Dodaj do ulubionych

Podobno autentyk:

03.09.04, 07:04
Do warsztatu wjeżdża laweta a na niej rozbite Cinqecento ( chyba tak to się
pisze???) - wyraźnie widać, że wpasowało się w drzewo. Z lawety wysiada
kierowca i kobieta (kolor włosów raczej jasny). Zaczyna się rozmowa:
- Co się stało?
- To co widać. Samochód rozbity!!
- A Pani nic się nie stało?
- Nie.
- A co się wydarzyło?
- Samochód mi się zepsuł...
- Chyba raczej go Pani rozbiła...
- Nie, nie. Jechałam do koleżanki kiedy samochód się zepsuł, po prostu
stanał. Więc zadzwoniłam do koleżanki. Ona przyjechała swoim fiatem Punto,
nic nie udało się zrobić więc postanowiłyśmy holować samochód do warsztatu.
Jakoś sobie poradziłyśmy z tymi wkręcanymi hakami, plastikowymi osłonkami,
dziwnymi karabiczykami przy lince holowniczej. No i kiedy hol już był
zaczepiony WSIADŁYŚMY OBYDWIE DO FIATA PUNTO i ruszyłyśmy... ...(właściciel
warsztatu z trudem zachowuje powagę)...
... no i na łuku moje cinqecento nie skręciło tylko wyleciało z zakrętu i
uderzyło w drzewo...
... właściciel warsztatu mało nie schodzi z tego świata w spazmatycznym
śmiechu...
Obserwuj wątek
    • sherlock_holmes Re: Podobno autentyk: 03.09.04, 09:02
      Swego czasu nasi wschodni bracia zwozili do Polski auta - byl jeden kierowca i na sztywnym holu ciagnal drugie auto z zablokowana kierownica. Sam widzialem cos takiego kolo Ronda Mateczny, wiec to na pewno nie plotka. Jakos te auta dojezdzaly calo... Moze gdyby te panie tak zrobily, mogly toczyc swoje dysputy w Punto :)
      I nawet jesli ta historyjka to dowcip, jestem prawie pewien ze znalazl sie (lub sie znajdzie) ktos kto tak zrobi (plec bez wiekszego znaczenia - wielu panow nie ma pojecia jak otworzyc maske, nie mowiac chocby o sprawdzeniu oleju...)

      PS. Bladzic jest rzecza ludzka, wiec poprawiam: Cinquecento - bo najgorzej pozostawic kogos w nieswiadomosci ;)))
      • tomek854 Re: Podobno autentyk: 04.09.04, 01:26
        ja to skads skopiowalem.... Zapomnialo mi sie skad :/

        A co do holowania na sztywnym holu - moj wujek kiedys trajdowal maluchem ( ale nie ten o kttorym pisalem tylko inny) i oni tyak na rajdy jezdzili - demontowali zderzak, przyczepiali dyszel od przyczepy specjalnie dostosowany, podlaczali swaitla i heja :) Lata 80-te.
      • staruch5 Re: Podobno autentyk: 04.09.04, 13:33
        raz w zyciu cos takiego widzialem i przecieralem oczy ze zdumienia - myslalem,
        ze mam zwidy. wyprzedzilem tandem auto i auto na holu i w tym z tylu nie bylo
        kierowcy!!! To wlasnie byl taki jakis sztwyny hol montowany do przednich kol -
        to chyba rosyjski wynalazek. ciekawy jestem, czy tak mozna w zgodzie z
        przepisami przejechac z RFN na Wschod...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka