Dodaj do ulubionych

Czy mozna miec za duzo mocy?

03.12.04, 20:43
Ostatnie lata przyniosly gwaltowny wzrost mocy pojazdow w wiekszosci klas: M5
i 500km, GTO, corvette i CTS-V - 400km, Impreza - 227-300km, Accord i 240km
itp. Moce samochodow kupowanych w Polsce rowniez rosna.

Jak uwazacie, kiedy i na jakim poziomie zatrzyma sie ten wyscig? Czy
samochody staja sie zbyt potezne?
Obserwuj wątek
    • sherlock_holmes Re: Czy mozna miec za duzo mocy? 03.12.04, 21:22
      O ile rozumiem to, że takie samochody jak Impreza czy Lancer EVO mają duże moce, to już np. nowa M5 to dla mnie lekki absurd. Limuzyna klasy ŚREDNIEJ z 500-konnym V10? Przecież 10 lat temu takie coś było do pomyślenia co najwyżej w Viperze i Mercedesie S-klasie.
      Mnie ciekawi kiedy skończy się moda na zwiększanie wymiarów i masy samochodów. Zaczynam tęsknić do czasów, gdy standardy w klasie b wyznaczył Citroen AX - niecałe 700kg masy, silniki o mocach do ok. 70KM i zużycie paliwa na poziomie opadu szczęki (benzyna ze średnim spalaniem 5 litrów)...
      Co bardziej kuriozalne, gdy na świecie panowała hossa, auta były lekkie, tanie i ekonomiczne. Teraz świat jest w głębokim kryzysie, samochody są coraz cięższe (więcej materiałów), większe, droższe i żłopią coraz więcej paliwa.
      Przy takim postępie za 20 lat Scania będzie produkowała małolitrażowe samochody miejskie - bez zmiany profilu produkcji :) A Peterbilt będzie kompaktem :)
    • marekatlanta71 Re: Czy mozna miec za duzo mocy? 04.12.04, 01:14
      Moim zdaniem powtarza sie historia z konca lat 60'tych - wtedy tez byly tanie
      samochody z mocami po 400 KM. Zaraz potem przyszedl kryzys paliwowy i
      obostrzenia w emisji spalin i skonczyla sie piekna epoka. Podejrzewam ze
      historia sie powtorzy - w ciagu nastepnych kilku lat ceny benzyny pojda do gory
      i wszelkie 500 konne monstra znikna z rynku a na ich miejsce wejda 500 konne
      monstra z hybrydowymi silnikami palace w normanej eksploatacji 4-5 litrow na setke.
      • drpawelek Re: Czy mozna miec za duzo mocy? 04.12.04, 01:37
        Tak, ceny paliwa i koszty eksploatacji to jedna sprawa. Koszty ubezpieczen -
        nastepna. Innym ciekawym pytaniem jest to, czy nastepna generacja M5 osiagnie
        600km i czy Corvette model 2012 bedzie rozpedzac sie do 60mph w czasie ponizej
        3.0s. Gdzie znajduja sie praktyczne granice mocy samochodow uzywanych przez
        zwyczajnych kierowcow na publicznych drogach?
      • mejson.e Ekonomia 04.12.04, 12:07
        marekatlanta71 napisał:

        "Moim zdaniem powtarza sie historia z konca lat 60'tych - wtedy tez byly tanie
        samochody z mocami po 400 KM. Zaraz potem przyszedl kryzys paliwowy i
        obostrzenia w emisji spalin i skonczyla sie piekna epoka. Podejrzewam ze
        historia sie powtorzy - w ciagu nastepnych kilku lat ceny benzyny pojda do gory
        i wszelkie 500 konne monstra znikna z rynku"

        Mam dokładnie takie samo zdanie.
        Jeżdżę ostatnio dużo i koszty paliwa stanowia bardzo ważny składnik mojego
        budżetu, więc mocno dziwi mnie powszechna gonitwa, styl jazdy gaz-hamulec,
        łamanie ograniczeń prędkości i to wszystko bez istotnego wpływu na czas
        przejazdu ale zwiększające zużycie paliwa nawet o 50%.
        Gdy do tego dojdzie wielokrotnie wieksza moc silnika, to wszechobecne
        marnotrawstwo paliwa dochodzi do absurdu.

        "a na ich miejsce wejda 500 konne monstra z hybrydowymi silnikami palace w
        normanej eksploatacji 4-5 litrow na setke."

        Oby!
        Tylko ile będą kosztować?

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        "Ruch jest przyczyną wszelkiego życia."
        (Leonardo Da Vinci)
        • tomek854 Re: Ekonomia 04.12.04, 15:00
          A ja sobie wczoraj Mad MAxy poogladalem :) Ciekawe ile maja tamtejsze autka :) Tylko jakos nei wygladaja na takie, co sa dostosowane do czasu braku paliwa :)
        • drpawelek Re: Ekonomia 04.12.04, 15:52
          Hybrydowa Honda S2000? Bardzo interesujace.
          • wowo5 Re: Ekonomia 05.12.04, 00:45
            Nie bedzie hybrydowych mostrow o duzych mocach dopuki baterie beda takie jakie
            sa. Gdyby baterie byly pojemniejsze juz dzisiaj jezdzilibysmy elektrycznymi
            monstrami i rozwazali ogromne momenty obrotowe i elastycznosc tych pojazdow. Co
            do wiekszej masy to jest to czesciowo podyktowane przepisami bezpieczenstwa.
            700kg auto w crash-tescie wypadloby blado. W USA nie sprzedaje sie Smartow,
            poniewaz nie spelniaja wymogow bezpieczenstwa. Lotusowi zajelo wiele lat by
            uczynic Elise wystarczjaco bezpieczna by mogla przejsc testy w USA.
            • marekatlanta71 Re: Ekonomia 05.12.04, 03:19
              wowo5 napisał:

              > Nie bedzie hybrydowych mostrow o duzych mocach dopuki baterie beda takie jakie
              > sa.

              Ale beda pojazdy o rozwiazaniach takich jak Honda Accord Hybrid i Lexus RX 400
              gdzie do porzadnego silnika benzynowego doklada sie deaktywacje cylindrow,
              gaszenie na postoju no i selektywne wylaczanie w czasie jazdy w miescie (tylko
              RX). Juz nawet Dodge Magnum ma deaktywacje cylindrow. Mysle ze stanie sie to
              coraz powszechniejsze.

              > Gdyby baterie byly pojemniejsze juz dzisiaj jezdzilibysmy elektrycznymi
              > monstrami i rozwazali ogromne momenty obrotowe i elastycznosc tych pojazdow.

              Swieta prawda.

              • frax1 Re: Ekonomia 06.12.04, 23:32
                Nie wiem czy zauważyłeś, ale teraz duża część aut jest dostępna w wersja
                hybrydowych. Spalinowy + elektryczny ta kombinacja staje się popularna, mimo iż
                nie przynosi to bardzo wielkich korzyści w zużyciu paliwa (choć nie pozostaje
                bez znaczenia), to ma to ważniejsze znaczenie. Przyczynia się do popularyzacji
                technologi, miną lata kiedy będzie ona doskonała ale ta sama historia miała
                miejsce z ABS'em itd. Co ciekawe, wszyscy jadą po amerykańskich autach a tam ta
                technologia staje się dużo powszechniejsza(ilość dostępnych modeli) niż w
                Europie i pewnie dzięki temu szybciej się spopularyzuje.
                Pozdrawiam
        • art_0 Re: Ekonomia 05.12.04, 12:40
          No tak, ale obecnie te 400-500 konne pojazdy nie pala 25-30l tak jak muscle-
          cary tylko powiedzmy ze ....nascie. Po drugie tamte auta byly dostepne dla
          smiertelnikow (no moze w tanszych wersjach 300konnych). A dajmy na to takie M5
          czy SL 65 AMG raczej nie jest kupowane przez biednych studentow. A co jak co
          ale ludzi ktorzy zarabiaja 1 mln euro (jest ich coraz wiecej, nie tylko w
          Niemczech) rocznie stac na to by placic kazde sumy za paliwo. Najwyzej wrzuca
          sobie to w koszta firmy.
          Hybrydy >500 konne? Jakos nie wierze, no chyba ze będzie to 450 konny benzyniak
          + 100 konny elektryczny. To ze bedzie caly czas wykorzystywany potencjal
          silnika benzynowego to chyba nie trzeba dodawac, a zakup takiego auta bedzie
          mial sens tylko z punktu widzenie jakichs ewentualnych odliczen czy znizek przy
          ubezpieczeniu.


          pozdrawiam

          Art
          • drpawelek Re: Ekonomia 05.12.04, 14:29
            Oczywiscie, M5 nie jest samochodem popularnym, ale nawet rodzinne sedany
            sprzedawane w USA maja ponad 200hp. Nowy mustang za ok. 23k$ ma 300hp,
            podobnie WRX i STi oraz EVO - w cenach na warunki amerykanskie bardzo
            przystepnych oraz Pontiac GTO - 350-400hp w cenie ponizej 30k$. Hybrydowy
            Accord ma moc ponad 200hp, przyspiesza lepiej niz wersja benzynowa. Nic nie
            stoi na przeszkodzie, zeby pojaila sie jego wersja coupe.

            • marekatlanta71 Re: Ekonomia 05.12.04, 17:44
              bkcobra.com/
              437 KM na kolach za $32.500.
              • frax1 Re: Ekonomia 08.12.04, 02:00
                Przysłałem zdjęcie na stronke forumową :) Czarny... moim zdaniem dużo
                fajniejszy od srebrnego... wiem że nie ta kategoria cenowa, ale wolał bym to od
                Corvette i do tego jakiś małe autko do sklepu ;)
                Pozdrawiam
            • art_0 Re: Ekonomia 06.12.04, 20:05
              Auta "rodzinne" w podstawowej wersji silnikowej sprzedawane w USA z reguly maja
              wieksza moc i wieksze silniki niz ich konkurenci w Europie. To fakt oczywisty.
              No i to ze sa wyraznie tansze to fakt numer dwa (w Polsce/Europie w znakomitej
              wiekszosci przypadkow za nowe auto o mocy 300 KM trzeba wylozyc duzo ponad
              200.000 PLNow, a to jakies 65.000 USD). Ale czy oznacza ze wojna na moce
              silnikow zakonczy sie jakim spektakularnym kryzysem? Watpie....Wg mnie to
              bardzo malo prawdopodobne by podstawowe sedany byly wyposazane w silniki
              300konne. Przyklady aut ktore podales to wszystko auta z silna sportowa nuta.
              Czy uwazasz ze taki Crown Victoria czy Regal będzie mial (w perspektywie
              najblizszych 5-7 lat) podstawowy silnik o mocy 300KM? Moc aut będzie rosla, ale
              nie sadze by mialo to oznaczac ze za 5 lat ciezko bedzie znalezc rodzinnego
              sedana o mocy 200 KM.
              A na koniec dodam ze mieszkancy USA (mimo iz dysponuja w swoich samochodach
              wieksza moca, a co za tym idzie zuzywaja wiecej paliwa) i tak placa mniej za
              paliwo niz ich europejscy odpowiednicy....co by bylo gdyby przyszlo Wam placic
              za galon np 5-7 USD?

              pozdrawiam

              Art
              • drpawelek Re: Ekonomia 06.12.04, 22:22
                Oczywiscie, mam tutaj na mysli bardziej rynek amerykanski. Pisze tutaj o
                samochodach, ktore sa cenowo dostepne dla przecietnego smiertelnika.

                Pamietamy jednak "wzmocnionego" poloneza o mocy 86km! A Buick Regal GS juz
                ladnych pare lat temu mial silnik 240hp ze sprezarka.
                • marekatlanta71 Re: Ekonomia 06.12.04, 22:45
                  Ten sam silnik jest w moim Grand Prix GTP - poza 240 KM ma ten silnik 280 lb/ft
                  momentu obrotowego co w polaczeniu z automatem daje zdumiewajacy odjazd ze
                  startu. Niestety jedynka sie konczy kolo 80 km/h a wraz z nia przyspieszenie
                  a'la dragster.

                  Aha - ten silnik ma zdumiewajace mozliwosci zwiekszania mocy - poczynajac od
                  malych przerobek typu zwiekszenie cisnienia doladowania ($70), wymiana komputera
                  ($200), a skonczywszy na nowym wydechu ($2K), intercoolerze ($1K), tlokach i
                  korbowodach ($1K), wiekszej pompie paliwa, innym ukladzie zaplonowym,
                  poprawionej skrzyni biegow, mechanizmie roznicowym itp. itd. Sa egzemplarze
                  wyciskajace 500-600 KM, 300 KM podobno mozna uzyskac bez zbytniego zmniejszenia
                  trwalosci...
                • art_0 Re: Ekonomia 07.12.04, 00:00
                  A jaki byl procent sprzedazy GSow w stosunku do zwyklego? Czy nie taki sam jak
                  np Mondeo ST220 do zwyklego 2.0, czyli pewnie jakies 1:100 :))))

                  Ja tam nie mam nic przeciwko wojnie producentow....przynajmniej jest sie czyms
                  ekscytowac :) Ale wydaje mi sie ze juz wkrotce (za 3-4lata) sie to skończy. I
                  wcale nie z powodu wysokiego spalania, czy czystosci spalin. Przy mocach rzedu
                  500 KM jest koszmarnie ciezko przeniesc moc na asfalt, silniki zaczynaja byc
                  dlawione z racji momentu obrotowego ktorego nie sa w stanie przeniesc skrzynie
                  biegow. 65 AMG juz jest trudno prowadzic, a w zanadrzu juz czeka 69. Na jakis
                  czas naped na 4 kola rozwiaze ten problem, ewentualnie mnostwo ograniczajacej
                  elektroniki.

                  pozdrawiam

                  Art

                  P.S. A Poldek to byl tez w super mocnej wersji 104KM :) - mowie o seryjnych
                  pojazdach
    • bocian4 Re: Czy mozna miec za duzo mocy? 07.12.04, 10:33
      Nie wiem czy dobrze rozumiem pytanie ale autorowi chodzi bardziej gdzie jest
      granica mozliwosći.
      PAmietam ze czytałem kiedys artykuł o tym ze ktoś przerobił S60 T5 na autko z
      ponad 300 KM. I przyspieszenei w stosunku do wersji 250 konnej zmniejszyło się
      zaledwie o 0,2 s. Daltego gdyz koła nie były w stanie przenieść tej mocy na
      asfalt z powodu utraty trakcji.
      Dla kazdego pojazdu z różnymi oponami jest gdzieś granica gdy zwiększanie mocy
      nei zmniejszy np. czasu 0-100 bo po prostu opony beda na granicy zrywu juz przy
      np. 300 KM i 200 KM wiecej nic nei da.
      Ta granica moim zdaniem jest podobna dla wszystkich jeżeli weźmiemy pod uwagę
      współczynnik kg/KM biorąć pod uwagę podobny rozmiar opon i rodzaju napędu
      (przód, tył, 4x4, rozkąłd mas w samochodzie, itp).
      A gdzie to jest? Jakoś nawet F1 ma koło 700 - 800 KM a nie dużo więcej.
      • niknejm Re: Czy mozna miec za duzo mocy? 07.12.04, 13:10
        bocian4 napisał:

        > A gdzie to jest? Jakoś nawet F1 ma koło 700 - 800 KM a nie dużo więcej.

        Obecnie jest pod 900KM. Bo trudno wycisnąć jest więcej z silnika 3L bez
        turbo. :-)
        I nie mozna stosować 4X4. Za to opony są superszerokie, no i na suchy asfalt -
        slicki.

        Pzdr
        Niknejm
        • sherlock_holmes Re: Czy mozna miec za duzo mocy? 07.12.04, 15:26
          Obawiam się, że przy technice F1 dołożenie turbosprężarki tylko popsułoby efekt... Zresztą - powoli kończą się możliwości rozrządu. Przy 18 tys. obr/min tylko pneumatyczne sterowanie zaworami wydala, zwiększenie prędkości obrotowych będzie prawdopodobnie technicznie niemożliwe.
          Ciekawe swoją droga jakie obroty miałby wirnik sprężarki w silniku kręcącym się 18 tys. obr/min?
          PS. Na końcu rur wydechowych musiałyby byc siatki ochronne - przed wylatującymi urwanymi częściami silnika :)
          • marekatlanta71 Re: Czy mozna miec za duzo mocy? 07.12.04, 22:48
            sherlock_holmes napisał:

            > Obawiam się, że przy technice F1 dołożenie turbosprężarki tylko popsułoby efekt

            Obawiam sie ze nie masz racji. Popatrz na dragstery - gdy mozna stosowac
            doladowanie, to moce rzedu 10000 KM nie sa niczym specjalnym.
            • sherlock_holmes Re: Czy mozna miec za duzo mocy? 08.12.04, 09:53
              Silnik w dragsterze musi wytrzymać 2-3 minut. W F1 silnik musi obecnie wytrzymać dwa wyścigi + sesje treningowe i kwalifikacyjne - zatem nie jest sztuką zrobić silnik o kolosalnym wysileniu, do tego o pojemności czasem kilkanaście razy większej niż w F1, za to o trwalości zgoła symbolicznej.
      • drpawelek Re: Czy mozna miec za duzo mocy? 07.12.04, 15:07
        Nie chodzi mi o samochody F-1, lecz o pojazdy dostepne w sklepie, za dosc
        przystapne ceny. Widze tutaj kilka problemow:

        1. Mozliwosci techniczne - problemy z trakcja itp.

        2. Koszty eksploatacji - np. nowy kryzys paliwowy albo ograniczenia emisji
        spalin.

        3. Koszty ubezpieczenia - czy ubezpieczyciele beda nadal tolerowac np. super-
        szybkie kompakty?

        4. Mozliwosci przecietnych kierowcow - mnie osobiscie jazda WRX STi bardzo
        meczyla i wymagala zdwojonej uwagi. Jak na codzien jezdzi sie samochodem ,
        ktory przyspiesza do setki w 4s? Elektronika jest tutaj pomocna, ale wtedy
        dostepna moc danego samochodu zostaje sztucznie zanizona.
        • sherlock_holmes Re: Czy mozna miec za duzo mocy? 07.12.04, 15:23
          Gdyby granicę wyznaczał zdrowy rozsądek, wyścig mocy już dawno by się skończył :)
          • marekatlanta71 Re: Czy mozna miec za duzo mocy? 07.12.04, 22:52
            sherlock_holmes napisał:

            > Gdyby granicę wyznaczał zdrowy rozsądek, wyścig mocy już dawno by się skończył
            > :)

            Nie zgadzam sie. Przyspieszenie samochodu jest niewiele mniej wazne jak droga
            hamowania. I dopoki wszelkie pojazdy nie beda dobijac do setki w 4 sekundy
            dopoty wyscig mocy bedzie trwal.

            Obecnie granica dla sedanow jest 6 sekund - ponizej tej wartosci sa juz
            wylacznie pojazdy egzotyczne i paru pretendentow (jak np. moja Hondzina). Kilka
            lat temu ta granica bylo 7 sekund.
            • frax1 Re: Czy mozna miec za duzo mocy? 08.12.04, 02:10
              Moim zdanie w zwiększaniu przyśpieszenia do setki i eleastyczności nie ma nic
              złego. Można przecież tak wysterować silnik, że będzie łagodnie wchodził na
              obroty w pierwszej fazie wcisnięcia gazu a dalej będzie tzw. młyn.
              Przyspieszenie i elastyczność to jest bezpieczeństwo, a nad trakcją powinna
              czuwać elektronika. Tak samo nie skończy się wyścig w dziedzinie coraz lepszych
              hamulców.
              Z drugiej jednak strony popatrzcie że prędkości maksymalne nie są już tak
              żyłowane.
              Pozdrawiam
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka