sherlock_holmes
09.07.04, 18:17
Siedze sobie przed telewizorem po ciezkim tygodniu pracy, ogladam bzdurny teleturniej, prowadzony przez pania o wymowie Zulusa i mimice nosorozca :)
Ale do rzeczy: uczestniczka dostaje pytanie: "samochod porusza sie ruchem jednostajnym z predkoscia 80km/h. ile km przejedzie w 2,5 godziny?". Odpowiedzi nie ma :)
No i tak mnie wzielo na refleksje - my tu liczymy jakies pierwiastki, z jaka predkoscia przywalimy w poprzedzajacy samochod czy potracimy pieszego gdy przekroczymy predkosc o x, a tymczasem "sredni statystyczny" nie ma pojecia jak policzyc tak banalne zagadnienie. Jak taka osoba moze miec swiadomosc przejezdzania w ciagu sekundy przy predkosci 100km/h prawie 30 metrow?
Nie czarujmy sie, w spoleczenstwie wiekszosc ma taka wlasnie swiadomosc...