sven_b
26.07.14, 22:17
Przerzucając dziś graty w piwnicy wpadła mi w ręce kaseta VHS. Producent Basf, na grzbiecie moim szkolnym charakterem: 'Ucieczka z LA'. Rarytas:)
No właśnie, VHS...:) Rzecz kultowa w naszej historii. Symbol filmowej demokracji i rewolucji, jaka wybuchła na przełomie lat 80. i 90. Był szał. Każdy zaopatrywał się w magnetowid. Równe rzędy kaset zaczęły wypierać ksiązki z półek. Pierwszych wizyt w wypożyczalni też nie da się zapomnieć. Lokowały się w piwnicach i magazynach, między półkami tłoczyli się moi sąsiedzi, szukający dobrej akcji z Sylwestrem, Obcego lub rarytasów w postaci grupowych pornosów made in Germany. Tutaj nieocenionym dostawcą oferty był odłam narodu parający się współpracą gospodarczą z tzw. westberlinem. Stojąc wieczorem na balkonie nie raz zdarzało mi sie słyszeć u sąsiada z dołu 'Ja Gabriel. Schnell, schnell mein Schatz!' sucho podane przez lektora jako 'Rżnij mnie' :)
Na najlepsze tytuły trzeba było się zapisać, bo w tamtym czasie w społeczeństwie istniała silna potrzeba nadrobienia zaległości. Ludzie chłonęli klasę B bez umiaru. Tytuły, które przeważnie zawsze były na zapisy bądź właśnie u kogoś, czyli Cobra, Akademia Policyjna, Top Gun, Amerykański Ninja. Ale także nisza, np. Tir Morderca czy mój ulubiony Wiklinowy koszyk – horror o zdeformowanym, żądnym zemsty na rodzinie bracie syjamskim.
Popołudniami po film zawsze schodziło full narodu. Przyciągała alternatywa do Wielkiej Gry, Czarnych Chmur no i chęć obcowania z kinem tak złym, że aż dobrym. To też okazja do poznania niewiarygodnego talentu podziemia polskich lektorów. Kilka szybkich recenzji jakie udało mi się usłyszeć wsród osiedlowych koneserów to 'Wciąga, ale chu*wy lektor'...:)
Właściciel wypożyczalni był kimś. Jeździł fiatem ritmo. Nie każdemu odłożył chodliwy tytułu, ale wszyscy bali się usłyszeć kultowe 'Nie przewinąłeś filmu do początku':) No i każdy chyba chociaż raz usłyszał: 'Nie dotykaj!', gdy paluchami tarli po delikatnej taśmie ukrytej pod plastikowym wieczkiem.
Złote czasy. Teraz wszystko jest pod ręką na pass i login. Ciach i jest kino. Tylko to już nie ten ambient kompletnie:)