17.03.15, 15:22
Co prawda za samochód, ale się przydadzą.
Odstawiłem właśnie BMW do mechanika (pierwszy raz od ponad dwóch lat).
Nie, nie na lawecie, ten samochód nie jeździ na lawecie :P
Ale w weekend poszedł mi rygiel zamka w jednych z tylnych drzwi, więc postanowiłem zająć się wszystkimi drobnymi upierdliwościami, które od tamtej pory się nawarstwiły (a z których każda z osobna nie zasługiwała jeszcze na zajęcie się nią z osobna).

Summa summarum:
1. Rygiel zamka,
2. coś się z tyłu tłucze (podejrzewam co prawda zaczep tłumika, bo zawieszenie jest jeszcze tip-top, ale zawsze sprawdzić toto trzeba),
3. wymiana płynów eksploatacyjnych (bo dlaczego by nie),
4. podnośnik szyby (tym razem pasażera- pewnie będzie do wymiany),
5. przedmuch przy łączeniu kolektora z rurą kolektorową (ale na razie nic strasznego).

Budżet na "zabawy ucieszne" góra 700-1.000, tak więc kciuki potrzebne właściwie po to, żeby mi ślubna nie kazała auta natychmiast sprzedawać, jak budżet przekroczę :D
Obserwuj wątek
    • wujaszek_joe Re: Kciuki 17.03.15, 16:48
      jak odpowiednio potrzymamy to opatrzność zmniejszy rachunek do góra 150zł :)
      • lobuzek1 Re: Kciuki 17.03.15, 18:29
        W jedności siła. Trzymamy.
        • bassooner Re: Kciuki 17.03.15, 18:52
          kciuków nie potrzymam, bo kciuki są tylko dla zdrowia i nie będziemy ich deklasować dla samochodu (choć forum niby o samochodach) ale mogę ci życzyć niskiego rachunku + VAT ;-)
    • dr.verte Re: Kciuki 17.03.15, 23:44
      nie rozmieniaj na drobne instytucji kciukow

      • rapid130 Re: Kciuki 18.03.15, 16:00
        dr.verte napisał:

        > nie rozmieniaj na drobne instytucji kciukow

        Dołączę się. :D Ostatnio 3-4 razy przy ostrym ruszaniu miałem w Xantii efekt "przeguby są z gumy od gaci". Nie poprosiłem o kciuki, bo zapewne kończy się sprzęgło, albo jest wyciek smarowidła, które brudzi tarczę i docisk.
        Zdjąłem z półki manual Haynesa, postudiowałem na WC tronie. Wyjąłem narzędzia z autoklawu, założyłem maseczkę, włączyłem lampy, pochyliłem się nad stołem... ;-)
        - Nic to. Spróbuję uratować, mamy sporo do stracenia, może jest jeszcze regulacja linki?
        Po wypruciu paru bebechów (akumulator, filtr powietrza z tchawicą, parę osłon) ukazała mi się końcówka linki przy skrzyni. W połowie skali regulacji. Podkręciłem przeciwnakrętkę, modląc się, żeby nie przesadzić. Nie uśmiechało mi się demontować bebechy jeszcze raz.

        Chwila prawdy po złożeniu. Bieg wsteczny wszedł bezgrzytowo, jedynka też gładko.
        I żabka do tyłu! Ups, zrobiłem sobie sportowo krótkie sprzęgło.
        Ale... podoba mi się, a biegi wchodzą czysto jak przedtem.
        No i już nie ma przegubów z gumy od gaci. :DDD

        Tym niemniej, mając słabość do BMW, dołączam się do 3mania kciuków, żeby naprawianie rozeszło się po kosztach.
        • rapid130 Ups... 18.03.15, 16:04
          > Wyjąłem narzędzia z autoklawu, założyłem maseczkę,

          Doktorostwo zaraz napiszą, że to zła kolejność. :D Ale ta "pacjentka" nie pójdzie do sądu.
          • tomek854 Re: Ups... 18.03.15, 16:31
            Mogło być gorzej, mogła być potrzeba założenia maseczki przed pójściem do WC :)
    • edek40 Re: Kciuki 18.03.15, 10:32
      > Budżet na "zabawy ucieszne" góra 700-1.000, tak więc kciuki potrzebne właściwie
      > po to, żeby mi ślubna nie kazała auta natychmiast sprzedawać, jak budżet przek
      > roczę :D

      Czyzby nasze polowki byly jakos spokrewnione?

      Trzymam.

      Sam mam w ten weekend mnostwo roboty. I to raczej grubszej.
    • qqbek OK - urażonych nadużyciem przepraszam. 18.03.15, 13:09
      Kolejnego takiego wątku nie "postawię".

      Z drugiej strony wyceny nadal brak, więc zaczynam się bać :D
      Jakieś tam zaskórniaki mam, żeby wyszło "tysiunc" jak będzie trzeba, żeby tak wyszło, ale nie przepadam za ruszaniem funduszu barowego na cele finansowane zazwyczaj z "funduszu ogólnodostępnego" :D
      • bassooner Re: OK - urażonych nadużyciem przepraszam. 18.03.15, 15:26
        spoko... do żadnego urażenia jeszcze nie doszło... no, mogę ewentualnie zaciągnąć duży palec u nogi co być z papci przy płaceniu nie wyskoczył ;-)
        • qqbek Re: OK - urażonych nadużyciem przepraszam. 18.03.15, 21:31
          U nas na papucie/kapcie/pantofle mówimy "ciapy" :D
          Serio.
          A co do ceny - podnośnik szyby zamówiony nowy (będzie jutro), rygiel zamka jest używany, reszta zabaw do oszacowania, ale raczej nie ma siły, by nie było "czterocyfrowo" :P
          A ja się na piwo z kumplami w piątek wybierałem :P
          I co?
          Tylko piwo mam pić (grzecznie) i nocnym a nie taryfą wracać? Obraza majestatu ;)

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka