
      > Wprowadzone pospiesznie zmiany mają na celu dostosowanie naszego prawo do
      > unijnych przepisów.
      Aha. Ciekawe, ze Anglicy od dawna sa w Uniii a jak jezdzili lewa strona tak
      jezdfza. Chcemmy byc bardziej papiescy od poapieza!
      • sherlock_holmes Re: 50km/h... 13.05.04, 15:38
        Oczywiscie - w koncu darmozjady pierdzace w stolki tam na gorze msza jakos
        zaistniec... A ile osob zwroci uwage na np. dostosowanie kata pochylenia daszka
        ula do norm europejskich?

        Ktos gdzies uslyszal, ze w jakims panstwie po wprowadzeniu ograniczenia do
        50km/h zmniejszyla sie ilosc wypadkow. No i wyprodukowal takiego gniota...
        • diabollo Re: 50km/h... 16.05.04, 22:11
          sherlock_holmes napisał:

          > Oczywiscie - w koncu darmozjady pierdzace w stolki tam na gorze msza jakos
          > zaistniec... A ile osob zwroci uwage na np. dostosowanie kata pochylenia
          daszka
          >
          > ula do norm europejskich?

          To co piszesz to demagogia.

          >
          > Ktos gdzies uslyszal, ze w jakims panstwie po wprowadzeniu ograniczenia do
          > 50km/h zmniejszyla sie ilosc wypadkow.

          Tak. Porównaj statystyki masakry pieszych w Polsce i w krajach gdzie jest
          50km/h w miastach.
          Oczywiście samo ograniczenie to nie wszystko. Jeszcze naprawdę trzeba je
          egzekwować. W Niemczech na przykład jak przekroczy się 20km/h ponad
          ograniczenie (a mieście jest to 50 i często 30km/h) to od razu tracisz prawo
          jazdy.

          No i wyprodukowal takiego gniota...
          >

          Dobrze, że chociaż Unia Europejska wymaga jakieś rozsądne regulacje, bo nasi
          politycy, urzędnicy czy nawet policjanci sami tak nagminnie łamią ograniczenia
          prędkości swoimi służbowymi gablotami, że pewnie by na to nie wpadli.
          • klemens1 Re: 50km/h... 17.05.04, 15:11
            > > Ktos gdzies uslyszal, ze w jakims panstwie po wprowadzeniu ograniczenia do
            >
            > > 50km/h zmniejszyla sie ilosc wypadkow.
            >
            > Tak. Porównaj statystyki masakry pieszych w Polsce i w krajach gdzie jest
            > 50km/h w miastach.

            Porównaj infrastrukturę dróg, liczbę pijanych pieszych i nieoświetlonych
            rowerzystów w Polsce i innych krajach.
            Chodzi o to czy tam coś się zmieniło po wprowadzeniu 50.
      • mejson.e5 Na lewo 13.05.04, 22:19
        tomek854 napisał:

        "Ciekawe, ze Anglicy od dawna sa w Uniii a jak jezdzili lewa strona tak
        jezdfza. Chcemmy byc bardziej papiescy od poapieza!"

        I co ciekawsze, to podobno właśnie Anglicy mają najlepsze wyniki w
        bezpieczeństwie ruchu drogowego!

        Może my też powinniśmy przejść na lewo?

        Przecież bezpieczeństwo teraz w modzie.

        A ile nowych miejsc pracy by powstało do przerzucania elementów sterujących na
        prawą stronę kabiny!
        Powstałaby masa małych warsztatów, w których znalazłyby zatrudnienie osoby do
        niedawna składające nadwozia z przepołowionych skorup...

        Mejson
        • etom Re: Na lewo 14.05.04, 00:45
          mejson.e5 napisał:

          > I co ciekawsze, to podobno właśnie Anglicy mają najlepsze wyniki w
          > bezpieczeństwie ruchu drogowego!
          >
          > Może my też powinniśmy przejść na lewo?

          Nie bedzie to latwe.
          Proponuje (wzorem tych dwoch predkosci w terenie zabudowanym)zrobic to
          stopniowo :
          najpierw przez miesiac rowerzysci przechodza na ruch lewostronny
          nastepny miesiac motocyklisci
          na koniec samochody :-))
          • undercover_brother Re: Na lewo 14.05.04, 00:50
            Oooo... odnajduje podobienstwo naszych pomyslow. Dowodzi to, ze sa dobre :D. Nie pytajcie jak, ale jakos na pewno :).
            • sherlock_holmes Re: Na lewo 14.05.04, 09:50
              Cicho, bo jakis Glupper albo gluPol podchwyca temat i naprawde zaczniemy
              jezdzic lewa strona...
              • undercover_brother Re: Na lewo 14.05.04, 14:12
                Na naszych drogach tylu jest wariatow, ze nie pogorszyloby to drastycznie sytuacji :).
        • undercover_brother Re: Na lewo 14.05.04, 00:48
          Ale nie mozna takich zmian wprowadzac zbyt drastycznie - proponuje dwuletni okres przejsciowy, w ktorym bedzie mozna jezdzic po prawej i po lewej :D.
          • tomek854 Re: Na lewo 14.05.04, 13:07
            undercover_brother napisał:

            > Ale nie mozna takich zmian wprowadzac zbyt drastycznie - proponuje dwuletni
            okr
            > es przejsciowy, w ktorym bedzie mozna jezdzic po prawej i po lewej :D.
            >

            Albo niech wszyscy jezdza srodkiem :)))
            • mejson.e5 Z(S)przeciw(ka) 14.05.04, 13:54
              tomek854 napisał:

              > undercover_brother napisał:
              >
              > > Ale nie mozna takich zmian wprowadzac zbyt drastycznie - proponuje dwuletn
              > i
              > okr
              > > es przejsciowy, w ktorym bedzie mozna jezdzic po prawej i po lewej :D.
              > >
              >
              > Albo niech wszyscy jezdza srodkiem :)))
              >
              To my już wiemy, jak jechać.
              A czy będą wiedzieli ci z przeciwka?
              I czy wie centrala w Moskwie?

              Mejson
    • anahella Re: 50km/h... 15.05.04, 09:59
      Powiedzmy sobie szczerze: jedyny sposob na wymuszenie obowiazujacej 50-tki to
      synchronizacja swiatel. Jedziesz sobie rowno i zawsze masz zielone. Ktory
      kierowca by sie na to nie pokusil?
      • mejson.e5 Na pokuszenie 15.05.04, 12:17
        anahella napisała:

        > Powiedzmy sobie szczerze: jedyny sposob na wymuszenie obowiazujacej 50-tki to
        > synchronizacja swiatel. Jedziesz sobie rowno i zawsze masz zielone. Ktory
        > kierowca by sie na to nie pokusil?

        Znam paru, którzy gnać będą nawet w sytuacji, gdy za chwilę mają stanąć dęba
        przed sygnalizatorem. A potem ruszyć z piskiem spod swiateł.
        Oni sobie robią zawody na przyspieszanie a nam tworza fale i to wcale nie zielone.
        Do takich nie docieraja zadne fale. Nawet mozgowe maja zaklocone.

        Pozdrawiam,

        Mejson
        • anahella Re: Na pokuszenie 16.05.04, 17:29
          mejson.e5 napisał:

          > Znam paru, którzy gnać będą nawet w sytuacji, gdy za chwilę mają stanąć dęba
          > przed sygnalizatorem. A potem ruszyć z piskiem spod swiateł.
          > Oni sobie robią zawody na przyspieszanie a nam tworza fale i to wcale
          > nie zielone.
          > Do takich nie docieraja zadne fale. Nawet mozgowe maja zaklocone.

          No dobra, ale to garstka swirow. Moim idealem kierowcy jest moja kolezanka:
          kiedys zauwazyla takiego cwaniaczka - zachowywal sie tak jak opisujesz. I do
          tego robil te cyrki na zatloczonych ulicach. Zaparla sie i pokazala mu (chociaz
          bardziej mnie) ze zeby byc pierwszym na swiatlach nie trzeba klasc cegly na
          gazie. Ona jechala zgodnie z przepisami i do prowadzenia uzywala mozgownicy, on
          na zmiane uzywal gazu i hamulca. Jak na kolejnym skrzyzowaniu stal za nami to
          poplakalam sie ze smiechu.

          Miasto jest pelne dawcow. (Dawca to w moim jezyku uzytkownik drogi zmierzajacy
          do zostania w niedlugiej przyszlosci dawca organow).
          • mejson.e5 Re: Na pokuszenie 16.05.04, 19:38
            Pozdrowienia dla koleżanki!
            Oby wszyscy tak jeździli.

            Mejson
          • klemens1 Re: Na pokuszenie 17.05.04, 15:15
            Mnie też parę razy udał się taki numer z mistrzem prostej. Dużo mniej hałasu,
            mniej spalin, mniej gumy na asfalcie - a średnia prędkość większa.
            Standardem jest doganianie mistrzów na światłach w Łomiankach (w obie strony).
    • dwiesciepompka Re: 50km/h... 16.05.04, 23:48
      W dzisiejsze niedzielne popoludnie pare osob przestrzegalo ograniczenia do
      50.Przypadkowo byli to Ci co nie wiedza do czego sluza kierunkowskazy,co znaczy
      zielona strzalka i ustepowanie pierwszenstwa przejazdu.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka