Dodaj do ulubionych

Prawie na wodę

21.06.04, 09:34
Mali Blotta i David Modersbach wzruszeniem ramion kwitowali kolejne
doniesienia o rosnących cenach benzyny - podczas rodzinnej wyprawy z
Kalifornii do Argentyny pokonali 17,7 tys. kilometrów samochodem,
przystosowanym do wykorzystywania zużytego oleju jadalnego jako paliwa.

Zamiast na stacje benzynowe, Mali i David podjeżdżali podczas swej
pięciomiesięcznej wyprawy 24-letnim Volkswagenem do... restauracji, w których
zaopatrywali się w zużyty olej.

W podróży, której trasa prowadziła przez 11 krajów towarzyszył im 4-letni
syn. Samochód kupili w zeszłym roku, płacąc 400 USD. Ten weteran szos miał
już na liczniku 300 tysięcy mil, czyli 482 tysiące kilometrów. Niewielkim
nakładem kosztów przystosowali dieslowski silnik do spalania zużytego oleju
jadalnego i ruszyli.

Jednym z założeń wyprawy było pokazanie światu, że paliwo z odnawialnych
źródeł energii, takie jak oleje roślinne, może być atrakcyjna alternatywą dla
produktów rafinacji ropy naftowej.
motoryzacja.interia.pl/news?inf=513990

Takie samochody pojawiaja sie co pewien czas - ale jak widac, poza
entuzjastami, nikogo to nie interesuje. W sumie trudno sie dziwic - skoro
lobby szejkow ma troche wieksze mozliwosci niz producentow frytek :)
A propos - spaliny samochod napedzanego takim paliwem maja zapach frytek!
Obserwuj wątek
    • typson Re: Prawie na wodę 21.06.04, 14:49
      tak,

      jakis czas temu w Top Gear nalali do starego volvo taki olej i pojezdzili
      sobie. To chyba zeczywiscie mozliwe. Ciekawe jak na takim paliwie pracowalyby
      nowoczesne diesle
      • mrzagi01 Re: Prawie na wodę 21.06.04, 15:47
        kiedys zdarzylo mi sie palic UAZ-a na rozpuszczalnik nitro...
        ... mozna powiedziec ze mialem NOS :)))
        • krakus.mp Re: Prawie na wodę 21.06.04, 18:34
          mrzagi01 napisał:

          > kiedys zdarzylo mi sie palic UAZ-a na rozpuszczalnik nitro...
          > ... mozna powiedziec ze mialem NOS :)))

          UAZ to jak ruski wojak! Można w niego wlać wszystko i wszystko zniesie.
      • art_0 Re: Prawie na wodę 23.06.04, 18:14
        W starych czasach katowalismy motorynke olejem slonecznikowym.....jezdzila jak
        burza, choc czuc bylo plackami :)))))

        Art
    • mariusz_d1 Re: Prawie na wodę 23.06.04, 14:20
      Nie mam teraz pod ręka domowego komputera, ale kiedyś doszukałem sie informacji
      o instalacjach do zasilania silnikó Diesla zużytym olejem roślinnym (smażalnie
      itp). Dotarłem również do stron firm które używają samochodów tak zasilanych
      (dystrybucja mrożonych dań - mają olej z własnej smażalni). Zabawa trochę jak z
      LPG w benzynowym - rozruch i rozgrzanie na ON, potem olej roślinny. Przed
      wyłączeniem silnika na dłużej trzeba przełączyć na ON bo olej roślinny za
      bardzo gęstnieje i moga byc problemy z rozruchem. Jak znjadę linki to podrzucę.
    • mariusz_d1 Re: Prawie na wodę 23.06.04, 14:31
      Znalazłem szybciej niż myślałem: sklep.biopaliwa.com/shop/index.php

      Mozna to kupić nawet w Polsce. Przyznam sie, że mnie kusi aby mojego
      grzechotnika nakrmić takim olejem.
      • mrzagi01 Re: Prawie na wodę 23.06.04, 14:53
        he... niezle to wyglada. szkoda ze nieaktywne jest link "gdzie tankowac".
        no i ciekawe kiedy wladza na tym lape polozy i tzeba bedzie placic we frytkach
        akcyze paliwowa.
        BTW. gospodarni i zapobiegliwi powinni juz zaczac zlewac do baniaczkow olej po
        szprotkach :)
        • mariusz_d1 Re: Prawie na wodę 24.06.04, 06:50
          Jak się doczytałem to tankowanie jest na zasadzie "zrób to sam". Trzeba znaleźć
          źródełko oleju (smazalnia lub coś podobnego) i samemu przefiltrować olej.
          Wczoraj nie było tam cen ale kiedyś (kilka miesiecy temu) podawali ceny -
          przeróbka wychoidziła niezbyt tanio. Ale potem :))
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka