xeikon
15.01.16, 18:22
Przychodzi Prezes znanej partii z obstawą na obiad do restauracji.
Zamawia pieczeń z ....żółwia.
Oczekuje na danie i znudzony długim czekaniem wysyła ochroniarza do kuchni by sprawdził co tam się dzieje z jego zamówieniem.
W kuchni kucharz usiłeje zabić żółwia odcinając głowę. Ten za każdym razem gdy kucharz macha nożem, chowa głowę w skorupę.
Ochroniar
z, widząc co się dzieje, birze nóż, wkłada palec żółwiowi w odbyt i gdy zółw z bulu pręży głowę, odrąbuje mu ją.
Zdziwiony kucharz pyta, ską zna taką sztuczkę?
Ochroniarz na to. Mój szef ma krótką szyję, ale czasem trzeba mu pomóc by założył krawat.