marekatlanta71
30.01.05, 22:29
W piatek wieczor napadla na ZIMA. Nie taka jak w PL (snieg tp.) ale i tak
narobila sporo zamieszania - padal marznacy deszcz zamieniajacy drogi w tory
do jazdy szybkiej na lyzwach. Niestety kierowcy mieli opony i bylo
smiesznie/strasznie. My wczoraj (sobota) nawet samochodow z garazy nie
wystawialismy, wszelkie zakupy na piechote. Za to bylo wielu stracencow ktorzy
wyjechali na drogi a potem na barierki, slupy, drzewa i inne wystajace z ziemi
elementy. Dwie osoby podobno zginely, bylo tysiace stluczek. Jechalem dzis i
patrzylem z przerazeniem na to jak wiele samochodow ma slady wczorajszych jazd
i w jak wielu miejscach mozna zobaczyc lezace zderzaki i tym podobne elementy
nadwozia. Dzis przyszlo sloneczko, cieply wiatr i w kilka godzin wszystko
zniklo jakby nic nie bylo.
Tu mozna sobie pare zdjec obejrzec:
www.wsbtv.com/slideshow/4143568/detail.html?qs=;s=1;p=;dm=ss;w=320
www.wsbtv.com/slideshow/4143904/detail.html?qs=;s=1;p=;dm=ss;w=320