01.07.11, 23:06
Czyli proza autobiograficzna Janusza Głowackiego. Skończyłem 2 dni temu, wziąłem ją zupełnie przypadkowo z półki, po skończonym kryminale Camilly Lackberg.
Genialne napisane wspomnienia kogoś, kto dużo przeżył, lecz bez patosu, z ironią i autoironią, jednocześnie pogodnie, wspomnienia osoby, która naprawdę lubi ludzi.
polecam
https://images04.olx.pl/ui/6/22/69/1278064512_98201369_1-Zdjecia--Janusz-Glowacki-Z-GlOWY-1278064512.jpg
--
https://www.wojcicki.biz/email/wozek3.gif
Frank
Obserwuj wątek
    • dr.verte Re: Z głowy 02.07.11, 10:26
      franek-b napisał:

      > Czyli proza autobiograficzna Janusza Głowackiego. Skończyłem 2 dni temu, wziąłe
      > m ją zupełnie przypadkowo z półki, po skończonym kryminale Camilly Lackberg.


      wyrobiles roczna norme za 4 statystycznych Polakow
      • franek-b Re: Z głowy 03.07.11, 16:48
        W ciągu ostatniego miesiąca przeczytałem 3 książki Camilly, teraz czytam 4 (ostatnią z serii), a wcześniej jeszcze kilka książek których teraz nie pamiętam. Myślę, że bliżej jestem wyniku minimum 100 statystycznych polaków rocznie.
        • tomek854 Re: Z głowy 03.07.11, 18:01
          To tak jak ja, chociaż dużo czytam po angielsku, nie wiem, czy to się liczy? :-)

          No ale za to nadrabiam gazetami, głównie "Polityką" :-)
          • franek-b Re: Z głowy 04.07.11, 20:33
            Nie chwal się:-)
            Po angielsku też staram się coś wciągnąć od czasu do czasu, ale raczej prosta literatura jak Mankell, którego powieści czytałem przed przetłumaczeniem na polski :-P
            • tomek854 Re: Z głowy 04.07.11, 21:23
              NIe przyszło mi do głowy się tym chwalić - mieszkam w tym kraju, więć dostęp do polskich książek mam ograniczony, więc chyba nie dziwne że czytam po angielsku?

              Ja jak miałem problemy na początku to robiłem wręcz przeciwnie - czytałem ksiązki, które już wcześniej czytałem po polsku, więc jak nie rozumiałem to i tak pamiętałęm o co chodzi ;-)
              • franek-b Re: Z głowy 04.07.11, 21:46
                > NIe przyszło mi do głowy się tym chwalić - mieszkam w tym kraju, więć dostęp do
                > polskich książek mam ograniczony, więc chyba nie dziwne że czytam po angielsku
                > ?

                Bynajmniej:-)

                > Ja jak miałem problemy na początku to robiłem wręcz przeciwnie - czytałem ksiąz
                > ki, które już wcześniej czytałem po polsku, więc jak nie rozumiałem to i tak pa
                > miętałęm o co chodzi ;-)

                Ja wybieram prostą literaturę do czytania w języku mi obcym czyli angielskim. Zdecydowanie wolę amerykańskich pisarzy od brytyjskich - trylogię Tolkiena dociągnąłem do połowy, dalej już nie byłem w stanie...
                Np ww. Mankella czyta się super po angielsku ponieważ to przekład ze szweckiego a ponadto wiadomo, że kryminały głównie składają się z opisu czynności i zdrzeń, czyli poszedł, spotkał, spytał itd.

                I tutaj wrócę do wątku gdzie jechałeś dużą ciężarówą, dlatego zdziwiłem się, że navi mówiła po polsku, ponieważ mieszkając tam raczej spodziewałbym się tak jak w przypadku czytanych książek, że wybierasz język Szekspira.
                • tomek854 Re: Z głowy 04.07.11, 23:16
                  Tolkien to niesamowite bogactwo języka - ja niedawno przeczytałem sobie Hobbita w oryginale i strasznie mnie to zmęczyło. O XIX-wiecznych klasykach angielskiej literatury nawet jeszcze nie myślę...

                  Natomiast Larssona przeczytałem po polsku (pierwszy tom) i po angielsku (dwa kolejne, bo mnie tak wciągneło, że zamiast czekać na powrót do Glasgow i pożyczyć kolejne tomy od kumpla, po prostu kupiłem sobie w angielskim sklepie :) ) i powiem Ci, że jednak to bogactwo naszego języka w porównaniu z prostym, codziennym współczesnym angielskim daje naprawdę wiele...

                  A co do nawigacji: powód jest prozaiczny. Często słucham sobie radia mówionego - Jeremego Vine'a na BBC 2 albo BBC4, albo jakichś ciekawych programów lokalnych rozgłośni i zwyczajnie polski głos w nawigacji łatwiej zwraca na siebie uwagę przebijając się przez gąszcz głosów angielskich. Próbowałem też nawigację mieć po czesku i francusku, ale w tych językach są jakieś wypasione głosy które odczytują nazwy ulic i trochę im to nie wychodzi jeśli te nazwy nie są w ich językach. Ten polski głos to jest żywy, nagrywany a nie komputerowy, dzięki czemu nawet nie próbuje czytać nazw ulic, a do tego ładniej, naturalniej brzmi.
    • wiktor_l Re: Z głowy 04.07.11, 23:48
      franek-b napisał:

      > Czyli proza autobiograficzna Janusza Głowackiego. Skończyłem 2 dni temu, wziąłe
      > m ją zupełnie przypadkowo z półki, po skończonym kryminale Camilly Lackberg.
      > Genialne napisane wspomnienia kogoś, kto dużo przeżył, lecz bez patosu, z ironi
      > ą i autoironią, jednocześnie pogodnie, wspomnienia osoby, która naprawdę lubi l
      > udzi.
      > polecam


      Genialna, można już rzec, klasyka. Niestety, uważam że "nowa", a raczej ostatnia, książka Głowackiego nie jest już tak fajna (Good night, Dżerzi). Mam nawet w wersji do samochodu, jako audiobook, ale oceniam średnio.
      • franek-b Re: Z głowy 05.07.11, 23:01
        Jak przeczytam to się wypowiem.
        Głowacki również opisuje niesamowite zjawisko, czyli podlewaczki stojące pod SPATiFem pełniące role taksówek.
        Genialna anegdota pani Barszczewskiej z benefisu Marcina Kociniaka (cz. 3) dotycząca tychże polewaczek, choć warto wysłuchać całości
        www.polskieradio.pl/9/201/Artykul/317921,Benefis-Mariana-Kociniaka-w-Trojce
      • dr.verte Re: Z głowy 05.07.11, 23:21
        wiktor_l napisał:


        > Genialna, można już rzec, klasyka. Niestety, uważam że "nowa", a raczej ostatni
        > a, książka Głowackiego nie jest już tak fajna (Good night, Dżerzi). Mam nawet w
        > wersji do samochodu, jako audiobook, ale oceniam średnio.


        dobra , to zamiast narzekactwa podawajcie interesujace tytuly do przeczytania , ktore
        ostatnio lykneliscie , na razie zrobil to tylko franek - chetnie przejrze jak mi wpadnie
        w rece , co jeszcze wartego "straty czasu"?
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka